Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
29 września 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA ŚRODA ŚLĄSKA OSZUSTWA KOMORNIKA ALBERT MASTERNIAK ARNOLD PANTERA

Apel do mieszkańców Środy Śląskiej, którzy czują się oszukani przez komornika sądowego – Alberta Masternaka i sędziego Arnolda Pandera.

W nawiązaniu do publikacji zamieszczonej na Afery Prawa i innych portalach internetowych, link

/index2. php?p=teksty/show&dzial= komornicy&id=2493

osoby poszkodowane w ramach inicjatywy obywatelskiej mają zamiar dotrzeć do wszystkich osób poszkodowanych przez pozaprawne działania ww. funkcjonariuszy publicznych.


Dlatego uprasza się wszystkie te osoby do przesyłania informacji dotyczących ich problemów z komornikiem poprzez wysyłanie listów e-mail na adres redakcji.

Zdając sobie sprawę, że Internet nie jest dostępny dla wszystkich, aktywowany został, z inicjatywy osób poszkodowanych specjalny numer telefonu dyżurnego, pod którym można się kontaktować z redaktorem dyżurnym Afer Prawa - 668 530 254

AP

Komornicy przed sądem

Zarabiali kokosy, ale było im mało. Śląscy policjanci z wydziału do walki z korupcją przyjrzeli się dokładnie działaniom komorników i zakończyli kilka śledztw.

Do sądu trafił właśnie akt oskarżenia przeciwko komornikowi z Tychów, któremu postawiono 153 zarzuty. To już siódmy śląski komornik, którego prokuratura oskarżyła w ostatnim czasie o oszukiwanie klientów. Łącznie postawiono im ponad 900 zarzutów. Klienci ponieśli przez nich straty w wysokości grubo ponad 3 mln zł. W żadnym innym regionie nie ma tylu spraw i o takiej skali.

Śląscy komornicy nie mogą narzekać na biedę. Według danych resortu sprawiedliwości zarabiają najwięcej w kraju w tej grupie zawodowej. Sumy są duże, ale trzymane w ścisłej tajemnicy. Chociaż są funkcjonariuszami zaufania publicznego, nie ujawniają dochodów. Wyjątkowo resort sprawiedliwości podał je niedawno do wiadomości. Okazało się, że średni miesięczny dochód komornika z woj. śląskiego wynosi 50 tys. zł. Najniższy, z woj. lubelskiego - 30 tys. zł.

- Brak jest regulacji prawnych zobowiązujących komorników do przekazywania ministerstwu sprawiedliwości informacji o dochodach. Uzyskane wcześniej dane zostały uzyskane przez nas w ramach współpracy z resortem finansów, w toku prac nad taksą komorniczą - wyjaśnia Wioletta Olszewska z biura prasowego resortu.

Katowicki komornik Henryk G, skazany w tym roku przed Sąd Rejonowy w Raciborzu na rok więzienia w zawieszeniu na pięć lat, łączną sumę grzywny i zadośćuczynienie pokrzywdzonym w wysokości 600 tys. zł (wyrok nieprawomocny), był bogaty. Sąd ujawnił, że osiągał miesięcznie 250 tys. złotych dochodu. Uzasadniając wyrok, sąd zauważył: "Postępowanie uwidacznia jego niskie pobudki, jakimi się kierował, a polegały one na osiągnięciu najwyższej z możliwych korzyści majątkowej każdą drogą, każdym sposobem, pomimo osiągania bardzo wysokich dochodów. "

Oskarżeni komornicy oszukiwali głównie firmy związane z górnictwem, chociaż nie tylko. Komornik z Tychów, wspólnie z dwoma podwładnymi, zarobił na zawyżaniu opłat prawie 150 tys. zł. i to tylko w ciągu dwóch lat. Podejrzani okazali się na tyle sprytni, że oficjalnie nie mają żadnego majątku, który dałoby się zabezpieczyć na poczet przyszłych kar.

Na taką samą sumę zawyżył sobie bezprawnie opłaty komornik z Bytomia, któremu prokurator postawił 89 zarzutów. Gliwicka komornik Irena R., która odpowiada przed Sądem Rejonowym w Gliwicach, zdaniem prokuratury, zarobiła na oszustwie 430 tys. zł. Postawiono jej 137 zarzutów. Komornik z Tarnowskich Gór dostał 120 zarzutów, oskarżono go o wyłudzenie 40 tys. zł. Rekordzistą jest jednak komornik z Rudy Śląskiej, któremu postawiono 424 zarzuty i oskarżono o oszustwa w wysokości 2,3 mln zł. W zawodzie pracował pięć lat, ale taką sumę miał wyłudzić w krótszym czasie. Rozzuchwalony bezkarnością, żądał opłat dziesięciokrotnie wyższych niż mu się należały, zabierał pieniądze z funduszu socjalnego i z wypłat dla pracowników. Zdaniem prokuratury na 2,2 mln naciągnął Kompanię Węglową, reszta pochodzi z oszustw wobec innych klientów. Jego proces nadal się toczy.

Dotychczas komornicy rzadko odpowiadali sądownie. Śląska policja wykonała ogromną pracę i przełamała tabu. Przez wiele lat nikt nie reagował na skargi na komorników, o czym świadczy statystyka. W ciągu siedmiu lat w całym kraju odwołano tylko jednego komornika z powodu skarg. Płacowe kominy komorników, które jak widać, wielu nie powstrzymuje od oszustw finansowych, mogą jednak wkrótce poważnie się zmniejszyć. Resort sprawiedliwości planuje zwiększenie liczby kancelarii komorniczych, zgodnie z nowelizacją ustawy komorniczej, która weszła w życie pod koniec grudnia 2007 r. Nowe przepisy uprościły procedury obsadzania wakatów i wprowadziły konkurencję na rynku egzekucji.

Przed reformą działały w Polsce 652 kancelarie komornicze. Resort sprawiedliwości w tym roku wydał zarządzenia o utworzeniu 113 stanowisk komornika sądowego.

- Część tych stanowisk jest już obsadzona. Trwają także prace nad zarządzeniem o utworzeniu kolejnych, około 30, nowych stanowisk komorniczych - wyjaśnia Joanna Dębek z resortu sprawiedliwości.

Przeciwko tym projektom stanowczo protestuje samorząd komorniczy.

- To pochopna decyzja, może doprowadzić do upadku istniejących już kancelarii komorniczych. Media nakręcają niechęć wobec komorników, zwłaszcza po ujawnieniu ich prowizji przy egzekucji szpitalnych długów. A przecież to było i jest zgodne z prawem. Nieprawda, że nadal tyle zarabiamy, może kiedyś dochody niektórych były naprawdę wysokie, teraz to się zmieniło. I z tego dochodu trzeba również utrzymać kancelarię - tłumaczy Jolanta Żołna, przewodnicząca Izby Komorniczej w Katowicach.

Szpitale i firmy węglowe to był najłatwiejszy łup dla komorników. Wystarczyło czasem wysłanie jednego listu, żeby popłynęła rzeka pieniędzy. Komornicy liczyli sobie zawsze najwyższe, 15 proc. prowizje. W projekcie nowelizacji ustawy komorniczej był zapis, który pozwalał dłużnikom zaskarżyć te sumy do sądu. Szpitale bardzo by na tym skorzystały. Ale okazało się, że z ustawy przepis wyparował. Komornicy nadal mogą ściągać astronomiczne sumy za prostą, administracyjną czynność. Nic dziwnego, że walka o ograniczanie konkurencji jest w tej dziedzinie ostra.

Grażyna Kuźnik - POLSKA Dziennik Zachodni

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.