Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 grudnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Zygmunt Jan Prusiński PREZENT NA SWOJE URODZINY 30 Września 2009 roku skończę 61 lat !!! - zdrowia i dużo witalnej muzy od redakcji AP :-)

Do Czytelników Saloniku Ciszy – Poezji !

Róbcie sobie kopie tych wierszy, bo są ważne w XXI wieku w Polsce, i nie tylko bo w Europie i na całym świecie, gdzie żyją Polacy.

Ja nie piszę na zamówienie – może te wiersze zamawia moje Serce...

autor - Zygmunt Jan Prusiński
Ustka. 24 Września 2009 r.

Modlitwa Emigrantki

"Cieszę się, że spocznę tutaj, w tej zapłakanej indiańskiej ziemi, ale wolna duchem”. – Mira Kruszewska, Seattle.

* * *

Zygmunt Jan Prusiński

NA TEJ ZIEMI JEST TYLKO SŁOWO


Motto: „Każdy umiera w samotności” –
Dennis Lehane z książki „Mystic River”.

Kobieta skarży się, jak liść. Delikatnie
otwiera nagą myśl, pełna szacunku do światła.

Turlamy to, co pamiętamy. Przychodzą zaklęcia
wedle każdego postu z osobna. Wstań.

Wstań poetko do tego słowa. Na końcu
dopisz aksamitny kolor serca; można tak ?

Jesienie Mario spadają. Depczesz liście w parku,
by posłuchać tylko szelestu, z pustego orzecha.

12.11.2008 – Ustka


Zygmunt Jan Prusiński

BO
Z TOBĄ JEST HORYZONT PAMIĘCI

Weź ode mnie te małe słowa z Ojczyzny.
Weź moją miłość Polski – poczujesz ją,
że jest mi bliska, każdego dnia i każdej nocy.

Tylko jak raniutko budzę się, witają mnie
mewy, te samoistne rzeźby na dachach w Ustce,
krzykliwe za mnie dźwięki układają zniewolone.

19.11.2008 – Ustka

Zygmunt Jan Prusiński

WOBEC CZASU IDZIEMY Z MGŁĄ BEZ SUKCESU


Wiktorowi Ciszkowi

Motto: Filozofów to u nas pod dostatkiem, jak ulęgałek – Z.J.P.


- Sączymy szczęście przez dziurę w desce,
na lot jaskółki spoglądamy przed deszczem.

Pytamy się jezior, rzek, ogrodów i sadów,
drogi z nowinami w koszyku do lasu.

Pytamy się nocy i latarni na ulicy,
kobiety wyschniętej z portfelem pustym.

Pytamy się wciąż beznamiętnie i po cichu,
ile można żyć z milczącymi kamieniami ?

-
Sączymy szczęście w dziurawym kaloszu,
bez wiary powrotów, że Polska to kraj nasz !

22.11.2008 –
Ustka

Zygmunt Jan Prusiński

ZADBAĆ O SWÓJ KRAJ


Motto: Nic nie przeszkadza kiedy bronimy Dobro i je propagujemy – Z.J.P.

Pamięci Wiesławie Kwiatkowskiej

Jeśli
to hasło jest obce, to kup sobie lizaka,
zabaw się w dzieciaka, nic po tobie
w tej epoce – liście drzew wyrosną bez ciebie.

Zadbać o swój kraj, to nauczyć się przymierza,
wobec woli każdego istnienia, a szarpać
druty na gitarze możesz po zachodzie słońca.

Zakwitł w tej epoce totalny egoizm,
nawet gadki nie są owocne – tylko pestki
szukają miejsca by się skryć w ziemi.,

i to jest ważne że nowe wyrosną listki.

15.01.2009 – Ustka

____________________Posłowie:

Jerzy Giedroyć, redaktor paryskiej „Kultury”, nie zaakceptował, miał podobną opinię, że „okrągły stół” był zdradą narodową.

6.02.2009 r.

ZŁO ZAWSZE JEST GLORYFIKOWANE…
W POLSCE UBEK TO ŚWIĘTY GOŚĆ… HISTORIA ZMIAŻDŻONA PIASKIEM…

Zygmunt Jan Prusiński

BO
SĄ PARSZYWI I PARSZYWKI

(Wiersz ten dedykuję „Dziewczynom spod jednej celi”,
wczoraj przeżyłem Wasze Bohaterstwo w więzieniu).

Przyszła do mnie niespokojna noc – dziękuję.
Tak, dziękuję za tę właśnie Polskę, z tej celi,
gdzie w sobie chroniły i broniły dumę Polki.

Dziękuję Wam moje Posągi Historii, wcale
nieznanej – poturbowanej w każdej minucie.
Jeśli jest coś do zrobienia, to pamięć o Was !

Jesteście Ikonami zapomnianej pieśni –
Solidarnościowe Dziewczyny biegły do wolności,
niestety zatrzymał je Czerwony Duch Obłędu.

Ci mordercy z legitymacją PZPR: Bądźcie przeklęci !
Wijcie się w bólach aż do śmierci, za polskie Serca !!!

17-12.2008 –
Ustka

Zygmunt Jan Prusiński

BO
MY TO ŚWIATŁY NARÓD

Jesteśmy najbardziej ukochani przez Boga,
my niewolnicy XX i XXI wieku.
Nikt z nami się nie liczy, nawet i jaszczurka
w słońcu czy zaskroniec szykujący skok
na zieloną żabkę.

Polak musi być niewolnikiem Europy,
bo nie umie przyjąć do serca, kim jest,
i dlaczego trzeba bronić tożsamości
i ojczyznę ogarniętą z litości przez obcych.

Polska to kraina analfabetów, wtórna
ciemnota podskórnego strachu. –
Tu każdy jest dowódcą kilku sztachet
krzywych za horyzontem.

30.01.2009 – Ustka

Zygmunt Jan Prusiński

W TYCH TWARZACH BYŁ SOCJALIZM


Motto: Czym się różni socjalizm od komunizmu ?

Wczoraj oglądałem film dokumentalny,
wykruszone fragmenty Polski w PRL.

Co
dokonali barbarzyńcy to wiemy,
ale te twarze – smutne twarze,
gdzieś za biegiem historii
czarna tęcza unosi się do dzisiaj.

Zbrodniarze z różą w zębach,
z ideologią plastra słoniny,
gumowców czy gumofilców
i kufajek na niedzielny poranek.

W tej pajęczynie socjalistyczny człowiek
unosił się ptakiem z drewna –
tylko pisk gdzieniegdzie, rzadko krzyk,
i życie zeszło z niego – na niczym.

10.02.2009 – Ustka

POEZJA ZAANGAŻOWANA POLITYCZNIE

Zygmunt Jan Prusiński

ORMOWCY - ZBOCZEŃCY


Pamięci Lucjana Prusińskiego

Byłem chłopcem w Otwocku ojcze.
Widziałem tych niewolników w mundurach;
cała Polska była nimi namalowana.

To była „siła” bez siły – prędzej
taka propagandówka z sowieckim akcentem.

Szli chłopcy do wodopoju, stado baranów
którzy
sami nie wiedzieli, czego bronili:
trawy, mleczów, a może tylko pokrzyw.

Krzywdy były nie zmierzone
nikt z centymetrem czy metrówką
nie biegał jak geodeta po polu.

Te mendy które staczały się,
nie znaczyły nic w świecie insektów.

30.01.2009 – Ustka

Motto:
„Ojczyzna ojczyzn. Kraina narodów, które są równymi członkami jednej rodziny ludzkiej. Nie federacja i konfederacja. Kraj istniejący dlatego, że ludzie różnych narodowości i różnych kultur nazywają go swoją ojczyzną, domem, arką przymierza. Jedna z najpiękniejszych, postromantycznych utopii, jaką zrodził wiek XX”
– Józef Mackiewicz.

_______________________________

Zygmunt Jan Prusiński

CZESŁAW NIEMEN WŚRÓD NAS

Aleksandrowi Szumańskiemu

Motto: „Proszę tam na siebie uważać” – Marek Niedźwiecki

Twoja muzyka Czesławie, to jak żyły ziemi polskiej.
Komunizm dla ciebie był złomem na stosie –
śpiewałeś o tym tylko dla tych, którzy mieli słuch.

Raz byłeś w jury Czesławie, śpiewałem tam
swoje ballady dla zniewolonego kraju –
nie doszedłem do finału.

Tego rodzaju piosenki nie były w modzie
w formie protestu,
mogliby i ormowcy i zomowcy zaaresztować te pieśni.

Czesławie znad rzeki żółtych kwiatów, graj nam
wszystkimi dźwiękami. Polska to dziwny kraj,
bo nigdy nie może być wolna i uszczęśliwiona.

- Sowa czuwa… z głębokiego lasu.

15.02.2009 – Ustka

Zygmunt Jan Prusiński

NAJDALEJ DOJDZIESZ DO CISZY

Możesz się kryć za firanką, łatwo to widać.
Ulica brzęczy dźwiękami, chłopcy z chustami
wybielają swoje życiorysy, są aksamitni
wedle nauk skądinąd nie zawsze trafne akcenty
wracają z echem chóralnym, tylko bębny
ważne są w rytmie poturbowanego życia,
gdzie i nawet liść nie upadnie tuż obok,
by go podnieść i schować do książki –
choćby do tomiku wierszy gdzie opisuje poeta,
że żył sobie taki cichy za firanką Pan Cogito

14.08.2008 – Ustka

__________________________

No i tak powstał przed chwilą ten wiersz z inspiracji po przeczytaniu wiersza „Przesłanie Pana Cogito” Zbigniewa Herberta.

Zygmunt Jan Prusiński

WIWAT KOMUNA !...

Wiwat komuna ! – Rzekłby niejeden dzisiaj.
Swawolne baraszkowanie po rosie,
by nie spadła ani jedna kropelka.

Świat duchów z naprężonymi mięśniami,
gniotą latawce w uścisku
powróciwszy z dalekich krajów.

Na brudnej szybie nic nie widać,
(jedynie komar romansuje z komarzycą)
wedle znanej pieśni – „Daj z rana”.

Rozciąga się flegma dnia,
syczy prostokąt w Magdalence
na papierze tani kleks –

i to jest dzieło…

14.03.2009 – Ustka

Zygmunt Jan Prusiński

TEN CZŁOWIEK KTÓRY JEST WIELKI


Kazimierzowi Świtoniowi

Motto: Melodia słowna do heroicznego człowieka

Stałem obok ciebie w kościele w Słupsku,
modliliśmy się do Pana Boga za naszą ojczyznę.

Czy myślisz Kazimierzu że doszły te słowa,
jakiż ciężar poświęcenia jest by naród zbudzić do czynu.

-
Po co walczyć jak wystarczy salceson, grzbiety kurze,
świńskie ogony; nie musimy jeść szynki !

Uwijam się w mojej poezji w paradoksie, i w niej nie ma
słów wolnych – cenzura za czarnym rogiem czeka.

Mój Przyjacielu z Południa spójrz w niebo,
iskrzy się wielka łza na deszczu: to Matka płacze –
to nasza Ojczyzna płacze.

15.12.2008 – Ustka

Zygmunt Jan Prusiński

ŻARCIKI Z KOZŁEM BEZ ROGÓW


Okradają nas z życia nagminnie, nie ma modlitw, pieśni, wierszy. Nie ma mieczy by każdemu łeb uciąć w Imieniu Narodu – jak to czyniła polska narodowa Armia Krajowa.

- Czy mamy Prawo bronić Polski ? Nie mamy prawa. Konstytucja nie dla nas a dla bandy złodziei ! Boimy się o tym mówić oficjalnie, kto nas zżera by post trwał do końca.

Zachowujemy się jak kozioł bez rogów – nawet nie chcemy się zjednoczyć. Wolimy uciec od problemów, które obezwładniły nas ze wzorów historii, gdy matka wzywała syna do obowiązku: „Idź synu, ojczyzna cię wzywa”!

Ale to było dawno, kartki z książek pożółkły –
rysujemy sobie żarciki na piasku, jak dzieci.

21.03.2009 – Ustka

Zygmunt Jan Prusiński

SZKIC ODERWANY OD CAŁOŚCI


Wiem o tym, bez Ameryki wiem, że Wojaczek artystą był.

Cyprian Kamil Norwid coś takiego napisał:
„artysta nie widząc zbiorowego obrazu swej rzeczy względem publiczności nie jest w stanie dalej trwać”.

Nie wiem, jak sobie radził z tą publicznością we Wrocławiu i w okolicach Wojaczek, ale wybrał ostatni epilog w samotności. Dramatyczny i tragiczny.

- Gdzie mnie do Wojaczka z jego poetyką, z jego zgryzotą, on dusił się w tej śmierdzącej komunie. Ja wtedy pisałem delikatne wiersze o motylkach, uczyłem się ich koloru – tego koloru, by zapomnieć że jest inny świat.

___________________________________

Zygmunt Jan Prusiński

OGIEŃ DAWNO ZGASŁ

Ogień dawno zgasł, plusk wody,
jakby czapla szykowała atak…

Zbroi się naród w cierpliwość,
a tamci hasłami wciąż mówią.

A mówią przez tyle lat to samo,
armia agentów… z hollywood ?

Filmowcy ścierają po nich ślady,
o czym tu mówić – burdel trwa !

19.04.2009 –
Ustka


POEZJA ZAANGAŻOWANA O NARODOWYM ASPEKCIE

Zygmunt Jan Prusiński

POETKA W UBECKIEJ SPÓDNICY


Wisławie Szymborskiej – Rottermund

Dla niej jest wszystko jedno,
można mieć kilka cnót...
Jest ona jak z czarnego obrazka,
nie święta na pewno i nie z krzyża.

Na prowincji Paryża malarze odnoszą się do koloru czarnego obco,
więc zakrapiają nocne trunki a potem sikają do Sekwany.

U nas w Krakowie,
poetka w ubeckiej spódnicy maluje o spokoju;
okno jest często zamknięte,
by nie uciekły żadne nowe słowa z wiersza.
Ma sny podobne do szatańskich uciech młodości.

Pijany gitarzysta gra bluesa tuż obok na ławce –
może myśli w tym swoim graniu o matce,
która w Krakowie nie zrobiła kariery,
była uliczną śpiewaczką przy kielichu.

Polska to kraina sfałszowanej tonacji z ust mówiących „Dobranoc” –
zboczenia polityczne mają ciągle wiosenne machinacje,
ktoś kogo broni – sami porządni towarzysze broni.

Z północnej Prowincji piszę do was o rozsądku,
nie bądźcie usypiającymi woluntaryzmikami wedle zasady:
(Można zawsze przedstawić się z lepszej strony),
więc wypinają swoją geometryczną tylną część –
o tak dla fasonu lotu czarnej jaskółki...

3.06.2008 – Ustka

Zygmunt Jan Prusiński

DAJCIE MI UWIERZYĆ W LUDZI


Dzień po urodzeniu Marii, i dzień po śmierci
Cypriana; to rocznice, mało znaczące
dla robaków, chodzących i fruwających.

O Mario w kwiecistym ogrodzie ciszy,
cóż mam ci powiedzieć, nie mogę przejść
na drugą stronę rzeki, tam Cyprian rysuje
ołtarz życia na trawie, liczy kamienie
i liście na drzewach, błagam was, nie piszcie
wierszy o Polsce, kraina naszych ojców
pod zaborem – jak za waszych czasów…

Wysłupała się nadzieja z rąk świętych,
puste kielichy i toasty bez sensu, w nadmiarze
koloru szarego i porzuconego przez wiatr.

- Chcę napisać wesoły wiersz, o Marii
Konopnickiej, o Cyprianie Kamilu Norwidzie;
jakaś wstęga jałmużny zbiera się w niebie,
nie mam już czasu na drodze zamkniętej,
za horyzontem nuci dziecko białego bluesa,
trochę fałszuje, dyrygent schował się w trzcinie,
rechoczą żaby w południe, ksiądz spowiada.

24.05.2009 – Ustka

Zygmunt Jan Prusiński

MEWY SPADAJĄ Z DACHÓW


To nie są igrzyska,
to jest życie i przetrwanie.

Żyję pośród nich –
nie są moimi wrogami.

Niektóre pozdrawiają mnie,
donośnym krzykiem,
pieśń ta płynie daleko
aż do wyspy Bornholm.

Młode mewy spadają z dachów,
to ich wybór.
Giną nieświadome –
beton jest gościnny...

Pod kołami kół,
zmiażdżone,
nie rozumieją ludzkiej dominacji

nad ułożeniem świata.

21.07.2008 – Ustka

- Jednak wolę Poezję. To moja skrucha od wszystkich syfów świata. Powiem tak, wstydzę się za wszystkich historyków świata – którzy uciekają od tych drastycznych faktów. Szanuję tych, którzy są „prawdziwymi” historykami a nie… skoczkami. Zawód „Historyk” zobowiązuje – tak jak i mnie w Poezji, jeśli poczuwam się do tej roli bywania poetą.

Zygmunt Jan Prusiński

Z cyklu: Październikowe wiersze

TAM RODZĄ SIĘ UMARLI


(Ofiarom z miasta Dzierżyńsk)

Po nich zostały zgliszcza, wielki radziecki
towarzysz to żaden przodownik, to trup ideologii.

Fabryki chemiczne stoją puste a trawy latami
zarastają z trucizną ukrytą, choć ona wciąż żyje.

Jak wytłumaczyć tę miłość; czy istnieje dobro,
nafaszerowane pod skórką jabłka – drzewa milczą.

Mężczyźni umierają w wieku 40 lat, kobiety
trochę później – żywe cmentarze na ulicy.



ZWYKŁY LUDZKI CIEŃ


Jest cichy, wyrabia sobie pierwszeństwo
by ukazać się w całej okazałości. Panujący.

Cień nie chodzi do szkoły, nie musi kłamstw
nabywać z historii. Dalej kłamią jak nadęci !

Ale jest rysunek podrzucony, jak dzieciątko
w śmietniku. Są teraz modne zwyrodnienia.

Skowronek dawno poszedł spać, a ja wiersz
pieszczę w dotyku. Jeszcze nie ma tytułu.



SKARBNICA KROPEL NA LIŚCIU


Kolorowo jest na wsi, klony w ukłonach
przed dębami i bukami – to królewski raj.

Wyszedł Janko Muzykant z samego świtu,
pobiegł przez pola do ukochanej ojczyzny.

Po drodze witał jesienie i wiersze poety –
który
akurat pogubił słowa na drodze.

Tylko gaje ściszone modlą się do Pana Boga,
by usiąść wieczorem do urodzinowego stołu.

12-13.10.2008 – Ustka

Spisane wiersze w dniu 25 Września 2009 roku.

__________Zygmunt Jan Prusiński_________


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~jddflxlapt
24-08-2012 / 15:31
~inquga
22-08-2012 / 08:41
~Cristian
20-08-2012 / 08:14
Anna I'm not sure that I like the case by case plugin. Basically all links are nololfow unless you add a tag to it. Too much work for someone maintaining 9 blogs (soon to be 16 active blogs). I like the linkylove one that i listed here in this post. All links will follow once someone has commented 10 times (you can adjust the amount of comments needed before it kicks in). So if someone were to drop by and leave a spammy self promoting comment that had a bit to do with your post you could keep the comment and link if you like. The link wouldn't follow though. Now if they came by 10 times then their links would follow but I'm not sure the spammy people are going to come around that many times. They'd move on to easier sites first. If your sites have been up and running for a while your loyal readers have probably left 10 or more comments already or else they are well on their way to reaching that number. Their links will follow. We are do follow bloggers because we want to reward loyal visitors. This linkylove plugin seems to do just that.
~Prudence
07-07-2012 / 23:56
~tgerald
05-03-2011 / 08:25