Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 sierpnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY Zygmunt Jan Prusiński dlaczego Polską rządzą żydzi forum dyskusyjne dla inteligentnych Zbigniew Herbert Prusiński - WIERSZEM DO ZBIGNIEWA HERBERTA

Zygmunt Jan Prusiński

Zajrzałem w dniu 25 maja 2008 roku na witrynę Polskie Radio Online, na głównej stronie Kultura pod działem Literatura, czytam informację pod tytułem:
„Herbert w Forcie Sokolnickiego”:

„Niezwykły projekt artystyczny, inspirowany twórczością i postacią Zbigniewa Herberta, odbędzie się w Forcie Sokolnickiego na warszawskim Żoliborzu. Złożą się na niego wieczór poetycko-muzyczny i spektakl plenerowy.

Widowisko noszące tytuł „Struga Światła”, adresowane jest głównie do młodych ludzi. Jego program oparty został na wierszach Zbigniewa Herberta, których bohaterem jest Pan Cogito, a także na mitologicznej opowieść o Ikarze. Twórcy projektu pragnęli opowiedzieć widzom historię niezłomnego człowieka, przedstawiającego się otaczającym go modom i wszędobylskiemu oportunizmowi, próbującego przezwyciężyć własną nijakość. Na pierwszą część projektu złoży się wieczór poetycko muzyczny. Jego bohaterem będzie interdyscyplinarny twórca – Piotr Łyczkowski. Muzyka elektroniczna w jego wykonaniu stworzy niezwykłą przestrzeń do melorecytacji poezji Zbigniewa Herberta. Nowoczesna forma wyrazu artystycznego widowiska sprawi, że poezja słów zastąpiona zostanie poezją dźwięku i obrazu. Uczestnicy wieczoru zyskają w ten sposób impuls do jeszcze głębszego wczytania się w wiersze o Panu Cogito. W drugiej części wieczoru Teatru Akt zaprezentuje widowisko plenerowe „Ikar” inspirowane wierszem Zbigniewa Herberta „Detal i Ikar”. Odbędą się one na dziedzińcu Fortu Sokolnickiego”. (ab) 24 maja 2008 r.

ZBIGNIEW HERBERT TO PECHOWY POETA !

I jako człowiek i jako Poeta w Polsce. Bo gdyby... No właśnie., gdyby nie był takim „narodowcem”, gdyby nie był wierny Słowom, które tworzył w swoich wierszach – znał dotkliwie Ból Narodu, i zapytywał się w tych wierszach, dlaczego ?

Czy Polacy to naród najeźdźców, łamaniu Praw Cywilizacyjnych innych narodów ? – Gdzie Polacy byli okupantami w innych krajach ? To Oni, w całym istnieniu historii sami wciąż walczyli o swoje Państwo i Tożsamość Słowian. Zbigniew Herbert to nadto dobrze znał i Strumieniami Poezji pisał, pisał, pisał. A po „wyzwoleniu” po 1989 został opuszczony (przez tak by się zdawało „przyjaciół”), którzy przebrali się w prawdziwe twarze, dotąd ukrywane.

Dla mnie Poeta Zbigniew Herbert jest Drogą Tradycji po Cyprianie Kamilu Norwidzie, był – jest Mistrzem tego Słowa. Wiele o nim napisałem wierszy, ba, wygrałem w roku 1987 lub 1988 konkurs pod tytułem „PAN COGITO ODŁOŻYŁ PIÓRO”. Organizatorzy – periodyk „43 Ex Libris”. Zbigniew Herbert tak naprawdę jest dla mnie Duchem Poezji w Polsce.

Wiem też, dlaczego nie mógł być laureatem nagrody literackiej Nobla, i nikt na to nie odpowie tak trafnie. A należało się Jemu to jak najbardziej. No proszę porównać całokształt wierszy od początku Wisławy Szymborskiej – Rottermund a Zbigniewa Herberta. Mnie Szymborska nigdy nie zauroczyła tym językiem, tę melodią, co właśnie wiersze Herberta. Bo „polskość” jest właśnie w Jego Poezji, tak często akcentowana !

Pozdrawiam Czytelników Zbigniewa Herberta
Zygmunt Jan Prusiński – Ustka. 25 maja 2008 r.

WIERSZEM DO ZBIGNIEWA HERBERTA

GDZIE BIEGNIESZ ZBYSZKU, CZY...

Poecie XX wieku, Zbigniewowi Herbertowi

Żyję z Tobą na pograniczu cieni, choć wyblakły
lub mizerny, bądź i zostań, nie odchodź za daleko.
Spróbuj odgadnąć tę szczelinę, tam schowałeś serce.

„Ludzie elit nie stworzyli języka prawdy” – Zbyszku
nie wolno zagmatwać, sosny patrzą z góry, z dołu
kamienie jakby szkliste, a winnice na obrazach
też mają prawo gościć motyle i biedronki ciche.

Rozumiem Twoje żale pełne uroku zapisane –
w wierszach łomocze duch niespełnionych marzeń,
nie otwartych zaleceń, i spazmu w liściach trochę.

Bądź dokładny Zbyszku, w korach jest życie,
poeci szukają wiersze zagubione, wiatr przenosi
rytm miłości, ścieka kropla ze skały, dobija się
problem dziecka, choćby mojego syna Konrada.

Żyję z Tobą na pograniczu światła, ale to już
moja prywatna sprawa, rwę kartki z książek
zapomnianych, bajka się dobrze kończy, lżej !

29.06.2007 – Ustka

IDŹCIE TAM GDZIE NIC NIE MA

Pamięci Zbigniewa Herberta

Szablon według dźwięku mowy
nic nie zmieni, nawet nie wiem
gdzie ta polana jest wycięta –
może w kurzym jajku, może też
niedaleko nas, w samej myśli
każdego apostoła z brodą.

Idziemy na wskroś romantyczni
od spodu, niby od korzeni,
wmawiamy sobie na rysunku

że potęga powietrza dzieli
w pokłosie melodii którą i tak
nie słyszymy – akacje rosną.

Widoczni są plamą jak ślad
rozłożony w kręgu błota,
suszymy wielkopańskość,
a malarze według dnia
zamalowują stare obrazy,
by nowe wciąż powstawały.

I tak nam cicho mijają lata,
sami wystarczająco zabiegani
rzeźbimy kolory w natarciu,

że jutro będzie lepiej niż
wczoraj było, tak po pańsku
przed gankiem – droga pusta.

17.12.2007 – Ustka

ROK ZBIGNIEWA HERBERTA, POETY NIESPEŁNIONEGO...

Jest czas zadumy, kora cichnie przed deszczem.
Wlepiam swoje oczy ciekawe – niebo milczy.

Odwiedził mnie Anioł Zbigniewa poety,
opowiedział co robi w Ogrodzie Pana Boga.

Dla mnie każdy rok jest Rokiem Herberta,
i tamten i ten co nadejdzie, i za dziesięć lat...

Bo tylko On był blisko Polski – bez lustra –
nie musiał szukać rysów i skazy na szybie.

Tysiące wierszy powstaje z wad życia.
Młodość jak starość zwinięta w rulon...


Natenczas słucham muzyki mlaskanie,
ktoś mruczy jak kot przed spaniem.

Miałem przyjaciół w latach młodości,
żyliśmy na dnie modlitw i bluesa także.

Jeśli chcesz zostać do końca człowiekiem,
musisz zrozumieć, jesteś słaby jak struna

od gitary – która w trakcie gry nagle pęka,
jak ostatni ruch serca żywego Herberta !

13.03.2008 – Ustka

NASIONA ZDRADY NA WIETRZE

Motto: O zdradzie pisał Poeta Zbigniew Herbert

Ewolucje są tak przyziemne, że czujesz stopą.
Wygląda na to że zaprzysiężenie jest (szmatą
do podłogi), chudnieje nawet synkopa w wiadrze.

Tak, oblewam się czasem malowidłami z obrazów

świeżych, i zawsze stawiam kropkę na piasku. –

Ilu to ludzi przeszło przede mną w kaloszach
szczęścia, zawieszeni w próżni na czarnym tle ?

Nie podpowiadam nikomu jak ma żyć w kraju
z kukułczym podstępem i postępem, bo nikt
w naturze tchórza nie przyznaje się do winy.

Zdrada jest aksamitna, brakuje jedynie ukryć ją
pod woalką ku zaślubin przed samym Bogiem.

Że też ktoś napisał „Dziesięć Przykazań Boskich”!
I jak musiał biedak namęczyć się do znoju,
do ostatniego matowego głosu w szczelinach...

12.06.2008 – Ustka

NAZBIERAŁO SIĘ MYŚLI...

Idę po leśnej drodze.
To czas jedyny,
nie ma zwiniętych mądrości z ludzkich temperamentów.
Wszystko tu ułożone i pewnie gościnnie przygotowane.

W lesie piszę wiersze.
Erotyki zostawiam w czasie snu,
tam tylko dzwonki fioletowe słyszę.

Stan kształtu cichej modlitwy rozbrzmiewa przede mną,
sznurują się kolory w zgodzie.
Dlaczego nie mam spokoju w domu,
człowiek rozbrzmiewa w krzyku – w czarnej otchłani.

Mistrzu anonimowej pieśni,
daj znać na tej leśnej drodze.
Otworzę mój arsenał światła dla przyjaciół,
jeśli w ogóle ono jest w świecie metafizycznej uległości.

Idę po leśnej drodze,
to czas jedyny.
Nazbierało się myśli...,
już od rana wątpię czy zdążę przekazać
w całym wierszu.

Dla Zbigniewa Herberta w Niebie...
29.10.2007 - Ustka

PÓŁNOCNA KRAINA SCHODZI PO ŚLADACH MGŁY

Motto: „Lecz każdej księdze życia tylko czarna ziemia nadaje tytuł” – Czesław Miłosz

Panny stateczne jak wiśnie uśmiechnięte,
brnie susza po śladach dawnych mistrzów malarzy,
a na tych obrazach matki tulą dziecię swe,
budują im przyszłość w sadach.

Obuwie jest zbyteczne,
tam piasek czysty jak w źródle,

żaby powtarzają pieśni na otwartych zmierzchach –
to nic dziecino,
bociek przyleciał zostawić tu ślady.

Mgła pajęczynka,
a jaszczurka pospieszna wraca do swoich –
gdzie ukryta jama,
dzięcioł rozpustny budzi innych sennych;
jak ten świat się sam układa.

Dostojne drgania i ruch pędzla robi swoje,
z daleka ktoś idzie w kapeluszu i pisze na papierze spotkania.

- Może to Ty Zbyszku zawieszasz wiersze na drzewach ?

27.01.2008 – Ustka

REMANENT DUCHA NIESKOŃCZONY

(Dzisiaj są Imieniny Lucjana. Dlatego ten wiersz
dedykuję mojemu Ojcu, Śp. Lucjanowi Prusińskiemu).

Wstęp może być taki, nieokiełzany, trochę brudny
w wierszu ślad, dymem z komina. Jeśli chciałbym
dojść do wybranego miejsca, tak jak to robi mrówka,
to musiałbym nią być, mrówką.

__________________Poetom, których nie ma.

Był różą o różnej porze. Pluł na lot motyla,
który minął go zawracając z powrotem w dal...
Nasilił się stęchły krzyk skazańca, starał z dna
wyjąć dźwięk bólu – drzazga w niebie została.

Emigranci są różni. Drzewa też różne są,
choć po sąsiedzku żyją w zgodzie. Pędraki
z sosnowego zagłębia, toczą w korytarzach
samoczynne walki o byt własny. Sosna śpi.

W maju biegłem do sadu. W Sobieniach
Jeziornych bywałem potajemnie, zrywałem
po cichu szelest trawy, która plotkowała
o zjeździe insektów z różnych stron. Tak.

Kto by wówczas myślał o poecie z Berkley ?
Myślałem o Norwidzie samotnym i zimnym
wierszu w pobliżu Sekwany, czasem Herbert
wyłudził ode mnie czas zatrzymań w puencie.

Ale dopiero we wrześniu zbierałem jabłka.
Były słodkie, choć wiersze syczały wężem...
Nie wiedziałem że będę sam pieścił pióro,
i kołysał swoje myśli na krawędzi upadku.

7.01.2008 – Ustka

ARTYZM W KRAJOBRAZIE POEZJI

- Credo -

( 30 Września 2008 roku skończę 60 lat )!!!

Moje sygnały, to jeszcze nie skończona krucjata, bo ja nie jestem literackim leniem. Rwą mną nie tylko wiatry, ale też historyczne dzieje. Nie wolno wątpić w poetę, nie wolno. Może mieć kryzys, może mieć migrenę, ale o świcie wstanie i napisze wszystko, co ważne za dnia, z wieczora i nocy. I niech nikt mi nie psuje tej pieśni tonu, tego coś tak wewnętrznego, co trudno ponownie powtórzyć. Bo wiersz jest jak sygnał, minuta do końca. I w tej minucie poeta musi go skończyć, dopisać ostatnią literę. Niech krwawi piórem poety wiersz życia, wiersz sławy, wiersz kamienną pamięcią za dnia i nocy, za dziesięć lat i za sto lat, to te słowa zostaną nie obalone, bo są krwiste, bo są mocne.

W literaturze stać na dwóch nogach to sukces. W poezji nie ma sztucznych lusterek pod światło słońca. Tak jak niebo można ozłocić miarą wiary, tak wiersz wybranymi słowami, bo to jest sposób na życie, poeta rozczesuje chwile, łączy humanizm z metafizyką. Życie goni każdego z nas, rozpruwają w nas ciśnienie korzeni roślin, drzew, ale i głos przydrożnych kamieni. Człowiek ma też takie korzenie. Na przykład w każdym mieście jest Ulica Ślepców. Jeszcze na wsi podtrzymuje się tę bliskość z przyrodą. Musimy bronić się, bo szarość nas okrąża, wtłacza w pustkę bez pukania. Dlatego musi istnieć poeta ! Bo co by było warte to życie bez poezji.

5 kwietnia 2008 r.

Zygmunt Jan Prusiński

ZŁAMANE PIÓRO POETY CZESŁAWA MIŁOSZA

******************************************************************
Wybrane z twórczości Z. J. Prusińskiego:

DZIENNIK Z WESOŁEGO MIASTECZKA... nie tylko Ustki
O ALKOHOLIKACH – POLITYKACH SŁÓW KILKA W POEZJI

W KSIĘSTWIE ALEKSANDRA KWAŚNIEWSKIEGO

NIE ZAWSZE SCHODY PROWADZĄ DO NIEBA - ku pamięci Olusia K...

TOWARZYSZE TĘSKNIĄ ZA POCHODAMI

"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum”

P
RZYGODA INTELEKTUALNA Z PREZESEM ZLP Krzysztofem Gąsiorowskim

PIONIERSKI MARSZ MISTRZA .... Junga

INTELIGENCJA ZAWIESZONA O BRZEG NUTY

ZAĆMIENIE ZAWSZE PRZYCHODZI BEZ PUKANIA

Motto:
Polacy to stado baranów - powiedział Adam Michnik w australijskiej telewizji - A TO TEN, OD BARANÓW!

LIST OTWARTY DO JANA TOMASZA GROSSA ! Dlaczego Polacy nie wygonili Żydów z Polski? Teraz pokutują za ten błąd historyczny...

Literatura faktu
-
POLSKI NIE MA, JEST ZA TO „OSTEN-ISRAEL”!
dyktator
Saddam Husain został powieszony - czas osądzić naszego dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego

Władysław Frasyniuk, Wojciech Olejniczak i ubecka Służba Bezpieczeństwa - felietony

z cyklu polskie sprawy -
ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE, A NARÓD NA BOSAKA Z TORBAMI...

Lech
Wałęsa NAUCZYCIEL SPOD PARASOLA BEZPIEKI
CZY PRASA W POLSCE JEST WOLNA?

ROZTAŃCZONE BAŁWOCHWALSTWO

Błazny i judasze

"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum”

LIST OTWARTY - PONAGLENIE! Prezydencie III RP!
POUCZENIE PREZYDENTA.
Do mediów w kraju i za granica...

LIST OTWARTY DO SENATORA STEFANA NIESIOŁOWSKIEGO

POTYCZKI W ŚWIECIE LITERACKIM NA EMIGRACJI

WIERSZEM DO JANA PAWŁA II Zygmunt Jan Prusiński
OJCIEC KSIĘŻYCA I GWIAZD - Jan Paweł II WIELKI - Zygmunt Jan Prusiński

Zygmunt Jan Prusiński... tak trochę z jego twórczości żyjącej niespokojną codziennością...

Zygmunt Jan Prusiński... jest taki patriotyczny, nieustraszony, walczący poeta...

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Projekt ustawy o ujawnieniu pochodzenia narodowościowego osób pełniących funkcje publiczne

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Zygfryd Wilk, Zygmunt Jan Prusiński i sympatycy SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.