Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 sierpnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY Zygmunt Jan Prusiński dlaczego Polską rządzą żydzi forum dyskusyjne dla inteligentnych Lech Wałesa i nasza klasa Prusiński - TRZY GŁOSY Z GAZETY POLSKIEJ

Zygmunt Jan Prusiński

Motto: „O roli końskiej dupy w rozwoju cywilizacji” – Mirosław Dakowski

Nie kupuję tak wiernie „Gazety Polskiej”. Nie zawsze mnie stać; jestem człowiekiem – obywatelem – petentem w Rzeczpospolitej, który ma do zaoferowania cywilizacji 440.00 Złotych Polskich co miesiąc. Tak sobie żyję bardzo skromnie, kombinuję jak iluzjonista w cyrku. Powiem tak, trzeba być – chyba – inteligentnym gościem (na Ziemi), żeby żyć tak żeby nie „zdechnąć”!

A tak często to słyszę: „Nie chcieliście komunizmu to macie kapitalizm”! No i tak sobie puszczamy baloniki z marzeniami do samego nieba, niech leci flegma egzystencji przez znakomitych wynalazców, moich „nieprzyjaciół”, zresztą rasowych „Polaków”, na pewno.

( NIE KOCHAM WAS ZA TO,

NIE KOCHAM WAS ZA TO,

BO NIE JESTEŚCIE POLAKAMI !!! )

To dobre słowa do mojej piosenki „Blues w niebieskiej pajęczynie”.

Kogo więc wybrałem, bo publicystów i felietonistów tam jest niezłych, przy nich to jestem orzeszek na leszczynie daleko w lasku dla zakochanych. To nic, uczę się pisać. Jestem niezłomnym uczniem, by w przyszłości stać się niezłym publicystą. Zdecydowałem polemizować z trzema muszkieterami, i wybrałem ich. Są to: Andrzej Gwiazda, Krzysztof Wyszkowski, Maciej Rybiński. Jak Wam Czytelnicy wiadomo, tego ostatniego nazywam „Mistrzem Publicystyki”. I zacznę od niego.

Jak zwykle Rybiński zaczyna z grubej rury, i dobrze. Lubię mocne pisanie. Artykuł ma tytuł „Wyznanie niewiary”. Autor bardzo się dziwi, dlaczego pchają się na to stanowisko prezesa telewizji publicznej. Przecież do emerytury nie dotrwa, to i ja wiem, bo to śliska posada i można (pośliznąć się) prosto buzią do morza – choć z Warszawy jest spora odległość. Ale taki Urbański – jak on ma na imię, a zresztą co mnie obchodzi, dzisiaj może być Józio a jutro Zenuś; kto to sprawdzi. Więc przy najskromniejszym rozpędzie z taką tuszą jaką ma, może wylecieć w powietrze, no i już jest na plaży w Sopocie. Co dla takiego prezesika który w krzakach nie sika, bo ma przy sobie pustą flaszeczkę po „Gorzkiej Żołądkowej”, i jak nie ma po drodze kibelka publicznego, to można do flaszeczki, do flaszeczki. Przepraszam, ale ciągle szalet publiczny jest problem społeczno-politycznym.
Gdzieś napisałem taką złotą myśl, taki aforyzm: Największym wrogiem dla bolszewika jest kibel. Czy kłamię ?
Rybiński notuje:
„...absolutnym priorytetem rządu Donalda Tuska jest odzyskanie telewizji publicznej. Wprawdzie nie wiem, kiedy rząd Tuska telewizję stracił”.
No właśnie, po co wam ta cholerna telewizja, jak i tak jest jałowa jak wysuszona panna młoda – która dopiero oddaje się swojemu mężowi po 30 dniach ? Są takie. Ja na swoją, (z czterech żon do tej pory), to jedna była najoryginalniejsza, że w ogóle nie chciała ze mną sypiać. Szczególnie bała się ona poranków... Nie wiem dlaczego.
Rybiński notuje:
„Los prezesa Urbańskiego jest mi dość obojętny, jego następcy także. Mogę się tylko dziwić, że wciąż jest tylu chętnych na to stanowisko, przy którym posada sapera jest zajęciem spokojnym i gwarantującym bezpieczne doczekanie do emerytury”.
Zgadzam się z Mistrzem, że: „towarzysze z wydziału propagandy KC PZPR, Szczepańscy, Urbanowie i inni od wbijania milionów gwoździ w miliony głów”.

No i ten Urbański chodzi z tymi gwoździami; jest przez to cięższy.

Robię przerywnik i napiszę teraz wiersz.

Z cyklu: NASZA KLASA POLITYCZNA

OSWOBODZENIE ŚLMAKA Z BUZI BOCIANA

Nazbierało się (w moim burdelu) wiele kolorów.
Ganiają nago jakby nie mieli na majtki,
a przecież można je znaleźć gdzieś w gęstym gaiku,
gdzie dzięcioł w drzewo stuka,
a zaskroniec czai się na powracającą żabkę – narzeczoną.

Ślimaczy się dziecko,
tyle ma śliny z nerwów.
Tatuś jego wysłany został przez premiera do Irlandii,
niech gania chłop za kasą Euro,
wymyślona waluta przez żyda z Holandii.

Tęskni mamusia zaślinionego malca,
och tęskni za dotykami tu i ówdzie,
i jeszcze gdzie indziej – gdzie się da,
po to jest stworzona kobieta,
by ją przerzucać z miejsca na miejsce,
och ten kwiat...

Moja otoczka tajemnicy jest tyle warta co mgła.
Rozpędzony jak młody byczek na pastwisku,
podglądam powracających z pustej drogi aniołów.
Gdyby mi dano władzę w kraju nad Wisłą,
zlikwidowałbym ten cholerny termin ze słowników,
i nie tylko,
zlikwidowałbym w ogóle polityków i na zsyłkę,
ale nie do Bułgarii nad morze Czarne – a w kosmos !

Sieroty nie ludzie.
Oni w większości mają te gwoździe w głowach...

17.04.2008 – Ustka

No nic, wyszedł mi jakoś ten wiersz. Mógłbym go dedykować Cudotuskowi, ale jestem chytry i mu nie będę dedykował. Mistrz Rybiński to też taki „pracuś” jak ja. Biega chłop z tym piórkiem i notuje, i notuje jak szalony koń na prerii...
Co za człowiek. Ja myślę że publicyści w Polsce są jeszcze jakoś tak poukładani. Chyba nie mają tych gwoździ. Oto jego mądrości:
„Sprawowanie władzy za pośrednictwem telewizji, obrażające inteligencję i poczucie przyzwoitości Polaków, audycję wywołujące pianę na ustach i konwulsje widzów, informacje ukrywane, przeinaczone i wykoślawiane, a także jawne prostytuowanie się osób pełniących obowiązki dziennikarzy telewizyjnych ewidentnie przyspieszyło upadek realnego socjalizmu w Polsce i władzy PZPR”.
I puentuje Mistrz:
„Kto ma władzę, ten ma telewizję. Kto nie ma telewizora, ten ma spokój. Kto ma rozum, ma gdzieś i telewizję, i władzę”.
I ja mogę się pochwalić, i w tym miejscu zaprotestować, jako człowiek, jako obywatel, jako petent: Mam w dupie i jedno i drugie. Żyję po swojemu, (swoim budowaniem cywilizacji), bez tych sęków – polityków !

* * *

Męskie „ptaszki” wszyscy znają. Ale Janusz Palikot publicznie demonstruje sztucznego, może jako przestroga: Uważajcie „Millery”! Jak się nie będziecie nadawać jako mężczyźni w intymnych sprawach, to czeka was dramat, osobisty dramat. I tak jak ma dramat Palikot, tak i was to czeka, iż będziecie biegali ze sztucznym „ptakiem”, i reklamować się i reklamować się jak idioci z obrazu mojego znajomego z Japonii malarza, nazywa się Tokilap Kaisutsap, który namalował tyle „ptaszków”, od malutkiego do największego. Sprzedał jakiemuś bankowi w Ameryce. Podobno kupił go jakiś prezes banku, Ssorg. O co chodzi, że się zatrzymałem tak obrazowo ? No bo wyleciał na zewnątrz ten Palikot ze sztucznym fiutem i pokazywał jakiego ma. No nie rozebrał się, ale wyjął z pudełeczka...
Mój Mistrz Rybiński w artykule „Impiczment po polsku” napisał arcyważną propozycję. Chodzi o pojedynek. Nieważne z kim, ale ten latający kot, przepraszam, Palikot zaprasza towarzysza do biesiady i chlają alkohol „palikotówkę” – tak nazwał tę wódę czy tanie wino autor artykułu.
Cytuję:
„Kto, tknięty palcem Bożym, pierwszy spadnie pod stół, ten przegrał, to znaczy nie tylko straci stanowisko, ale i płaci rachunek. Zwycięzca dostaje w nagrodę plastikowego penisa w barwach narodowych. Całość transmituje telewizja publiczna w ramach wypełnienia misji”. No tak, jak zabawa to tylko w parlamencie. Po to wybieramy komediantów w wyborach powszechnych.

Z artykułu Rybińskiego „Dawnych wspomnień czar” – choć tytuł ten jest nie Mistrza, gdzieś to już słyszałem w okresie PRL. Ale ta myśl trafna: „Dlatego tylu polityków z pierwszych stron gazet kończy jako wykolejeńcy”. To także odnosi się do Palikota z cudownej partii Platforma Obywatelska. Niedługo ten komik w PO znajdzie ropę i wtedy będzie prawdziwa „Platforma”...

Robię przerwę i napiszę wiersz, z cyklu: NASZA KLASA POLITYCZNA

MALKONTENCI WOBEC SZCZYTOWANIA

Sprawdzą się ich niepogody,
zwycięstwo będzie tych z tyłu nie z przodu.
Mają poczucie niedosytu molowego dźwięku z ust przeciwników.

Być obrońcą ludu nie jest łatwo,
rozleniwione pokrzywy nawracają się rzadko,
choć zawsze parzą.

Migotliwe Magdaleny rozpieszczają posłów czytaniem wierszy;
czy wiersz może podniecać w naszych czasach ?

To by było dla mnie poety szczęście podobne do pobytu w Al Neral,
majestatyczna Majorka,
pełna muz hiszpańskiego tańca i muzyki.

Tam byłem z Krystyną z Wiednia,
moją drugą żoną – nieślubną.

Ale dokończę ten wiersz,
odrywam się od spacerów po usteckiej plaży. –
Chyba zniewoliłem się na dobre żeby zdążyć przed zachodem,
czy zachód jest lepszy od wschodu ?

Apostołowie wszystkich krajów łączcie się,
ale tylko pod sukienkami – to nie kaprys zająca.

Profesor Palikot nie pali kotów,
pali od kapusty głąba...!

17.04.2008 - Ustka

Co do Macieja Rybińskiego, to zakończę tak: Do zobaczenia Mistrzu !

ZŁAMANE PIÓRO POETY CZESŁAWA MIŁOSZA

******************************************************************
Wybrane z twórczości Z. J. Prusińskiego:

DZIENNIK Z WESOŁEGO MIASTECZKA... nie tylko Ustki
O ALKOHOLIKACH – POLITYKACH SŁÓW KILKA W POEZJI

W KSIĘSTWIE ALEKSANDRA KWAŚNIEWSKIEGO

NIE ZAWSZE SCHODY PROWADZĄ DO NIEBA - ku pamięci Olusia K...

TOWARZYSZE TĘSKNIĄ ZA POCHODAMI

"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum”

P
RZYGODA INTELEKTUALNA Z PREZESEM ZLP Krzysztofem Gąsiorowskim

PIONIERSKI MARSZ MISTRZA .... Junga

INTELIGENCJA ZAWIESZONA O BRZEG NUTY

ZAĆMIENIE ZAWSZE PRZYCHODZI BEZ PUKANIA

Motto:
Polacy to stado baranów - powiedział Adam Michnik w australijskiej telewizji - A TO TEN, OD BARANÓW!

LIST OTWARTY DO JANA TOMASZA GROSSA ! Dlaczego Polacy nie wygonili Żydów z Polski? Teraz pokutują za ten błąd historyczny...

Literatura faktu
-
POLSKI NIE MA, JEST ZA TO „OSTEN-ISRAEL”!
dyktator
Saddam Husain został powieszony - czas osądzić naszego dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego

Władysław Frasyniuk, Wojciech Olejniczak i ubecka Służba Bezpieczeństwa - felietony

z cyklu polskie sprawy -
ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE, A NARÓD NA BOSAKA Z TORBAMI...

Lech
Wałęsa NAUCZYCIEL SPOD PARASOLA BEZPIEKI
CZY PRASA W POLSCE JEST WOLNA?

ROZTAŃCZONE BAŁWOCHWALSTWO

Błazny i judasze

"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum”

LIST OTWARTY - PONAGLENIE! Prezydencie III RP!
POUCZENIE PREZYDENTA.
Do mediów w kraju i za granica...

LIST OTWARTY DO SENATORA STEFANA NIESIOŁOWSKIEGO

POTYCZKI W ŚWIECIE LITERACKIM NA EMIGRACJI

WIERSZEM DO JANA PAWŁA II Zygmunt Jan Prusiński
OJCIEC KSIĘŻYCA I GWIAZD - Jan Paweł II WIELKI - Zygmunt Jan Prusiński

Zygmunt Jan Prusiński... tak trochę z jego twórczości żyjącej niespokojną codziennością...

Zygmunt Jan Prusiński... jest taki patriotyczny, nieustraszony, walczący poeta...

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Projekt ustawy o ujawnieniu pochodzenia narodowościowego osób pełniących funkcje publiczne

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński i sympatycy SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.