Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
5 grudnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY Zygmunt Jan Prusiński Aleksander kwaśniewski żyd forum dyskusyjne Prusiński - MIŁOŚĆ W POEZJI

Zygmunt Jan Prusiński

Czy mogłaby istnieć miłość bez poezji ? Zapewne nie, na pewno nie, obie wzajemnie się uzupełniają, nie tylko w metafizycznym świecie, ogarnięte intymnymi tajemnicami, niczym w grocie. Oczywiście mam na myśli romantyczną czystą miłość. Nie należy mylić wszak seksu z erotyką, które istnieją jak najbardziej, lecz w mocniejszych akcentach wyrazu i języka poetyckiego, zwłaszcza nagłych emocjach, momentach. Miłość, to coś eleganckiego, powabnego i z urodą poszanowania pewnych granic, pomiędzy dziewczyną i chłopakiem w okresie podlotków. W muzyce i tekście oddał niesamowitą wizję sam Paul Anka w „Dajanie” czy w „Szczenięcej miłości”. Pamiętamy te piosenki, do dziś uwielbiane. Osobiście wiele napisałem wierszy miłosnych, to intelektualna pożywka. Mając ledwie szesnaście lat, napisałem pierwszy wiersz o miłości pt. „Kobieta i mężczyzna”. I nie o swojej miłości zaadresowanej, a zupełnie z poglądu innej pary, którą znałem spod tego samego budynku, gdzie mieszkałem w Otwocku na ul. Matejki 3. Wyglądało na to, że ten wiersz był że tak powiem bardzo poważny, jak na moje szczenięce lata...

Gęsty las, niejedna przygoda.
Mała prowokacja, czułe słowa.

Nie broniąc się jako autor, bo to tylko fragment wiersza, to połączone są w nim efekty zobrazowanego seksu, z miłosnymi szeptami... głodu. Ale prawdziwy to wiersz, oddany wiernie tamtym czasom lat sześćdziesiątych, kiedy to w owych obszarach dojrzewania, wszystko łączące z pragnieniami było tematem tabu. Ani w domu rodzice, ani nauczyciele w szkole, ani też katecheci nie ujawniali i rozjaśniali naszemu pokoleniu tej wiedzy, jaką mają dziś, prawie na wierzchu dzisiejsza młodzież.

* * *

Pisanie wierszy miłosnych zawładnęło wszystkich. Nikt nie musiał i nie musi być poetą, żeby uzewnętrznić swoje uczucie do bliskiej osoby, czy przelotnej, jak to w życiu bywa. To niczym hołd wyrzucenia z siebie tych kilku słów, niczym wulkan w oprawie często wierszowanej. To normalne zachowanie; ludzki instynkt przekazu.

Nie będę sięgał w mojej biblioteczce po przykłady z różnych tomików wierszy, by przedstawić kilku poetów. Mam dosłownie pod ręką wiersze miłosne mojej koleżanki z Grupy Literackiej ze starostwa, Henryki Jurałowicz. Jest to na tyle pewny i dojrzały dowód poezjowania, że poetka doświadcza to we własnym życiu, w dojrzałym wieku, więc nie kłamie, nie kokietuje, nie przykleja się do przelotnych dźwięków. Posłużę się jej najlepszymi osiągnięciami. Ten właśnie wiersz, który chcę zacytować udowadnia jej kunszt artystyczny. Żaden krytyk nie odważyłby się autorki skrzywdzić, bo wiersz ten jest po prostu piękny !

„Gdy wiatr splata
nagie ramiona drzew
twoje usta łączą się z moimi.

Koty na dachu błagają o miłość
dotykasz moje nabrzmiałe piersi,
białe lilie.

Gdy dłonie artysty
ze strun piękno dobywają,
wtedy gwiazda rozkoszy
spada z nieba”.

Na tym polega poezja. Wyczuć tę melodykę słów i połączyć w całość. W innym miejscu poetka pisze:
„Coraz bardziej, jesteś –
myśl o tobie szczelniej
wypełnia przestrzeń.
Potrzeba mi: Twojej twarzy,
twego głosu, twego imienia.
Potrzeba mi: Twej miłości,
też – twego pragnienia”.

Jest to oczywiste, iż poetka pragnie bez żadnego egoizmu, obustronnej racji przeżyć. Widzi siebie, jako kobietę, która chce wziąć i dać, ten naturalny skarb, który buduje swoimi dłońmi, głosami, organami, ba, żąda znanego imienia, do którego ma zaufanie, nie zjawisk obcych, bałamutnych, nieufnych.

W wierszu „Życzenie”, poetka pisze:
„Jest miłość, co skrzydeł dodaje. (...)

I miłość przez pieśniarzy
tak chętnie śpiewana.
I ta w poematach.”.

I czym by to było wszystko, gdyby nie pióro poety czy zapis nut pieśniarza ? Na to czekają zawsze odbiorcy, przez to uczą się wrażliwości. Poetka Jurałowicz ze Smołdzina, w małej osadzie w Człuchach, gdzie jest dosłownie kilkanaście sąsiadujących ze sobą gospodarstw wiejskich, nie szuka daleko plastycznego zaczepu, by stworzyć poetycką przystań. Tam, u siebie ma wręcz żywy krzyk i żywą ciszę przyrody, a nad tym wszystkim, „Rodowokół” – jak pisze w wierszu „Wędrownicy”: „Rowokole ! Dumne wzgórze”. I pod tym wielkim wybrzuszeniem ku niebu, poetka spędziła swoją pracowitą miłość, w głębi swoich ulotnych marzeń, które do dziś ją oplotły, nawet wtedy kiedy pisze o dawnych przeżyciach z mężem:

„A w miłości sadzie kwiat sypał się w krąg,
owoce tego kwiecia braliśmy do rąk”.

Skromny łańcuch słów, jak to mówią krytycy; w skromnym wyrazie jest tyle światów ludzkich, tyle pigmentów w każdym miejscu, tylko trzeba wyszukać, potrudzić się, wyeksponować, zrzucić z siebie...

* * *

Posłowie:
Dla mnie, piszącego wiersze od trzydziestu lat, „Spotkania Literackie” w Starostwie Powiatowym w Słupsku, e-mail: zych@powiat.slupsk.pl mają tę wartość absolutną, iż różne poetyki tworzone przez ludzi z całego Powiatu a i poza jego granicami, bo przyjeżdżają z ościennych stron poeci, a więc ta różnorodność wierszowania pobudza mnie do takiej refleksji, że w tak trudnych czasach gdzie mówi się o integracji – a faktycznie jej nie ma, my poeci w tej grupie możemy siebie nazywać: rodziną o szczególnej przyjaźni. Atmosfera w nas i przy nas powinna być wzorem dla innych twórczych środowisk.

Wielki Norwid niegdyś napisał takie hasło: „Dobro i Poezja zwycięży”. I nic złego nam nie jest i nie będzie wróżone, bo „Dobro” pielęgnujemy i szanujemy, a „Poezję”... kochamy. Kochać Ją będziemy do ostatnich naszych chwil, do zgaśnięcia naszych poetyckich serc ! I to jest zwycięstwo, nasze, wspólne !

* * *

Wiersze miłosne Zygmunta Jana Prusińskiego z almanachu „Wiejscy poeci” – Słupsk 2002:

ŚCISZONY OGRÓD

Moje uda i ściszony ogród; a daleki ptak
nie powraca. Ziemia – egoistyczna powłoka
skrapla rtęć niepokoju.

Przez ciebie poeto miewam sny przewrotne.

Ta wapienna ściana taka bliska a jednak
wroga, nie daje szansy wykrzyczeć bólu
dotknięć, bólu wtargnięć w głębinach
ukrytych promieni, żeby tylko nie skaleczyć
zmarzniętego motyla, który został w moim
ściszonym ogrodzie.

A przecież wiem, jestem pewna,
że motyl nie zmieni się – w kochanka !

24 stycznia 2002

POD MOJĄ SKÓRĄ

Pod moją skórą twoje słowa
leczą moją próżność.

Czasem bywają takie zaklęcia.

Przyjdź do mnie i we mnie zrób porządek
bym była – bym czuła się kobietą spełnioną.

Przecież tak niewiele potrzeba czasu i wysiłku,
by zburzyć – w środku ten mur niezdecydowania...
Nie chcę tej przeszkody.

Chcę ciebie w nagim ołtarzu prawdy ! –
Czy słyszysz mowę fal ?
Burzy się we mnie – o p o r n o ś ć –
jestem wolna !

24 stycznia 2002

BYĆ KOCHANKĄ W DOBRYCH RĘKACH

Moczę, zaklęcia marzeń w treści
rozgrzanego splotu za tobą,
kiedy idziesz w tłumie samotności –
czując niezgodną naturę człowieka
z przyrodą.

Wiem, że jest ci ciężko powiedzieć
prawdę o miłości, bo i w tym tłumie
myślisz o przeżyciach ze mną –
(sam na sam), tylko jedna żarówka
będzie i tak za dużo wspólną
gwiazdą nagiej chęci poznania.

Ufam ci, że mnie nie skaleczysz –
wiara moja naiwna rozrasta się
w pełni, że będziesz profesorem
wykładu wobec rozłożonego ciała –
pragnę być twoim kwiatem
bez zamknięcia i w nocy, gdy księżyc
nas opuści na jedną dobę,
by się pożywić w swoim domu.

29 stycznia 2002

STRÓŻ NAGIEJ NOCY

Dogoń mnie z przeznaczeniem
rozbioru pomiędzy nami tak,
że będziemy wobec siebie nadzy
z odbiorem kryształków promieni
słońca i kropel wiosennego deszczu.

Bądź wewnętrznie uzewnętrzniona
w paśmie bieguna łączeń nie tylko
rąk, nóg czy zmysłów, ale też i serca
i pacierzy o miłości w każdej zwrotce
zalesienia wiatru i pędzla jeszcze
nie zamoczonego o wybranej farbie,
żeby obraz nasz nagi nie był pusty...

Namaszczenie drogi nie jest występkiem
sznurowania poszczególnych miejsc
palcami – umiem to robić tak delikatnie
jak przyfrunięcie na twój płatek kwiatu
motyla w odstępach szeptu satysfakcji.

Jesteś kobietą, a ja twoim stróżem
nagiej nocy...

11 marca 2002

* * *

Opracowanie: 9 kwietnia 2007

______________________________________________________

Z twórczości Z. J. Prusińskiego:

W KSIĘSTWIE ALEKSANDRA KWAŚNIEWSKIEGO

PRZYGODA INTELEKTUALNA Z PREZESEM ZLP Krzysztofem Gąsiorowskim

PIONIERSKI MARSZ MISTRZA .... Junga
INTELIGENCJA ZAWIESZONA O BRZEG NUTY

ZAĆMIENIE ZAWSZE PRZYCHODZI BEZ PUKANIA

Motto: Polacy to stado baranów - powiedział Adam Michnik w australijskiej telewizji - A TO TEN, OD BARANÓW!

LIST OTWARTY DO JANA TOMASZA GROSSA ! Dlaczego Polacy nie wygonili Żydów z Polski? Teraz pokutują za ten błąd historyczny...

Literatura faktu - POLSKI NIE MA, JEST ZA TO „OSTEN-ISRAEL”!

dyktator Saddam Husain został powieszony - czas osądzić naszego dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego

Władysław Frasyniuk, Wojciech Olejniczak i ubecka Służba Bezpieczeństwa - felietony

z cyklu polskie sprawy - ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE, A NARÓD NA BOSAKA Z TORBAMI...

Lech Wałęsa NAUCZYCIEL SPOD PARASOLA BEZPIEKI

CZY PRASA W POLSCE JEST WOLNA?

 ROZTAŃCZONE  BAŁWOCHWALSTWO 
Błazny i judasze
"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum” 
LIST OTWARTY - PONAGLENIE!  Prezydencie III RP!  
POUCZENIE PREZYDENTA. 
 Do mediów w kraju i za granica...
LIST OTWARTY DO SENATORA STEFANA NIESIOŁOWSKIEGO
POTYCZKI W ŚWIECIE LITERACKIM NA EMIGRACJI

WIERSZEM DO JANA PAWŁA II Zygmunt Jan Prusiński
OJCIEC KSIĘŻYCA I GWIAZD - Jan Paweł II WIELKI - Zygmunt Jan Prusiński

Zygmunt Jan Prusiński... tak trochę z jego twórczości żyjącej niespokojną codziennością...

Zygmunt Jan Prusiński... jest taki patriotyczny, nieustraszony, walczący poeta...

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Projekt ustawy o ujawnieniu pochodzenia narodowościowego osób pełniących funkcje publiczne

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński i sympatycy SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.