Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
5 grudnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY memoriał pierwszomajowy Z J Prusiński

Prusiński - MEMORIAŁ PIERWSZOMAJOWY, TAK Z KANTA... 

       Nie, nie, nie chodzi o pochody "czerwieńców" czy "pedałów", tu chodzi o to, że nagle po jednym takim wierszu gęby rozwarły się jak u hipopotama, pewnie ma najszerszą przy rozwarciu na świecie, tak też z poniektórymi adwersarzami się stało to, że się poobrażali na mnie. Były i też "tytuły" wytarte przez kilka wieków, że to mnie w ogóle nie ruszyło. Ale widać, że ruszył ten wiersz pt. "Memoriał na cześć tchórzy!" No bo jeśli zaczynam od razu z kanta, że: Umyj się, dokładnie umyj się, brudasie! Bo tu nie wiadomo o którego brudasa chodzi. A jeszcze jak dodaję to: Przystąp do "Okrągłego Stołu" z szacunkiem, / na stole jest chleb i wino, i zapisana na umowie, zdrada. No to facet myśli, że podejrzewam jego o to, iż brał on udział w historycznym spotkaniu, w czerwcu 1989, i zaprzedał się... Ale idąc dalej za wierszem: Skrzydlata "żydokomuna" otworzyła paszczę, o tu zaczyna być grożnie, no bo taka paszcza może zadziwić, a i strachu dodać. Wtedy, można się zesikać nawet i w ubraniu. I dalej: I  wydobywa z niej samogłoski, co komu się należy. Więc powstaje stagnacja, co komu, bo rozdają to i owo. Na pewno zdrajcy chcą najwięcej. Nie ma wagi, zatem na oko ważą i dzielą. I dalej: Naród stał w błotnistym rowie, bez obuwia i bez głosu. I tu uważam za udany zryw narodowy, bo wybrali sobie takie bagienka, a mogli iść suchą stopą po piasku., bo jak w tej myśli wiadomo, ludzie nie mieli obuwia. Następna zwrotka: Byłem wtedy daleko. We Wiedniu kołysałem wiatr. No więc przyznaję się, że jak ta "umowna zdrada", inaczej targowica się odbywała, to ja byłem od tego miejsca daleko, i tak tylko powierzchownie zaprzyjażniłem się z wiatrem. Ale dalej jest ugodowa w Austrii pora, bo: Ubierałem się każdego dnia pokojowo, wróble za mną / ćwierkały pieśnią miłości, żebym pozostał tam... Dzisiaj, to na pewno żałuję, że powróciłem do kraju, który ostał się od 12 lat dla mnie Polaka obcy. Gdzie mój kraj do Austrii! Ale te wiązania ptaszkowate wyszły jakoś ładnie, tak przyrodniczo, no i te częste ubieranie się za dnia dwa i trzy razy dziennie w tak pięknej metropolii. I to jak pokojowo. Dochodzę do takiego miejsca, że zaczyna się dramat: Wyjmuję teraz tu z kieszeni nadzieję. Dałem jej imię, / ale zostawiam w tajemnicy przed mrowiskiem agentów. No przyznajcie czytelnicy, że ta fraza ma logiczny zamysł, że nie wolno się chwalić nikomu, że nazwałem (swoją nadzieję) imieniem. Bo każdy oszukany politycznie i ekonomicznie człowiek, ma prawo nazwać swoją osobistą nadzieję jakimś dziewczęcym lub anielskim imieniem. Dlatego nie powiem, jakie imię ma moja nadzieja. A dalej mowa o agentach: Są w każdej redakcji, po cichu cenzurują moje teksty. Czy skłamałem? Czy na pewno skłamałem? Ja zawsze byłem na cenzuralnym, bo moje wiersze czy artykuły to nie są o dżdżownicy przyczepionej płcią do drugiej dżdżownicy, bo akurat są to gody czy jak tam to nazwać. - Jasio chuligan by powiedział tak, po prostu; panie Zygmuncie, one się pierdolą, ja to widzę. Ale tak Bogiem a prawdą, ile ja mam tak otwartych drzwi po redakcjach w Polsce? Na jednym ręku można policzyć, i to nie jest pewne. Teraz jest czas na brzęczenie bąka do drugiego bąka. A jak przyleci ich więcej, to słyszy się to bąkanie - błąkanie, podobne jak w parlamencie. W sejmie to są same "bąki" i "bąkówki". Człowieka niespokojnego i wrażliwego takiego jak ja, może ponieść aż do skrzydeł orła... i stamtąd pokrzeklinać. Wiecie jak wygląda przekleństwo z góry? Ostatnia część: Powiedżcie mi jedno, gdzie jest wolność słowa? - / Nawet jeśli wszystkie drzwi są otwarte. Nowa kultura / w moim kraju ma paszczę smoka, i pali językiem ognia. Tak się kończy ten wiersz pt. "Memoriał na cześć tchórzy!"   

     Proszę mi odpowiedzieć, czy można tym wierszem się przestraszyć? W ogóle proszę odpowiedzieć, czy można zaliczyć ten wiersz do grafomańskich tekstów? Ja, jako autor uważam, że udany jest opis jak i dodatki społeczno-polityczne. Zatem o co tu chodzi, że kilku adwersarzy obraziło się na formę i jego treść? Nic nie rozumiem. A może starzeję się... Jedno jest pewne, że jeżeli ten mój wiersz tak wkurzył odbiorców, to znaczy że wiersz ma swoją poetycką wartość, czy artystyczną wartość, a autor powinien być z tego dumny. O kej! Może zakończę ten szkic początkiem wiersza omawianego: Umyj się, dokładnie umyj się, brudasie! 

1 maja 2006. Ustka

 W BAGNISTYM MOIM ŚWIECIE, PTASZKI MALUJE SIĘ

 NA CZERWONO 

Mogę sobie taki tytuł wiersza zażyczyć, nie zawsze,

ale dzisiaj są moje imieniny. Gdybym spotkał ślepca,

nie oszukałbym go, że to moje 58 imieniny.

Las za oknem woła do mnie. Jestem świadkiem

narodzin każdej rzeczy, które się rodzą bez naszej

wiedzy. Wiem, bo las mi mówi, to i owo. Las pokoju

i las spokoju. Tam chwytam za pióro i piszę, piszę

o złym moim świecie, gdzie ptaszki rysuje się

na czerwono. Lubię czerwony kolor. Noszę koszule

czerwone, noszę spodnie czerwone, noszę marynarki

czerwone. Tak się do tego koloru przyzwyczaiłem,

że nawet w moim domu zamalowałem ściany

na czerwono. I klatki też, przygotowane, gdybym

złapał takiego z licznych „czerwonych ptaszków”.

A jest ich sporo, prawie na każdym kroku mijam się

na ulicy z czerwonymi towarzyszami. Wtedy patrzą

na mnie tym kolorem czerwonym, a ja cały czarny

demokratycznie, sypię na nich z góry śnieg z waty. 

2 maja 2006. Ustka  

WIERSZEM DO JANA PAWŁA II Zygmunt Jan Prusiński

OJCIEC KSIĘŻYCA I GWIAZD - Jan Paweł II WIELKI - Zygmunt Jan Prusiński

Zygmunt Jan Prusiński... tak trochę z jego twórczości żyjącej niespokojną codziennością...

Zygmunt Jan Prusiński... jest taki patriotyczny, nieustraszony, walczący poeta...

Podobne tematy znajdziesz w dziale: 
 ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia
i wiele innych w kolejnych działach czasopisma "AFERY PRAWA":
   SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe 
www.aferyprawa.com  
Redaktor Naczelny:
mgr inż.  ZDZISŁAW RACZKOWSKI

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
 

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.