Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
5 grudnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY Zygmunt Jan Prusiński dlaczego Polską rządzą żydzi forum dyskusyjne dla inteligentnych Czesław Miłosz Prusiński - LABIRYNT HISTORYCZNY I LITERACKI

Zygmunt Jan Prusiński

Z poetką Mirosławą Kruszewską poznałem się (wirtualnie), najpierw w internetowej gazecie „Zaprasza net”, w związku z podanym tekstem o ciężkiej sytuacji Edwarda Duszy w USA – (to nas zbliżyło)…, później w gazecie „Kworum” w dziale: Kworum poetów, gdzie autorka zamieszczony ma wiersz a ja nie mogłem się oprzeć tej pokusie, i napisałem swój komentarz pod wierszem.

Epitafium
(pamięci Grzegorza Przemyka)

ten wiersz chronię w sobie
jak skarb
w naczyniach glinianych
przez długie lata
pęcznieje on
i wrasta we mnie korzeniami
aż do bólu

pojawiasz się w blejtramie mojego snu
ciepłą majową nocą
zapachem kwitnących kasztanów
wątłym świtem podkradasz do okna
szepcząc
„ojczyzno moja
ile cię cenić trzeba”…

moi synowie patrzą na mnie Twoimi oczami
ich niesforne czupryny gładzę delikatnie jak Twoją
Grzesiu
nikt nigdy nie bił ich za to
że mają zakurzone, bose stopy
ani za to, że zdali właśnie maturę
ani za niepokorny wiersz Matki

odwracam wzrok
ku granatowym falom Pacyfiku
mojej ojczyzny-obczyzny
szukam ukojenia w bezkresie indiańskiej prerii
nie tęsknię
jestem kamieniem przydrożnym
który woła o pomstę

Mirosława Kruszewska
2008

POECI, ANIOŁY, DOBROĆ

Pani Mirosławo, rzadko ktoś wzrusza mnie liryką – sam przecież piszę od lat wiersze, i powiem szczerze, lekceważę ich wydania w tomikach. Mam jakieś opory… Pani wiersz „Epitafium” jest dojrzały artystycznie. Ja też poświęciłem przed laty Grzegorzowi Przemykowi wiersz. Pisałem do Jego Matki, (w 13 Rocznicę Jej Śmierci) wierszem pt. „W Czarnej Sukni Polski”. Może i gdzieś Barbarę Sadowską spotkałem na literackiej imprezie. Szkoda że nie wytrzymała Ona (tempa życia) po utracie Syna Grzegorza…

Zostają więc symbole Polski…
Oby Pamięć Po Nich Trwała Długo !

Mam do Pani prośbę, proszę przesłać na mój adres kilka wierszy, z notką biograficzną – może być credo i zdjęcie. Redaktor „Kworum” Zbigniew Skowroński zna mój adres e-mailowy. Chciałbym zaprezentować Pani wiersze w dodatku literackim w „Biuletynie Powiat Słupski”, gdzie w tejże redakcji współpracuję. Periodyk ten ukazuje się w Słupsku. (7.08.2008).

W POBLIŻU MISTRZA NORWIDA

Lubię być w pobliżu poezji; to bezpieczne miejsce. Nie kryję że lubię być w pobliżu Poetów, ze wszystkich innych ludzi na świecie. „Kworum” opublikował w 125 Rocznicę Śmierci Cypriana Kamila Norwida, właściwie jest to przedruk z „Naszego Dziennika” (Publik. PRP. nr 196) pt. „Poeta ładu moralnego i wiary w człowieka” – Piotr Czartoryjski-Sziler. Zatem piszę do autora:

Panie Piotrze ! Dziś „Narodowi Poeci” są wrogami i systemu – teraz, i tych kłótliwych niskich ludzików w „rządzie” i w „izbach”, na korytarzu także. Jeśli idzie sobie taki „kogucik” z PO po korytarzu w Kurniku Sejmowym to, z naprzeciwka idzie sobie drugi „kogucik” z PiS, i co oni robią ? A no przyklejają się do ściany żeby nie było podejrzeń o molestowanie… Oni, ci wszyscy od zakończenia II wojny światowej w Polsce nie są warci pocałunku w stopę – (Wielkiego Mistrza i Romantyka w Poezji) – Cypriana K. Norwida. Oni, nie dorośli do Jego naturalnej wartości, zwącą się: Moralność !!!

Te kurduple, to znikoma wartość na rynku… (10.07.2008).

Ps. W Dzień Imienin mojej Córki Amelii Moniki Prusińskiej.

WIERSZ „KATYŃ” JACKA KACZMARSKIEGO

Poeta Jacek Karczmarki zapędził się pośród kolein, no po prostu poszedł na przestrzał bez historycznego sprawdzenia i tak ogólnikowo podaje czyjś cytat na końcu wiersza:

„O pewnym brzasku w katyńskim lasku
Strzelali do nas Sowieci…”

Nie mogłem pohamować złości, więc pod tym wierszem piszę tak:

LIST DO JACKA, którego nie ma na ziemi.

Jak napisał w tym wierszu Jacek Karczmarski, że zamordowali świat intelektualny i inteligencję polską „sowieci”, to jest to zbyt ogólnikowe. Bo dlaczego dwóch katów mieszka w Izraelu ? O tym kilka lat temu pisał tygodnik „Tylko Polska”. Proszę w archiwum poszukać. Podobno zaprzysiężeni są, iż dopiero po 50 latach te fakty o KATYNIU będą (może) udostępnione. (12.04.2008).

TĘSKNOTA NIE UPODLI ZE STRON ZBIGNIEWA HERBERTA, TO JEST DESER MYŚLI…

Tak, lecę zaraz do Niego; to jest silniejsze. „Przesłanie Pana Cogito” – cóż za przestroga. Mistrz pisze: „i nie przebaczaj zaiste”, jakbym wzmacniał się od środka, to oni mają się bać, nie naród. I dalej: „strzeż się jednak dumy niepotrzebnej”, wiem coś na ten temat. Mógłbym rozlać atrament i opisać te wertepy po literaturze, po poezji wciąż ja mknący – jakbym skrzydła miał wieczne i na pokuszenie trawię te mądrości, bo nie wolno się w walce poddawać; człowiek to nie okruszyna, to moc Dobra. I dalej: „strzeż się oschłości serca”, to takie teraz modne, wypływać w nicości na powierzchnię. Modne jest krakanie, więc ludzie kraczą sobie o tak dla fasonu. A Mistrz Herbert pisał o takich nijakich, choć chciał ich budzić wierszem ku czynom spowitymi jak korzenie w skałach.

NAJDALEJ DOJDZIESZ DO CISZY

Możesz się kryć za firanką, łatwo to widać.
Ulica brzęczy dźwiękami, chłopcy z chustami
wybielają swoje życiorysy, są aksamitni
wedle nauk skądinąd nie zawsze trafne akcenty
wracają z echem chóralnym, tylko bębny
ważne są w rytmie poturbowanego życia,
gdzie i nawet liść nie upadnie tuż obok,
by go podnieść i schować do książki –
choćby do tomiku wierszy gdzie opisuje poeta,
że żył sobie taki cichy za firanką Pan Cogito…

14.08.2008 – Ustka

No i tak powstał przed chwilą ten wiersz z inspiracji po przeczytaniu wiersza „Przesłanie Pana Cogito” Zbigniewa Herberta.

CZŁOWIEK Z OSTATNIM ZĘBEM

- Być w fantazji. To lepsze niż liczyć kamienie. Po trosze lub według planu kalendarza starzeję się. Wczoraj, nie, muszę podać przyczynę daty: 14 sierpnia 2008 roku wypadł mi przedostatni ząb u góry. Na dole mam już niestety ostatni ząb, zdrowy, (jak powiadają tubylcy: „Jak rydz”!). No tak, ważny mój osobisty obraz starzenia się. Przecież za półtora miesiąca 30 Września 2008 roku skończę 60 lat; cóż za spokój we mnie iskrzy. – Zastanawiam się, jaki ze mnie… „poeta”? To że mam kilkaset utworów porozrzuconych po świecie, teraz w Internecie sam się pogubiłem, gdzie, co, i jak. Kilkadziesiąt obecności w antologiach i almanachach, ale cóż z tego jak właściwie (nic nie mam autorskiego (!), chodzi o tomiki poezji. O książki, gdzie na obwolucie pisze moje imię, nazwisko, i dany tytuł książki.

Na emigracji, w roku 1987 wydałem dwa zeszyty literackie, w Monachium: „Słowo” i „Oaza Polska”. Skromna ilość – prawie „białe kruki”… Znany poeta Ryszard Antoni Hajczuk, w Bawarii utworzył Niezależny Związek Pisarzy Polskich „Feniks”. To on dokonał wyboru i z redagował. Pamiętam że miałem tam dwie miniaturki prozatorskie. Z tej okazji, dzięki też obrotnemu Antoniemu, Caritas niemiecki w swojej siedzibie w Monachium zorganizował mi spotkanie autorskie. Było kilkadziesiąt osób. To oni są pewnie szczęśliwi, że te dwie książeczki mają. Ja, jako autor ich nie mam. Kiedyś napisałem, (że jestem poetą gubiących wierszy)… Wiele tych wierszy zgubiłem, bo nosiłem pod pazuchą, w kieszeniach, no taki to mój osobisty blues wierszy zaangażowanych, polityczne wywody, polityczne hymny zdrady, polityczne wyjałowienie w szarym zapisie o moim Narodzie. – Pytam się mojego Boga: Dlaczego poeta musi dźwigać to narodowe brzemię ? A cóż to, poeta innych rzeczy nie ma do roboty ?! Dlaczego mnie obdarowano, bym z siebie wyrzucał te słowa – jak pianę z ust u człowieka który jest wściekły, po prostu (wkurwiony), przepraszam za ten dokładny opis mojego wnętrza. Całe życie przed oczyma mam tę debilowatość w Polsce. No jak tu się kochać z dziewczyną, na wydmach, w łąkowym trawo-kwiatowych łaskach, w gaiku zielonym, czy po prostu o tak na gałęzi wybranego drzewa. – Debilizm nas tak otoczył, że z tego gówna nigdy nie wyjdziemy, chyba że Polacy dokonają Zrywu Historycznego, Powstania i wypędzą tę swołocz, tę zgniliznę inteligentów, którzy tak mają daleko do inteligencji jak ja do posłuszeństwa w niewoli.

Dlatego napisałem książkę (wybór wierszy) pt. „W krainie żebraków słyszę bluesa”. To był mój prawdziwy debiut na przełomie milenium w 2000 roku. To mój symbol w kalendarzu czasu. A teraz leżą sobie utworki, odpoczywają – kilka książek by z tego było. Ale komu ? Po co komuś wiersze o Polsce, jak Jej nie ma ? No bo gdzie Ona jest…? Jeśli zbrodniarze z żydokomuny są „bohaterami narodowymi”; jeśli komuniści, członkowie z piedestału PZPR są „bohaterami narodowymi”; jeśli masoni z wszelakich opcji są „bohaterami narodowymi”; jeśli syjoniści są „bohaterami narodowymi” – to gdzie jest ta moja upragniona Polska ???!!! (15.08.2008).

CHOWAMY SIĘ W CISZY

Jest na północno-wschodniej stronie, na Litwie (polska wysepka), chodzi o obronę języka polskiego i kultury. „Nasz Czas” jest tygodnikiem. Redakcja pamięta też o sąsiednich krajach, o Łotwie i Estonii. Kontakt: E-mail:

nasz-czas@mail.lt lub n.g@mail.lt Tel. 370 5 234 75 87, +370 674 11 093. Muszę się pochwalić, że korespondowałem przez jakiś czas z samym redaktorem naczelnym z Ryszardem Maciejkianiecem, stąd później publikacja artykułu „Czy media w Polsce są wolne ?”, i wiersz który przedstawiam.

Nasz Czas: 22/2005 (671) Okienko Liryczne:
Zygmunt Jan Prusiński

Chowamy się w ciszy

Cmentarze przed nami, bo święto
zmarłych; tu nie ma podziałów…

Składamy pamięć, tę kontynuację
tak powszechną jak na co dzień chleb.

Ubieramy się pod kolor tego klimatu,
powaga jest tronem króla gór i ziemi.

Zbieramy małe kamyki szczęścia,
byśmy przeżyli następny rok…

Żyjemy – zawsze – pod wiatr, skruchę
pieścimy w rękach wedle pieśni ciszy.

To my, naród na piaskach, modlimy się
za spokój zmarłych – którzy mają spokój !

27.10.2005 – Ustka

„AZYLEM DLA PRAWDY NIEBEZPIECZNEJ JEST MILCZENIE”

Tę myśl wypowiedział w XVIII wieku pisarz francuski P.A. Beaumarchais.

Ale to dzięki Dobromira Ostanieca, autora artykułu „Szyderstwo z okrutnego losu dziadków współczesnych Rodaków i mojej Ojczyzny”. Analiza jest ciekawa, bo D. Ostaniec pisze tak, cytuję: „…cała transformacja od PRL do III Rzeczypospolitej, miała wypisaną „prawdę” i „jawność życia publicznego” na sztandarach. Aż nagle dowiedzieliśmy się że Polacy nie mają prawa znać prawdy o przodkach kandydatów na „ojca wszystkich Polaków”. Jawności – STOP, dziadkowie i ojcowie polityków są wyłączeni z postulatu jawności. Tak wygląda tylko jawność warunkowa i prawda wybiórcza. Gratulacje dla twórców III RP”.

Panie Dobromirze, dzisiaj „Polską” rządzą ludzie poukrywani nawet z tak zwanej Listy Volksdeutsch – nie tylko z dawnej żydokomuny lewacy ale i z tej prawej strony żydzi. Podobno PiS to prawica… Podobno PO to prawica… Podobno, podobno, podobno. Zaglądam do „Słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” Władysława Kopalińskiego, i co pod tym hasłem pisze: „Folksdojcz, w okresie okupacji hitlerowskiej (1939-45) osoba wpisana na Volksliste, tj. na listę osób pochodzenia (naprawdę a. rzekomo) niemieckiego, mających znaczne przywileje (w porównaniu z ludnością polską)”. – No to Tuskowie, ci którzy przybyli z okręgu łódzkiego na Pomorze, nieźle im się żyło. Pisał o tym, o Tuskach, były poseł Zbigniew Nowak na swoim portalu.

I dalej, za myślą, Ostaniec pisze: „Drugim problemem to pytanie, czy nie zasługujemy na kandydatów do godności publicznych, którzy nie usiłują zakopać swoich dziadków, ojców czy stryjków, głębiej niż spoczywają ? Tak, aby wszelka wieść o nich, też była zakopana głęboko. O czyich dziadków a ogólniej przodków chodzi ? Z pewnością o antenatów wszystkich ubiegających się o zaufanie wyborców, na wszystkie stanowiska. Nie może być tak, że reguła honorowa nakazująca „o zmarłych mówić dobrze albo wcale”, była stosowana wybiórczo. O nieboszczyku Hitlerze, Stalinie bądź innych którzy według rozpowszechnionych ocen, dali się ludzkości we znaki, można mówić źle a nawet najgorzej. Natomiast o innych trochę mniej źle a nawet dobrze. I już samo to, jest podejrzane. Prawda może być niebezpieczna dla pretendenta do zaszczytów”. (30.10.2005).

No tak, nie wolno mówić źle o Janie Nowaku-Jeziorańskim, o Czesławie Miłoszu, o Jacku Kuroniu, o Ryszardzie Kapuścińskim, o Bronisławie Geremku, o wielu innych, którzy opuścili (swój krajobraz życia). Bo są oni w „Polsce” świętymi krowami na łące, takimi bożkami w rezerwacie...

Tylko malować, tylko malować te obrazki i sprzedawać na odpustach !

14-15.08.2008 r.

******************************************************************
Wybrane z twórczości Z. J. Prusińskiego:

DZIENNIK Z WESOŁEGO MIASTECZKA... nie tylko Ustki
O ALKOHOLIKACH – POLITYKACH SŁÓW KILKA W POEZJI

W KSIĘSTWIE ALEKSANDRA KWAŚNIEWSKIEGO

NIE ZAWSZE SCHODY PROWADZĄ DO NIEBA - ku pamięci Olusia K...

TOWARZYSZE TĘSKNIĄ ZA POCHODAMI

"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum”

P
RZYGODA INTELEKTUALNA Z PREZESEM ZLP Krzysztofem Gąsiorowskim

PIONIERSKI MARSZ MISTRZA .... Junga

INTELIGENCJA ZAWIESZONA O BRZEG NUTY

ZAĆMIENIE ZAWSZE PRZYCHODZI BEZ PUKANIA

Motto:
Polacy to stado baranów - powiedział Adam Michnik w australijskiej telewizji - A TO TEN, OD BARANÓW!

LIST OTWARTY DO JANA TOMASZA GROSSA ! Dlaczego Polacy nie wygonili Żydów z Polski? Teraz pokutują za ten błąd historyczny...

Literatura faktu
-
POLSKI NIE MA, JEST ZA TO „OSTEN-ISRAEL”!
dyktator
Saddam Husain został powieszony - czas osądzić naszego dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego

Władysław Frasyniuk, Wojciech Olejniczak i ubecka Służba Bezpieczeństwa - felietony

z cyklu polskie sprawy -
ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE, A NARÓD NA BOSAKA Z TORBAMI...

Lech
Wałęsa NAUCZYCIEL SPOD PARASOLA BEZPIEKI
CZY PRASA W POLSCE JEST WOLNA?

ROZTAŃCZONE BAŁWOCHWALSTWO

Błazny i judasze

"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum”

LIST OTWARTY - PONAGLENIE! Prezydencie III RP!
POUCZENIE PREZYDENTA.
Do mediów w kraju i za granica...

LIST OTWARTY DO SENATORA STEFANA NIESIOŁOWSKIEGO

POTYCZKI W ŚWIECIE LITERACKIM NA EMIGRACJI

WIERSZEM DO JANA PAWŁA II Zygmunt Jan Prusiński
OJCIEC KSIĘŻYCA I GWIAZD - Jan Paweł II WIELKI - Zygmunt Jan Prusiński

Zygmunt Jan Prusiński... tak trochę z jego twórczości żyjącej niespokojną codziennością...

Zygmunt Jan Prusiński... jest taki patriotyczny, nieustraszony, walczący poeta...

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Projekt ustawy o ujawnieniu pochodzenia narodowościowego osób pełniących funkcje publiczne

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński i sympatycy SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.