Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 sierpnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY Zygmunt Jan Prusiński dlaczego Polską rządzą żydzi forum dyskusyjne dla inteligentnych GDZIE JEST POLSKA? Prusiński - KOMERCYJNY KONKURS LITERACKI IM. ZBIGNIEWA HERBARTA W LONDYNIE.

Zygmunt Jan Prusiński

Wszedłem wczoraj (12 marca 2008 r.) na witrynę Polonia w Europie – PolskiInternet.com , i tam na głównej stronie mam swój wiersz pt. „Gdzie jest Polska”? Może go przypomnę, bo mi chyba wyszedł ten wiersz.

Na Forum Urzędu Miejskiego Ustka www.ustka.pl piszę w dziale Polityka w tytule „Ja jednak promuję Ustkę”:

Moją pracą jest pisanie wierszy, i kiedy ujrzę swój opublikowany wiersz to się cieszę okropnie. Bo to jest nagroda. Materialnie, to proszę nie mówić, NĘDZA ! Ale taka jest rola apostoła – poety. Bo napisać dobry wiersz, to jak zbudować dom...! (20.02.2008).

GDZIE JEST POLSKA ?

Tam gdzie Polak mówi o niej.
Ale to za mało by tylko mówić o niej.

Trzeba o nią walczyć wciąż,
bo wrogów ma więcej niż przyjaciół.

Polska jest w kamieniu, w spróchniałym
konarze, w śpiewie wróbla i w płatku róży.

Polska jest także w płaczu dziecka
i w krzyku głodnego człowieka.

Polska jest w strumieniu potoku
i w złocistym promieniu słońca.

Polska jest w wyznaniu miłości podlotków
i u starszych zapomnianych ludzi.

Tam jest Polska, gdzie poeci piszą
strofy prawdy – że nie zginie...

Zygmunt Jan Prusiński
3.06.2007 - Ustka

Dam przykład.
Czytam mądrości. Tak. Ale te „mądrości” u poniektórych zresztą ironizuję i wprowadzam w moją stronę filozoficzną, w moją myśl na twardych kamieniach, że (poezja jest poezją) i już, kropka ! Nie wolno z poezji czynić „dojnej krowy”! To jest delikatne tworzywo. A tu czytam:

„Konkurs Literacki – 2008 rok. Wydawnictwo
Br@ndBook London Publishing organizuje Konkurs Literacki im. Zbigniewa Herberta. (Pierwsze polskie wydawnictwo w Wielkiej Brytanii, powstałe już po wstąpieniu naszego kraju do Unii Europejskiej) ogłosiło, we wrześniu 2007, Konkurs Literacki ponad podziałami i granicami, skierowany do Polaków w Polsce i za jej granicami. Nasze Wydawnictwo jak i inne kulturalne organizacje Polonijne mają nadzieję, że Konkurs ten stanie się cyklicznym znaczącym wydarzeniem w kalendarzu Literackim Polskich poetów i pisarzy na całym świecie. Konkurs jest organizowany z okazji roku Zbigniewa Herberta, który przypada na 2008 rok”.

Przypomnę swoje działanie, kiedy to za mojej emigracji politycznej w Austrii organizowałem jako inicjator, pomysłodawca, działacz kultury konkurs literacki na prozę i poezję, a szczególnie to wprowadziłem do życia :

„Wiedeńską Nagrodę Literacką” im. Marka Hłaski.

Kilka fragmentów z archiwum:
We Wiedniu organizuję środowisko literackie pod nazwą Korespondencyjny Klub Pisarzy Polskich i Polskie Centrum Haiku „Metafora”. Jako autor tych nazw było to, (pierwszy raz w historii życia polonijnego i emigracyjnego w Austrii). Niestety, zaprosiłem do współpracy swoją koleżankę z Wiednia, pisarkę i felietonistkę Barbarę Świdersky, w Polsce mieszkała w Falenicy, a ona – bez mojej wiedzy – wprowadziła dwie kobiece twarze z Wrocławia, które z przeszłości komunistycznego poletka w PRL miały wypisany lewicowy charakter zdrady, musiałem zatem zrezygnować już po pierwszej edycji z tego towarzystwa, kontynuując w przyszłości z kolegami drugą edycję tego konkursu, ale już bez kobiet. Choć odbyły się tylko dwie edycje przeze mnie zorganizowane, to w pierwszej edycji uczestniczyło 882 autorów. W drugiej było jeszcze więcej, bo 1074 autorów. Na drugi konkurs otrzymaliśmy 1150 opowiadań i ponad 10 000 wierszy ! W pierwszej edycji w dziale poezji głównym laureatem został Adam Lizakowski z San Francisco, drugą edycję wygrał Dariusz Muszer z Berlina.

Co do „Wiedeńskiej Nagrody Literackiej” im. Marka Hłaski, to pierwszym i ostatnim laureatem został Adam Lizakowski za tomik wierszy „Złodzieje czereśni”.

Zaglądam na witrynę „Poezja Polska” redakcja@poezja-polska.pl – internetowy serwis poetycki i czytam:
„Krzysztof Śliwa, laureat II edycji Wiedeńskiego Konkursu Literackiego im. Marka Hłaski (1992). Tak, pamiętam go, przecież byłem przewodniczącym w jury. Zaglądam na witrynę „Cegła” fink2@o2.pl i tam akurat są opublikowane dwa wiersze K. Śliwy. Faktycznie trudno to nazwać wierszami. Proza też byłaby niezła, gdyby autor – poeta ułożył tekst poziomo a nie usilnie w słupku, wyglądającym na wiersz. Bo mnie wciąż chodzi o poezję. Błazenady i poszukiwania pod kamieniem czy jest złota moneta, to mnie nie interesuje. Ciekawe jest i to, że w Polsce organizowany jest „Ogólnopolski Konkurs Literacki” im. Marka Hłaski. Odbywa się on w Młodzieżowym Dom Kultury w Chorzowie. Mój konkurs (dwie edycje) w Austrii, to chodziło o „Wiedeńską Nagrodę Literacką” im. Marka Hłaski, więc nie za jeden wiersz czy zestaw, a za tomik wierszy. Żeby to było jasne. Takie były we Wiedniu moje założenia. To samo było z prozą. Nagradzało się tylko wydaną książkę – która na emigracji była wydarzeniem literackim.

Znajduję na witrynie „Rewiry Gajowego Maruchy” moją wypowiedź na forum w tytule „Ja, człowiek z pierścieniem, mam pecha”! Może fragment:

1. Emigracja we Wiedniu. „Kultura” żałosna i uboga. Stereotypowa. Nic oryginalnego. Prowincjonalna. Dotykam lat 1982 – 1989. Sucho w perspektywie. Lepsi od nas byli Czesi i Węgrzy. Mocniejsi, w swojej kulturze. U nas na emigracji w tzw. Polonii buduje się knajpy z piwem, i to gdzie ? Przy kościele na Rennwegu. Najpierw jedna knajpa, potem druga knajpa. Rodacy prosto po mszy do „wodopoju”. Język przy piwie ”śliski”, i jaki bohaterski. Tam sami bohaterzy – bywalcy. Wchodzisz do lokalu, a w progu kłęby dymu, tylko siekierę zawiesić... Wulgaryzmy, przedniej marki.

Jako kulturalny z Kultury Polskiej i z tradycji Kultury Łacińskiej, wprowadzam do życia „Wiedeńską Nagrodę Literacką” im. Marka Hłaski. Doskonałego prozaika. Jego książkę „Piękni dwudziestoletni” dopiero przeczytałem na Majorce w Al Neral, na tarasie w hoteliku w 1988 roku. Miałem wówczas 40 lat. To niesamowite, kiedy pracował on w hucie szkła w Izraelu, a harował przy temperaturze plusowej ponad 40 stopni po 14 godzin, i jeszcze w nocy pisał opowiadania ! – Kiedy on spał ? Marek Hłasko przylgnął do mnie przez pewien czas na emigracji w Austrii, to znaczy od 1988 do 1994. Dlatego wybrałem go, by ta literacka nagroda była jego imieniem. Przez to chciałem uświęcić jego niesamowitą postać. Silną. Szanuję silne jednostki. Wybrałem Hłaskę bo był do mnie podobny... z marzeniami. Bywać romantycznym mężczyzną, to dar Boski. (31.07.2007).

Wracam do Konkursu Literackiego im. Zbigniewa Herberta w Londynie. Często jak czytam o konkursach a organizatorzy żądają od autorów pieniędzy, to mi to śmierdzi chamstwem, wyłudzeniem, kryminałem. Nie dość że autor tworzy, co znaczy w umysłowym pojęciu, pracuje, nie dość że musi wysłać te prace konkursowe przez tradycyjną pocztę, płacąc za przesyłkę to jeszcze za udział w konkursie musi płacić kasę ! Ja, powiem szczerze, takie konkursy literackie OLEWAM !!! Ludzie, proszę o takt. Gdyby żył wspaniały poeta Zbigniew Herbert to by wam dołożył słowami za to ! Po prostu to nie jest eleganckie. Podaję fragment:
„...oraz odcinek potwierdzenia wpłaty na konto: dla osób mieszkających poza granicami Polski: UK – Br@ndBook London Publishing, Barclays Bank, Sort Code: 205 706, Accound Number: 10493635, lub od osób zamieszkałych w Polsce: Marzena Majewska mBank, konto nr 58 1140 2004 0000 3402 3637 2409. Przy wpłacie należy wpisać cel wpłaty – KONKURS LITERACKI im. Zbigniewa Herberta. Biorący udział w konkursie są zobowiązani również do dołączenia podpisanego przez siebie oświadczenia o własnym autorstwie nadesłanych prac.

Wysokość wpłaty:

a. proza 20, - złotych dla osób mieszkających w Polsce oraz 4, - funty dla osób zamieszkałych w Wielkiej Brytanii (Osoby zamieszkujące poza Wielką Brytanią i Polską mogą dokonywać wpłaty stosując przelicznik według kursu bankowego).

b. poezja, zestaw 20, - złotych dla osób mieszkających w Polsce oraz 4, - funty dla osób zamieszkałych w Wielkiej Brytanii. (Osoby zamieszkujące poza Wielką Brytanią i Polską mogą dokonywać wpłaty stosując przelicznik według kursu bankowego).

Prace należy przesłać do 29 lutego 2008 r. na adres: Br@ndBook London Publishing, 27 Newcourt House, Pott Street, London E2 OEG, U.K.
E-mail:
wydawnictwo@brandbook.co.uk

Wracam ponownie na stronę „Rewiry Gajowego Maruchy“, do tematu „Ja, człowiek z pierścieniem, mam pecha”! Fragment:
Utworzyłem we Wiedniu Korespondencyjny Klub Pisarzy Polskich, bo takiego środowiska nie było przede mną. W kulturze państwowej z ambasady polskiej był niejaki tam Bolesław Faraon – pisarz z Krakowa, dobry towarzysz z PZPR, i była po nim także tow. Ewa Lipska z domu Hoffman – poetka z Krakowa, kamienna żydówka z twarzy, choć przyznam sprawiedliwie, że jej poezja przypadła mi do gustu, na pewno lepsze wiersze pisała od tej noblistki Wisławy Szymborskiej – Rottermund, też żydówki z Krakowa. – Kraków, to chyba nie-polski... ile tam żydów mieszka ? O, Jan Maria Rokita, polityk nagrzany słońcem południa a zawsze blady... Może dlatego że jego nakryciem głowy jest kapelusz z dużym rondem. Ci wymienieni, Faron i Lipska pracowali w Instytucie Polskim, tam odbywała się (państwowa kultura). A ambasadorem był wówczas gawędziarz nad gawędziarzami krzykacz i pisarz literatury faktu, Bartoszewski Władysław, też żyd. Nikt z nich nie przyznaje się do swoich rodowych korzeni, wolą kłamać, wolą żyć iluzją... Więc te instytucje nie pomogły mi w tym szlachetnym działaniu pod względem finansowym. Ja konkursów komercyjnych nie organizowałem. Z własnych oszczędności prowadziłem ten precedens na zwariowanych papierach, zresztą kto by się takimi rzeczami zajmował bezinteresownie w obronie Kultury Polskiej na Obczyźnie ? Taki ze mnie megalomański romantyk, pod wiatr, pod wiatr...

- Czy mogę zaprotestować ? Nie czyńcie z POEZJI komercyjnej ubojni, to nie wypada. Czy sława poetów polega na tym by kupić takowy bilet do udziału w konkursie literackim za pieniądze ? Jak napisałem wcześniej, nigdy nie brałem udziału by płacić za to żeby być w konkursie. Wolę być mniej znany niż znany. I myślę, że to samo by napisał sam Zbigniew Herbert. Jeśli instytucje chcą o to zadbać i są sponsorzy, no to panowie bądźmy kulturalni, bądźmy naprawdę dżentelmenami a nie... kojotami !

W proteście napisałem wiersz; bo jestem przyjacielem Zbyszka.

13-15 marca 2008 r.

ROK ZBIGNIEWA HERBERTA,
POETY NIESPEŁNIONEGO...

Jest czas zadumy, kora cichnie przed deszczem.
Wlepiam swoje oczy ciekawe – niebo milczy.

Odwiedził mnie Anioł Zbigniewa poety,
opowiedział co robi w Ogrodzie Pana Boga.

Dla mnie każdy rok jest Rokiem Herberta,
i tamten i ten co przyjdzie, i za dziesięć lat.

Bo tylko on był bliski Polski – bez lustra –
nie musiał szukać rysów i skazy na szybie.

Tysiące wierszy powstaje z wad życia.
Młodość jak starość zwinięta w rulon...

Natenczas słucham muzyki mlaskanie,
ktoś mruczy niczym kot przed spaniem.

Miałem przyjaciół w latach młodości,
żyliśmy na dnie modlitw i bluesem także.

Jeśli chcesz zostać do końca człowiekiem,
musisz zrozumieć, jesteś słaby jak struna

od gitary – która w trakcie gry nagle pęka,
jak ostatni ruch serca żywego Herberta !

Zygmunt Jan Prusiński
13.03.2008 - Ustka

WIELKANOCNY WIERSZ DLA MAMY

Dla ciebie Wielkanoc to pierścień ze źródła.
Po lesie chodzisz jak mgielna empiria,
kilka gałązek bazi przyniosłaś do domu.

Jesteśmy stateczni choć nie uciszeni. –
Rwie w nas nurt sławy już w samej mowie,
trudzimy się chwalić że Jezus jest w nas...

Natenczas piszę, piszę wiersz dla ciebie.
Symbolika życia polega na trudzie –
jak los Polaka historycznie w pokucie.

Mamo! Zbieram dobre chwile w kościele.
Siostry zakonne obok niczym aniołki,
a twój wnuk Konrad ministruje w królestwie.

Proboszcz Jan Turkiel czyni z Boskich słów
świąteczne światło – to czas w polskim domu.
Zbieramy się by odśpiewać spokój w rodzinie.

15.03.2008 – Ustka

******************************************************************
Wybrane z twórczości Z. J. Prusińskiego:

DZIENNIK Z WESOŁEGO MIASTECZKA... nie tylko Ustki
O ALKOHOLIKACH – POLITYKACH SŁÓW KILKA W POEZJI

W KSIĘSTWIE ALEKSANDRA KWAŚNIEWSKIEGO

NIE ZAWSZE SCHODY PROWADZĄ DO NIEBA - ku pamięci Olusia K...

TOWARZYSZE TĘSKNIĄ ZA POCHODAMI

"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum”

P
RZYGODA INTELEKTUALNA Z PREZESEM ZLP Krzysztofem Gąsiorowskim

PIONIERSKI MARSZ MISTRZA .... Junga

INTELIGENCJA ZAWIESZONA O BRZEG NUTY

ZAĆMIENIE ZAWSZE PRZYCHODZI BEZ PUKANIA

Motto:
Polacy to stado baranów - powiedział Adam Michnik w australijskiej telewizji - A TO TEN, OD BARANÓW!

LIST OTWARTY DO JANA TOMASZA GROSSA ! Dlaczego Polacy nie wygonili Żydów z Polski? Teraz pokutują za ten błąd historyczny...

Literatura faktu
-
POLSKI NIE MA, JEST ZA TO „OSTEN-ISRAEL”!
dyktator
Saddam Husain został powieszony - czas osądzić naszego dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego

Władysław Frasyniuk, Wojciech Olejniczak i ubecka Służba Bezpieczeństwa - felietony

z cyklu polskie sprawy -
ŚWIĘCI APOSTOŁOWIE, A NARÓD NA BOSAKA Z TORBAMI...

Lech
Wałęsa NAUCZYCIEL SPOD PARASOLA BEZPIEKI
CZY PRASA W POLSCE JEST WOLNA?

ROZTAŃCZONE BAŁWOCHWALSTWO

Błazny i judasze

"Chłopy do roboty, towarzysze do muzeum”

LIST OTWARTY - PONAGLENIE! Prezydencie III RP!
POUCZENIE PREZYDENTA.
Do mediów w kraju i za granica...

LIST OTWARTY DO SENATORA STEFANA NIESIOŁOWSKIEGO

POTYCZKI W ŚWIECIE LITERACKIM NA EMIGRACJI

WIERSZEM DO JANA PAWŁA II Zygmunt Jan Prusiński
OJCIEC KSIĘŻYCA I GWIAZD - Jan Paweł II WIELKI - Zygmunt Jan Prusiński

Zygmunt Jan Prusiński... tak trochę z jego twórczości żyjącej niespokojną codziennością...

Zygmunt Jan Prusiński... jest taki patriotyczny, nieustraszony, walczący poeta...

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Projekt ustawy o ujawnieniu pochodzenia narodowościowego osób pełniących funkcje publiczne

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński i sympatycy SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.