Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
23 listopada 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

ODSZEDŁ DO OGRODU PANA BOGA MACIEJ RYBIŃSKIZygmunt Jan Prusiński

Był dla mnie Mistrzem Pióra – choć Go nigdy nie spotkałem,

a szkoda. Nazywałem go po swojemu – to moja prywatna grzeczność i szacunek…

Skrobię więc piórkiem – pióro Rybińskiego zamarzło w kałamarzu.

Przepraszam, żartuję, kałamarz z atramentem o tej porze nie zamarza.

Ale jak wiecie moi Czytelnicy, kilka artykułów polemicznych napisałem,

ukazały się w „Aferach Prawa” u Zdzisława Raczkowskiego, z Jego cytatami.

Prawica jest słaba, ale przy Panu Bogu zawsze jest silna. Mistrz Maciej wierzył w Boga ! – Wierzył na pewno…

Rzeki płyną – najpierw od jednej kropli, potem ze skał górskich

spływają ku dołowi, to fizyczny objaw, aż powstają strumyki, potoki, rzeki. Morze Bałtyk wita swoimi ramionami…

- Co mam Ci powiedzieć Mistrzu Pióra; byłeś… Teraz już przed główną bramą spowiedzi jesteś. Niech sam Stwórca będzie spowiednikiem…

Kolki obudziły swój sen, drzewa sosnowe śpiewają szumem przyjaznym –

tyle tylko z człowieka, tylko tyle porosło na wieki, jeśli będzie żył w pamięci !

22.10.2009 - Ustka

NOWELKA SKRZYWIONEGO SPOJRZENIA

Gdybym wiedział, to na pewno bym takich artykułów polemicznych więcej napisał. Dziś, nie rozchodzi się o lata, w każdej chwili Pan Śmierć może do każdego zapukać. – Nie dziwmy się, iż umieralność w Polsce jest w Europie najwyższa. Miast jakieś nagrody za blisko 50 lat komunizmu, mamy następną „demokrację” i inną wolność, aczkolwiek każda taka „wolność” ma swój kolor i nieporozumienie. W konstytucji RP była też zapisana (demokracja)… Czytałem ją to wiem. Tylko komuniści wiedzą, co to było, bo ja nie wierzę w żadne demokracje. I niech nikt nie próbuje mi swoją mądrością – jeżeli w ogóle takową ma, wprowadzać mi jakieś tam opisy o niej. Powiem tak, wszystkie systemy które by u nas w Polsce były, są antyludzkie.
Zakończę ten wstęp aforyzmem:

W Norwegii co szósty obywatel jest milionerem, a u nas piętnaście milionów ludności są nędzarzami… Kochajmy zatem tych, co nami rządzą. Kochajmy „przyjaciół”…!

Zygmunt Jan Prusiński

Oto biorę na poczekaniu artykuł pod tytułem:

CUDA PRZEZ TUBĘ Z BLACHY. ERA MEGALOMANÓW !

Fragment:

Wracam do mojego Mistrza Macieja Rybińskiego. Powiem szczerze, stęskniłem się za jego zadziornym i humorowym piórem, nie mylić moherowym albo też muchomorowym, ten z czerwonym kapeluszem. Humorkowy czy humoreskowy jest, dlatego lubię czytać jego felietony, a przy tym polemizować z nim. Oto tak ważny temat dla mnie pt. „Dymek z papierosa”, jak wtajemniczonym wiadomo chcą nam szefowie Unii Europejskiej (odebrać prawie wszystko na „p”)! Publicysta polityczny M. Rybiński tak pisze:

„Wyjście z sytuacji znaleźli Bawarczycy – wielu lokalom nadano charakter zamkniętych klubów. Każdy klient dostaje przy wejściu legitymację członkowską i może palić do woli. Były kanclerz RFN HelmutSchmidtdemostracyjnie pali wszędzie, gdzie nie wolno, nie wyłączając studia telewizyjnego”.

No proszę, jest wyjście dla gastronomików, a kanclerz no to inna para kaloszy. Uważam że królowie i prezydenci powinni być z tego zakazu zwolnieni. Stróże i dozorcy jak najbardziej też. Dla równowagi, tej unijnej d***kracji. Ale ktoś znowu tęskni za „okrągłym stołem”, bo oto czytam „Stół wszystkich Polaków”, Rybiński pisze:

„Doprawdy piękny pomysł. Po pierwsze, dawno nie mieliśmy w Polsce okrągłego stołu i wszyscy pewnie za nim strasznie tęsknią, zwłaszcza ci, którym znudziły się kanty. Ponadto taki Okrągły Stół Jedności Narodowej zlikwidowałby dwie największe plagi współczesnej Polski – pluralizm polityczny razem z partiami i Sejm Rzeczpospolitej”.

O tak, idźcie wszyscy do Stajenki: PSL, LiD, PiS i PO. Idźcie trzymając się za rączki, żebyście nie zgubili się po drodze. Jakaż byłaby to strata dla żydowskiej mniejszości etnicznej. Co po was, gdyby tak zabrakło „inteligentów” z dyplomem zapisanym na cegle... Jesteście tak dobrze politycznie wychowani. – To czyste piekiełko. Niesforni jak „malczyki” w schronisku... Mistrzu Rybiński, my, Polacy znamy na pamięć ten „okrągły stół” – to był niesamowity stół do dobranego towarzystwa dla samych sprzedawczyków. Bądźcie przeklęci do ostatniego jego biesiadnika !

ERA MEGALOMANÓW

Rozpieszczamy się...,

wiaterek wieje za kołnierzem

przyjemnie – trochę romantycznie.

Na żydowskiej ulicy Pawła Findera,

pies szczeka do kamienia –

nazywa się „Kieler”, coś z akcji.

Sąsiadka – rewolucjonistka

w miednicy nie mieści swoich stóp,

rośnie na wadze, chyba jest w ciąży.

Maluję bliźniaczą twarz –

jest trochę szorstka w spojrzeniu;

całe szczęście że nie pisze wierszy.

Ludzie ciągle wierzą w cuda,

pustynia milczy, potoki spływają

tylko panny rozbierają swą nagość.

A era goni erę – dobrze że Ewę

namówiłem do oklasków, i w wodzie

klaszcze za urodzaj megalomanów !

Zygmunt Jan Prusiński

12.02.2008 - Ustka

Maciej Rybiński o sobie

Słowa kluczowe:

Maciej Rybiński,

życiorys,

Bigos z Ryby

W czerwcu zeszłego roku Maciej Rybiński tuż przed odebraniem nagrody Dżentelmena roku pisał o sobie:

Sukcesy miałem mizerne - małżeństwo z Krysią, córka Ola, scenariusz serialu "Alternatywy 4", kilka książek, nagroda Kisiela. Przypominamy życiorys naszego publicysty.

To mój najuczciwszy życiorys, zawierający najważniejsze informacje. Można by jeszcze dodać, że niektórzy mi z tego powodu współczują, a inni współczują sobie. Zwykły los i na tym mógłbym poprzestać, gdyby nie świadomość, że czasy są takie, iż życiorysy należy koniecznie podawać w kontekście historycznym. Na tle epoki, z uwzględnieniem tak zwanych uwarunkowań.

JEŚLI SZEPNĘ CI ŻE TO NIE JEST TAK

Pamięci Macieja Rybińskiego

Wiem Mistrzu,

że jaja sobie robiłeś z tych durni.

Nie dlatego że jajecznicę wcinałeś,

to inny akapit zagadnięcia.

Po prostu źle się czułeś w stadninie

chochołów i chochlików,

błąd w druku zostaje…

Wiesz co Macieju,

przy Tobie było ciepło –

nawet w listopadzie, grudniu, styczniu.

Umiałeś zaskarbić sobie Słowo;

„słowo” nie tylko ciałem się stało,

ale piorunująco działało

na intelekt.


Gdybyś był Stróżem Ogrodów,

tam i aniołowie byliby zbyteczni.

A ja z Twego Serca gościny,

pisałbym na ganku wiersze, wiersze,

tylko wiersze – bo to umiem !

Mistrzu ! Mistrzu ! Mistrzu !

Wczoraj Andrzej Gołota przegrał z Adamkiem

Zygmunt Jan Prusiński

25.10.2009 – Ustka

WAŁECZKI, BALONIKI, PATYCZKI, KAMYKI…

Fragment

Akurat dzisiaj czytam artykuł Macieja Rybińskiego pt. „Śpiewająco o polityce”, i co tam się dzieje ? Jak wiecie Drodzy Czytelnicy, uważam Macieja Rybińskiego za mojego Mistrza Pióra Felietonisty i Publicysty, a przecież Rybiński to pisarz całą gębą. Nie wiem, czy mam prawo tak pisać o nim, że jestem takim jego uczniem – może to dobry wybór po obydwu stronach: Mistrz Rybiński i uczeń Prusiński. Co za duet. Ale lubię tego szaleńca, bo Pióro jego to całkowita Poezja Ironii. Oto jego dylematy. Takie „wałeczki”, „baloniki”, „patyczki”, „kamyki”:

„Chyba będą przedterminowe wybory. Wnioskuje z tego, że politycy się reorganizują. Zrobił się ruch, powstają nowe ugrupowania, niestety z tymi samymi, starymi, opatrzonymi, wyświechtanymi ludźmi. Zwłaszcza długowieczność polityczna lewicy jest imponująca – taki Ryszard Kalisz, (najpiękniejsza głowa po Urbanie, przyp. Z.J.P.) onegdaj był w PZPR z Jaruzelskim, przedwczoraj w SdRP z Oleksym, wczoraj w SLD z Millerem, po drodze w LiD z Mazowieckim, dziś jest z Napieralskim, a jutro będzie w nowej partii z Cimoszewiczem. Aż strach pomyśleć, co się zdarzy pojutrze. Może Kalisz wyląduje na nowej kanapie razem z Dornem. Kto to może przewidzieć ? Nie takie rzeczy już widzieliśmy. Problemem krajobrazu naszej polityki jest kurczowe trzymanie się kosmicznej wizji organizacji. Ta wizja to układy planetarne – musi być słoneczko, a wokół niego krążący jak planety i księżyce akolici. Stąd jak ktoś ma ambicje polityczne, to nie realizuje ich sam. Musi mieć dookoła siebie układ. Buduje się ugrupowanie, by samemu świecić mocniej. A potem są tylko kolizje, katastrofy kosmiczne, czarne dziury i czerwone karły. Nigdy nie wiadomo, kto się kim podpiera, działacze liderem czy lider działaczami. Nie wiadomo, czy jak się głosuje na Tuska, wybiera się Palikota, czy odwrotnie. Proponuję poza tym zdezorientowanej publiczności zwrócenie uwagi na deklarowaną przez każde nowe ugrupowanie przynależność do centrum. Nikt już się nie określa jako lewica, prawica – wszyscy się pchają do środka. Co to naprawdę znaczy, nikt nie wie, ale rzecz jest niepokojąca. W centrum tłok, niedługo będą sobie centryści stać na ramionach z braku miejsca, a dookoła coraz większe, puste obszary jednoznaczności. (…) Wyborcy mogą mieć wrażenie, że to wszystko jedno, komu oddadzą głos, byle tylko leżał w centrum. Na dowolnie wybranym boku…”

No tak, obszary oczyszczone, nie, ostrzyżone. Łysi biegają na szczudłach, bo wyżej i lepiej widać, i kołomyja obija się i odbija się jak piłeczka. – Bądźmy wszyscy zdrowi i rozsądni, i tych kurdupli z lewa i z prawa nie wybierajmy. Nie dajmy się znowu wymanewrować do nędznej miseczki, gdzie trochę tłuszczu, dwa kartofelki i zalana gorąca woda. To nic że kartofle nie są dogotowane, można szczęki wyjąć i na żywca połknąć te niewolnicze kartofelki. Powiem szczerze, nie wierzę w piosenkę o parlamencie. Tam nie ma chłopów. Żadnych. Najwyżej przebranych za facetów, ale i tak mielą językiem podobnym do krowiego języka, kiedy drugie trawienie nadchodzi…

Zygmunt Jan Prusiński

ŚWIAT KOLOROWYCH BALONIKÓW,CUKIERKÓW, KOBIET I POLITYKI TAKŻE.

Fragment

- I czy ja nie mówiłem o tym, że Maciej Rybiński jest mistrzem felietonu ? Jeśli mistrz jest, to musi być wicemistrz, i ja zgłosiłem siebie. Moja kandydatura jest w sam raz. I tak jest. To najlepszy duet do czynienia w publicystyce o polityce samych jaj, by bebechy bolały od śmiania.

Oto pióro Macieja Rybińskiego zakreśla tytuł Kto do pałacu wpuścił Korwina? Czegoś nie rozumiem. A prowokuje nasza znajoma wroga gazeta Michnika z domu Szechter. O domu zapomniał, teraz ma swoje miłości, choćby do jaruzelskich i kiszczaków. Najlepszych dżentelmenów pod słońcem, jakich Ziemia polska miała. Już gorszych nie będzie.

Mistrz M. Rybiński zaczyna od razu sprintem:

„Kiedyś szczuło się ludzi psami. (…) Teraz zazwyczaj ludzi, przynajmniej niektórych, szczuje się Gazetą Wyborczą. A bardzo to szczujna bestia. Gazeta Wyborcza zajęła się niebywałym skandalem, jaki wydarzył się podczas zaprzysiężenia nowego ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy. Do Pałacu Prezydenckiego przyplątał się Janusz Korwin-Mikke. Oburzające, (…) wkradł się do wąskiego grona uczestników uroczystości, którzy mogą być właściwie tolerowani, z wyjątkiem naturalnie samego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ale prezydent był gospodarzem spotkania. Dlatego niestety nie można go zapytać, kto go tam wpuścił. Choć może wypadałoby tak zrobić”.

No tak, Adasia gadzinówka musi i tam nos swój włożyć nawet i do WC by weszli bez pukania, aby sprawdzić kto na sedesie siedzi; partyjny czy TW, bo nie może być uczciwy człowiek, no nie uwierzę, każdy wyciągał rączki po jabłuszka w sadzie. Czy Adaś ma swoją teczkę od swoich znajomych u siebie czy w bibliotece ? Kto ukradł tę teczkę, z zapisem w tytule Ściśle Tajne? Adaś złodziejowi zapłaci 200 tysięcy złotych. Oddajcie mu jego własność, przecież to jest kawał życia tam zapisanego. Człowiek walczył z komuną, z jaruzelkami i piszczałkami, przepraszam, kijankami, przepraszam, kiszczakami… Nie róbcie mu przykrości gnojki parszywe. Dla mnie Adaś jest bohaterem, dlatego jak mu nie oddacie tej teczki, to ja nie mogę przez to zgłosić go do Szwedzkiej Akademii Nauk, bo cholerną mam chęć być pierwszym Wnioskodawcą, by nadano mu Pokojową Nagrodę Nobla !

Czytam antologię tekstów zbiór o Adasiu pt. Nagły upadek Adama M - Ciekawy rozbiór w człowieku…

- Co tak zbulwersowało Adasia M. ? Przecież to jest w ogóle niekłopotliwy ten człowiek J.Korwin-Mikke. A co, w ochronce pracujecie czy co ? A może wy jesteście nieoficjalnie Gwardią Narodową przy prezydencie RP ? Mnie to by w ogóle nie przeszkadzało, gdyby i Korwin kominem wszedł na Wiejskiej 10, i od razu z komina do jadalni pożreć sobie polskie dania, choćby ogórka kiszeniaka gwizdnąć ze słoika z kuchni. (- Wolę jednego Janusza Korwina-Mikkego niż dziesięciu Adasiów M.)!

Wracamy do Mistrza Macieja Rybińskiego:

„Janusz Korwin-Mikke to co innego. Człowiek zbędny. Wszystko odbyłoby się bez niego i zaprzysiężenie nowego ministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska byłoby idylliczne, gdyby go Biuro Ochrony Rządu pogoniło z pałacu ulicą Karową na Powiśle, przykładając na drogę parę gum po plecach. Takiej słusznej procedury nie zastosowano i cała uroczystość na nic. Zepsuta jak zęby mądrości redaktorów Gazety Wyborczej. Nie wiadomo, czy wszystko nie skończy się skargą do Trybunału Konstytucyjnego, bo profesor prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego Zbigniew Hołda powiedział Gazecie Wyborczej, że obecność Janusza Korwina-Mikkego na zaprzysiężeniu ministra Andrzeja Czumy podważa… przyzwoitość nowego ministra”.

Myślę, jestem pewny że Platforma Obywatelska która nie jest ani platformą ani obywatelską, bo jeżeli byłaby prawdziwą Platformą, to ludziom by się żyło o wiele lepiej i zamożniej, a tej partii do samego przymiotnika Obywatelskiej jest tak daleko, iż sam (przymiotnik) wstydzi się, że bez jego wiedzy psuje się jemu opinię. Reputacja jest zbędna. PO płynie na mieliźnie, i nigdy, zaznaczam nigdy nie wypłynie na wody. Dlaczego ? Bo nie ma ta partia charyzmy, a liderzy tym bardziej. O zeszli się chłopcy z różnych opcji: PD, UW, AWS i licho wie jeszcze jaka opcja i nacja zza stodoły Stefana Sowińskiego ze Starowali, i teraz się mądrzą jak baby przy stole.

Mistrz Maciej Rybiński pisze:

„Jeszcze ładniejsza jest wypowiedź anonimowego polityka Platformy obywatelskiej. (Kiedyś politycy pisali anonimy. Dziś są w większości niepiśmienni, więc się wypowiadają anonimowo). Anonim powiedział, że kiedy zobaczył Janusza Korwina-Mikkego, to się załamał. A z tym trzeba już coś zrobić generalnie. Janusz Korwin Mikke zagraża zdrowiu psychicznemu elity. Wychodzi sobie taki elitarysta z domu radosny jak skowronek, z nadzieją, że może spotka przewodniczącego klubu parlamentarnego Platformy Zbigniewa Chlebowskiego (który od rzeczownika Chleb, ma całą piekarnię w domu, przyp. Z.J.P.), a tu nagle natyka się na ulicy na Korwina. I załamuje się całkowicie. A przecież politycy załamani to ostatnia rzecz, jaka jest nam w dobie globalnego kryzysu ekonomicznego potrzebna”.

Jeśli dla Adasia M., Gazety W., i dla PO Janusz Korwin-Mikke jest bardzo niebezpiecznym przestępcą, to jak Napoleona Bonaparte wywieźć go na Wyspę Szczęśliwości. Żeby taki Chlebowski od rzeczownika Chleb, czy nie daj Boże ten Palikot którego kota z rzędu już spalił, tego nie wiemy, żeby więcej już nie spotkali się na ulicy. Znam osobiście Szeryfa Janusza Korwina-Mikkego, więc może się wkurzyć i w Samo Południe załatwić tych z Platformy Obywatelskiej, po kolei. Jak zdenerwowali Janusza urzędnicy z urzędu skarbowego w Gdyni, to zjadł (na surowo) te PIT-y, 4 egz. A4 ! Co za człowiek. Swój chłop. A teraz nie wolno mu odwiedzić prezydenta IV RP ? Bo co, Adaś M. zabrania ?

Mistrz Maciej Rybiński pisze:

„Najgorsze, że tak naprawdę założyciela Unii Polityki Realnej można spotkać wszędzie. Na ulicy, w knajpie, w teatrze, nawet w kościele i w telewizji. Trzeba ten problem rozwiązać raz na zawsze. Najlepiej ustawą zakazującą Korwinowi-Mikkemu przebywania w miejscach publicznych albo w ogóle wychodzenia z domu. Można też ogłaszać codziennie, najlepiej w Gazecie Wyborczej, strefy zagrożone Mikkem obszarami niebezpiecznymi, a ludność okoliczną ewakuować. Najlepiej do Tworek”.

INTELIGENCJA ZAWIESZONA O BRZEG NUTY

Motto: Pieśń o inteligentach

Zamocz stopy w zimnej wodzie, Jan Chrzciciel
jest daleko od grzechu. Jeśli możesz zanuć
ulubioną melodię – może być marszowa,
taka pod takt by Złote Runo świeciło ci w lustrze.

Natłok w szeregach niepokoi mnie, każdy
do siebie ciągnie gumę od majtek, chce się
dorwać do Skarbca. Nikt właściwie nie pilnuje,
hołota zrywa wszelkie żelastwa – podzielona
jest skorupa ziemi dla wybranych ochotników.

Uciekają drzewa od ludzi – chcą spokoju...,
a te bydlęta gonią te drzewa z piłami w ręku,
bo nic ma nie ocalać, co Ziemia sama rodzi.

Apokalipsa, apokalipsa – tylko wulkany
zostaną jako ogrody na zapisanym kamieniu.

Zygmunt Jan Prusiński

7.03.2007 – Ustka

NAUCZYCIEL SPOD PAROSOLA BEZPIEKI

Motto:

To co robi Wyszkowski, to zemsta SB, którą rozwaliłem” – Lech Wałęsa

Jeśli czytam takie dziwactwa, takie banialuki z ust byłego prezydenta, to zaczynam wątpić w ich powagę. Lech Wałęsa chyba żył we śnie, bo rzeczywistość była zupełnie inna i jest taka, że akurat Służba Bezpieczeństwa z PRL umiała się usadowić w pociągu ku przyszłości tzw. „kwaśnieskizmu”. Gdzie i kiedy on, Wałęsa, „rozwalił” SB ? To jest knot największego żartu w kabarecie na żywo. Drugim takim knotem było też jego otwarte wyznanie, i o tym pisze felietonista Maciej Rybiński, cytuję:

„...Wałęsa, symbol walki o demokrację, zapowiada, że kiedy dojdzie znów do władzy, odznaczy pułkownika Leśniaka i jego ludzi najwyższymi odznaczeniami państwowymi. (...) To była wypowiedź skandaliczna i fatalna”.

Panie Rybiński, proszę się o to nie martwić, bo megalomania Wałęsy jest (pod ochroną), tak jak jest ochrona nad zwierzętami... Z przywileju niech sobie gada; gadać każdy może w demokracji, wolno mu. Jeżeli ostatnio kandydował na fotel prezydencki i otrzymał 1 procent głosów, to gdyby się pomylił i zdecydował na ponowne kandydowanie, to ja mu daję maksymalnie 0,5 – 0,7 procenta. Wałęsa powinien sobie popuścić i odpuścić takowe ambicje, bo jedynie co jest prawdą, to starzeje się i, przy okazji „dziecinnieje”.

Zygmunt Jan Prusiński

__________________Spisane 25 Października 2009 roku_____________


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.