Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 sierpnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

LUSIA OGIŃSKA O GŁÓDZIU

List pani Lusi Ogińskiej o abpie Głódziu, oraz inne teksty o diecezji gdańskiej i o żydowskich spiskach w Kościele Rzymskim, a także o Solidarności i Polsce oraz o prześladowanym Kościele Katolickim i jego apostolskiej misji.

List pani Lusi Ogińskiej o abpie Głódziu.

Panie Redaktorze!
Jeszcze nie zagoiły się rany po sprawie arcybiskupa Stanisława Wielgusa, której – jak już powszechnie wiadomo – prezydent i nuncjusz papieski nadali "jedynie słuszny" bieg... i znowu wyruszono na łowy – wyruszono po kolejną ofiarę!

Widocznie abp Wielgus im już nie wystarcza?! Różni "katolicy" łakną świeżej krwi! Nad kopułą świętego kościoła w Polsce zbierają się ciemne chmury. Nominację abp. Sławoja Leszka Głódzia na metropolitę gdańskiego olamentowały najświatlejsze głowy w naszym, pożal się Boże, państwie. Zacznijmy od "najwyższej umysłowej półki... Lech Wałęsa wypowiedział się mniej więcej tak: "...on nie pasuje do archidiecezji gdańskiej. Tu jest wiele narodów, trzeba umieć się porozumiewać, dogadywać. Nie można dać się zaszufladkować, a jego poglądy są powszechnie znane ..." Noo, po takim stwierdzeniu zrozumiałe jest dlaczego Wałęsa się "nadawał" i to nie tylko do Gdańska. Widocznie pan Wałęsa dogadać się umiał (lub musiał) ze wszystkimi... Wałęsa nie dał się zaszufladkować, nawet tam, gdzie szuflad nie było, tylko same archiwa pozostały. No i najważniejsze! Poglądy Wałęsy, w przeciwieństwie do abp Sławoja-Głódzia, są zupełnie nieznane!

I jak tu politykom wierzyć?! Z jednej strony proszą, apelują i namawiają, by Kościół w Polsce przestał się mieszać do polityki a z drugiej sami mieszają się do spraw Kościoła? Wracamy do sowieckich czasów, gdy pasterzy mianowanych przez Stolicę Apostolską nazywano "Sałdatami Watikana"?

Kolejny rodzynek w tym antykościelnym torcie to pan Gowin, wybitny polityczny ekspert w sprawach wiary Polaków. Poseł PO płynnie manewruje w wypowiedziach na ten temat, trochę się nie zgadza, trochę się zgadza... ale poucza, sugeruje, by abp Leszek Sławoj-Głódź był "depozytariuszem i kontynuatorem wspaniałego dziedzictwa abp Tadeusza Gocłowskiego". Wszystko jasne, chodzi o to by się nic nie zmieniło, jedynie może to, aby abp Sławoj-Głódź przestał być Sławojem-Głódziem a zaczął być Gocłowskim. Sądzę, że także Gowinowi można zasugerować, aby przestał być Gowinem, a stał się Wojciechem Korfantym, czyli normalnie... Polakiem! Poseł PO stwierdził również: "...ludzie, byli w sensie religijnym i także po części społecznej wychowankami abp. Gocłowskiego. Dlatego samo jego odejście jest dla nich doświadczeniem bolesnym. Jeżeli potwierdziłyby się doniesienia co do jego następcy, to zapewne byłoby to doświadczenie jeszcze boleśniejsze"!
Lamentującym po odejściu abp Gocłowowskiego przypominam, że "boleść i cierpienie uszlachetniają" – więc wszystko jeszcze przed nimi...

Lusia Ogińska
www.lusiaoginska.pl

Sałdat Watikana
o. Biskupowi Stanisławowi Padewskiemu


Tam, gdzie burzanów ostrowy stepowe,
gdzie rzewne dumki kołyszą się w trawie,
tam go wołały słowa Chrystusowe:
- Pójdź za mną... Wołam Ciebie Stanisławie!
Ziarno zasiewaj, choć burza szaleje,
idź, bo tam grabią mój zagon królewski,
niech z tego ziarna garstka ocaleje!
Nieś Słowo Boże... Wołam cię Padewski!

I poszedł w stepy, poszedł nad ruczaje,
jak dawni polscy samotni tułacze.
Z troską się chylił nad znękanym krajem,
tam, gdzie wiatr śpiewa i gdzie serce płacze?!
Tam byli ludzie i było cierpienie,
miłość ojczyzny, wiara ukrywana.
A inni plwali, wołali: - Szaleniec!
Z nami nie wygra "sołdat Watikana"!

Nie rzucił nigdy swej chwalebnej roli,
habit lśnił na nim, jak rycerska zbroja,
powiewał sztandar Andrzeja Boboli:
"- Tam gdzie jest wiara, tam ojczyzna moja!"


Lusia Ogińska

Wydawnictwo Piśmiennictwa Nadobnego

------------------------------------------------------------------------------------------------

Przy okazji tekstu pani Lusi Oginskiej o abp Głódziu, uważam, że warto przypomnieć tekst o jego poprzedniku, jaki nadesłała nam redakcja Pol-Patriot w ubiegłym roku.

Skąd się wziął ARCYBISKUP Tadeusz Gocłowski?

W 1922 roku, jako imigranci z USA przybywają do Polski rodzice, obecnego abp Tadeusza Gocłowskiego - państwo Goltzmanowie. Przyjeżdżają do Ostrołęki, gdzie też kupują sklep. Następnie w 1926 roku, we wsi Piaski kupują pałacyk, w którym rodzi się syn Tadeusz, późniejszy arcybiskup.

W czasie okupacji niemieckiej i eksterminacji Żydów giną państwo Goltzmanowie, rodzice Tadeusza, a w czasie powstania w gettcie warszawskim jego dwóch starszych braci.
Najmłodszy Tadeusz, zostaje przemycony i ukryty a później wychowywany u sióstr zakonnych, gdzie zostaje zmienione jego nazwisko na Gocłowski. I już jako katolik, po ukończeniu szkoły średniej zostaje skierowany do Seminarium Duchownego.
Region gdański, kolebka solidarności i obszar wybitnie nieposłuszny władzy komunistycznej stał się przeznaczeniem właśnie, dla biskupa Tadeusza Gocłowskiego.
W międzyczasie tzn. w okresie stanu wojennego (1982 r.) w miejscowości Cedry Wielkie (wracający z bierzmowania), dobrze zapowiadający się biskup pomocniczy Archidiecezji Gdańskiej - Kazimierz Klus, ginie w wypadku samochodowym.
Rzeczoznawca, który dokonywał oględzin samochodu po wypadku, jednoznacznie stwierdził (z tym, że oficjalnie taki komunikat się nie ukazał), że były poprzecinane przewody hamulcowe.
Po śmierci bp Kazimierza Klusa, na jego miejsce zostaje powołany bp Tadeusz Gocłowski.
Następnie w 1984 r. w szpitalu wojskowym umiera ówczesny ordynariusz gdański, bp Lech Kaczmarek.
I tak oto w niespełna dwa lata od mianowania na biskupa pomocniczego, bp. Gocłowski zostaje ordynariuszem archidiecezji gdańskiej.
Po tym następuje sukcesywne podporządkowywanie Archidiecezji wytycznym władz żydokomunistycznych a z kolei niepokorni kapłani usuwani, przenoszeni do innych diecezji.
Po tym oczyszczeniu zostaje w gdańskiej diecezji, jedyny niepokorny ksiądz, Prałat Henryk Jankowski. Zaczyna się powolne niszczenie ks. Jankowskiego i próba wyrzucenia go z parafii św. Brigidy.
Od samego początku biskupstwa w Gdańsku, czynnie współpracował z komunistycznym aparatem bezpieczeństwa, co szczególnie nasiliło się w 1987 roku, przed przyjazdem
papieża (JPII) do Polski i Gdańska.

Za ustępstwa w rodzaju pozwolenia na kilka budowli o charakterze sakralnym na Przymorzu, godził się na eliminowanie osoby księdza Jankowskiego, wówczas jeszcze kanonika, deprecjonując jego osobę i poczynania, a jednocześnie obiecując – swoim prowadzącym - pozbawienie go w niedalekiej przyszłości funkcji proboszcza. Chętnie uczynił by to - natychmiast, ale obawiał się reakcji robotników, zwłaszcza stoczniowców i ewentualnych reperkusji w Watykanie.
Niemniej, w rozmowie w dniu 2.04.1987 z wojewodą gdańskim w obecności I sekretarza Bejgera oraz generałów Andrzejwskiego i Cygana zapewnił i zaręczył słowem, że uczyni wszystko, aby ksiądz Jankowski nie był przeszkodą w relacjach pomiędzy kurią a władzą, a w przypadku nie zastosowania się do jego poleceń,
ksiądz Jankowski poniesie konsekwencje łącznie z oddelegowaniem Go do innej posługi duszpasterskiej.
Jak wiadomo powyższe zrealizował w listopadzie 2004 r., gdy miał zupełną pewność, że nikt nie jest w stanie temu przeszkodzić, a sam Wojtyła nie ma już i tak nic do powiedzenia.

W pamiętnym roku 1987 Gocłowski umożliwiał ponadto i udostępniał pomieszczenia Kurii gdańskiej do kontaktów operacyjnych pomiędzy funkcjonariuszami SB a agentami tzw. Tajnymi Współpracownikami, którymi byli księża i pracownicy kurii o pseudonimach: Szejk - ks. Wiesław Lauer, kanclerz kurii; "Julian" - ks. Michał Kuhnbaum; "Ludwik" - ks. Ludwik Grochowina.
Dokładny wykaz i opis tejże zgodnej współpracy pomiędzy bp. Gocłowskim a komunistami znajduje się w publikacji dr. Petera Rainy "(...) Agenci SB w Kurii Gdańskiej".
W 1989 r., bp. Gocłowski wchodzi w skład tzw. wielkiej siódemki do rozmów w Magdalence wraz z gen. Wojciechem Jaruzelskim, gen. Czesławem Kiszczakiem, Sekretarzem PZPR Mieczysławem Rakowskim, Lechem Wałęsą, Bronisławem Geremkiem i Tadeuszem Mazowieckim, gdzie zostaje ustalany nowy złodziejski porządek w Polsce zwany III RP.
Z uwagi za swe zasługi, nie ponosi odpowiedzialności za swą mafijną działalność w Fundacji Stella Maris, Fundacji funkcjonującej pod patronatem Kurii Biskupiej w Gdańsku, na której czele stał właśnie bp Gocłowski.
Należy pamiętać, że sprawa związana z aferą Stella Maris, to malwersacje przekraczające sumę stu milionów złotych i zadłużenie Kościoła gdańskiego, które zaistniało na skutek nadużyć i lichwy za zgodą samego Gocłowskiego.
Na pokrycie części... długów, bezpodstawnie i bezprawnie sprzedał meble z kurii, samochody, a nade wszystko grunty (ok. 80 ha), jakie prałat Jankowski podarował diecezji po spadku po swojej ciotce. A zatem nie była to własność Gocłowskiego tylko diecezji.

Równolegle ze sprawą afery wysuwane były żądania usunięcia prałata; jak tylko Gocłowski się wahał, natychmiast media przypominały mu aferę i sugerowały poniesienie konsekwencji; jak ustępował i obiecywał usunięcie prałata, media wyciszały sprawę z zadłużeniem. Sprawa ucichła w listopadzie 2004 roku, gdy Gocłowski odwołał prałata z funkcji proboszcza.
Jest oczywistym, że Gocłowski od samego początku miał za zadanie zdławić Solidarność - tę prawdziwą z sierpnia ´80, która wymknęła się żydom spod kontroli. Robił wszystko, aby "przetransformować" związek w Solidarność "okrągłostołową", tj. nie mającą nic wspólnego z ideałami patriotycznymi, katolickimi, czy wreszcie polskimi, a jedynie z profilem neoliberalnym vel żydowskim [takim, gdzie Polak goj będzie osobnikiem drugiej kategorii, zwykłym wyrobnikiem podporządkowanym kaście "Wybranych"].
Stąd też jego widoczny na każdym kroku filosemityzm, jak choćby ten, kiedy brał udział w otwarciu koszernej stołówki i zapewniał, że raduje się z otwarcia w niedługim czasie centralnej synagogi w Gdańsku (1998).
Przykładów można mnożyć, wystarczyłoby ich na niejedną publikację.
Staje się on również postacią medialną wraz z bp Tadeuszem Pieronkiem i abp Józefem Życińskim. Stają się tzw. autorytetami kościelnymi w Polsce sowicie nagłaśniani przez media będące pod całkowitą kontrolą żydo-komunistyczną z Adamem Michnikiem i Gazetą Wyborczą na czele.
Próbuje on również doprowadzić do ugody między PiS i PO po wyborach w 2005 r.
(oczywiście w celu obrony układów pookrągłostołowych).
Henryk Kwiatkowski Patriotyczny Ruch Polski Nr174

Bądź odważny, gdy rozum zawodzi, bądź odważny. W ostatecznym rachunku jedynie to się liczy. Zbigniew Herbert (1924 - 1998)

ZALECANA LEKTURA UZUPEŁNIAJĄCA I FILMY

Sierpień' 80 został wygrany nie dzięki nieproszonym doradcom, ale dzięki determinacji załóg polskich fabryk

Wprowadzenie stanu wojennego 1981 rok – Instytut Pamięci Narodowej

Zbigniew Herbert o narodzinach III RP

Zbigniew Herbert

Zbigniew Herbert – Przesłanie pana Cogito

Zbigniew Herbert – O Adamie Michniku

Ojciec Tadeusz Rydzyk: 500 000 Żydów do Polski, masoneria:

Polityka w rękach Żydów i diabła:

o. Rydzyk, Nowak i Wierzewski o Żydach zmniejszających ilość polskich dzieci

Unia Europejska Niemiecka i Masońska Nierządnica

K
S. JÓZEF GLIWA SI O kwestii żydowskiej

Sobór, Żydzi i Bogobójstwo

ks. dr. Denis Fahey Kościół katolicki a antysemityzm

Ks. prof. Michal Poradowski "Starsi bracia w wierze" ?

MASONI W KOŚCIELE KATOLICKIM
K
S. CURZIO NITOGLIA Infiltracja żydomasońska w Kościele rzymskim

Ks. Henryk Czepułkowski – Antykościół w natarciu”

o. dr hab. Jan Mazur Masoneria - mit czy rzeczywistość

NISZCZENIE KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO WE WSPÓŁCZESNEJ POLSCE
Walka z Kościołem wczoraj i dziś

Mirosław Piotrowski - Rozbić Kościół od środka

Księża wobec bezpieki - list otwarty kapłanów do Ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego

Dmochowski: OPERACJA „DOMINIKANIE” - pod ważanie wiary i autorytetu Kościoła

Zbigniew Dmochowski: OPERAC JA „ JEZUICI”

Liga Przeciwko Zniesławieniu zniesławia Radio Maryja

Granice paranoi

Dlaczego atak wykonała „Gazeta Polska”?

RMF FM - zawiadomienie o przestępstwie stacji – bluźnierstwo!

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.