Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 grudnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 14-09-2012

Polska to kraj cudownych ludzi i coraz przejrzystszych przepisów... telefoniczna przygoda z komorniczką Mirosław Naleziński 

Parę dni temu dostałem listem poleconym 5 formatek A4 z różnymi tytułami, ale wszystkie w tej samej sprawie (IC692/09 – spaprali proces i zamiast przeprosić, to swoje długie łapy wyciągają po kasę!). Na każdej kartce były różne kwoty do przelania na konto (Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji – grzywna 500 zł i opłata egzekucyjna 300 zł, Wezwanie do zapłaty należności – 500 zł, 300 zł oraz wydatki gotówkowe 6 zł, Zajęcie wynagrodzenia za pracę oraz wierzytelności zasiłku chorobowego i wezwanie do dokonywania potrąceń - 500 zł, opłata egzekucyjna 150 zł i wydatki gotówkowe 6 zł oraz w dwóch egzemplarzach Zajęcie wierzytelności – 500 zł, 300 zł, 6 zł) zł a do tego (u dołu każdej kartki) pouczenie drobnym druczkiem, że gdyby ktoś chciał rzetelnie przeczytać i zrozumieć te maczki, to straciłby sporo czasu i nerwów.

Myślę sobie – ile dni można dumać nad tym problemem; najlepiej zadzwonić do kancelarii komornika (a właściwie komorniczki) i dowiedzieć się, czy dokonać wpłaty najniższej, czy najwyższej, a może sobie losowo wybrać lub może wszystko zsumować i zasypać kancelarię szmalem albo - w obliczu takiego natłoku finansowych danych - może w ogóle nic nie płacić?

Udało się szybko dodzwonić, zatem pytam -

- Jaką kwotę powinienem wpłacić na konto, aby już sąd nie dopominał się o cokolwiek?

Sympatyczna pani odpowiedziała, że należy wpłacić 800 zł.

- A do kiedy mam to uczynić? Czy jeśli dzisiaj albo jutro, to będzie OK?

- Oczywiście.

Podziękowałem i już chciałem odłożyć słuchawkę, ale dosłyszałem...

- Jeśli kwota wpłynie, to postępowanie będzie umorzone.

- A co to oznacza?

- Że zakład pracy otrzyma informację, że odstępujemy od pobrania kwoty z wynagrodzenia.

- Ależ ja chciałbym niezwłocznie wpłacić po to właśnie, aby zakład nie dostał informacji, bo w końcu to jakoś głupio...

- To niemożliwe, bo do zakładu wysłaliśmy podobne dokumenty jednocześnie.

- No to jeśli zakład pracy już pewnie wie, to czy muszę się spieszyć? A jeśli nie wpłacę tych 800 zł, to ile firma potrąci mi z wypłaty na podstawie pisma z kancelarii?

- Jeśli pan nie wpłaci 800 zł, to zakład potrąci panu 650 zł.

- ??? Nie rozumiem, to w takim razie – jaki mam interes płacąc szybciutko 800 zł, skoro jeśli nie wpłacę, to zakład potrąci mi nie tylko 150 zł mniej, ale odpadnie mi cała ceremonia przelewania kasy?

- No, ma pan wybór. Może pan przelać ze swojego konta 800 zł albo spokojnie poczekać aż zakład pracy potrąci 650 zł.

- To mam kłopot ze zrozumieniem. Czy jeśli poczekam i nie wpłacę dzisiaj tych 800 zł, to firma kiedyś potrąci 650 zł, czyli 150 zł mniej?

- Tak.

- I co pani by zrobiłaby na moim miejscu?

- O, tego nie mogę powiedzieć.

- Ale, gdybym zapytał panią tak prywatnie, odwołując się do logiki, to który wariant jest rozsądniejszy?

- No, wiadomo…

- No dobrze, a czy można się odwołać?

- Można, ale jeśli sąd już nam przysłał, to nie ma chyba co się odwoływać.

- Ale ja bym dawno wpłacił te 500 zł, tyle że nie zgadzam się z wyrokiem i na znak protestu nie chcę wpłacić. Nie dlatego, że nie mam. Ponadto wnosiłem, aby z egzekucją poczekano na koniec procesu karnego, bo sprawa dotyczy tej samej kwestii, co cywilna i ciągnie się latami, albo aby grzywnę zamienili na odsiadkę, ale sąd przez wiele miesięcy milczał i nie dostałem odpowiedzi, a tu teraz taka niespodzianka…

- To powinien pan wyjaśnić z sądem te kwestie.

- Jasne. A co będzie, jeśli sąd za parę lat przyzna mi rację, to kto odda mi te pieniądze – kwotę podstawową plus dodatkowe koszty?

- To należy wystąpić do sądu o zwrot.

- A były już takie pomyślne przypadki u pani?

- Nie, nie słyszałam. Może były, ale nikt mnie nie poinformował, że udało mu się wywalczyć niesłusznie wyegzekwowaną kwotę.

- Bo widzę, że sąd zignorował moją propozycję zamiany grzywny i w ogóle nie odpisał, a to chyba nie jest w porządku, ale dziękuję za informację.

I jaki przypadek - po paru minutach dzwoni pani z działu płac i prosi o przybycie. Idę, czując zresztą pismo nosem, a tam informują mnie, że od komornika mają dwa dokumenty – jeden na potracenie 650 zł i drugi na 800 zł. I nie wiedzą, czy potrącić niższą, czy większą kwotę, a może obie łącznie.

Mówię, że przed chwilą rozmawiałem z kancelarią („a, to dlatego telefon był zajęty” – usłyszałem) i wyjaśniono mi, że mogę niezwłocznie a osobiście wpłacić te 800 zł albo poczekać na potrącenie z listy płac i wówczas stracę jedynie 650 zł.

Panie spojrzały na mnie podejrzliwie, sugerując, że coś pokręciłem i powiedziały, że pierwszy raz widzą takie dokumenty (nie jeden, ale dwa i nie wiadomo, który zrealizować). Mówię im, że dwa piętra niżej mam pięć takich kartek, a one mają dwie spośród nich. Ostatecznie postanowiono przy mnie zadzwonić do kancelarii.

- Proszę pani, nasza firma dostała dwa dokumenty z kancelarii i nie wiemy, jaką kwotę potrącić – czy 650 zł, czy jednak 800 zł, a może obie?

- Jeśli pracownik ma umowę o pracę, to 650 zł.

- Na pewno? A może obie kwoty?

- Nie, w takim przypadku tylko tę niższą.

- A dlaczego tak jest? Przecież to niezbyt logiczne.

- Takie są przepisy.

- Już lista płac jest przygotowana do banku i musielibyśmy wnieść poprawkę. Czy można potrącić z następnej wypłaty.

- Można. Nie ma problemu.

- Ale czy będą jakieś karne odsetki?

- Nie, nie będzie.

- Niemożliwe. Czy może pani podać swoje nazwisko?

- Nie, nie podam.

- To dziękuję za informacje, choć ja podałam swoje dane.

Nazajutrz otrzymałem kwitek z wypłaty ze wszystkimi potrąceniami. Także owe 650 zł. Firma nie uwierzyła, że nie doliczą odsetek i zmienili w ostatniej chwili swoje bankowe dyspozycje.

Gdyby pracodawca dostał pismo dzień później, to oczywiście akcja finansowego skrojenia mojej kasy odbyłaby się miesiąc później.

I są trzy sprawy

- sąd miesiącami nie odpowiadał na wniosek i po prostu – w ramach „przyjaznego państwa” - przekazał sprawę do komornika,

- komorniczka przesłała pięć kartek (papieru ci u nas dostatek, a komputerowy program drukuje wszystkie arkusze według wzoru, wystarczy raz wpisać potrzebne dane i wcisnąć klawisz) i martw się człowieku, według którego druku masz wpłacić (pracodawca także nie wiedział),

- mogło dojść do sytuacji, w której firma potrąciłaby 650 zł bez rozmowy (gdyby dokładnie wiedzieli, ile pobrać), choć ja bym internetowo wcześniej wpłacił owe 800 zł albo firma nie uwierzyłaby mi, że wpłaciłem (bo na jakiej podstawie, skoro przelew jest bezpapierowy),

- gdybym nie dopytał o owo umorzenie, to wpłaciłbym 800 zł, bo przecież komorniczka taką kwotę podała przez telefon; czy po paru dniach, gdyby firma wpłaciła 650 zł, to otrzymałbym zwrot większej kwoty? 

Niech żyje przyjazne państwo i urzędowa twórczość w produkcji mało zrozumiałych prawniczych szpargałów! Cały togowy system tworzy swoje dzieła niemal zupełnie niezrozumiałe dla większości obywateli, co jest co najmniej irytujące, zaś wyjaśnianie jest dość żmudne a czasami kosztowne. Kiedy federacje konsumentów wezmą się za ten cały arogancki segment? Niejasne pisma powinny być zwracane na koszt nadawcy. Mają być pisane prostym językiem i zrozumiałym przez co najmniej 90% Polaków. 

PS  Wszystkie kwoty (oprócz grzywny 500 zł) zostały zaokrąglone. Komornik zaczął egzekucje z wynagrodzenia, teraz chce 650zł...

Więcej tekstów:

Pisarka Chomuszko kłamie jak z nut... Mirosław Naleziński 
Nagi Harry a naruszanie dóbr osobistych - Kto im obroni dobre imię? Mirosław Naleziński
Niezbędna komisja ds. Amber Gold Mirosław Naleziński
Wolność słowa na Ziemi i kara ponad naszą planetą  Mirosław Naleziński
Media Markt i sądy – nie dla idiotów! Czy idioci tworzą procedury? Mirosław Naleziński
Hipokryzja prawna a nowy znak drogowy Mirosław Naleziński
Państwa i obywatele pomawiają się na całego... Mirosław Naleziński
Antypody Temidy niskokomfortowego państwa. Mirosław Naleziński
Łebskich obywateli nam trzeba! Mirosław Naleziński
Czy sędzia współodpowiada za przestępstwo? Mirosław Naleziński
Czy fałszywy dowód pogrzebie ekspertkę Chomuszko ? Mirosław Naleziński, Gdynia 
Polscy sędziowie mylą się na potęgę Mirosław Naleziński, Gdynia
Piłkarscy i togowi sędziowie ciągle popełniają błędy bez odpowiedzialności i konsekwencji. Mirosław Naleziński
Londyn walczy z internetowymi łobuzami, to może i Warszawa powalczy? Mirosław Naleziński
Nie tylko antypodzi są durniami - Mirosław Naleziński
Jak zarobić w internecie 200 tysięcy rubli? Mirosław Naleziński, Gdynia
Lawiranci mają się dobrze w RP  Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność słowa a togowy kretynizm Mirosław Naleziński
Temidzie wisi interes publiczny Mirosław Naleziński
Mirosław Naleziński Kaktusy i obrazy - adresat: Pan Jarosław Gowin Minister Sprawiedliwości 
Szaleństwo posła Niesiołowskiego i minimalna odległość od niego  Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność dziennikarskiego słowa – Strasburg kontra Polska  Mirosław Naleziński, Gdynia
Sprzyjam reżyserowi Rutkowskiemu Mirosław Naleziński, Gdynia
Gdański sąd ukarał Kopernika Mirosław Naleziński
Dwie Madzie, czyli reglamentacja wariografów Mirosław Naleziński
Kurtyny i barykady ratujące życie. Mirosław Naleziński
Warani to egzotyczni kretyni Mirosław Naleziński  
Suwerenność pana Arłukowicza  Mirosław Naleziński
Biegli dla złodziei, lecz nie dla pokrzywdzonych z art. 212 Kk Mirosław Naleziński 
Subiektywizm jednostki a obiektywizm społeczeństwa Mirosław Naleziński
Temida dyletantką Mirosław Naleziński, Gdynia
Wyzysk 67-letniego emerytalnego staruszka Mirosław Naleziński
Ile jeszcze będzie podobnych katastrof ? Niezabezpieczone tunele, a może zastosować odbojnice ratują życie ? - Mirosław Naleziński
Procedury ponad prawdą, czyli Procedures over the truth Mirosław Naleziński 
Procedury ponad prawdą. Mirosław Naleziński
Jednoręki klaskał na Białorusi, a w Polsce pomówiono anonima, czyli dwa kuriozalne wyroki. Mirosław Naleziński
Brak słów Mirosław Naleziński
Nieprofesjonalny mecenas i sędzia - pismo do Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku Mirosław Naleziński
Czy można zniesławić anonima? Pytanie do Prezesie Sądu Okręgowego w Gdańsku. Mirosław Naleziński
Poświąteczny kac gdańskich sędziów czyli jak na portalu zarobić 20 tysięcy złotych... Mirosław Naleziński
Zniesławiła, sfałszowała i poskarżyła się... Policji Mirosław Naleziński
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu Mirosław Naleziński
Kiedy prokuratura zajmie się sądami i szpitalami? Mirosław Naleziński
Syndrom przyznania racji stronie wszczynającej proces  Mirosław Naleziński
Sądownictwo italskie i polskie – różnice Mirosław Naleziński, Gdynia 
Dwie odmienne interpretacje art. 212 Kk  Mirosław Naleziński
Co łączy twórców Walkirii i Symfonii? Mirosław Naleziński
Art. 212 Kk - które zdanie jest przestępcze?  Mirosław Naleziński, Gdynia
"Ile ugra mecenas na kłamstwie swej klientki?" - Mirosław Naleziński
Jutro świat powinien być lepszy niż dzisiaj... Mirosław Naleziński
Gdańsk - odpowiedź z Sądu Apelacyjnego i riposta Mirosława Nalezińskiego
Konfabulantek ci u nas dostatek  Mirosław Naleziński, Gdynia
Dodupne prawo Mirosław Naleziński
Niezawisły znad Wisły Mirosław Naleziński 
Polska Temida ma w nosie nie tylko godność zwykłego obywatela, ale tamże ma również swoją cześć. Mirosław Naleziński
Takiego państwa nie szanują uczciwi obywatele, oszuści zaś sobie je chwalą... czyli numer "pseudotaksówkarza" Mirosław Naleziński
Holenderka i Polka w depresji - Mirosław Naleziński 
Kto Pippie szlak w końcu przetrze? Mirosław Naleziński
Dlaczego admini nie kasują menelskich tekstów? Mirosław Naleziński
Na ospałą Temidę - Mirosław Naleziński

 

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Majkel
08-09-2014 / 22:09
Zadałeś sobie tyle trudu żeby opisać tę barwną historię, ale już nie mogłeś zerknąć do przepisów, aby dowiedzieć się skąd powstała różnica między wysokością opłaty egzekucyjnej z zajęcia wynagrodzenia a tą z ewentualnej samodzielnej wpłaty dłużnika. Pisząc w skrócie komornik postąpił zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa - 8% opłata przy egzekucji z wynagrodzenia(umowa o pracę), 15% wpłata / zajęcie wierzytelności. Nadto, komornik postąpił poprawnie doręczając Ci odpisy wszelkich zajęć dokonanych w sprawie. Myślę, że więcej pretensji miałbyś w sytuacji wysłania korespondencji na stary-nieaktualny adres, a o fakcie wszczęcia egzekucji dowiedziałbyś się od pracodawcy. W większości przypadków winni są temu sami dłużnicy, którzy mimo istnienia zobowiązania nie informują wierzycieli o zmianie miejsca zamieszkania. Zdarzają się jednak przypadki, że również sami wierzyciele celowo posługują się nieaktualnymi danymi w celu szybszego uzyskania tytułu wykonawczego, ale na szczęście ostatnia nowelizacja kpc(miejmy nadzieję), zmarginalizuje takie zachowania. Słusznie ktoś podniósł, że to problem systemowy a nie błąd proceduralny Komornika. Pozdrawiam.
~on
26-05-2014 / 09:14
zrozumegzekucje.bloog.pl/ - blog dla dłużników a nie oszustów i cwaniaków. Spojrzenie z drugiej strony.
~wieck
28-03-2013 / 17:23
to hanba, wiem ze polska to burdel na kolach- i tylko dlatego jeszcze sie toczy,ale dlaczego ten buirdel ma byc utrzymywany moim kosztem. w sadzie ja szukam sprawiedliwosci, tymczysem polski sad jest jak kurwa, kryminalista i zlodziej, co na jednym jada wozie. to najtrafniejsze okreslenie polskiego wymiaru sprawiedliwosci.
~gosc
23-10-2012 / 09:13
a wszystko to po to, żeby dokopać komornikom. Posłowie pozmieniali ustawę w taki sposób, żeby obniżyc przychody komorników, i z prostej zasady uczynili zasadę i 20 wyjątków a do tego jeszcze ulgi podwyższenia i dodatkowe opłaty :-). Teraz nie ma szans żeby ktoś bez prawniczego wykształcenia wyliczył prawidłowo koszty, nawet sądy sie w tym gubią... Przestrzegałbym jednak ze zrzucaniem winy na komorników czy urzędników - prawo w polsce stanowi Sejm a urzędnicy, komornicy, sądy czy prokuratorzy MUSZĄ to prawo stosować nawet jeśli jest ono bez sensu...
~Mirnal
18-09-2012 / 15:28
Min. Sprawiedliwości odpisało, że ewentualną skargę należy wnieść do właściwego sądu, na co ja - "moim celem nie było doniesienie na konkretnego komornika, lecz zgłoszenie problemu, zapewne ogólnopolskiego, zatem liczyłem na zbadanie tej sprawy pod kątem procedur panujących w branży".