Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
23 sierpnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 12-08-2016

Nidzica - skazany komornik Sebastian SZ. i biegły sądowy.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Tak samo jeden skazany komornik i jeden skazany biegły nie oznaczają zmian w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości. 

 68042.08.2016, Nidzica (PAP) – Na karę 2,5 roku bezwzględnego więzienia, grzywnę i 5-letni zakaz wykonywania zawodu skazał we wtorek Sąd Rejonowy w Nidzicy byłego komornika sądowego Sebastiana Sz., oskarżonego o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Wyrok nie jest prawomocny.

W ocenie sądu oskarżony, który był komornikiem przy Sądzie Rejonowym w Działdowie, dopuścił się naruszeń prawa, prowadząc na przełomie 2011 i 2012 roku postępowanie egzekucyjne z majątku nidzickiego przedsiębiorcy Wiktora Chruściela.

Zgodnie z wtorkowym wyrokiem Sebastian Sz. został skazany na 2,5 roku bezwzględnego więzienia, 25 tys. zł grzywny, 5-letni zakaz wykonywania zawodu i obowiązek naprawy szkody na rzecz poszkodowanego przedsiębiorcy, w wysokości ok. 200 tys. zł. (…)

Obok komornika na ławie oskarżonych zasiedli także dwaj biegli, którzy według prokuratury, wydając opinię na zlecenie komornika, rażąco zaniżyli wartość majątku przedsiębiorcy.
Pierwszego z nich Michała B. sąd skazał na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i 3-letni zakaz wykonywania zawodu. Drugiego z biegłych Arkadiusza B. sąd uniewinnił. Wyrok jest nieprawomocny. (…)

(PAP) 

 To powinno być oczywiste. Obywatel idący do sądu powinien mieć do tegoż sądu zaufanie. Ba, zaufaniem powinien także darzyć tych, których sąd powołuje po to, by zasięgnąć wiadomości specjalnych. 

Czyli do biegłych. 

A jeśli któryś zaufanie to naruszy, odpowiadać powinien zgodnie z całą surowością prawa. 

Niestety, w polskich warunkach nieufnością obywatel winien darzyć nie tylko przeciwników procesowych. Ale wszystkich.

26 lutego 2014 roku pisałem:

Daniel Strzelecki – nietykalny

comment_G5Fjrxa2Z4F3mQcjecsjdUerqECAd3aw24 lutego 2014 roku sędzia Daniel Strzelecki (Sąd Rejonowy w Bolesławcu) oddalił skargę Bogusława Biedrzyńskiego na postanowienie prokuratora rejonowego w Bolesławcu umarzające postępowanie w sprawie biegłego sądowego Jerzego Karpińskiego. 

Uzasadniając postanowienie Daniel Strzelecki zauważył m.in.:

Sąd zgodnie z art. 433 § 1  kpk rozpoznał sprawę w granicach środka odwoławczego i na zarzutach opisanych w zażaleniu sąd skoncentrował się. A w tym kontekście (…) Bogusław Biedrzyński w istocie nie odniósł się do kwestii mającej w sprawie fundamentalne znaczenie,  a mianowicie do zgodności wydanej przez biegłego Jerzego Karpińskiego opinii –  operatu szacunkowego (…)z odnośnymi unormowaniami, w szczególności z przepisami ustawy z dnia 21 sierpnia o gospodarce nieruchomościami i rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 września  2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego. Krótko mówiąc, żeby nie odczytywać tego, bo nie o to chodzi, z żadnych przepisów, które dotyczą sposobu prowadzenia wyceny nieruchomości nie wynika obowiązek przeprowadzania oględzin przez rzeczoznawcę majątkowego nieruchomości, które są wykorzystywane do porównania. A skoro tak, no to te zarzuty, które były formułowane tutaj głównie właśnie dotyczące tego, że biegły nie sporządził oględzin (…) nie mogą mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia merytorycznego w tej sprawie.

(..) skoro biegły nie miał obowiązku dokonywania oględzin tych nieruchomości, bo żaden przepis na niego takiego obowiązku nie nakłada, to nie można biegłemu stawiać zarzutu, że wskazując do porównania określone nieruchomości postąpił niezgodnie z obowiązującymi przepisami(…) zatem bezprawnie. I w tym przypadku faktycznie tak było. Jeżeli biegły faktycznie dopuścił się zaniedbania, nierzetelnie  sporządzonej opinii, była ona merytorycznie nietrafna, to oczywiście należało ją podważać w drodze postępowania cywilnego, formułując określone zarzuty. Natomiast to oczywiście nie oznaczało, iż doszło do realizacji ustawowych znamion czynu zabronionego z art. 233 § 4 kk (…). I to spostrzeżenie implikowało kolejne spostrzeżenie, że w okolicznościach tej sprawy nie sposób wywodzić w sposób odpowiedzialny, że Karpiński Jerzy uchybił ciążącym na nim obowiązkom zapoznania się zapoznania się ze stanem technicznym nieruchomości, które zostały wykorzystane do porównania.

http://3obieg.pl/polska-rzeczpospolita-korupcyjna-sedzia-bieglemu-oka-nie-wykole

Tymczasem przepis art. 233 § 4 kk, który zdaniem Daniela Strzeleckiego nie mógł być stosowany do  byłego już biegłego sądowego Jerzego Karpińskiego wyraźnie mówi:

Kto, jako biegły, rzeczoznawca lub tłumacz, przedstawia fałszywą opinię lub tłumaczenie mające służyć za dowód w postępowaniu określonym w § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 (art. 233 §  4 KK).

Opinię biegłego (rzeczoznawcy) można uznać za fałszywą wtedy, gdy:

1) będzie wyraźnie sprzeczna z aktualnym stanem wiedzy w dziedzinie, której opinia dotyczy;
2) będzie wyraźnie sprzeczna z rzeczywistym stanem faktycznym;
3) będzie oparta na przyjętej wyraźnie błędnej metodzie

(por. B. Kunicka-Michalska, w: A. Wąsek (red.), Kodeks karny, t. II, 2010, passim).

Jednak również w tym wypadku stwierdza się trafnie, iż: odpowiedzialność na podstawie art. 233 § 4 KK nie zależy od tego, czy fałszywe ustalenie faktyczne zawarte w opinii mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy (wyr. SN z 9.4.2008 r., IV KK 501/07, OSNwSK 2008, Nr 1, poz. 853 ).

Jest również rzeczą oczywistą, że odpowiedzialność karna tym bardziej nie jest zależna od tego, czy strona postępowania cywilnego podważy (skutecznie bądź nie) taką opinię w procesie cywilnym.

Sędzia Strzelecki winien więc odpowiadać za rażące naruszenie prawa, jakiego zdaniem nie tylko piszącego te słowa dopuścił się broniąc wieloletniego biegłego sądowego.

Wbrew faktom. 

Niestety. Jeśli z trudem dochodzi do sporadycznych przypadków skazania poślednich urzędników Temidy (komornik) to jednak wara od sędziego.

Tak właśnie należy tłumaczyć odpowiedź udzieloną poszkodowanemu Bogusławowi Biedrzyńskiemu przez z – cę  rzecznika dyscyplinarnego dla okręgu Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Marcina Cieślikowskiego. 

Te same argumenty, co z tego, że całkowicie chybione wobec brzmienia hipotezy art. 233 § 4 kk, pozwalają na wyrzucenie skargi poszkodowanego do kosza. 

Ilu takich Biedrzyńskich jest w Polsce, panie ministrze Ziobro? 

O ilu z nich nikt nawet słowa nie napisze?

Czy nadal mają żyć w gorzkim poczuciu krzywdy, wyrządzonej im przez Państwo?

Za: http://3obieg.pl/daniel-strzelecki-nietykalny

 

ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Komentarze internautów:

 
~student
26-08-2016 / 14:45
kto wstawia głupkowate kopie jak niżej? I nie da się tego wykasować?!