Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
1 czerwca 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 27-09-2011

DONIESIENIE DO ABW - Zabójstwo Marka Stróżyka - agenta kontrwywiadu PRL i Służby Bezpieczeństwa

22 lipca 1989 roku zamordowany został poprzez upozorowanie samobójczego powieszenia Marek Stróżyk (pseudonim Broker) - wieloletni agent wojskowego kontrwywiadu PRL i Służby Bezpieczeństwa, odpowiadający za inwigilację zakładowej "Solidarności", a wcześniej za działalność wywiadowczą na terytorium Niemiec. W zakresie jego obowiązków znajdowało się pozyskiwanie informacji na temat tamtejszych obiektów wojskowych. W wyniku zmian ustrojowych zmianie uległy także priorytety funkcjonowania peerelowskich służb specjalnych. Rozpoczęto eliminację, a raczej "karano", znienawidzonych opozycjonistów oraz uciszano świadków i wspólników dawnych zbrodni. Wkrótce po historycznych wyborach na Sejm Kontraktowy doszło w Polsce do serii zabójstw osób nie tylko powiązanych z demokratyczną opozycją i kościołem katolickim, ale też prowadzących na rzecz Ojczyzny międzynarodową działalność szpiegowską. 

Niektórzy ginęli od kul, innych topiono lub bito na śmierć pozorując obrażenia ciała właściwe dla wypadków. 22 lipca 1989 roku zgładzono matkę mecenasa Piesiewicza, prowadzącego z ramienia opozycji sprawę zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Aniela Piesiewicz została bestialsko zakatowana w sposób identyczny jak kapelan Solidarności. Sprawcy pozostali nieznani. Tego samego poranka odnaleziono ciało Marka Stróżyka - skrępowane i powieszone na dwóch kablach. W chwilę później, na krótko przed przybyciem karetki pogotowia, zwłoki leżały już odcięte na podłodze, a jeden z kabli zaginął. Lekarz pogotowia stwierdził plamy opadowe nie na dłoniach i nogach, lecz na pośladkach i lędźwiach, co wykluczało rzekome wielogodzinne wiszenie zwłok. Pomimo jednoznacznych dowodów wskazujących na udział osób trzecich w zdarzeniu sprawę zakwalifikowano jako samobójstwo. W tym celu jeden z milicjantów sfałszował nawet protokół przesłuchania kluczowego świadka, tak by zeznanie potwierdzało przyjętą z góry tezę. Nie przeprowadzono zaleconej przez lekarza pogotowia sądowo-lekarskiej sekcji zwłok, a wszelkie dowody (dokumentacja fotograficzna, drugi kabel, pętla wisielcza, protokoły) kolejno ginęły z komendy. Główny świadek zdarzenia był wielokrotnie zastraszany. 

Śmierć Marka Stróżyka poprzedziło aresztowanie i prześladowanie ofiary przez oficerów służb specjalnych. Później, do prowadzenia śledztwa oddelegowano funkcjonariusza SB, z którym ten wielokrotnie się spotykał, najpewniej składając meldunki z działalności zakładowej "Solidarności". Wbrew obszernemu materiałowi dowodowemu i wykazaniu sfałszowania protokołu zeznań kluczowego świadka sprawa została zakwalifikowana jako samobójstwo, a w treści uzasadnienia kończącego śledztwo postanowienia przytaczano... cytaty ze sfałszowanego protokołu. Tropy wiodą do wysokich rangą wrocławskich funkcjonariuszy SB, a także łączą się z aktywnością peerelowskiego wywiadu na terenie Niemiec, Austrii, Belgii i USA

Poniżej zamieszczamy treść doniesienia do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa co najmniej korupcji urzędników państwowych (funkcjonariuszy dawnej milicji i obecnej policji) tuszujących okoliczności zabójstwa agenta polskich służb wywiadowczych, a także o prawdopodobnym zaistnieniu przestępstwa infiltracji polskich służb specjalnych przez agentów państwa trzeciego lub grupę przestępczą odpowiedzialną za co najmniej jedną zbrodnię zabójstwa. Dekonspiracja działalności przestępczej funkcjonariuszy SB lub wojskowych służb specjalnych była najpewniej motywem popełnionej na Marku Stróżyku zbrodni. 

Doniesienie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sprawie zabójstwa agenta kontrwywiadu Marka Stróżyka i podejrzenia infiltracji przez służby niemieckie polskich służb wywiadowczych (aby otworzyć w oddzielnym oknie poszczególne strony w dużym formacie kliknij na wybrany obraz):

Systematycznie będą zamieszczane pozostałe dokumenty dowodzące zaistnienia opisanej zbrodni oraz obrazujące tło polityczne i historyczne zabójstwa.

Więcej:

Wrocław - upozorowana śmierć samobójcza przez powieszenie Marka Stróżyka wraca do ponownego rozpatrzenia. Interwencja dziennikarska 
Samobójcze zabójstwo Marka Stróżyka? - list otwarty do Julii Pitery.
Wrocław - rażące uchybienia funkcjonariuszy prokuratury, oraz nadzoru Ministerstwa Sprawiedliwości w wyjaśnieniu upozorowanego samobójstwo Marka Stróżyka.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~zainteresowany
19-12-2011 / 19:39
Jest ciąg dalszy sprawy, pt,, Zabić szpiega" www.scribd.com/doc/75762321/Kazimierz-Turali%C5%84ski-Zabi%C4%87-szp
~LUDZIE PO niszczy przemysł lotniczy
28-09-2011 / 07:41
dlapilota.pl/wiadomosci/lotnicza-amatorska-federacja-rp/opinia-prawn Borne Sulinowo, dnia 15.09.2011 Poseł Piotr Ołowski Szanowny Panie Pośle! Dziękuję za nadesłany dokument, ale pozwolę sobie na polemikę z tzw. Opinią Prawną, choć na tym etapie nic to już nie zmieni. Na początku nasuwa się konkluzja, że my wyborcy nie po to wybieramy swoich przedstawicieli, by stanowili „jakieś tam” prawo, my oczekujemy od Was dobrego prawa, a dobre prawo, to takie, które uwzględnia realia zmieniającego się świata, uwzględnia również dobro tych, którzy na Was głosują. Takimi realiami, które trzeba zauważać i uwzględniać są np. regulacje prawne powstałe w sąsiednich europejskich państwach. Nie można ignorować faktu, że lotnictwo amatorskie np. w Czechach, dzięki dobrym zapisom prawnym rozwija się w szalonym tempie, a u nas panuje zastój i marazm. Nie do obrony jest teza, że da się zbudować samolot o masie startowej do 450 kg lądowy, lub do 495 kg wodnopłatowiec, zapewniający dostateczne bezpieczeństwo użytkownikom, których obecna statystyczna masa dawno przekroczyła przyjęte kiedyś wskaźniki. Dziś pilot o przeciętnej wadze 100 kg to norma, wiec dwóch takich pilotów + paliwo pozostawia na płatowiec 200, może 220 kg. Taka konstrukcja nie może więc w dostateczny sposób chronić załogi. To są właśnie te zmieniające się realia. Lotnictwo amatorskie charakteryzuje się tym, że jest niecertyfikowane, że nie podlega nadzorowi EASA, a jedynie przepisom krajowym i to Panie Pośle powinno się wiedzieć i nie mieszać do lotnictwa amatorskiego EASA. To są podstawowe wartości, których bronią wszystkie organizacje lotnictwa amatorskiego skupione w EMF, której nasza organizacja też jest członkiem. Nie ma też co tworzyć niepotrzebnych bytów w postaci tzw. lotnictwa ultralekkiego- formuły, która w żadnym europejskim prawie nie funkcjonuje i która owszem istnieje w USA, ale jest całkiem wyjęta spod jakiegokolwiek nadzoru. Niech Pan spyta również autora przesłanego dokumentu, Pana Kościelnego, co to w języku prawnym oznacza: „Ograniczenie należałoby odnieść także – jak się wydaje - do statków powietrznych, o których mowa w lit. c Zał. II (statki powietrzne zbudowane przez amatorów na ich własny użytek)...” Panu Kościelnemu wydaje się tak, a nam wydaje się inaczej. Otóż w świetle zastrzeżenia EASA, że wszystko co lata i waży 600 kg i powyżej podlega obligatoryjnie jej nadzorowi, to oczywistą rzeczą wydaje się, że wszystko co waży mniej niż 600 kg i lata, nadzorowi EASA podlegać nie musi. Z tego założenia wyszli Czesi tworząc swoją formułę ELSA do 600 kg, mogliśmy taką formułę stworzyć i my. Trzeba było wykazać tylko troszeczkę zrozumienia i dobrej woli, bo tak jak wspomniałem wcześniej Unia Europejska do lotnictwa amatorskiego się nie wtrąca. Niech Pan zerknie na pierwszą stroną Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady 216/2008 ust. 5. Na koniec, jeżeli zgodzi się Pan z naszym punktem widzenia i przyjmie go jako własny- deklarujemy poparcie naszego środowiska, zakładając że po wygranych wyborach, czego Panu życzymy, będzie Pan naszym sojusznikiem. Z poważaniem Wiesław Filosek Źródło: Lotnicza Amatorska Federacja RP wykop wiadomość Komentarze 27/9/11@2135HRS Andrzej pisze: Pan, że sie tak wyrażę "poseł" to obieca tyle, ile chcecie! Tylko nikt nam tego nie da, bo jak mawiają kibole: PRECZ Z KOMUNĄ urzędniczą oczywiście. I tu sie z nimi zgadzam. Nie tylko ten poseł przepierdział w stołek w rozlicznych komisjach za pieniążki i g. dla branży zrobił. Szkoda! Panie Filosek, gratuluję uporu! Wielu już by to dawno olało. Zaczynam podziwiać, życzę wytrwałości, bo jakoś innych działaczo-krzykaczy to nie widzę. Pozdrawiam. skomentuj ten post 27/9/11@2309HRS Anonim pisze: Szkoda że Aeroklub Polski w trakcie powstawania nowego prawa nie zajął jednoznacznego stanowiska. We wnioskach do nowego prawa zgłaszanych przez AP była mowa o statkach powietrznych do 495kg i o szkoleniu i wydawaniu uprawnień do 495kg. Wydaje się ze działacze AP chyba nie rozumieją problematyki lotnictwa lekkiego. Życzę Panu Filoskowi wytrwałości. Mniemy nadzieję ze w nowym rządzie znajdą się ministrowie którzy dostrzegą złożoność problematyki i będą chcieli naprawić błędy swoich poprzedników. skomentuj ten post 27/9/11@1852HRS Anonim pisze: Pan Filosek w sposob bardzo oszczedny oswiadczyl ze zawiodl sie na posle, na ktorym pokladal wiele nadziei, zwlaszcza ze posel reprezentuje jedyna, sluszna, partie rzadzaca! Dodatkowo kolejny raz okazalo sie ze w Polsce rzadza urzednicy, a reszta to zludzenie, ktoremu ulegaja nawet poslowie... skomentuj ten post 27/9/11@1524HRS ted pisze: Pan Filosek rzeczowo podszedł do sprawy i nie zraża posła, lecz tłumaczy zawiłości prawne, o których poseł może nie wiedzieć i działając w dobrej wierze postępuje niekorzystnie dla lotnictwa GA. Poseł zapewne zmieni zdanie i będzie orędownikiem sprawy, pod warunkiem, że po wyborach dalej będzie posłem. skomentuj ten post 27/9/11@0935HRS Anonim pisze: Pierdu, pierdu z każdej strony!!!. Czy urzednik czy działacz!!!. A posła w krzeczory!!! skomentuj ten post 27/9/11@0843HRS Anonim pisze: Jeżeli się nie myle to pan poseł Ołowski głosował przeciwko poprawkom senatu dotyczące prawa lotniczego (poprawka korzystna dla lotnictwa amatorskiego). Może ktoś to sprawdzić ? skomentuj ten post 27/9/11@0827HRS Anonim pisze: Czy ten pan poseł nie jest pilotem z Gdańska ? Jeżeli tak niech napisze co zrobił przez 4 lata kadencji Sejmu dla lotnictwa ?! Panie pośle prosimy. skomentuj ten post 27/9/11@1935HRS Anonim pisze: Czy ktoś może wie o planach pana posła Ołowskiego. Czy będzie kandydował na następną kadencję. Jak tak, to lepiej żeby wyborcy go olali. Dla wyborców i dla nas będzie lepiej jak powróci do zawodu pilota. skomentuj ten post 27/9/11@0832HRS Anonim pisze: I to mi się podoba ! Wreszcie ktoś sprowadził posła na ziemie ! A przy okazji wyszedł brak wiedzy urzędnika.
~bezrobotny Andrzej
28-09-2011 / 05:13
mam za sobą uczelnię nagle straciłem prace i od roku brak jakichkolwiek we Wrocławiu etatów. Dostałem talony żywnościowe od MOPSu we Wrocławiu na ZUPĘ wodę. Mam nadzieję , że Wy czytający traficie tu gdzie ja. I ZOBACZYCIE jak Oświęcimiu karmiono ludzi. Dutkiewicz i Zdrojewski i inni w tym Ossowski i Piechota jesteście super. Dzięki Wam poznałem historię Oświęcimia . Jeszcze raz dziękuję i zapraszam na wyżerkę w osranej ruderze.
~wazniak POlityk
27-09-2011 / 23:22
NO, który następny nam POdskoczy...?
~zastraszony dealer
27-09-2011 / 22:38
również Mirosław Wróbel Mercedes opole/ wrocław/ jelenia/ 160 mln obr rocznego i pod pociąg....
~gość
27-09-2011 / 17:17
Taka dziwna ta śmierć jak Leppera...