Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
19 sierpnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 15-05-2011

WĄTEK  W SPRAWIE POBIARZYNA  DOTYCZĄCY ”POMOCY”  ZE STRONY POLSKIEGO KONSULATU W MANCHESTER.

Aby raz i na zawsze zakończyć wątek Polskiego Konsulatu w Manchester mający skandaliczny związek ze sprawą rodziny Pobiarzyn i tym samym zakończyć telefoniczne litanie i ”pielgrzymki” nienawiści w moim kierunku.Jak już wspomniałem wielokrotnie w poprzednich materiałach pracownicy konsulatu nie zrobili nic w sprawie pokrzywdzonej rodziny oraz ”dziwnego” odebrania polskiego obywatela Emanuela Pobiarzyn.Ale może tak od początku :

W następstwie wściekłych szykan które doprowadziły do utraty dzieci. Marcin szukając pomocy skierował swe kroki do drzwi ”piłatów” z konsulatu .Pierwszy raz pojawił się tam 20 stycznia 2009 roku ,był to następny dzień po aresztowaniu ciężarnej Rebeki .Pobiarzyn będąc w krytycznej sytuacji po przedstawieniu swej sprawy w konsulacie od sprzątaczki po podrzędną urzędniczkę w recepcji budynku ,dostąpił łaski audiencji u ”jego wysokości v-ce konsula” ale dopiero  po 20 dniach od chwili  zgłoszenia !!! 

TACY   BYLI ZAJĘCI !

Pomimo  nagłej sprawy jego wysokości towarzysz konsul nie znalazł czasu aby spotkać się ze zdesperowanym  polakiem .Można śmiało powiedzieć ,że o sprawach Polaków w konsulacie decydują podrzędne sekretarki w recepcji – takie tam panuja porządki ! Dopiero po uporczywych naleganiach Pobiarzyn został wysłuchany przez  v-ce konsula Białka ,40 dni po tragicznych wydarzeniach gdzie liczył się każdy dzień a nawet godzina dla sprawy miała kluczowe znaczenie .Przed  wręcz historycznym spotkaniem z Białkiem marcin rozmawia z nim telefonicznie .

Marcin Pobiarzyn - ” Udało mi się dodzwonić po wielu nieudanych próbach ,połączono mnie z zastępcą konsula- Białkiem ,chciałem mu wyjaśnić po co dzwonie ,ale on nie chciał słuchać był bardzo nieuprzejmy  i powiedział ,że jest ”zapracowany” i może mi poświęcić trochę czasu dopiero za 20 dni ”

Tak też się stało Pobiarzyn udaje się na wysłuchanie do konsulowskich pałaców ,przedstawia sprawę Białkowi ,prosi wręcz błaga o pomoc ! Podaje fakty ,dane i otrzymuje pustą zdawkową obietnicę ”człowieka honoru” ,pomocy ze strony Polskiej Placówki Dyplomatycznej w Manchester .

M.Pobiarzyn -” Czekałem  i czekałem na reakcję ze strony konsulatu ale ona nie nastąpiła ,więc postanowiłem tam iść ponownie”

Pobiarzyn wręcz wybłagał w recepcji konsulatu kolejne spotkanie z Białkiem ,ten niechętnie ale spotyka się z Marcinem .

M.Pobiarzyn-” Znowu obiecał ,że pomorze i obiecał pomoc w załatwieniu mi widzenia z Rebeką”

Marcin na spotkaniu porusza kwestię paszportu dla syna ,Białek pomimo ,że wiedział jak wygląda sprawa – rząda od Marcina rzeczy wręcz w owej sytuacji niemożliwych , takich jak zdjęcie Emanuela ( paszportowe) tłumaczenia ojca dziecka ,że nie ma takich możliwości ponieważ mu nie pozwalają na fotografowanie dziecka -Białek rozkłada ręcę  w geście piłata .

M.Pobiarzyn - ” Powiedział ,że to nie jest jego problem ” . Problem z aktem urodzenia ,który szeroko opisałem w poprzednich materiałach skutecznie uniemożliwiał   wydanie paszportu a Polscy  ”dyplomaci”  pomimo swego obowiązku  , nie chcieli pomóc w uregulowaniu tej palącej sprawy ! Marcin znalazł się  w tak zwanej ” kwadraturze koła” . Białek kazał mu aby sam to pozałatwiał i NIE ZAWRACAŁ MU GŁOWY GŁUPOTAMI .Pobiarzyn otrzymuje korespondencję z konsulatu mówiącą ,że ”oni umywają ręcę”  i że nic nie zrobią !

Marcin udaje się do swego radnego ( MP) prosi o pomoc ,radny zachowuje się jak na człowieka przystało ,całkiem odmiennie niż  Białek czy cały konsulat .Radny daje wytyczne Pobiarzynowi co ma zrobić aby skorygować niekorzystny akt urodzenia dziecka .Matka  Emanuela Pobiarzyna wychodzi z więzienia i w/g wskazówek radnego drepczą po urzędach w celu zmiany aktu urodzenia . Marcinowi udaje się uzyskać pierwsze zdjęcia  syna ( nielegalnie)  Po raz pierwszy  matka  ujrzała swoje dziecko !!!  Akt urodzenia został  poprawiony  ,dokonali cudu  podczas gdy urzędasy z konsulatu  twierdzili  ,że to  niemożliwe .Marcin i Rebeka postanawiają uregulować swój związek i zawrzeć  związek małżeński .Spotykają się  z wielką  niechęcia ze strony miejscowych urzędników ,pietrzą się kolejne absurdalne kłopoty ! Znowu pomaga radny i wytrwałe dążenie do celu uwieńczone jest sukcesem .W Manchester  dochodzi do zawarcia małżeństwa pomiędzy Rebeką i Marcinem ,państwo Pobiarzyn  znowu dostrzegają  szansę na normalne życie.

Dwa dni po ślubie  wracają  do beznadziejnej  batalii o syna i córkę ,marcin wpada  w urzędniczą maszynkę ,która pochłania mu mnóstwo czasu ,do tego stopnia że musi zrezygnować  z jednej z prac w imię walki o dziecko , co poważnie uszczupla ich domowy budżet .Przy kolejnym kontakcie z konsulatem Marcin pada ofiarą ”spychologii” , panie z okienka odsyłają go do Ambasady  w Londynie ,twierdząc że oni tam będą wiedzieli  lepiej jak mu pomóc .Jednak inna panienka z okienka  tym razem  w Ambasadzie w Londynie  odsyła go Konsulatu w Manchester  twierdząc ,że  to ich teren i oni powinni to  załatwiać  - ISTNA KOŁOMYJA !

Tak go traktowali Polscy urzędnicy w UK ,którzy są tu po to aby nam rzekomo  pomagać ! Pobiarzyn stara się spotkać z Białkiem  poraz kolejny ,ale do  spotkania nie dochodzi . Polak został totalnie zignorowany a wręcz  wygnany  z budynku !! Jest traktowany jak  swoisty natręt , w następnym dniu otrzymuje  telefon z konsulatu z którego  wynika ,że jedyną  formą kontaktu z konsulatem dla marcina ma być  forma elektroniczna czyli  email .

M.Pobiarzyn -” Pisałem do nich ,nie odpowiadali ,ignorowali każdą moją prośbę ,ignorowali każdą próbę kontaktu z nimi i do dziś nie wiem dlaczego..”

Podczas kolejnej próby kontaktowania się z konsulatem Marcin został obwiniony przez pracowników polskiej placówki winą za to co się stało ,jedna z urzędniczek krzyczy do słuchawki w rozmowie z Pobiarzynem ,oskarżając zdesperowanego ojca ,tym  że przez  niego  nie mają  spokoju  i jest wręcz  rzekome ”urwanie głowy”. Jakoś  tej urwanej głowy nie widać biorąc pod uwagę markowane poczynania jej urzędu !

M.Pobiarzyn - ” Bardzo źle mnie traktowali w konsulacie ,uważali że jestem natrętny a ja tylko szukałem pomocy … podczas jednej z rozmów telefonicznych przypadkiem usłyszałem jak one się tam rozmawiały .Jedna powiedziała do koleżanki która odłożyła słuchawkę  na biurko -mamy nie odbierać żadnych telefonów od tego człowieka ,co ja ci mówiłam  to polecenie konsula- wtedy odłożyła słuchawkę a mnie dosłownie zatkało ”

Marcin postanawia iść tam ponownie ,zostaje wyproszony i oznajmiono mu ,że nie chcą  go tam więcej widzieć !! Chciał postarać się też o pomoc w wyjechaniu z Anglii wraz z żoną  i dzieckiem - POGONIONO GO JAK PSA ! To była  jego ostatnia wizyta  w Polskim Konsulacie w Manchester pod koniec października 2009 roku. Tak oto moi drodzy wyglądała  wydatna pomoc  ludzi którzy  żrą  szyneczki za nasze pieniądze ,tak wyglądała pomoc judaszy  i piłatów  ,którzy  pozwolili  na  rujnowanie  życia  polskiej rodzinie  ,pozwolili na uprowadzenie  polskiego  obywatela  Emanuela Pobiarzyna !! I za to  odpowiada  konsul  tak samo jak  za  olanie sprawy śmierci  17 letniego  polaka z Manchester  ,zaszczutego  przez  miejscową  opiekę  społeczną  !! Który odebrał sobie życie  wieszając się  , takich spraw  jest  dziesiątki  a  Konsul  nadal jest tam Konsulem  co  jest  wstydem i policzkiem  wymierzonym  w  Angielską  Polonię !

Oczekujemy  natychmiastowego ukarania  winnych  zaniedbań  i odwołania  całego ”składu”  tego bajzlu ! Pozwolę sobie  pomimo  sprzeciwów na  upublicznienie   jednego z dwóch dokumentów  które  wyszły w sprawie  Pobiarzyna  z Konsulatu  w Manchester !  Oto  on :

—————————————————–

Manchester dnia 29 października 2009r.

Konsul Generalny Republiki Polskiej w Manchester – KG/270-311-79/09  dotyczy  – DWM-II-470-2351/10/3

Szanowni Państwo

W nawiązaniu do Państwa pisma z dnia 1 października 2010 roku w sprawie wniosku Pana Marcina Pobiarzyn o pomoc w odnalezieniu i wydanie do Polski małoletnich Linnie Akim ,ur.14 grudnia 2004 roku oraz Emanuela Dhieu-Pobiarzyn  ur.17 marca 2009  roku ,zgodnie z Konwencją dotyczącą cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę ,sporządzonej w Hadze w dniu 25 października  1980 roku .Konsulat Generalny RP w Manchester uprzejmie informuje co następuje .

Pan Marcin Pobiarzyn zwrócił się do tutejszego urzędu z prośbą o pomoc  w powyższej sprawie po raz pierwszy w dniu 15 kwietnia 2009 roku jak również po tej dacie wielokrotnie odwiedzał konsulat do czasu wyjazdu z Wielkiej Brytanii .Po zapoznaniu się z rozległą dokumentacją w sprawie postępowania przed sądem w Manchester ( Manchester County Court)  oraz procedur pojętych w tej sprawie przez służby socjalne ds.dzieci ,konsulat podjął interwencję w sprawie uznania przez Pana Marcina Pobiarzyna dziecka płci męskiej urodzonego w dniu 17 marca 2009 roku w miejscowości Dewsbury i wpisania go  do aktu urodzenia jako ojca dziecka .Nasza interwencja okazała się  skuteczna i po formalnym uznaniu dziecka przez Pana Pobiarzyna został wydany akt urodzenia gdzie stwierdzone zostało ojcostwo .Otworzyło to możliwości złożenia wniosku o wydanie polskiego paszportu dla dziecka Pana Pobiarzyna i tym samym udokumentowanie przez posiadanie Emanuela Dhieu-Pobiarzyn obywatelstwa polskiego. Wniosek w tym zakresie do tutejszego urzedu nie wpłynął.

Z dokumentów przedstawionych przez wnioskodawcę tutejszemu urzędowi wynika ,że kwestia opieki nad małoletnim Emanuelem została określona pierwszy raz w wyroku sądu w Manchester (Interim Care Order Section 38 Children Act 1989) numer sprawy MA09C1118 z dnia 24 marca 2009 roku i została przyznana tymczasowo Radzie Miasta Bury .W związku z tym trudno doszukiwać się tu faktu bezprawnego przetrzymywania dzieci przez władze brytyjskie.Pragniemy poinformować ,że polskie placówk dyplomatyczne nie reprezentują obywateli polskich przed sądami brytyjskimi .Pan Pobiarzyn jest reprezentowany przez kancelarię adwokacką KHFSolicitors Ltd.Niestety jak wynika  z relacji pracowników kancelarii współpraca z Panem Pobiarzynem napotyka na pewne trudności.

Zwrócić uwagę należy rwnież na fakt ,że małoletni Emanuel jest obywatelem brytyjskim. Zgodnie  z British Nationality Act 1981 art1 pkt (1)(b) dzieci  urodzone na terytorium Wielkiej Brytanii z matki bądź ojca ,którzy przebywają na terenie kraju legalnie ,nabywają obywatelstwo brytyjskie .Matka małoletniego Pani Rebecca Dhieu  posiada status uchodźcy i do jej dzieci urodzonych w Wielkiej Brytanii mają  zastosowanie przepisy o uzyskaniu obywatelstwa brytyjskiego .W związku z powyższym ,jak i ze względu na fakt ,że dziecko stale przebywa na terytorium Wielkiej Brytanii podjęcie decyzji w sprawie sprawowania dalszej opieki nad małoletnim Emanuelem Dhieu-Pobiarzyn należy do właściwego sądy brytyjskiego.

W myśl art 4 ustawy z dnia 15 lutego 1962 roku o obywatelstwie polskim ( Dz.U.z 1962 roku Nr10  poz 49 z późniejszymi zmianami)  oraz zgodnie z treścią aktu urodzenia z którego wynika ,że ojcem małoletniego Emanuela jest obywatel polski-istnieje przesłanka posiadania przez niego obywatelstwa polskiego .Niemniej jednak z treści art4 Konwencji w sprawie pewnych zagadnień dotyczących kolizji ustaw o obywatelstwie ,podpisanej w Hadze  dnia 12 kwietnia 1930 roku .Wynika ,że państwo nie może wykonywać opieki dyplomatycznej na rzecz jednego ze swych obywateli w stosunku do państwa ,którego tenże  jest również obywatelem  ( ratyfikowana zgodnie z ustawą z dnia 5 marca 1934 roku, Dz U.RP z 1934 roku nr 27 poz 217) Mimo to tutejszy urząd nawiązał kontakt z pracownikami socjalnymi opiekującymi się małoletnim Emanuelem w celu ułatwienia spotkań rodziców z dzieckiem.

W odniesieniu do małoletniej Linni Akim ,uprzejmie informuje ,że  według posiadanych przez  tutejszy urząd informacji nie jest ona obywatelem polskim ,co wyłącza mozliwość zajmowania się sprawą .

Podpisał Szymon Białek wicekonsul.

——————————————-

Tak o to  pięknie tłumaczył się  ze swego  niedbalstwa   urzędas  przed Ministerstwem Sprawiedliwości RP .Mało tego  przypisał sobie zasługi   uzyskania  zmiany aktu urodzenia Emanuela -bezczelny typ ! Łgał jak z nut twierdząc przed Bosem,  ile to  on cudowny człowiek zrobił w tej sprawie  !!  Zaprzeczając sobie  przy tym  wszystkim , przyznał że Emanuel jest obywatelem polskim  a jednocześnie  stwierdził  ,że nie tylko ???

Chodziło mu o to ,że  w przypadku  Emanuela  zadziałało  tzw.  prawo zwyczajowe  czyli  -Prawo Ziemi  . Tą obłudę  już  wytłumaczyłem   w poprzednich materiałach , posiadam też  korespondencję mailową  ze  szkockim urzędem  z której wynika  jedno . Prawo ziemi może zadziałać jedynie gdy dziecko  przejdzie naturalizacje !!  Czego  w tym przypadku  nie uczyniono , więc nota bene  Emanuel  i jego   tragiczny los  pozostawał w rękach rządu polskiego . Nie ładnie  tak kłamać   wicekonsulu !

Dalszy ciąg  tej sprawy  już  niebawem ,zamierzam wam przedstawić  jak  ”starannie”  działały  kancelarie prawnicze w sprawie  rodziny ,kancelarie wynajete przez  Pobiarzyna !

A.M.SZ

 

 

Opublikował polscott na Maj 14, 2011

Materiały związane z rodziną Pobiarzyn :

DROGA DO BOGA – SPRAWA POBIARZYN

RODZINA POBIARZYN WYWIAD Z PROFESOREM PSYCHOLOGII Z USA

MANCHESTERSKI SĄD/PERZYNSKI I SPÓŁKA – SPRAWA POBIARZYN cdn..

SPRAWA RODZINY POBIARZYN -WĄTEK TŁUMACZA..cd

DRAMAT POLSKIEJ RODZINY Z MANCHESTER

LENISTWO I IGNORANCJA – POLSKI KONSULAT W MANCHESTER

POBIARZYN I POMÓWIENIA WISIŃSKIEJ – CIĄG DALSZY TRAGEDII RODZINY POBIARZYN

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.