Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
19 sierpnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA URZĄD CELNY W GDYNI FUNKCJONARIUSZE SKORUMPOWANI CZY NIEDOUCZENI WERYFIKACJA POLSKI BIZNES

 Urząd Celny w Gdyni - Brak wiedzy u funkcjonariuszy, ich skorumpowanie czy zamierzone niszczenie polskiego biznesu ?

W latach 2002 i 2004  był  bardzo dobry zbyt na towary dalekowschodnie /Chiny, Wietnam, Korea, Tajlandia / - wiele firm polskich podejmuje się importu tych towarów. Trwa to do wejścia Polski do Unii 1.05.2004. W Unii obowiązują kontyngenty na ten towar więc import przestaje się opłacać. Spora część firm zaprzestaje importować i zmienia branżę a inne upadają.

Wiadomo jednak że zanim towar wszedł na rynek obowiązywała go odprawa celna i dopuszczenie do obrotu. Aby to dopuszczenie do obrotu uzyskać należało do Urzędu Celnego złożyć plik dokumentów i towar oczywiście celem dokonania przez funkcjonariuszy celnych odprawy i wydania zgody na dopuszczenie do obrotu.

Praca funkcjonariuszy polegała na:

1.      Weryfikacji dokumentów pod względem formalno – prawnym

2.      Rewizji celnej  towaru w celu sprawdzenia czy towar jest zgodny z fakturą i czy posiada prawem wymagane : metki towarowe( po polsku), skład chemiczny towaru, itp.

3.      Powołaniu rzeczoznawcy towarowego / na koszt importera/ w celu sprawdzenia czy ten towar pochodzi z kraju dostawcy, czy cena nie jest zaniżona , czy jakość odpowiada polskim normom.

Wszystkie te czynności z reguły trwały ponad 30 dni. Często dłużej / 135 dni/ w tym czasie wydawano decyzje dopuszczające towar do obrotu i określające wartość celną, wysokość podatku VAT / zawsze wartość podnoszono / i inne koszty. Wartości te są najważniejszą składową ceny zbycia towaru. Po otrzymaniu decyzji kalkulowano cenę sprzedaży i towar zbywano. Importer zapominał o temacie. Ale nie w tym kraju. Okazało się że wyspecjalizowane służby celne mają przepisy prawa, które ściśle określają zasady dopuszczenia towaru do obrotu , a najważniejszy element tej odprawy to: weryfikacja dokumentów – czy są autentyczne. W tym celu urzędy celne otrzymywały wzory najważniejszego z ważnych dokumentów: zwanego świadectwo pochodzenia towaru na formularzu FORM A, które miał obowiązek dołączyć do kompletu dokumentów eksporter towaru. Importer z reguły otrzymywał taki komplet dokumentów pocztą. Nie miał żadnej, absolutnie żadnej możliwości sprawdzenia autentyczności tego dokumentu, ale miały służby celne.

Na okoliczność tych wymogów Rada Ministrów wydała dwa sprzeczne ze sobą rozporządzenia : z dnia 15.10.1997 i 21.10.1997

W pierwszym zawarto zapis że: świadectwo pochodzenia może być podstawą do obliczenia stawki celnej – obniżonej ze względu na kraj pochodzenia / zgodnie z umową handlową zawartą w Marakeszu o krajach korzystających z tych przywilejów/. W drugim : że musi być.
W pierwszym że weryfikacja dokumentów może być dokonana ponownie w terminie do trzech lat od odprawy pod warunkiem że urzędy celne posiadały wzory tych świadectw. 
W drugim : że nie potrzeba porównywać ze wzorami tylko w terminie tych trzech lat złożyć zapytanie do wystawcy świadectwa czy jest ono autentyczne.

Urząd Celny w Gdyni z wielką pieczołowitością wyczekał niemal trzy lata po czym wszczął postępowanie z urzędu w celu sprawdzenia autentyczności świadectw . Zapominając o przepisie prawa który mówi że świadectwa zachowują ważność 10 miesięcy. Zapytał po blisko trzech latach i otrzymał odpowiedzi : „ pieczątka lub podpis w polu jedenaście jest nieautentyczna” na tej podstawie nową decyzją zmienił stawkę celną z obowiązującej poprzednio 18 % na 60%. Obliczył wszystko od nowa w tym oczywiście VAT od tej stawki i obciążył importerów nowymi kwotami cła.

W przypadku naszych firm : 1 – doliczył  /UWAGA/ 1.370.000 zł , 2 – doliczył  2.967.000 zł – płatne w terminie 7 dni.

Nikt z urzędasów nie wziął pod uwagę że to tylko oni mogli w terminie odprawy sprawdzić wg wzorów wszystkie detale świadectwa – i w przypadku wady nie przyjąć stawki obniżonej. W decyzjach piszą : „ importer nie był w stanie sprawdzić tego dokumentu, a zgodnie z wymogami spełniał on wszystkie wymagane przepisami warunki.” Piszą też : „ funkcjonariusz celny nie musiał sprawdzać tego dokumentu ze wzorami”. On nic nie musiał przez te 30 dni. On musiał po trzech latach podjąć niszczycielski proceder wobec firm. ( pytań bez odpowiedzi jest wiele np. kto stoi za tym aby niszczyć polski biznes). 

Pochodzenie towaru oprócz świadectwa pochodzenia potwierdzały: faktura, świadectwo producenta, specyfikacja towaru , konosament / potwierdzenie drogi jaką przebył towar od załadunku do odbiorcy/ i plomba morska tzw butelkowa , którą zawsze dokładnie sprawdzali. To jednak nie było ważne. Ważna była determinacja urzędników mająca na celu zniszczenie firm ( jaki jest w tym cel i kto stoi za takimi działaniami ?)

I jeszcze jeden absurd zawarty w/w rozporządzeniach : „ w przypadku  braku odpowiedzi od wystawcy świadectwa , świadectwo uznaje się za fałszywe”.

Istotne jest również to iż po wejściu do Unii obowiązują nas przepisy prawa unijne.

We Wspólnotowym Kodeksie Celnym art. 240 i 241 bardzo wyraźnie zapisano jak służby mają traktować tego typu przypadki. Określają to jako błąd nie do wykrycia. Jest  to oczywista prawda bo: importer nie był w stanie , a służby nie wykryły. W takim przypadku należy odstąpić od naliczania dodatkowego cła. Niestety nie w przypadku polskich urzędasów. Łamiąc prawo i stosując w decyzjach wymiarowych uchylone akty prawne oraz nie przestrzegając zapisu znanego od czasów rzymskich prawa Lex retro non agit  stosują zapis iż: „ dług celny powstał przed wejściem Polski do Unii.” Stąd możliwość stosowania prawa wstecz (absurd).

Dług celny naliczony pierwotnie – określony decyzją został w całości zapłacony. Po niemal trzech latach powstał  znowu.

Jest to o tyle absurdalne ,że inne urzędy celne widząc totalną bzdurę w tych zapisach i wiedząc, że towar pochodził z dalekiego wschodu nie podjęły czynności idących w kierunku niszczenia firm. Zachowały się logicznie i z odpowiedzialnością za swoje działania. Gdynia nie!!! Rodzi się pytanie dlaczego?

W Gdyni na przestrzeni trzech lat wybuchły afery korupcyjne : w sprawie samochodów, w sprawie papierosów i w sprawie towarów dalekowschodnich.  Wielu celników poszło siedzieć / artykuł w „NIE” nr 48 / , dlatego należy się jakoś wykazać wiec ktoś przypomniał sobie o  importerach  sprzed 3 lat. 

I teraz  ciekawostka dla naszych czytelników . 

Importer nr 2 – któremu doliczono blisko 3miliony złotych złożył sprawę do sądu administracyjnego. W dniu 24 maja 2006 odbywa się sprawa. Sąd uchyla 18 decyzji. Wyrok uprawomocnia się 24 lipca 2006 roku. W uzasadnieniu sąd pisze: totalny bałagan w dokumentach spowodował brak możliwości rozpoznania sprawy, urząd celny ma obowiązek uporządkować sprawę. Urząd Celny nic nie robi. Nawet nie wie o wyroku !!!!!!!! W październiku 2006 wznawia postępowanie w sprawie tych uchylonych decyzji i rozpoczyna egzekucję lecz  na podstawie jakiego prawa ? URZĘDNICZEGO !!!!!!!!!!!!!!!

Właśnie w dniu 12.12.06 roku takie pismo zostało wystosowane do tych urzędników.  I cisza chyba nie wiedzą co z tym fantem zrobić.

Tak wygląda polska rzeczywistość i jej wynikową jest : w Polsce zainwestowano 2.5 mld USD , Polacy zainwestowali poza granicami kraju 4.5 mld USD. 

Pytanie do Prezydenta Kaczyńskiego  

 Czy trzeba stąd wyjeżdżać aby żyć bo niestety w Polsce się   nie da. 

Załączniki : 1 decyzja w całości / dowolna/ wszystkie są takie same  oraz pismo w sprawie uchylonych decyzji – o zaprzestanie łamania prawa.

Jak poprzednio zachowane załączniki w redakcji.

 Płyną: ta droga prosto do żelaznej bramy.
Tamta jak strumień wpadła pod skałę, w te jamy,
A tamtej ujście w morzu. – Patrz! Po drogach leci
Tłum wozów – jako chmury wiatrami pędzone,
Wszystkie tam w jednę stronę.
Ach, Panie! To nasze dzieci,
Tam na północ – Panie, Panie!
Takiż to los ich – wygnanie!
I dasz ich wszystkich wygubić za młodu,
I pokolenie nasze zatracisz do końca? -
Patrz! – ha! – to dziecię uszło – rośnie – to obrońca!
Wskrzesiciel narodu,
Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.

Cyt A. Mickiewicz „Dziady”

Polecam sprawy poruszane w działach:
 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników  

Tematy  w dziale dla inteligentnych:  
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe  www.aferyprawa.com   
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Janusz Górzyński, Zygmunt Jan Prusiński, Mariusz Pogorzelec, Zygfryd Wilk, Grzegorz Bentkowski i SOPO

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: redakcja@aferyprawa.com alternatywnie: afery@poczta.fm 
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.