Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
21 września 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA WALTER SATOLA BEZPRAWIE W POLSICH SĄDACH LIST OTWARTY DO RZĄDU I MINISTERSTWA SPRAWIEDLIWOŚCI

Satola - protestuje przeciwko bezprawiu i terroryzmowi w polskich sądach. List otwarty do Rządu i Ministerstwa Sprawiedliwości.

Walter J Satola
P.O. Box 3247
New York, NY 10185-3247
USA

Lipiec 21, 2006

Prezydent Lech Kaczyński
Krakowskie Przedmieście 48/50

Premier Jarosław Kaczyński
Al. Ujazdowskie 1/3
00 - 83 Warszawa

Zbigniew Ziobro
Ministerstwo Sprawiedliwości
Al. Ujazdowskie 11
Prawo i Sprawiedliwość
ul. Nowogrodzka 84/86
02-018 Warszawa

Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość
ul. Wiejska 4/6/8
00-902 Warszawa

    Szanowni Panowie;

    Niniejszym chciałbym pokazać jak działa wymiar sprawiedliwości, postępują sądy i prokuratury, jak bezczynne są rządy.

    Korupcja staje się częścią życia człowieka, bez niej istnienie ludzkie skazane jest na nieustającą porażkę, sądy i prokuratury stają się mafijnymi bastionami z realnego zdarzenia, wyrażenia: kradzież, oszustwo naruszają psychikę człowieka, przez negacje innego sposobu życia. Należy powiedzieć zdecydowanie -Stop!

    Kto ma odwagę stanąć na drodze "rozpędzonej bryce" prokuratora i sędziego, będącego na usługach mafii? Niestety, coraz mniej osób. W naszej podświadomości coraz częściej dominują zasady, którymi charakteryzuje się człowiek organizacji przestępczej. Choć do końca nie jesteśmy tego świadomi, progresja zła i usuwanie moralności z naszego człowieczeństwa postępuje w bardzo zaawansowanym tempie.

    Ten, kto sprzeciwi się terroryzmowi gospodarczemu (proszę traktować to określenie dosłownie) w wykonaniu mafii na stanowiskach władzy, staje się automatycznie warchołem, kosmitą, antysemitą, glistą i terrorystą.

    Obowiązkiem każdego obywatela polskiego jest jednak: wierność Rzeczypospolitej Polskiej oraz troska o dobro wspólne - artykuł 82 obowiązującej konstytucji RP. W artykule 85 pkt.1 Konstytucji RP czytamy: Obowiązkiem obywatela polskiego jest obrona Ojczyzny. Czy należy wiec bronić wasz kraj przed MAFIĄ, którego istnienia nie jest już chyba w stanie nikt podważyć? Jak to zrobić? Należałoby zacząć od własnego środowiska..

    Jak oświadczył Lech Kaczyński, Polsce potrzeba dziś "zdrowego rozsądku, przywrócenia przestrzegania prawa i przywrócenia sprawiedliwości."

    Także były szef Prawa i Sprawiedliwości, obecnie premier Jarosław Kaczyński, stwierdził: "Musimy budować nowe państwo, by stworzyć szczęście dla Polski i Polaków. "Do tej pory NIC się nie zmieniło, jak był reżim i dyktatura dla człowieka, konstytucji tak nadal jest!

    Nie można się dziwić, że prezydent L. Kaczyński stwierdził, że dziś Polska nie ma wolnych mediów, bo jest dyktatura i nie ma możliwości by dochodzić własnych praw, opisywać złodziei i oszustów piastujących stanowiska rządowe! Jeśli media byłyby wolne i dochodziły korupcji, opisując na łamach prasy, np. taka osobę jak Wiceprezes Sadu Okręgowego w Tarnowie, Wiesław Zachara (WSO W. Zachara), dziś byłby on z cala pewnością pozbawiony stanowiska jak i ukarany. Wybrany rząd prawa i sprawiedliwości ignoruje zwalczanie przestępczości i dlatego żaden oszust czy przestępca nie boi się nadal łamać prawa, prześladować i dyskryminować obywatela itd.

    Chciałbym pokrótce przedstawić powody moich żalów i wielkiego niezadowolenia..

    Na wszystkie pisma - pomówienia ( wpłynęły19 lipiec 2006r): z dnia 5.05.06 Prezesa Sądu Okręgowego w Tarnowie nadesłanego przez WSO W. Zachare, pismo z dnia 17 maj 2006 nadesłane z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie przez Zastępcę Prokuratora Jarosława Zapale (ZPO J. Zapala), pismo z dnia 7 lipca 2006 nadesłane z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie przez Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Stanisława Pieczykolana (PPA S. Pieczykolan) i pismo z dnia 13 lipca 2006 nadesłane z Prokuratury Rejonowej w Bochni przez Prokuratora Tomasza Liszke (PPR T. Liszke), odpowiadam: to nieprawda, oszczerstwo i kłamstwo.

    W piśmie z dnia 5.05.06, WSO W. Zachara, w odpowiedzi na moja skargę z dnia 27.II.2006 informuje, "ze podtrzymuje dotychczasowe wyjaśnienia zawarte w dotychczasowej korespondencji kierowanej do Pana." Dołączam kopie 1, 2.

    Pismo z dnia 17 maj 2006, ZPO J. Zapala., nie stwierdza na jakie pismo odpowiada, w nawiązaniu do pisma z dnia 20 kwietnia 2006 na które odpowiedziałem w dniu 13 czerwiec 2006. Dołączam kopie 3.

    Pismo z dnia 7 lipca 2006, PPA S.Pieczykolan jak zawsze, nie przykładał się do żadnych spraw, wręcz przeciwnie zatajał i fałszował wszystkie sprawy, jak już obszernie opisywałem.

    Pismo z dnia 13 lipca 2006, PPR T. Liszka "zarządził: odmówić przyjęcia powyższego zażalenia, z uwagi na wniesienie go przez osobę nieuprawniona." Europejska Convencja upoważniła mnie do reprezentowania Praw Człowieka przed rożnymi organami państwa i międzynarodowym.

    Wyżej wymienione prokuratury i sądy są MAFIJNE, instytucje RP za wszelką cenę robią wszystko, aby nie wyszły MACHLOJE i MACHINACJE zepsutego społeczeństwa, prokuratorów i sędziów PRL, a dziś dyktatury i reżimu.

    Moja matka najpierw została pobita, a kiedy chciała dochodzić w sądzie swoich praw, prokuratorzy i sędziowie nie pozwalali jej na to - wszystkie postępowania były fałszowane i umarzane. Przestępcy, Zofia S. i jej córka Elżbieta D, nie przyznały się do pobicia, złożyły fałszywe zeznania. Na napływające z mojej strony skargi, początkowo przestępczynie nie przyznawały się, ostatecznie jednak przyznały się. Sad i prokuratura nie wystąpiły o ukaranie przestępców za fałszywe zeznania i pokrycie kosztów prowadzonych spraw..

    By załatwić wszystkie sprawy na niekorzyść mamy, sąd rejonowy w Bochni krzykiem i zastraszaniem zmusił mamę do zawarcia ugody, podania rak i wybaczenia przestępcom, pod warunkiem że żadna strona nie będzie wnosić żadnych roszczeń w sądzie. Jednak tak się nie stało, ponieważ dziesięć dni po wyroku sprawy, zostało przeprowadzone przeciwko mojej mamie dochodzenie, za pobicie i za rzekome 5-c lat temu ubliżenie. W sądzie rej. i okręgowym przeprowadzone zostały trzy sprawy po jednej stronie, gdyż druga strona - moja mama nic nie wiedziała o sprawie i toczącym się postępowaniu. Nigdy NIE powiadomiono o sprawach i nie przydzielono żadnego adwokata dla oskarżonej i na skargi WSO W. Zachara "oszust " brutalnie kłamał, że adwokat był przydzielony do każdej sprawy i opłacony. Po stwierdzeniu przeze mnie, że sprawy są przeprowadzane po jednej stronie wynająłem adwokatów, ale sąd nie dopuścił do reprezentowania mamy ( jeden z wynajętych przeze mnie adwokat umówił się z mamą, ale, by nie spotkać się z nią, wcześniej wyszedł z biura i kiedy wsiadał do mercedesa, chcąc zbiec przed mama, omal jej nie przejechał!). Tak rządził PRL, bolszewicy i nazizm SS, a nie praworządny kraj RP..

    Moja mama, przewodnicząca solidarności, była oskarżona o wypowiedzenie wobec S. słow: "k.., chandro, szmato" oraz wobec M. Nowaka :"h.., sk..." Na napływające moje skargi i protesty, prokuratura i sąd zmieniły oskarżenia na użycie przez moja matkę słów: "franco, matruno, wiedźmo". W trakcie trwania sprawy, Nowak stwierdził że dal się namówić na zeznawanie przeciwko mojej matce. Należy zaznaczyć, że moja mama przez przeszło 26 lat milczała, że była świadkiem kradzieży przez Nowaka silnika elektrycznego. Kiedy po tylu latach mama zdecydowała się opowiedzieć o tym, Nowak stwierdził, że zrobił źle kłamiąc i wycofał oskarżenia.
    Mafia, prokuratura i sąd terroryzowali, torturowali moja matkę, będącą w ciężkim stanie psychicznym i fizycznym, nakazując biegłym lekarzom fałszować opinie. Wielokrotnie chciała popełnić samobójstwo.

    Wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, Sądu Okręgowego w Tarnowie w II Wydziale karnym, Sygn. Akt II Ka 160/06 ( dnia 8 czerwca 2006 rok) NIE jest podjęty z poszanowaniem Konstytucji, Prawa Człowieka, ale jest obraza praworządnego państwa RP. Na stronie czwartej i piątej napisano: "Warto tu zwrócić uwagę na podstawę i aktywność Salomei Satola w procesach cywilnych ( k. 314 - 329 ), które toczyły się mniej więcej w tym samym czasie w którym twierdziła, ze nie jest zdolna do udziału w sprawie karnej, co dało sądowi orzekającemu w sprawie karnej asumpt do weryfikacji wcześniejszych opinii lekarskich. Kwestia ta, wbrew temu co podnosi ten skarżący została w sposób trafny rozstrzygnięnta przez Sad Rejonowy w oparciu o rzetelna i jasna opinie Colleggiume Medicum UJ w Krakowie (k. 340 - 341), której nie było potrzeby uzupełniać w sposób zadany przez tego obrońcę - niesłusznie zarzucającego Sądowi I instancji obrażę art. 201 kpk. Nie można w tym miejscu nie wyrazić dezaprobaty dla zachowania tego obrońcy oskarżonej, który wręcz szantażował Sad Rejonowy bojkotem rozprawy (k. 351) w sytuacji obrony obligatoryjnej. Z tego powodu ustanowiony został dla oskarżonej obrońca z urzędu (k. 356, 357), gdyż wobec podstawy oskarżonej i jej obrońcy z wyboru nie można by było w ogóle przeprowadzić tego procesu".
    Wyżej zacytowany artykuł jest nieprawda i wielka obraza sądu Rzeczypospolitej Polskiej. W każdej z moich skarg stwierdza się, że opinie lekarskie były fałszowane i lekarze, którzy opiekowali się mamą byli zastraszani! Adwokat chcąc potwierdzić zły stan zdrowia mamy i tym samym potwierdzić wydanie farszowych opinii przez biegłych sądu w Bochni, zwrócił się do sądu o przesłanie mamy do Colleggiume Medicum UJ w Krakowie. Sąd nie zgadzał się z ta decyzją, ponieważ poprzednie wszystkie opinie były sfałszowane i miały na celu nękanie mamy. Podczas sprawy sędzia dzwonił do dyrektora szpitala w Bochni, z zapytaniem, czy mama może brać udział w sprawach, pani doktor stwierdziła ze NIE. Sąd NIE zgodził się z panią doktor, wiec wysłano mamę do Colleggiume Medicum UJ w Krakowie i tam mama otrzymała opinie na ZAWSZE, ze nie może brać udziału w sprawach ze względu na ciężki stan zdrowia, wysokie ciśnienie i zły stan psychiczny. W krótkim czasie ponownie sąd wysłał mamę do Colleggiume Medicum UJ w Krakowie i wtedy podważono wszystkie opinie wydane na niekorzyść mamy i sprawy sądowe były kontynuowane. Nie jest prawda, jak sąd twierdzi, ze adwokat wystąpił do sądu o badanie do Colleggiume Medicum UJ w Krakowie, ponieważ poprzedni raz wydana opina była wydana na zawsze! Proszę zwrócić uwagę na załączone przeze mnie zdjęcia mojej mamy, które przedstawiają skutki fizycznego i psychicznego znęcania się nad nią przez cały czas trwania sprawy. Sąd bezczelnie kłamał, że oskarżona wykorzystywała swoje schodzenia, aby nie brać udziału w procesach! Oskarżona, po operacji głowy, była pod opieka lekarzy i siostry, która musiała pozostawić prace by opiekować się matka. Dlaczego sąd od początku procesu NIE przyznał adwokata do spraw mamy? jak to zrobił dla przestępców, a przecież się na to kwalifikowała! Dlaczego? Adwokat z Krakowa NIE był dopuszczany do wyjaśnienia machloji i machinacji sądu i prokuratury, ponieważ sądy i prokuratury nie przeprowadziły zgodnie z prawem spraw! Sąd przyznaje, że oskarżona nie brała udziału w sprawach, nie robiła tego tylko dlatego, że była doprowadzana przez prokuratury i sądy do stresów, które pogarszały jej stan zdrowia tak bardzo, że nie mogła racjonalnie funkcjonować i komunikować się! Sąd wini obrońcę za stwierdzenie, że sprawy były przez sąd zagmatwane. Kłamie, iż adwokat szantażował sąd bojkotem! Ze względu na ciężki stan zdrowia i psychikę mamy, adwokat chciał zrezygnować z dalszego nękania mamy, ale nie spotkało się to ze zrozumieniem sądu i prokuratury.

    "Pomimo, że toczyła się ona pod nieobecność oskarżonej w jej interesie działało dwóch obrońców obecnych na rozprawie i biorących aktywny w niej udział, o czym przekonują przepisy sporządzonego z niej protokołu. W związku z tym nie może uchodzić za zasadny zarzut o obrazie art.6 kpk. Gdyby oskarżona rzeczywiście chciała uczestniczyć w rozprawie miała do tego odpowiednie warunki." Sąd rej., przyznał adwokata z urzędu wyłącznie do jednej sprawy, ponieważ stwierdził, że sprawy nie mogli doprowadzić do końca ze względu na nieodpowiednie zachowanie się obrońcy wobec sądu. Adwokat, który został przydzielony do sprawy, na poprzednie sprawy był wynajęty przeze mnie do reprezentowania mamy. Adwokat ten musiał zrezygnować z usług, ponieważ zabroniono mu prowadzenia sprawy. Jak już wcześniej pisałem, chcąc uniknąć spotkania z nią, podczas ewakuacji sprzed swojego biura, omal jej nie przejechał. Adwokat z urzędu wziął udział w jednej sprawie i w ogóle nie kontaktował z mama. Jak sąd może twierdzić ze sumiennie i zaangażowaniem mógł ją reprezentować w sądzie?? Sąd przekonuje, że oskarżona nie brała udziału w sprawach z własnych pobudek, a gdyby rzeczywiście chciała uczestniczyć w rozprawie miała do tego odpowiednie warunki. Jest to największe kłamstwo sędziów, ponieważ po pobiciu matki zaczęło się dla niej "piekło", nie mogła wytrzymać bólu, musiała jeździć do rożnych lekarzy i pewnego dnia wracając do domu w autobusie upadla i złamała zebro koło serca. Mamie było bardzo ciężko poruszać się ze złamanym żebrem, słabym sercem po drugim zawale, operacji serca, z choroba tarczycy, która nie pozwalała normalnie oddychać. Mama po napadzie i pobiciu przez radną i jej córkę musiała przejść ciężką operacje mózgu, która nie zlikwidowała delegliwości, a kostniał, który powstał wskutek pobicia nie mógł być usunięty operacyjnie, gdyż mogłaby nie przeżyć operacji. Po ciężkiej operacji mózgu, mama była pod opieka drugiej osoby, była w słabościach, w bólach, z wysokim ciśnieniem, zataczała się, upadała, o lasce była zawożona do Prokuratury Rejonowej i Sądu Okręgowego, ponieważ była zastraszana i zmuszana pod rygorem. W taki sposób matka była katowana - doprowadzana do dodatkowych boli, stresów i horroru, doprowadzało to ją do ostateczności - wielokrotnie próbowała targnąć się na życie.

    Na kategoryczne zadanie (pod groźbą kary), prokuratury i sądu, wycieńczona mama była zawieziona przez brata i felczera na badanie (które było sfałszowane - w czasie badania biegły zaprzeczył że miała operacje głowy itd). Sędzia Sądu Okręgowego Grajdura, nie docenił, iż przyjechała i nie udzielił jej głosu. Dlaczego więc sąd stwierdza, że rzeczywiście chciała uczestniczyć w rozprawie i miała do tego odpowiednie warunki? przecież jej nie dopuszczono. Sąd stwierdza, ze: "Wybrana przez nią taktyka ( udanie się w tym samym czasie do lekarza na rutynowa wizytę, która mogła być umówiona o innej porze)". Kategorycznie zaprzeczamy temu oskarżeniu, iż mama szła do lekarza w tym samym czasie kiedy była jakaś sprawa!
    Sędziowie nie są wystarczająco douczeni by pełnić swoje funkcje, nękali i ukarali mamę za niby użycie słów:" franco, lafiryndo, matruno, które w języku polskim były w przeszłości powszechnie używane i nie maja znaczenia obraźliwego!!!

    Dziś, mając wszystkie niezbędne dokumenty, można dojść jak i w jakim czasie toczyły się wszystkie sprawy i postawić oskarżenia odpowiedzialnym za nieprawidłowości "barbarzyńcom".

    Kategorycznie domagam się zamknięcia prokuratury rejonowej w Bochni, prokuratury okręgowej w Tarnowie, sądu rejonowego w Bochni i sądu okręgowego Tarnowie, jako mafijnych instytucji. Domagam się również usunięcia z stanowisk prokuratorów z prokuratury apelacyjnej w Krakowie i sędziów sadu apelacyjnego w Krakowie, którzy brali udział w wyżej opisanych sprawach i NIE interweniowali, zaprzestania TERRORYZOWANIA, TORTUROWANIA obywatelki by przestrzegać Konstytucji!

    Także za wszystkie zbrodnie dokonane w Komunizmie i dziś, moja osoba nie zaprzestanie walki z barbarzyństwem wymiaru sprawiedliwości RP, dopóki nie będziemy współpracować i przestępcy nie będą pozbawieni stanowisk !

    Do tej pory wstrzymywałem się, aby nie zainteresować swoimi sprawami mediów, ale moja wytrzymałość ma swoje granice i póki będę mógł, będę robił wszystko, żeby świat wiedział jaki reżim do człowieka ma RP!

    Z poważaniem: Walter J. Satola

    Do wiadomości:
    Trybunał Konstytucyjny
    Rada Sądownictwa
    Sąd Najwyższy Warszawa
    Rzecznik Praw Obywatelskich
    Helsinska Fundacja Praw Człowieka

Satola - na razie protestuje sam przeciwko bezprawiu i terroryzmowi w polskich sądach. Swoją wolę może wyrazić tylko za granicą kraju...

Boryczko Jakub - kolejny zakupiony (czy niedouczony?) sędzia z Sądu Rejonowego w Tarnowie. Ciąg dalszy przekrętu adwokata tarnowskiego Janusza Bystrzonowskiego Prezes Zbigniew Zabawa kryje przekręty nieetycznego sędziego?

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~robert
21-10-2015 / 21:43
Już dawno niemcy powinni przejąć kuratele nad polską. Polska nie ma wymiaru sprawiedliwości. Siedzą tam lenie i nieroby. Cwaniaki, które nie wstawiają się za słabymi i poszkodowanymi a bronią cwaniaków i oszustów. To chyba jakieś barbarzyńskie dziedzictwo genetyczne chyba sprawia że są takimi nieczułymi dyletantami, które powinny stać za pisuarami na PKP żeby na nich pryskał mocz, żeby sprzątaczki nie musiały się męczyć z myciem płytek. Nie znam nikogo kto zaznałby sprawiedliwości w polskim sądzie.
~Kasia
24-09-2015 / 20:30
W większości sędziami są obecnie miernoty.byli adwokaci - nieudacznicy.Jako sędziowie mają dobrą kasę.Za nic kompletnie nie odpowiadają , .mają immunitet który zapewnia im całkowitą bezkarność . co kilka dni dowiadujemy się o kolejnych kompromitacjach sądów. Ale nic pomimo tego się nie zmienia.Sędziego miernotę na niby kontroluje inny sędzia nieudacznik.Dziś sądy nie są zainteresowane obiektywnym zakończeniem sprawy.Chcą jak najszybciej sprawę zakończyć,chcą mieć jak najmniej roboty.Polskie sądy to katastrofa.Rząd boi się coś zmienić bo nie chce strajków i chce aby nadal sądy były wobec rządu dyspozycyjne.W łódzkim widzewskim sądzie jest kobieta sędzia , która potrafiła przesłuchać osobę nieżyjącą od lat.I co ? I nic . bo sędzia jest niezawisły i może nawet nieboszczyka przesłuchać i w uzasadnieniu wyroku napisać że ten świadek ( zmarły przed laty ) był mało wiarygodny.....
~witold
24-02-2015 / 19:29
Sąd w Mogilnie kuj.-pomorskie i pewnie inne sądy dają wiarę tylko policjantom. To jakaś mafia. Sam tego doświadczyłem w tym sądzie. Tylko dzięki znajomości prawa uniknąłem niesłusznej kary. Pani Sędzia ma się dobrze i jej niedobrze życzę. Pozdrawiam.