Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
25 maja 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

List otwarty Rafała Krzyształowskiego do wszystkich władz R.P. oraz całego społeczeństwa w sprawie naruszenia przez lokalną władzę jego konstytucyjnych praw i całkowitego pozbawienia ochrony prawnej.


Zawiadomienie Prokuratora Generalnego o rozlicznych przestępstwach popełnionych na szkodę Rafała Krzyształowskiego i jego rodziny przez
przedstawicieli "wymiaru sprawiedliwości" okręgu Koszalina. Sędziów, prokuratorów, adwokatów i policjantów ze Szczecinka, Koszalina, Białogardu, Sławna. Wniosek o wyłączenie całego okręgu sądowniczego Koszalina od spraw Rafała Krzyształowskiego.

Art. 2 Konstytucji R.P.
"Rzeczpospolita jest demokratycznym Państwem prawa, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej"
Art. 7 Konstytucji R.P.
"Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicy prawa"
Art. 30 Konstytucji R.P.
"Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej
poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych".
Art. 31 Konstytucji R.P.
"Wolność człowieka podlega ochronie prawnej"
Art. 32 Konstytucji R.P.
"Wszyscy są wobec prawa równi. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny".
Art. 45 Konstytucji R.P.
"Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i
niezawisły sąd"
Art. 77 Konstytucji R.P.
"Każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie władzy publicznej . Ustawa nie może
nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw".
Art. 80 Konstytucji R.P.
"Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich praw
naruszonych przez organy władzy publicznej".


Rafał Krzyształowski
Szczecinek dnia 25-04-2009r
78-400 Szczecinek
Ul Wyszyńskiego 67/8


List otwarty do Ministra sprawiedliwości - Prokuratora Generalnego - Andrzeja Czumy
Biura Poselskiego - Julii Pitera
Marszałka Sejmu R.P. - Bronisława Komorowskiego
Prezydenta R.P. - Lecha Kaczyńskiego
Wszystkich pozostałych władz R.P
Mediów i społeczeństwa

Zwracam się do Ministra Sprawiedliwości -Prokuratora Generalnego, Premiera Rządu, Prezesa Rady Ministrów, Prezydenta R.P. oraz wszystkich
pozostałych władz państwowych, mediów i społeczeństwa o: podjecie radykalnych działań zmierzających do przywrócenia mi i mojemu synowi
pełnej ochrony prawnej - zbadanie wszystkich naszych zarzutów kierowanych pod adresem przedstawicieli "wymiaru sprawiedliwości" okręgu Koszalina - wyłączenia ich od rozpoznania naszych obecnych spraw karnych o sygn. akt VIK 526/08 i IIK 174/08 - przekazanie tych spraw do rozpoznania dowolnemu równorzędnemu Sądowi Rejonowemu np. w Pile, Gorzowie Wielkopolskim, Bydgoszczy, Poznaniu.

Pomimo czterokrotnego nagłośnienia naszej sprawy przez "Afery Prawa" żaden organ państwowy sprawujący nadzór nad prawidłowością
funkcjonowania polskiego resortu "sprawiedliwości" nie podjął do tej pory jakichkolwiek działań interwencyjnych w opisanej sprawie.
Nie zbadał też żadnego z zarzutów podnoszonych w tych publikacjach, które dotyczą rozlicznych barbarzyńskich przestępstw popełnionych na
naszą szkodę z zimną krwią, przez wymienionych z imienia i nazwiska przedstawicieli "wymiaru sprawiedliwości".
Sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych, policjantów, biegłych lekarzy sądowych, et cetera.

W skutek zorganizowanych działań przestępczych, dwukrotnie w dwuletnim odstępie czasu, w niemal identyczny sposób, pod pozorami prawa
zostałem pozbawiony przez w/w całego dorobku swojego życia i zaszczuty przez policję jak dzikie zwierzę.

Fragment tego nieludzkiego dwunastoletniego procederu przestępczego opisany jest i udokumentowany w publikacjach "Afery Prawa" -
w dziale "interwencje" - w tekstach:

1. Z dnia 19-08-2008r Szczecinek, Koszalin, cała Polska - zniszczyć firmę, człowieka, czy rodzinę to takie proste dla
skorumpowanych organów władzy. Skazany bez winy Rafał Krzyształowski.
Załącznik nr 1.
2. Z dnia 13-12.2008r Prześladowany przez władze Rafał Krzyształowski - wniosek o wyłączenie sędziów Sądu Rejonowego w
Szczecinku i Koszalinie zakończony skierowaniem do psychiatryka - z listów i z życia wzięte”.
Załącznik nr 2.
3. Z dnia 31-01-2009r Rafał Krzyształowski i "gra w pomidora" przez sędziów i prokuratorów ze Szczecinka i okolic.
Załącznik nr 3.
4. Z dnia 13.03.2009r Prezes Sądu Rejonowego w Szczecinku Leszek Miazek nie jest w stanie logicznie zrozumieć nie tylko tekstu.
Załącznik nr 4.

Powyższe publikacje zostały urzędowo przekazane do zweryfikowania poruszanych w nich faktów, miedzy innymi:

1. Prezesowi Sądu Rejonowego w Szczecinku - Leszkowi Miazkowi.
2. Prokuratorowi Powiatowemu w Szczecinku - Januszowi Bugajowi.
3. Komendantowi Powiatowemu Policji w Szczecinku - Józefowi Hatała.
4. Biegłemu sądowemu lekarzowi psychiatrze z Oddziału Psychiatrycznego "Salus" w Szczecinku - Jolancie Martyniuk.

Dowód stanowią pisma urzędowe zamieszczone w publikacji A.P. z dnia 13.-03-2009r - załącznik nr 4.

Żadna z wymienionych osób nie odniosła się do zarzutów postawionych imiennie przedstawicielom "wymiaru sprawiedliwości" z okręgu
Koszalina. Nie udzieliła też do dnia dzisiejszego swojej odpowiedzi na opublikowane pisma, pomimo iż występowałem z licznymi ponagleniami o wykonanie tej prozaicznej czynności prawnej.
Nie podjęto również przeciwko mnie żadnego postępowania karnego, obejmującego czyny zniesławienia czy też pomówienia przedstawicieli
"wymiaru sprawiedliwości" o bezprawne działania na moją szkodę, mogące narazić ich na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania
zawodu i zajmowanego stanowiska - tj czyn z art. 212/1/2 kk.
Dotyczy to przede wszystkim zarzutów zawartych w jednym z moich rozlicznych pism sądowych z datą 25.11.2006r i sygn. akt IIK 195/06,
które zostało w całości opublikowane przez "Afery Prawa" w dniu 13.12.2008r - w tytule "Prześladowany przez władzę Rafał
Krzyształowski - wniosek o wyłączenie sędziów Sadu Rejonowego w Szczecinku i Koszalinie zakończony skierowaniem do psychiatryka"...
"z listów i z życia wzięte"- załącznik nr 2.
W myśl art. 213/ 1 i 2 kk:
"Nie ma przestępstwa określonego w art. 212/1 jeżeli zarzut uczyniony nie publicznie jest prawdziwy".
"Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212/1 i 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie
społecznie uzasadnionego interesu"...
W związku z brakiem odpowiedzi przedstawicieli "wymiaru sprawiedliwości" na opublikowane pisma i ich notoryczne uchylanie
się od zweryfikowania faktów poruszanych w publikacjach "Afery Prawa" stanowi bezsporny dowód, że podnoszone wobec nich zarzuty
są prawdziwe, a to siłą rzeczy musi skutkować ich zbadaniem przez Prokuratora Generalnego.
Wymaga tego powaga resortu sprawiedliwości a także szacunek dla obowiązującego prawa.
Jeżeli faktycznie Polska jest demokratycznym Państwem prawa, które określają normatywy zawarte w Konstytucji R.P., to zgodnie z brzemieniem
art. 32 tego doniosłego aktu prawnego, "wszyscy wobec prawa są równi".
W związku z powyższym unormowaniem prawnym nikt nie może podlegać wyłączeniu z pod odpowiedzialności przed prawem i jego skutkami za
popełnione przestępstwa , bez względu na jego pozycję społeczną, powiązania towarzysko zawodowe i pełnioną funkcję.

Przez dwanaście lat bezskutecznie dobijam się do wieloinstancyjnych bram sprawiedliwości ze swoją skargą na przestępcze działania na moją szkodę
kilkudziesięciu osobowej grupy przedstawicieli "wymiaru sprawiedliwości" okręgu Koszalina.
Za każdym razem kiedy to czynię moje środki skargowe poparte bezsporną dokumentacją są ignorowane przez sądy i prokuratury apelacyjne.
Zamiast podlegać rozpoznaniu przez adresatów drogą instancyjną wracają do sądów i prokuratur, w których naruszono prawo a następnie trafiają
do rozpoznania przez osoby, których zarzuty bezpośrednio dotyczą.
Identycznie z moimi skargami postępowało w przeszłości Biuro Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry – Wydział Skarg i Wniosków.
Takie traktowanie środków skargowych wnoszonych przez ludzi wielopłaszczyznowo pokrzywdzonych przez sędziów i prokuratorów jest
hańbą i godzi w autorytet Państwa. Tym bardziej jest to haniebne, że w podobny sposób do skarg obywateli na władzę podchodzi Rzecznik Praw Obywatelskich - posiadam takie dowody.
Moją nie moc w wyegzekwowaniu należnych mi praw zagwarantowanych przez Konstytucją R.P. i Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i
Podstawowych Wolności dosadnie dokumentuje publikacja "Afery Prawa" z dnia 31.01.2009r w tekście - Rafał Krzyształowski i "gra w pomidora" przez sędziów i prokuratorów ze Szczecinka i okolic. Załącznik nr 3.
Jak można mówić o poszanowaniu prawa, skoro dzieją się takie rzeczy?.
Jak to jest w ogóle możliwe żeby w cywilizowanym Państwie, leżącym w środku Europy posiadającym wszechstronnie rozbudowaną strukturę rządową
dochodziło do takiej patologii i paranoi jaką dokumentują "Afery Prawa", a nikt z rządzących nie reaguje na te nagłaśniane wynaturzenia istniejące najważniejszym organie zaufania publicznego jakim jest resort sprawiedliwości?.
Przecież to zbrodnia rządzących wobec narodu i zdrada Państwa a także kpina z obowiązujących norm prawa.
Czym zatem jest wymiar sprawiedliwości skoro nie ma nad nim i jego przestępczą działalnością żadnej kontroli?.

W dniu 25.09.2007r zgodnie ze swoimi uprawnieniami zaskarżyłem postanowienie Prokuratury Rejonowej w Szczecinku o bezprawnym umorzeniu
śledztwa o sygn. akt Ds. 1411/06. Z powyższą datą złożyłem ja w biurze podawczym prokuratury za potwierdzeniem odbioru.
Zażalenie skierowałem do Prokuratora Generalnego w Warszawie i Prokuratury Okręgowej w Koszalinie z wnioskiem o wyłączenie od sprawy cały okręg Koszalina.
Zażalenie to zawierało w swojej treści również zawiadomienie o rozlicznych przestępstwach popełnionych na moją szkodę przez przedstawicieli "wymiaru sprawiedliwości" ze Szczecinka, Koszalina, Białogardu i Sławna. W 22 punktach skatalogowałem rodzaje tych przestępstw a w uzasadnieniu
zażalenia opisałem w jaki sposób od dwunastu lat to wszystko się odbywa pod pozorami prawa.

Odo chwili złożenia przeze mnie zażalenia upłynęło 18 miesięcy lecz ja do chwili obecnej nie otrzymałem żadnego postanowienia z Prokuratury
Rejonowej w Szczecinku o przekazaniu mojego środka skargowego do rozpoznania przez Prokuratora Generalnego i Prokuratury Okręgowej w
Koszalinie. ( Ciągle cisza - nikt nie odpowiada.)
Pomimo moich usilnych starań nie mogę również uzyskać w tej sprawie żadnych informacji od Prokuratury Rejonowej w Szczecinku.
Wszystkie moje pisma kierowane do prokuratora Przemysława Wożniaka prowadzącego śledztwo o sygn. akt Ds. 1411/06 pozostają bez udzielenia
mi jakiejkolwiek odpowiedzi. W podobny sposób postępuje za mną Prokurator Powiatowy w Szczecinku Janusz Bugaj i jego zastępca Jerzy Sajchta.
Tą rozległą patologię połączoną ze skrajną arogancją prokuratorską dokumentuje miedzy innymi moje pismo z dnia 19.01.2009r skierowane do
prokuratora Przemysława Woźniaka.
Pomimo opublikowania tego pisma w artykule pod tytułem "Rafał Krzyształowski i Gra w pomidora przez sędziów i prokuratorów ze szczecinka i okolic" również nie doczekało się odpowiedzi. (Załącznik nr 3 - 5 strona.)
W związku z powyższym muszę opublikować zażalenie z dnia 25.09.2007r i zobowiązać publicznie adresatów do udzielenia mi wiążącej odpowiedzi.

Zażalenie-wniosek o wyłączenie okręgu Koszalina- zawiadomienie o przestępstwach togowców.


Rafał Krzyształowski
Szczecinek 25.09.07r.
78-400 Szczecinek
Plac Wolności 10/13
Sygn. akt Ds.1411/06


Prokurator Generalny w Warszawie

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie
za pośrednictwem
Prokuratury Rejonowej w Szczecinku


Zażalenie

Na postanowienie Prokuratury Rejonowej w Szczecinku z dnia 5.05.2007r o umorzeniu śledztwa o sygn. akt Ds. 1411/06 prowadzonego przeciwko
Krzysztofowi Gołowiczowi dotyczącego licznych przestępstw dokonanych na mojej osobie, w tym również objętych art. 233/1 kk.
Domagam się uchylenia wydanego postanowienia z jednoczesnym odsunięciem od sprawy wszystkie sądy i prokuratury okręgu Koszalina z wnioskiem o
przekazanie sprawy do dalszego rozpoznania innej równorzędnej Prokuraturze Okręgowej znajdującej się poza wskazanym okręgiem.

Ponadto składam formalne zawiadomienie o popełnieniu licznych przestępstw na moją szkodę dokonanych przez funkcjonariuszy wymiaru
sprawiedliwości ze Szczecinka i Koszalina: sędziów prokuratorów i policjantów.

Zarzucam wyżej wymienionym:

1. Wieloletnie znęcanie się psychiczne nade mną i moją rodziną.
2. Wieloletnie szykanowanie mnie z użyciem brutalnej przemocy.
3. Wieloletnie szkodzenie moim interesom na płaszczyźnie prawnej skutkujące doprowadzeniem mnie do utraty zdrowia i wpędzenie mnie i moja
rodzinę w skrajne położenie życiowe z jednoczesnym pozbawieniem nas ochrony prawnej.
4. Bezprawne doprowadzenie do mojego skazania wyrokiem karnym na karę 5 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres trzech lat.
Akta sprawy o sygn IIK 949/02 znajdują się w Sądzie Rejonowym w Białogardzie W.K.
5. Nieuzasadnione poddanie mnie badaniom psychiatrycznym przeprowadzonym w 2002 roku w zamkniętym Oddziale Psychiatrycznym w Szczecinku trwającym 30 dni.
6. Wielokrotne poddawanie mnie nieuzasadnionym badaniom psychiatrycznym w warunkach ambulatoryjnych i współudział w kształtowaniu fałszywych
opinii sądowo-psychiatrycznych wykorzystanych w czynnościach śledczych a także służących w sądach jako dowód.
7. Bez podstawne zainicjowanie mi postępowania śledczego o sygn. akt Ds.1112/06 prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Sławnie.
8. Bezpodstawne zasądzenie dla mnie przymusowych 6 tygodniowych badań psychiatrycznych w zamkniętym oddziale psychiatrycznym w Miastku w
związku z postępowaniem śledczym o sygn. akt Ds.1112/06.
9. Rozliczne szykany mojej osoby podczas wokand sądowych, dyskryminację we wszystkich fazach postępowań sądowych z moim udziałem,
uniemożliwianie mi przeprowadzenia najistotniejszych czynności dowodowych mających kluczowe znaczenie procesowe i wpływ na końcowe
rozstrzygnięcia moich wszystkich spraw sądowych i prokuratorskich zapadłych na przełomie lat 1998/2007.
10. Rozliczne akty sabotażu uniemożliwiające mi udowodnienie stronom procesowym a także osobom dopuszczającym się bezprawnych działań na moją
szkodę, a także szkodę Skarbu Państwa.
11. Fałszowanie protokołów sądowych z przebiegów wokand poprzez usuwanie z nich istotnych dla rozstrzygnięcia informacji z zapisu zeznań
uczestników procesowych a także zniekształcanie całych fragmentów z ich wypowiedzi, w celu wypaczenia zasadniczej treści.
12. Nie dopuszczanie do spraw sądowych i prokuratorskich moich dowodów w tym również z przesłuchania świadków.
13. Niszczenie dowodów dźwiękowych.
14. Udostępnianie moim krzywdzicielom i stronom procesowym ważnych informacji dotyczących mojego życia osobistego, stanu zdrowia, miejsc
leczenia, dawnego miejsca zamieszkania a także wielu innych chronionych prawem, które zostały pozyskane w czynnościach służbowych z moim
udziałem - w śledztwach.
15. Bezprawne ujawnianie stronom procesowym moich środków dowodowych przed dokonaniem wcześniejszego ich przesłuchania w poszczególnych
postępowaniach.
16. Ochranianie licznej grupy sprawców mojego wielopłaszczyznowego pokrzywdzenia przed odpowiedzialnością karną, polegającego na
notorycznym odmawianiu mi wszczęcia zainicjowanych przeze mnie śledztw a także bezpodstawne ich umarzanie bez wyjaśnienia najistotniejszych
aspektów poszczególnych spraw.
17. Fałszywe oceny poszczególnych dowodów rzutujących na końcowe rozstrzygnięcia procesowe w moich wszystkich sprawach sądowych i
prokuratorskich , w których brałem udział jako strona procesowa, na przełomie lat 1997/2007.
18. Stosowanie wobec mnie nieuzasadnionych kar porządkowych poprzez nakładanie na mnie licznych grzywien. (Łącznie na kwotę 1200 zł.)
19. Wydanie całej serii wyroków sądowych i postanowień oraz postanowień prokuratorskich w oderwaniu od realiów życiowych, logiki dowodowej
zebranego materiału dowodowego w poszczególnych sprawach, a także przedstawianie udokumentowanych przeze mnie faktów w odwróconej wersji.
20. Współpracę z moimi krzywdzicielami polegającą na niedopuszczaniu do ich przesłuchań w rozlicznych sprawach sądowych i prowadzonych przez
prokuraturę w charakterze świadków, z zastosowaniem wobec nich wcześniejszego pouczenia w trybie art. 266 kpc art. 233/1 kk w celu uniemożliwienia mi udowodnienie im serii przestępstw popełnionych na moją szkodę, w tym popełnionych również wobec Skarbu Państwa.
21. Wyrządzanie poważnych szkód Skarbowi Państwa poprzez nieuzasadnione zasądzanie nienależnych kwot adwokatom przydzielonym mi do pomocy w
sprawach z urzędu, pomimo iż oni mi takiej pomocy nie udzielali.
22.Wyrządzanie poważnych szkód Skarbowi Państwa poprzez uwalnianie od kosztów procesowych mojego krzywdziciela Krzysztofa Gołowicza, chociaż
on takich uprawnień w ogóle nie posiadał a Sąd dysponował stosowną dokumentacją stwierdzającą powyższe.

Pozostałe zarzuty doprecyzuje uzasadnienie zażalenia a także uczynię to w części zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa moją szkodę przez
urzędników wymiaru sprawiedliwości, przeznaczonej dla Prokuratora Generalnego.

Uzasadnieni

Odnosząc się do części zasadniczej postanowienia o umorzeniu śledztwa w sprawie Ds. 1411/06 wydanego przez prokuratora Przemysława Woźniaka,
należy stwierdzić, że wydana przez niego decyzja jest cyniczna i nosi cechy przestępcze.
Jako pierwsze należy stwierdzić że Pan prokurator całe śledztwo prowadził przewlekle, stronniczo, nie dopuścił do szeregu wnioskowanych
prze zemnie czynności dowodowych. Nie dostrzegł logiki w złożonym przeze mnie obszernym materiale dowodowym, zawężając pole swojego widzenia do
oceny tylko jednego epizodu z pośród wielu przestępstw popełnionych na moją szkodę przez K. Gołowicza .
Sprawa Ds.1411/06 została oficjalnie zamknięta w dniu 31.05.2007roku, a postanowienie o jej umorzeniu doręczono mi dopiero w dniu 19.09.2007r,
po moich wielokrotnych osobistych monitach, w trakcie których pokazałem Panu prokuratorowi palcem to co pominął w swoich rozważaniach przy
wydaniu swojej cynicznej decyzji.
Postanowienie to dorównuje zasadnością wszystkim poprzednio wydanym w moich sprawach przez Prokuraturę Rejonową w Szczecinku, nie pomijając w
tym wyroków i postanowień sądowych, których część złożyłem do akt niniejszego śledztwa, na dowód mojej bezsilności wobec sądowego i
prokuratorskiego bezprawia.
Pan prokurator Przemysław Woźniak na pozątku przeprowadzenie śledztwa zlecił policji - czyli policjantowi Krzysztofowi Puchalskiemu. Wezwany przez w/w złożyłem w KPP w Szczecinku formalne ustne zawiadomienie o serii przestępstw popełnionych na moją szkodę przez K. Gołowicza a następnie na tą okoliczność złożyłem do protokołu swoje obszerne zeznania, popierając każdy zarzut stawiany Gołowiczowi stosowną argumentacją dowodową.
Przy pomocy rozlicznych środków dowodowych pochodzących również z ustaleń i pseudo ustaleń dokonanych przez Sąd Rejonowy w Szczecinku, Sąd
Okręgowy w Koszalinie, Prokuraturę Rejonową w Szczecinku i Okręgową w Koszalinie, obnażyłem w całej gali fenomen BEZKARNOŚCI Krzysztofa
Gołowicza.
Przesłuchujący mnie policjant był z szokowany przedstawioną mu przeze mnie dokumentacją i nie mógł zrozumieć, że aż tyle udokumentowanych
oczywistych faktów nie potrafiły dostrzec sądy i prokuratury dwóch instancji okręgu koszalińskiego. Pan Puchalski ze wstydem wczytywał się w przedłożone mu do akt dokumenty i nie mógł uwierzyć. że to co przeczytał, to są ustalenia dokonywane przez profesjonalnych sędziów i prokuratorów.
Kiedy zakończył czynności, oznajmił mi, "że po tym co usłyszał ode mnie podczas przesłuchania i zobaczył w złożonej prze zemnie dokumentacji - ta sprawa ma ZA DUŻY KALIBER aby nią dalej mogła zajmować się policja".
W jakiś czas potem zostałem wezwany do Prokuratury Rejonowej w Szczecinku przez prokuratora Pana P. Woźniaka. Stawiłem się u niego o wyznaczonej godzinie a następnie zostałem poinformowany przez niego, że wezwał mnie w celu ponowienia wszystkich czynności jakie wcześniej przeprowadził ze mną policjant. Wprawiło to mnie w osłupienie i w pierwszej chwili pomyślałem sobie, że to jest na pewno jakiś żart, albo gdzieś przepadły akta.
Pan prokurator wyprowadził mnie z błędnego rozumowania oświadczając mi, że musi mnie jeszcze raz osobiście przesłuchać i odebrać formalne
zawiadomieni przestępstwie. Wyraziłem sprzeciw co do ponownego przeprowadzenia ze mną czynności śledczych ale on trwał przy swoim.
Przyciśnięty do muru musiałem się poddać a następnie prokurator przystąpił do wypełnienia powierzonej mu przez swoje środowisko misji.
Sposób w jaki przesłuchiwał mnie Pan Woźniak dowodził nie zbicie, że zmierzał on od samego początku mojego przesłuchania do przefiltrowania
wszystkich treści z poprzedniego zeznania złożonego wcześniej na policji, w celu usunięcia z niego wszelkich moich odniesień do decyzji wydanych
w przeszłości moich sprawach z Gołowiczem, firmowanych przez szczecinecki KWIAT "wymiaru sprawiedliwości" - nie pomijając w tym żadnego rozstrzygnięcia wydanego przez koszalińskich sędziów. Prokurator namolnie ograniczał mnie w zeznaniach do jednego wątku, dotyczącego sprawy o sygn. akt. I Co 1226/06 rozpoznanej przez Sąd Rejonowy w Szczecinku, a dotyczącej wyjawienia majątku przez Gołowicza.
Ja natomiast byłem uprawniony do żądania zweryfikowania wszystkich jego czynów przestępczych popełnionych na moją szkodę - na przełomie lat
2000/2007. Z dokumentów. które zaoferowałem do oceny Panu prokuratorowi, jednoznacznie wynikało, że Gołowicz był chroniony przed
odpowiedzialnością cywilną i karną przez wszystkie osoby, które wydały całą serię krzywdzących mnie wyroków i postanowień w moich sprawach z
jego udziałem i pozbawiały mnie notorycznie ochrony prawnej.
Nie będę nawiązywał do wszystkich bezprawnych rozstrzygnięć procesowych opartych na gołosłownych i groteskowych wyjaśnieniach K. Gołowicza,
skupiając swoją uwagę na tym co łączy się z obecnym śledztwem, które zostało bezpodstawnie umorzone. Rozmiar mojego pokrzywdzenia przez Gołowicza, dokonany wspólnie i w porozumieniu z "wymiarem sprawiedliwości" odzwierciedlają złożone prze zemnie do akt dokumenty, w których zawarte są kontrowersyjne ustalenia dokonywane w moich sprawach z Gołowiczem, w różnym przedziale czasowym przez profesjonalnych sędziów i prokuratorów
II-ch instancji okręgu Koszalina. Prokurator P. Woźniak miał w swojej dyspozycji obszerny materiał dowodowy, moje skonkretyzowane zeznania, zarówno te złożone w KPP Szczecinku, jak też te spisane przez siebie, ale ograniczył pole swojego widzenia do oceny jednego epizodu przestępczego w/w.
Z uzasadnienia postanowienia o umorzeniu śledztwa przez prokuratora jednoznacznie wynika, że w pełni zrealizował wytyczne otrzymane do
swojego środowiska towarzysko zawodowego i prowadzone przez siebie czynności od samego początku ukierunkował na bezwarunkowe umorzenie
sprawy. Nad bezkarnością podejrzanego K. Gołowicza czuwały osoby z jego kręgu towarzyskiego a tkże jego konkubentki Jolanty Jabłońskiej.
Między innymi :
PREZES SĄDU REJONOWEGO W SZCZECINKU PAN LESZEK MIAZEK, WICEPREZES SĄDU REJONOWEGO W SZCZECINKU PAN IRENEUSZ GÓRA , SĘDZIA KATARZYNA MAZURKIEWICZ- koordynatorka, SĘDZIA JOANNA CHMARA, SĘDZIA AGNIESZKA
FROECHLICH, SZEF PROKURATURY REJONOWEJ W SZCZECINKU JANUSZ BUGAJ , jego zastępca JERZY SAJCHTA, oraz wpływowi adwokaci: Tadeusz Czernicki i były prokurator Mirosław W. Każda z wymienionych osób ma swój osobisty wkład w tym, że Krzysztof Gołowicz, pomimo licznych i ewidentnych przestępstw popełnionych z premedytacją na moją szkodę, do dnia dzisiejszego nie poniósł żadnych przewidzianych prawem konsekwencji.
Do listy osób chroniących Gołowicza przed wszelką odpowiedzialnością cywilno-karną należą również sędzia Maciej Foltyniewicz, asesor sądowy
Artur Nowak, sędzia Anna Lewita- Horyd, oraz wszyscy pozostali sędziowie i prokuratorzy, którzy uprawomocniali decyzje procesowe wydane przez
swoich kolegów, jakie zapadły w moich sprawach z udziałem Gołowicza na przełomie lat 2000/2007r.
Dotyczy to również wielu innych nie wymienionych osób zacierających ślady przestępstw popełnionych na moją szkodę przez Gołowicza i jego
etatowych fałszywych świadków, nie pomijając w tym przestępstw popełnionych osobiście na moja szkodę przez licznych funkcjonariuszy
"wymiaru sprawiedliwości". Chodzi tu przede wszystkim o osoby, które notorycznie odmawiały mi podjęcia dochodzeń śledczych lub je bezpodstawnie umarzały bez wyjaśnienia istoty mojego udokumentowanego pokrzywdzenia.
Każdy z wymienionych ze wskazanych sędziów i prokuratorów miał określone zadanie i działał w synchronizacji z pozostałymi, których wymieniłem.
Nie będę w tej części zażalenia wymieniał kolejno ról i zasług poszczególnych osób biorących udział w tym nie ludzkim procederze, koncentrując swoją uwagę tylko na wykazaniu związków zachodzących pomiędzy sprawami rozpoznawanymi w Sądzie Rejonowym w Szczecinku w Wydziale Cywilnym pod sygnaturami akt Dz. Kw. 5581/05 -( kw. 18635), I C 224/04 , I Co 901/06 , I Co 1059/06 , I Co 1226/06 , I C 171/06 mających bezpośredni związek z powodami umorzenia obecnego śledztwa.
Pod namową szczecineckich sędziów Krzysztof Gołowicz postanowił nie zrealizować dwóch prawomocnych wyroków zapadłych w moich sprawach o
sygn. akt I C 20/02 oraz I C 495/02 zobowiązujących go do naprawienia wyrządzonej mi szkody.
Wysunął przeciwko mnie własne roszczenia materialne objęte sygn. akt- I C 112/04, I C 160/04, I C 224/04 opiewające na łączną kwotę ponad 50.000
złotych. Sprawa I C 112/04 samoistnie upadła, bo Sąd Okręgowy przez przeoczenie nie uwolnił Gołowicza od kosztów sądowych.
Sprawa I C 160/04 rozpoznano na kredyt, pomimo tego, że przedmiot sporu sądowego w ogóle nie istniał - jakimś cudem powództwo to uległo
oddaleniu. Sprawa I C 224/04 obejmowała roszczenia Gołowicza w stosunku do mojej osoby na kwotę ponad 20.000 złotych.
Pan Gołowicz wierzył, że szczecinecki sąd zagwarantuje mu uznanie przynajmniej jednego z trzech wskazanych przeze mnie powództw, co dawało
mu powody do powstrzymania się z realizacją spłaty moich należności zasądzonych dwoma prawomocnymi wyrokami, albowiem w przypadku wygrania
przez niego choćby jednego z procesów, uwolniło by go to całkowicie od kłopotów. Jego zadłużenie wobec mnie i moje wobec niego uznane potencjalnie przez Sąd, na wzajem by się zredukowały do zera. Wszyscy sędziowie i prokuratorzy, którzy mnie pokrzywdzili swoimi bezprawnymi decyzjami procesowymi również byli by takim rozwiazaniem usatysfakcjonowani albowiem nie byłoby wówczas przesłanek prawnych żeby kiedykolwiek powracać do starych spraw. Gołowicz mając przed sobą tak świetlaną wizję, postanowił po raz kolejny powierzyć swoje pseudo powództwa w sędziowskie i prokuratorskie ręce i czekać na cudowne wyroki jakie miał zapaść między innymi w sprawie o sygn. akt IC 224/04.
Asesor sądowy Sądu Rejonowego w Szczecinku Artur Nowak otrzymał stosowne wytyczne od wspólnych przyjaciół i w pocie czoła zaczął pracować na
doprowadzeniem do bezwarunkowego uznania trzeciego absurdalnego powództwa Gołowicza objętego sygn. akt I C 224/04.
Przedmiotem sporu sądowego było roszczenie w kwocie ponad 20.000 złotych. W związku z tym, że dwa poprzednie powództwa już upadły Pan sędzia
stawał na głowie aby zadowolić Gołowicza i swoich zleceniodawców stosując wszelkie niedozwolone chwyty sądowe z zamiarem wykonania
niezwykłego zadania. Łamał z premedytacją prawo, naruszał podstawowe procedury sądowe, stosował wobec mnie bezlitosny zamordyzm i karał do woli za utrudnianie mu w osiągnięciu swojego przestępczego zamiaru.
W tym samym czasie Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Szczecinku pozorował działania egzekucyjne w mojej sprawie egzekucyjnej dotyczącej
ściągnięcia mojej należności od Gołowicza objętej sygn.Km.1448/05. (Około 15.000 złotych .) Dobrotliwy komornik nie spieszył się z egzekucją prowadzoną na mój wniosek a kiedy został do tego przeze mnie przymuszony, działał wyjątkowo nieudolnie.
Pozajmował co prawda czynsze dzierżawne u Gołowicza ale dogadał się z osobami zobowiązanymi do realizacji jego zajęcia komorniczego, edukując
wszystkich zobowiązanych w jaki sposób bezkarnie uwolnić się od nałożonego na nich przez siebie obowiązku.
PEŁNA DOKUMENTACJA TEGO PROCEDERU ZNAJDUJE SIĘ W AKTACH EGZEKUCYJNYCH OZNACZONYCH SYGNATURAMI KM 1448/05 , KM 543/03.
Posiadając wiedzę, że Gołowicz zamierzał przepisać należącą do niego nieruchomość "Centrum Handlowe" na swoją konkubentkę Jolantę Jabłońską starałem się zabezpieczyć swój interes prawny wpisem do hipoteki jego nieruchomości. Wydział Ksiąg Wieczystych skutecznie to sabotował uniemożliwiając mi dokonania tego wpisu, działając w porozumieniu z Wydziałem Cywilnym Sądu Rejonowego w Szczecinku. Swoje perypetie z Wydziałem Ksiąg Wieczystych starannie udokumentowałem swoimi pismami i zażaleniami kierowanymi również do Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, które wnosiłem do akt sprawy Dz. Kw. 5581/05 (Kw. 18635) za pośrednictwem Prezesa Sądu Rejonowego w Szczecinku Pana Leszka Miazka. Tam też powinny się znajdować.
W samym czasie sędzia Joanna Chmara pracowała w z wielką determinacją nad nie dopuszczeniem do czynności złożenia przez Gołowicza wykazu
majątkowego, ponieważ wówczas byłby on zmuszony ujawnić swoje faktyczne dochody i źródła ich pozyskiwania. Nie było to dobre rozwiązanie dla sędziów, którzy notorycznie i bezpodstawnie uwalniali go od wszelkich kosztów sądowych tuszując dokonywane przez niego przekręty i oszustwa podatkowe. Dotyczy to również przekrętów jego konkubentki Jolanty Jabłońskiej i wszystkich osób odmawiających realizację zajęcia komorniczego objętego sygn. Km 1448/05.
W dniu 29.06.2006 roku asesor sadowy Artur Nowak zamknął w końcu sprawę I C 224/04 przesądzając o losie trzeciego powództwa materialnego K.
Gołowicza. Dowód stanowi załącznik nr 1 - będący protokołem rozprawy z dnia 29.06.2006 r - wydany pod sygn. akt I C 224/04 .
Po zakończeniu tej wokandy asesor nakazał mi i Gołowiczowi pozostać na sali rozpraw a sam wyszedł z niej udając się do sędziego Joanny Chmary.
Przez długą chwilę Artur Nowak nerwowo rozmawiał z sędzią na korytarzu, po czym ona udała się do swojego gabinetu po togę, a następnie zawołała
protokólantkę z sekretariatu i razem weszły do sali sądowej gdzie obaj czekaliśmy w milczeniu. Po wejściu na salę sędzia Joanna Chmara oświadczyła nam, że przeprowadzi teraz postępowanie o wyjawienie majątku przez Gołowicza i natychmiast otworzyła przewód sądowy.
Przed odebraniem wykazu majątkowego od Gołowicza poprosiłem Panią sędzinę aby pouczyła K. Gołowicza w trybie art. 266 kpc. i odebrała od
niego przyrzeczenie. Pani sędzina nie zważała na to o co się do niej zwróciłem i po zreferowaniu przez siebie sprawy, odczytaniu jakichś artykułów
Gołowiczowi przystąpiła do odebrania od niego wykazu majątku. Działo się to tak szybko, że nie nadążałem za sędziną i nie zdawałem
sobie sprawy, że ona odbierając od Gołowicza przyrzeczenie dopiero po złożeniu przez niego wykazu majątkowego niezgodnego również ze stanem
faktycznym, ochroniła go z premedytacją przed możliwością pociągnięcia do odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań.
Dowód stanowi protokół z wokandy z dnia 29.06.2006 roku wydany pod sygn. akt. I Co 1226/05- załącznik nr 2.
Zadaniem sędziego Joanny Chmary było również niedopuszczenie do udrożnienia postępowania w sprawie moich skarg na czynności komornika
sądowego objętych sygn. akt. I Co 901/06 , I Co 1059/06. Ze względu na to, że sędziowie byli dobrze zorientowani w matactwach komornika sądowego i wszystkich osób współpracujących z Jolantą Jabłońską i Krzysztofem Gołowiczem, postanowili wspólnie i w porozumieniu ze sobą sabotować wszystkie wnioskowane przeze mnie czynności procesowe, mając na celu nie dopuszczenie do udrożnienia wskazanych spraw, ze względu na kanty i oszustwa dokonane przez te osoby, Były one tak jawne i prymitywne, że mogły ujrzeć światła dziennego. W aktach komorniczych znajdowały się bezsporne dowody obciążające licznymi przestępstwami zarówno Gołowicza, jego konkubentkę Jolantę Jabłońską, oraz osoby dzierżawiące od niego mieszkania i pawilony użytkowe, jak też samego komornika.
Zadaniem sędziego Agnieszki Froechlich było między innymi niedopuszczenie do przesłuchania w sprawie o sygn. akt IC 171/06 K.
Gołowicza w charakterze biegłego świadka i J. Jabłońskiej, ze względu na to, że musieli by jako świadkowie zeznawać po wcześniejszym ich
pouczeniu w trybie art.266 kpc,.To z kolei mogłoby skutkować pociągnięciem ich do odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań (art. 233/1 kk) , i poniesienia konsekwencji karnych za pobieranie zajętych czynszy od dzierżawców, nie pomijając w tym całą serię innych równolegle popełnionych przy tej
okazji przestępstw, dokonanych wspólnie i w porozumieniu z pozwanymi prze zemnie do sądu osobami, nie realizującymi zajęcia komorniczego
W tym miejscu podaję ,że sprawa o sygn. akt IC 171/06 obejmowała moje powództwo przeciwko osobom wynajmującym od Gołowicza pomieszczenia
użytkowe i mieszkalne. Ze względu na to, że wszyscy zobowiązani do realizacji zajęcia komorniczego uchylali się od swojej powinności wypłacając zajęte czynsze mojemu dłużnikowi, byłem zmuszony zgodnie ze swoimi uprawnieniami wystąpić przeciwko tym osobom na drogę sądową o odszkodowania.
Postępowanie o sygn. akt I C 171/06, podobnie jak wszystkie wcześniejsze i późniejsze z udziałem moim i Gołowicza, było starannie zaprojektowane
i wyreżyserowane przez sędziego Katarzynę Mazurkiewicz. Natomiast zadaniem sędziego Agnieszki Froechlich, było czuwanie nad pełną realizacją przygotowanego przez swoją koleżankę scenariusza, co ma swoje pełne odzwierciedlenie w przebiegach wokand i zapisach w protokołach z rozpraw o sygn. akt IC 171/06. Sędzia A. Froechlich zamierzała wspólnie z adwokatem Czernickim w ogóle nie dopuścić do przeprowadzenia postępowania o sygn. akt IC 171/06 albowiem w dniu 5.09.2006 roku uniemożliwiła wzięcie udziału w sprawie dwóm osobom z pośród 9 osób prze zemnie pozwanych, pomimo iż one do sądu przybyły zgodnie z wezwaniem i chciały w niej uczestniczyć. Przed rozprawą rozmawiałem z tymi osobami. Dowiedziałem się od nich, że na wokandę ma przybyć J. Jabłońska, i występować w ich imieniu przed Sądem- ale się nie pojawiła. Na kilkanaście minut przed wywołanie sprawy pojawił się nagle adwokat Czernicki, podszedł do pozwanych i powiedział im ,że przyszedł w zastępstwie Pani Jabłońskiej, uspokajając ich zapewnieniem, że przybył
po to aby sprawy w ogóle nie było. Przed wywołaniem sprawy Pan adwokat wszedł do pokoju sędziowskiego A. Froechlich i po dłuższej chwili powrócił do miejsca ,w którym rozmawiał z pozwanymi. W chwilę później sędzia ten wraz z protokólantką weszli na salę sądową i po około pięciu minutach protokólantka wyszła z niej, oznajmiła czekającym na wywołanie sprawy cyt: PROSZĘ O WEJŚCIE NA SALĘ ADWOKATA CZERNICKIEGO I PANA RAFAŁA KRZYSZTAŁOWSKIEGO. POZOSTAŁYM OSOBOM NAKAZAŁA CZEKAĆ AŻ ZOSTANĄ WYWOŁANE.
W protokole rozprawy z dnia 5.09. 2006 roku wydanym pod sygn. akt I C 171/06 zanotowano ,że na rozprawę NIE STAWIŁ SIĘ NIKT po za mną i
pełnomocnikiem pozwanych adwokatem Czernickim. Dowód stanowi protokół ze wskazanej wokandy- załącznik numer 3.
Można by mi nie dać wiary, że zafałszowano protokół z wokandy z dnia 5.09.2006 r gdyby do akt sprawy I C 171/06 nie trafiło wyjaśnienie pozwanego Jana Deneszewskiego. Jego pisemne wyjaśnienie nosi datę 6.09.2006r - 147 karta akt sprawy I C 171/06 - załącznik numer 4.
Nie dopuszczenie do przesłuchania przybyłych na wokandę pozwanych, łączyło się z tym, że nie byli oni jeszcze dobrze wyedukowani przez K.
Gołowicza i J. Jabłońską i zeznając prawdę mogli popsuć sędziowski scenariusz.
Należy przy tym stwierdzić, że każdy z pozwanych wniósł do sądu niemal identyczną odpowiedź na mój pozew, zaprzeczając w niej, aby komukolwiek
wypłacał zajęcie komornicze- czynsz dzierżawny. Na dowód załączam jedną z tych odpowiedzi noszącą datę 10.08.2006r - załącznik nr 5.
Jak wynika z treści złożonego przez Gołowicza wykazu majątkowego, stwierdził on między innymi, że - cyt: MAM SZEŚĆ POMIESZCZEŃ. TA
DZIAŁALNOŚĆ JEST MOIM JEDYNYM ŹRÓDŁEM DOCHODU INNEGO NIE POSIADAM. MIESIĘCZNIE Z TEJ DZIAŁALNOŚCI PRAKTYCZNIE NIE MAM ZYSKU, GDYŻ PROWADZONE SĄ PRZECIWKO MNIE POSTĘPOWANIA EGZEKUCYJNE I KOMORNIK
POZAJMOWAŁ MI WSZYSTKI WIERZETELNOŚCI, ILOŚĆ MOICH ZOBOWIĄZAŃ PRZEKRACZA ZYSKI. JA NIE OTRZYMUJĘ ŻADNYCH PIENIĘDZY NA RĘKĘ. PROSTUJĘ PRZEZ MOJE RĘCE PRZEPŁYWAJĄ PIENIĄDZE, JA JE OTRZYMUJĘ OD DZIERŻAWCÓW I ZARAZ JE WYDAJĘ OPŁACAJĄC SWOJE ZOBOWIĄZANIA, Z RESZTĄ NA WSZYSTKO NIE STARCZY. MIESIĘCZNIE PRZEZ MOJE RĘCE PRZEPŁYWA OD 3.000 DO 3.500. ZŁ., Z WYNAJMU POMIESZCZEŃ.
Czy to nie jest dostateczny dowód ,że wszystkie osoby zobowiązane do realizacji zajęcia komorniczego koncertowo kłamali podczas składania swoich zeznań przed sądem działając z premedytacją na moją szkodę wspólnie i w porozumieniu ze sobą, z K. Gołowiczem J. Jabłońską a także komornikiem sądowym ?.
Vide druga strona załącznika nr 2.
Sędzia Joanna Chmara miała wiedzę że K. Gołowicz pracował w Szwecji a nie w Niemczech, dlatego też zapytała go na wokandzie czy pracuje w
Niemczech, zamiast zapytać go czy nie pracuje w Szwecji bądź też ogólnie czy nie pracuje zagranicą kraju.
Załącznik nr 6 - stanowi bezsporny dowód , że w K. Gołowicz nie wyjawił w wykazie majątkowym wszystkich posiadanych przez siebie źródeł
dochodów albowiem adwokat T. Czernicki w jego imieniu odroczył termin wokandy w sprawie I C 224/04.
Uzasadniając to następujący sposób: Wniosek swój motywuję tym iż powód obecnie przebywa za granicą, GDZIE PODEJMUJE SIĘ PRAC DORYWCZYCH. Jest to spowodowane tym że przeciwko powodowi jest prowadzonych szereg postępowań egzekucyjnych m. in. z wniosku pozwanego, a powód próbuje spłacić swoje zadłużenie.
Zakwestionował Pan wszystkie przedstawione przeze mnie bezsporne dowody w tym również udokumentowany fakt posiadanie przez Gołowicza
abonenckiego telefonu komórkowego. Stwierdził Pan w uzasadnieniu wydanego przez siebie postanowienia, że nie można dokonać w tym zakresie ustaleń ponieważ nie wiadomo z jakiego numeru on korzystał. Zatem podaję Panu numer telefonu komórkowego K. Gołowicza, pod którym były nawiązane były z nim rozmowy telefoniczne utrwalone na kasecie dźwiękowej złożonej na dowód do akt sprawy o sygn. IC 224/04 i obecnej 502 857 906

Pomocniczo załączam moje pismo kierowane do Urzędu Skarbowego z datą 26.08.2005r, w którym podałem w/w namiar telefoniczny na K. Gołowicza ze
względu na to, że uporczywie ukrywał się on przed urzędnikami skarbowymi mając obowiązek udostępnić im swoją dokumentację dotyczącą prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej. Pismo to stanowi załącznik nr 7 - 2 strony.
W piśmie tym podałem przyczynę pisania do Urzędu Skarbowego, ale do dnia dzisiejszego nie udało mi się uzyskać odpowiedzi na moje prozaiczne
zapytania z oczywistych powodów. Powyższe pismo stanowi załącznik nr 8 - 2 strony.
Adwokat Czernicki w imieniu K. Gołowicza na różne sposoby usilnie starał się zablokować egzekucję Km 1448/05, co ma swoje pełne przełożenie w
zapisie załącznika nr 9 - 1 strona stanowiącego 164/2 kartę akt sprawy o sygn. I C 224/04.
Wszystkie osoby pomagające Gołowiczowi w uporczywym uchylaniu się od realizacji egzekucji improwizowały przed komornikiem, w Sądzie i w
Prokuraturze składając nie zgodne z prawdą oświadczenia i zeznania o czy świadczą następujące dokumenty:
Pełnomocnictwo udzielone rzekomo adwokatowi T. Czernickiemu przez pozwanych przeze mnie do sądu - z poprawioną datą z dnia 5.06.06r na
5.09.06r - załącznik nr - 1 strona.
Podczas toku sprawy I C 171/06 na jaw wyszedł fakt, że osoby podpisujące to dziwaczne pełnomocnictwo w ogóle adwokata na oczy nie widziały.
Jako ciekawostkę należy również podać, że żadna z osób na rzecz której sąd zasądził zwrot kosztów zastępstwa procesowego, a także pozostałe
osoby pozwane przeze mnie w sprawie IC 171/06, nie umiały określić jakie wydatki poniosły w związku z obroną powierzoną przez nich adwokatowi T.
Czernickiemu. Nie umiały również określić w jakich okolicznościach to się odbywało. Pan Czernicki również nie chciał tego wyjawić zasłaniając się tajemnicą służbową. Chociaż w aktach tej sprawy nie było pełnomocnictwa udzielonego temu adwokatowi przez pozwaną Marzenę Harasim, to mimo tej formalnej przeszkody on ją również reprezentował we wskazanym postępowaniu.
Sędzia Agnieszka Froechlich nie była zainteresowana wyjaśnieniem czegokolwiek, ponieważ wiedziała doskonale o wszystkich kantach Gołowicza, Jabłońskiej, pozwanych, adwokata Czernickiego i Komornika Sądowego. POZOSTAWIAM TO BEZ KOMENTARZA
Fakt wypłacania Gołowiczowi przez pozwanych należności czynszowych zajętych przez komornika sądowego, potwierdził sam Krzysztof Gołowicz
podczas wyjawiania swojego majątku i jest to odnotowane w protokole wokandy o sygn. akt. ICo.1226/06. Vide 2 strona załącznika nr 2.
Bezspornym jest również to, że wszyscy pozwani koncertowo kłamali podczas całego toku sprawy I C 171/06 co wynika jednoznacznie ze
wskazanych przeze mnie dowodów oraz z zapisów protokołów tej sprawy, godnych uwagi profesjonalnego i uczciwego prokuratora.
To samo dotyczy również fałszywych zeznań złożonych przez pozwanych, których osobiście Pana przesłuchiwał w charakterze świadków podczas
czynnościach śledczych w sprawie o sygn. akt Ds.1411/06. Pozwana Diałog Helena zeznała przed sądem a także przed Panem prokuratorem, że nie zawierała z Gołowiczem żadnej umowy dozorowej na piśmie a jedynie była z nim związana umową ustną, z której miło by wynikać, że ma płacić jemu czynsz dzierżawny w wysokości (tylko) 50 zł mc. Jednak z kopii umowy zawartej pomiędzy nią a Gołowiczem w dniu 1.06.2005r jednoznacznie wynika, że H. Diałog była jednak związana z w/w pisemną umową dzierżawną z ustalonym czynszem w wysokości 150 zł mc a nie 50 zł mc jak zeznała w sądzie i w prokuraturze. Dowód stanowi pisemna umowa dzierżawna H. Diałog - załącznik nr 11- vide 1 strona.
Jako ciekawostkę podaję, że komornik dokonał zajęcia czynszy dzierżawnych w dniu 28.09.2005r po czym zobowiązani do realizacji zajęcia komorniczego solidarnie odmawiali swojej współpracy z komornikiem. Dowód na powyższą okoliczność stanowi załącznik nr 12 - 1 strona. będący zawiadomieniem komornika o dokonanych czynnościach.
Fakt zawarcia pisemnej a nie ustnej umowy dzierżawnej po między Gołowiczem a Diałog Heleną, potwierdza również wystawiona jej faktura VAT numer 72/2005 z data 10.06.2005r. Rozwiewa ona wszelkie wątpliwości co do zaistniałego procederu przestępczego . Wskazana faktura stanowi załącznik nr 13 - 1 strona. Jest ona co prawda nie podpisana przez pozwaną H. Diałog ale została sporządzona przez K. Gołowicza i wykorzystana jako dowód w postępowaniu sądowym i komorniczym. Dokumentuje fakty i uzupełnia treść umowy stanowiącej załącznik nr 11.
Inteligentny sędzia czy tezżprokurator, zauważył by od razu, że osobie mającej sprzedawać kilka fatałaszków jak w zeznaniu podała jemu przesłuchiwana w sprawie Helena Dialog, nie można było w ogóle wystawiać faktur VAT, bo na przeszkodzie stoją rygorystyczne przepisy podatkowe.
Po zajęciu komorniczym Pan Gołowicz natychmiast podjął stosowne do okoliczności działania.
Dogadał się z wszystkimi dzierżawcami w kwestii nie płacenia przez nich czynszu dzierżawnego Komornikowi Sądowemu, w zamian za co wszystkim
sporządził z nowe fikcyjne umowy ze zmniejszonym o połowę czynszem dzierżawnym. Wynika to z posiadanych prze ze mnie dowodów.
Krzysztof Gołowicz ze swoją konkubiną J, Jabłońską i dzierżawcami posunęli się nieco dalej. Aby dowiedzieć się jak daleko, wystarczy porównać podpis H. Diałog złożony na umowie najmu lokalu stanowiącym załącznik nr 11, z podpisem złożonym rzekomo przez nią na jej oświadczeniu z datą 12.12.2005r , wniesionym do akt komorniczych o sygn. Km.1448/05 stanowiący załącznik nr 14 - 1 strona.
Nie będę przedstawiał dalszych swoich dowodów w chwili obecnej mając na uwadze swoje dobro prawne, ale dwa dokumenty zasługują na bardzo
wnikliwą analizę prokuratorską.

Pierwszym z nich jest umowa dzierżawna zawarta w dniu 1.09.2006r pomiędzy Marzeną Harasim a K. Gołowiczem. Stanowi ona załącznik nr 15 - 1 strona.
Na szczególną uwagę w tym dokumencie zasługują co najmniej trzy rzeczy a mianowicie. Na pieczątce pod paragrafem 7 - znajduje się odbicie
fragmentu drugiej pieczęci firmowej Gołowicza i podpis nie należący do K. Gołowicza lecz do zupełnie innej osoby co bez trudu można stwierdzić
gołym okiem.
Trzecim mankamentem tej umowy jest to, że przedsiębiorcy nie będącemu podatnikiem Vat nie nalicza się takiego podatku i nie wystawia faktur WAT.
Ponadto umowa ta jest sporządzona metodą komputerową czego Gołowicz nigdy nie praktykował trzymając się swoich tradycyjnych przyzwyczajeń.
Vide załącznik nr 15.
Załącznik nr 16 stanowi faktura VAT 45/2004 z datą 10.08.2004r i jest podpisana przez Marzenę Harasim i znajduje się na niej oryginalny podpis
K. Gołowicza. Podatek VAT ujęty jest również na fakturze nr 18/2005 z datą 10.02.2005r, fakturze nr 12/2005 z datą 24.01.2005r, oraz na fakturze nr
67/2005r z datą 10.06.2005r. Wskazane faktury stanowią załączniki nr - 3 strony.
Zeznająca przed Panem prokuratorem M. Harasim w dniu 12.04 2007r,będąc wcześniej pouczoną w trybie art. 233/1 kk o odpowiedzialności karnej za
fałszywe zeznania, zeznała między innymi cyt: Nie byłam i nie jestem podatnikiem VAT.
Wskazując tylko na te dowody mam nadzieję, że Prokuratur Generalny znajdzie podstawy do odsunięcia od sprawy ( zgodnie z moim wnioskiem)
wszystkie Sądy i Prokuratury Okręgu Koszalina, mając na względzie powagę opisanej przeze mnie sytuacji, a także to, że współudział w przestępstwach popełnionych na moją szkodę mają także sędziowie, prokuratorzy i policjanci, nie pomijając w tym procederze wpływowych mecenasów ze Szczecinka i Koszalina.

Wskazując na powyższe wnoszę jak na wstępie.
Rafał Krzyształowski

załączniki 16 sztuk jak ujęto w treści zażalenia

Za to, że miałem czelność upominać się o swoje ludzkie prawa i skarżyć do wyższych władz państwowych na przestępców w togach, czeka mnie drugi
inkwizycyjny proces karny.
Ma się on rozpocząć w dniu 27.04.2009r w Sądzie Rejonowym w Wałczu pod osobistym przewodnictwem Prezesa tego sądu, sędziego Małgorzaty
Dering-Suskiej i ścisłym nadzorem wszystkich sędziów i prokuratorów odpowiedzialnych za stan prawny moich wszystkich spraw z okresu 1997/2009r , których nazwiska są wyszczególnione miedzy innymi w załączonych publikacjach "Afery Prawa".
Na szczególna uwagę w moim obecnym procesie karnym o sygn. akt IIK 174/08 zasługuje specyficzny sposób przeprowadzenia przeciwko mnie
śledztwa o sygn. akt Ds. 1112/06 przez Prokuraturę Rejonową w Sławnie z pełną akceptacją tego barbarzyńskiego bezprawia Sądu Rejonowego w
Sławnie, Sądu Okręgowego i Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.
W trakcie wszystkich czynności śledczych prowadzonych przeciwko mojej osobie z premedytacją łamano prawo aby za wszelką cenę wykazać u mnie
nie poczytalność i tym samym w oparciu o przesłanki art. 31/1 kk nie dopuścić do udrożnienia postępowania sądowego w tej sprawie.

Z tego względu śledztwo przeciwko mojej osobie prowadziło aż trzech prokuratorów ze Sławna.
1. Piotr Wedmann
2. Piotr Nierebiński
3. Jarosław Płachta – Prokurator Rejonowy w Sławnie.

Nadzór nad całokształtem i koordynacją tego przestępczego dzieła, osobiście sprawowali:
1. Prezes Sądu Rejonowego w Szczecinku Leszek Miazek
2. Prokurator Rejonowy w Szczecinku Janusz Bugaj.
3. Komendant Powiatowy Policji w Szczecinku Józef Hatała
4. Prokurator Prokuratury Okręgowej Ewa Dziadczyk
5. Prokurator Prokuratury Okręgowej Agnieszka Karbowska-Suszek

W tym przestępczym procederze ma również swój udział przydzielony mi z urzędu do pomocy w sprawie adwokat ze Sławna Tadeusz Tyka, dla którego
Sąd Rejonowy w Wałczu zasądził od Skarbu Państwa kwotę 366 zł tytułem nieopłaconej przez strony pomocy prawnej.
Pytanie czy pomocą prawną w ogóle można nazwać popieranie wniosku prokuratora o zastosowanie wobec mojej osoby aresztu na okres 14 dni, w
sytuacji kiedy na drodze do zastosowania tego środka izolacyjnego stały rozliczne udokumentowane przeszkody.
Ponadto należy stwierdzić, że adwokat Tadeusz Tyka nie udzielił mi żadnego innego wsparcia poza wymienionym, jak też nie odpowiedział mi na
moje pismo z datą 22.12.2008r odnoszące się do jego wybitnej niekompetencji.

Natomiast Okręgowa Rada Adwokacka w Koszalinie w swojej odpowiedzi z dnia 2.04.2009r na moją skargę dotyczącą nieetycznych zachowań adwokata
Tadeusza Tyki stwierdziła, że moje zarzuty wobec niego nie znajdują potwierdzenia, Według Kierownika Referatu Skarg i Wniosków O.K.R.A. w Koszalinie, adwokata Kamila Sośnickiego nie można zarzucić przydzielonemu mi z urzędu adwokatowi Tadeuszowi Tyce braku aktywności w mojej obronie i niekompetencji. Jego zdaniem "Zapisy w protokole posiedzenia, zgodnie z praktyką sądową, nie stanowią zapisu wszystkich argumentów przedstawionych przez obrońcę a jedynie ich kwintesencję".
Czy to nie jest wystarczający dowód solidarnego ukrywania zaistniałych faktów?.
Co mnie to może obchodzić, że w protokołach sąd wypisuje co chce skoro nie ma w nich żadnych dowodów, że adwokat bronił mojego uprawnionego
interesu?.
Aby było jeszcze zabawniej Prezes Sądu Rejonowego w Wałczu, Małgorzata Dering-Suska, na wniosek adwokata Tadeusza Tyki wydała w dniu 8.04.2009r postanowienie o wyznaczeniu dla mnie innego obrońcę z urzędu w osobie adwokata Mieczysława Lenarta.
W zasadzie to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, ponieważ postanowienie to dotarło do mnie w dniu 15.04.2009r i nie ma w nim podanego adresu kancelarii mojego nowego obrońcy. Ta cała heca odbywa się na jedenaście dni przed wywołaniem mojej sprawy karnej.
Czy to nie jest skandal i drwina z oskarżonego?.
Na tym to się nie kończy.
Z materiału dowodowego mojej sprawy karnej jasno wynika, że dla ukrycia prawdy o naruszeniach prawa przez prokuratorów i powiązanych z nimi
sędziów popleczników, utrzymujących w mocy ich barbarzyńskie postanowienia wyprodukowano fałszywe dowody pozorujące jakobym się ukrywał przed organami ścigania chcąc w ten sposób uniknąć procesu i odpowiedzialności karnej. Tymczasem ja w ogóle nie opuszczałem miejsca swojego zamieszkania i
posiadam na tą okoliczność rozliczne bezsporne dowody urzędowe. Również nagranie dźwiękowe z rozmowy telefonicznej jaką przeprowadziłem z Prokuratorem Powiatowym w Sławnie Jarosławem Płachtą. Dla upozorowania tej niedorzeczności "wymiar sprawiedliwości" starał się nawet ustalić w telekomunikacji numer mojego telefonu abonenckiego, aby móc poinformować mnie o terminie rozpoznania mojego zażalenia na postanowienia prokuratorskie o zastosowaniu wobec mnie środków izolacyjnych. Jednak ten schizofreniczny scenariusz ośmieszają nawet dowody znajdujące się już w aktach mojej sprawy karnej. Jest nim między innymi protokół z mojego pierwszego pseudo przesłuchania w KPP w Szczecinku z dnia 10.02.2007r stanowiący 84 stronę akt sprawy karnej o sygn. akt IIK 174/08.
Na drugiej stronie tej karty-protokołu jest wpisany dużymi cyframi numer mojego telefonu komórkowego, pod którym można było skontaktować się ze
mną bez trudu o każdej porze dnia i nocy.
Ponadto numer mojego telefonu komórkowego dobrze znali policjanci z KPP w Szczecinku, którzy mnie zatrzymywali w celu umieszczenia na obserwacji
psychiatrycznej w Miastku a nieco później w miejscowym Z.K. oraz ich koledzy po fachu.
W tym przestępczym procederze brali aktywny udział również dyspozycyjni biegli sądowi lekarze psychiatrzy z Oddziału Psychiatrycznego w Miastku:
1. Krzysztof Gawroński
2. Beata Grejcz

Wspólnie i w porozumieniu ze sobą wydali fałszywą opinię o moim stanie zdrowia psychicznego rozpoznając u mnie "osobowość paranoiczną".
Tym czasem ja w ogóle nie poddałem się żadnemu badaniu psychiatrycznemu odmawiając wzięcia udziału w tym psychiatrycznym kabarecie, między
innymi z powodu uniemożliwienia mi wykonania obdukcji lekarskiej z dotkliwego pobicia mnie przez szczecineckich policjantów, dokonanego przed zawiezieniem do psychiatryka w Miastku. W wydanej przez siebie opinii sądowo-psychiatrycznej o moim stanie zdrowia psychicznego napisali brednie nie mieszczące się w realiach życiowych.
Natomiast moje jaskrawe obrażenia doznane w wyniku uderzeń pałką policyjną a także kopania i bicia rękami zakwalifikowali jako niewinne otarcia i jedno zadrapanie. Ja jednak zabezpieczyłem się na taką okoliczność i posiadam pełną dokumentację zdjęciową doznanych przez siebie obrażeń.
Dysponuję również mocnymi nagraniami dźwiękowymi z mojego pobyt w psychiatryku w Miastku, dzięki czemu bez trudu mogę udowodnić jak podle
traktował mnie podczas pseudo obserwacji personel medyczny, któremu bardzo wiele mam do zarzucenia. Zamierzam to uczynić podczas toku mojego procesu karnego, który z opisanych powodów nie może być przeprowadzony w okręgu sądowniczym Koszalina.
Jestem w posiadaniu rozlicznych bezspornych dowodów pod różną postacią, dokumentujących cały dwunastoletni proceder przestępczy opisany w
publikacjach "Afery Prawa", w którym udział brali również urzędnicy państwowi nie należący do grona reprezentantów "wymiaru sprawiedliwości".
Zamierzam ujawnić wszystkie korupcyjne powiązania towarzysko zawodowe moich oskarżycieli, którzy przez dwanaście lat wspólnie i w porozumieniu
ze sobą dopuszczali się rozlicznych barbarzyńskich przestępstw na moją szkodę i osłaniali całą grupę przestępców rujnujących życie mojej rodziny, przed odpowiedzialnością cywilną i karną. Działających również z premedytacją na szkodę Skarbu Państwa i wymiaru sprawiedliwości.
Z opisanych względów udział w swojej sprawie karnej o sygn. akt IIK 949/02 ograniczę się jedynie do podtrzymania swojego wniosku o wyłączenie od jej rozpoznania całego okręgu sądowniczego Koszalina oraz złożenia na tą okoliczność swoich zeznań jak też dowodów uzasadniających moje uprawnione żądanie.
Nie mogę więcej brać udziału w farsach procesowych, w których skołtunieni ze sobą togowcy wyznaczyli dla nie rolę etatowego jelenia sądowego przeznaczonego na ich odstrzał. Tym razem nie dam swoim oprawcom kolejnej satysfakcji i jeśli zmuszą mnie do tego okoliczności targnę się na swoje życie.
Ja już nic więcej nie mam do stracenia.
Dlatego też domagam się uczciwego zbadania moich zarzutów przez Prokuratora Generalnego i prawa do uczciwych procesów karnych poza okręgiem Koszalina.
Mam już dość wyreżyserowanych fars procesowych, w których nie mogłem udowodnić przed sądami i prokuraturami nawet tego co było oczywiste i
nie budziło najmniejszych wątpliwości. W moim przepadku sędziowie i prokuratorzy okręgu Koszalina byli by w stania zakwestionować nawet autentyczność posiadanych przeze mnie złotówek, chociaż posiadałbym na każdą z nich certyfikat autentyczności wydany przez Mennicę Państwową.
Oczekuję od wszystkich adresatów stosownej pomocy i odpowiedzi na mój list otwarty.

Z poważaniem
Rafał Krzyształowski

----------------------------------------------------


Typowy sądowy dzień w typowym polskim skorumpowanym sądzie przy udziale niekompetentnych urzędników sądowych... dzień z życia poszkodowanego Rafała...

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Danuta Maria
31-08-2010 / 00:00
Panie Redaktorze. co z moją sprawą czy u was czasami korupcji nie ma . Mogę przypomniec ,że umowa niepisana była ,ja wyszlę 300zł,a pan będąc na naszym terenie ,zajedzie zobaczyc ,co jest z dzieckiem Krystianem Danielem Bukowskim. Równiez porobi pan zdjęcia Krystiankowi i nagranie wyszle pan dla mnie . Pieniądze dawno wysłane ,rzekomo za benzynę,miał pan sprawę we Wrocławiu i Poznańiu,podobno był pan u rodz.zast. która ma mego wnuka ....porobił zdjęcia ,jak również nagranie ....i na tym koniec. Ani zdjęc ani nagrania nie otrzymałam...ANI TEZ zwrotu pieniędzy.... i co dalej czy pan ZARABIA w ten sposób ,OSZUKUJAC EMERYTÓW? Juz mnie pan starał sie nastraszyć wysyłając sms-a że może wystawić mnie pan rachunek 1000zł za podróż z Sanoka ...do ... Przypomnę że ja od pana ANI ZDJEC ANI NAGRANIA