Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
19 lipca 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 12-03-2014

Jan Dytrych Opis jak funkcjonariusze resortu Obrony Narodowej a także sędziowie Naczelnego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz prokuratorzy Prokuratury Generalnej w Warszawie robią ze mnie kompletnego idiotę - rozpatrują sprawy tak jak w kabarecie (teleturniej Formacji Chatelet „I tak przegrasz Szmato”).

W mojej ocenie to co czynią wymienione organy to są rzeczy straszne nie tylko w formie etycznej ale także w formie karnej.

Uważam, że wymienione organy wróciły do korzeni - kontynuują działalność komunistycznej władzy dla której nie liczyły się wartości: Honor, Prawda, Godność, Sumienie liczyły się tylko ich interesy („co tam honor i prawda jeśli zgoda i wygoda”).

Wyrażam przekonanie, że w niedługim czasie „My Naród” obudzimy się i pokażemy gdzie jest miejsce dla tych co robią z Nas idiotów.

Stan faktyczny:

- W dniu 17.08.1999 r. Dyrektor Wojskowego Biura Emerytalnego w Warszawie (dalej jako Dyrektor WBE) okazał mi zaświadczenie o wysokości uposażenia i innych należności dla celów zaopatrzenia emerytalnego (zaświadczenie sporządził i przekazał do Wojskowego Biura Emerytalnego w Warszawie Komendant Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Łączności w Zegrzu – dalej jako Komendant WSOWŁ) na podstawie którego Wojskowe Biuro Emerytalne w Warszawie ustaliło mi prawo do emerytury wojskowej. Po zapoznaniu się z treścią zaświadczenia zażądałem ponownego ustalenia emerytury wojskowej (stwierdziłem, że w zaświadczeniu została nieprawidłowo ustalona data zwolnienia mnie z zawodowej służby wojskowej oraz kwota dodatku specjalnego przysługującego mi na ostatnio zajmowanym stanowisku służbowym). Dyrektor WBE potwierdził, że zaświadczenie zawiera nieprawdziwe informacje lecz odmówił ponownego ustalenia emerytury wojskowej stwierdzając, że właściwość przedmiotowa Wojskowego Biura Emerytalnego nie rozciąga się na sprawy związane z pełnieniem zawodowej służby wojskowej i pouczył, że powinienem wystąpić, do właściwego organu wojskowego, z wnioskiem o skorygowanie tego zaświadczenia ewentualnie odwołać się do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych od najbliższej decyzji emerytalnej.

- W dniu 25.10.1999 r. do Dyrektora Departamentu Ekonomicznego Ministerstwa Obrony Narodowej (organu który uznał się za właściwego, bezspornie kompetentnego w mojej sprawie) wystąpiłem z wnioskiem o spowodowanie skorygowania wadliwego zaświadczenia na podstawie którego Wojskowe Biuro Emerytalne ustaliło mi prawo do emerytury.

- W dniu 03.01.2000 r. Dyrektor Departamentu Ekonomicznego Ministerstwa Obrony Narodowej, nie zapewniając mi prawa czynnego udziału w postępowania, wydał decyzję o odmowie uwzględnienia wniosku. W decyzji zawarł pouczenie o przysługującym odwołaniu do Ministra Obrony Narodowej za jego pośrednictwem.

- W dniu 30.01.2000 r. do Ministra Obrony Narodowej złożyłem odwołanie od decyzji Dyrektora Departamentu Ekonomicznego MON zarzucając tej decyzji ustalenia niezgodne ze stanem prawnym i faktycznym a dotyczące: faktycznego i ostatecznego zwolnienia mnie z zawodowej służby wojskowej z dniem 4 marca 1991 r., wypłaconego za miesiąc marzec 1991 r. dodatku specjalnego w kwocie 345.400 zł, mojego rzekomego żądania wybiórczego trybu przyjęcia w podstawie wymiaru świadczenia emerytalnego dodatku specjalnego z miesiąca innego niż z ostatniego miesiąca pełnienia służby.

Podkreślenia wymaga, że powyższe zarzuty postawiłem osobiście, w dniu 30.01.2000 r. Dyrektorowi Departamentu Ekonomicznego MON, gdy składałem odwołanie do Ministra Obrony Narodowej, lecz organ zlekceważył zarzuty stwierdzając „sporne zagadnienia będą rozstrzygnięte przez sąd a organy wojskowe będą respektować rozstrzygnięcia”.

- W dniu 28.02.2000 r. Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej z upoważnienia Ministra Obrony Narodowej, nie zapewniając mi prawa czynnego udziału w postępowaniu, wydał decyzję utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora Departamentu Ekonomicznego MON. W decyzji zawarł pouczenie o przysługującym mi prawie wniesienia skargi bezpośrednio do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

- W dniu 20.03.2000 r. do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożyłem skargę wnosząc o uchylenie decyzji Ministra Obrony Narodowej z dnia 28.02.2000 r. i stwierdzenie jej niezgodności z prawem. Organowi wojskowemu zarzucałem naruszenie przepisów postępowania poprzez nie rozpoznanie w całości odwołania od zaskarżonej decyzji, co miało istotny wpływ na utrzymanie w mocy Decyzji Dyrektora Departamentu Ekonomicznego MON z dnia 03.01.2000 r. Zarzucałem także naruszenie norm prawa materialnego tj.: przepisów: ustawy z dnia 17 grudnia 1974 r. o uposażeniu żołnierzy, ustawy z dnia 30 czerwca 1970 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, ustawy z dnia 21 maja 1963 r. o dyscyplinie wojskowej oraz odpowiedzialności żołnierzy za przewinienia dyscyplinarne i za naruszanie honoru i godności żołnierskiej.

- W dniu 19.07.2000 r. do Ministra Obrony Narodowej złożyłem prośbę o przeprowadzenie postępowania administracyjnego - wydanie decyzji ostatecznej rozstrzygającej mój spór z podległymi Ministrowi urzędnikami (Szefem Departamentu Kadr, Dyrektorem Departamentu Ekonomicznego, Podsekretarzem Stanu) dotyczący spraw związanych z pełnieniem zawodowej służby wojskowej w szczególności: zdarzeń które miały miejsce podczas pełnienia służby wojskowej, trybu i terminu zwolnienia z zawodowej służby wojskowej, działania osób rozpatrujących sprawę w trybie odwoławczym.

Prosiłem także żeby decyzja zawierała wyczerpującą informację o trybie odwołania gdyż miałem wątpliwości co do poprawności pouczenia zawartego w decyzji z dnia 28.02.2000 r.

Mówiąc krótko, domagałem się przywrócenia porządku prawnego w mojej sprawie albowiem decyzja z dnia 28.02.2000 r. utrzymywała w mocy stan bezprawny.

- W dniu 03.08.2000 r. zamiast decyzji Ministra Obrony Narodowej otrzymałem bezprawne i fałszywe pismo Dyrektora Biura Skarg i Interwencji Ministerstwa Obrony Narodowej informujące, że poruszane przeze mnie problemy były od 1991 r. wielokrotnie wyjaśniane przez instytucje Ministerstwa Obrony Narodowej, Rzecznika Praw Obywatelskich i sądy. Ww. urzędnik podległy Ministrowi Obrony Narodowej „podtrzymał stanowisko zajęte dotychczas przez organy wojskowe”.

- W dniu 08.08.2000 r. do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożyłem skargę na bezczynność Ministra Obrony Narodowej w sprawie roszczeń finansowych nie rozstrzygniętych prawomocną decyzją z dnia 28.02.2000 r.

Ministrowi Obrony Narodowej zarzucałem nie rozpoznanie wystąpienia złożonego w dniu 19.07.2000 r. – nie wydanie decyzji rozstrzygającej mój spór z podległymi Ministrowi urzędnikami dotyczący

Wniosłem o;

1) zobowiązanie Ministra Obrony Narodowej do przeprowadzenia postępowania administracyjnego w trybie odwoławczym i wydania decyzji w sprawie,

lub

2) stwierdzenie naruszenia prawa w zakresie moich roszczeń pracowniczych wynikających ze stosunku służbowego żołnierza zawodowego poprzez naruszenie i błędną interpretację przepisów prawa przez podległych Ministrowi urzędników.

Wyjaśniłem, że o roszczenia z zakresu praw emerytalnych (ustalenie zaniżonego świadczenia emerytalnego przez przyjęcie w podstawie wymiaru świadczenia emerytalnego dodatku specjalnego z miesiąca innego niż z ostatniego miesiąca pełnienia służby) wystąpiłem do Sądu w sprawie o sygn. akt II SA 841/00.

W uzasadnieniu skargi stwierdziłem, że przekazanie sprawy do Biura Skarg i Interwencji Ministerstwa Obrony Narodowej, do urzędu który naruszył przepisy postępowania odwoławczego co miało istotny wpływ na błędne ustalenie stanu prawnego, jest niezgodne z zasadą dwuinstancyjności postępowania.

Mówiąc krótko domagałem się sądowej kontroli poprawności działania funkcjonariuszy resortu Obrony Narodowej - skontrolowania czy „poruszane przeze mnie problemy” (prośby, odwołania, wnioski, zażalenia, żądania) były załatwiane zgodnie z prawem.

- W dniu 09.10.2000 r. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie: E. Kirejczyk, K. Jarząbek, J. Bała rozpoznał tylko sprawę ze skargi na decyzję MON z dnia 28.02.2000 r. i skargę odrzucił jako niedopuszczalną. Z uzasadnienia orzeczenia niezbicie wynika, że Sąd faworyzował organy wojskowe - zamiast stwierdzić nieważności decyzji MON gdyż zostały wydane z naruszeniem właściwości, odrzucił moją skargę na decyzję MON stwierdzając, że była niedopuszczalna gdyż organy wojskowe wydały decyzje dotyczące prawa do świadczeń z zaopatrzenia emerytalnego tj. w sprawie należącej do wojskowego organu emerytalnego oraz do Sądu Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sprawa o sygn. akt II SA 841/00).

Podkreślenia wymaga, że z protokołu rozprawy z dnia 09.10.2000 r. niezbicie wynika iż Sąd z premedytacją oszukał mnie - rozpoznawał sprawę w przedmiocie uposażenia zasadniczego żołnierzy zawodowych a odrzucił sprawę w przedmiocie prawa do świadczeń z zaopatrzenia emerytalnego.

- W dniu 06.03.2001 r. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie: S. Gronowski, Z. Mańk, M. Falsiński zmienił przedmiot skargi otrzymanej w dniu 08.08.2000 r. i odrzucił jako niedopuszczalną. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd z premedytacją poświadczył nieprawdę, że jeszcze przed wydaniem postanowienia w sprawie o sygn. akt II SA 841/00 wniosłem „nową skargę na bezczynność Ministra Obrony Narodowej polegającą na niewydaniu przez niego decyzji odwoławczej od pisma wyjaśniającego Dyrektora Biura Kadr i Interwencji MON z 31.VI.2000 r. … Pismo wyjaśniające po raz kolejny stan prawny wynikający z ustaleń dokonanych w sprawie rozstrzygniętych prawomocną decyzją MON nie może być przedmiotem decyzji odwoławczej” (sprawa o sygn. akt II SAB 222/00).

- W dniu 18.02.2002 r. Najwyższa Izba Kontroli, w wyniku kontroli wszczętej z mojego wniosku, stwierdziła, że Komendant WSOWŁ w dniu 04.03.1991 r. naruszył prawo art. 36 ustawy z dnia 17.12.1974 r. o uposażeniu żołnierzy (j.t. Dz. U z 1992 r. nr 5, poz. 18) w zakresie zmniejszenia mi dodatku specjalnego, czym spowodował wadliwe ustalenie podstawy wymiaru świadczenia emerytalnego w sposób ciągły, natomiast jednorazowo odprawę emerytalną w tym wypadku trzymiesięczne uposażenia wraz z dodatkami, 12 miesięczne uposażenie wraz z dodatkami po zwolnieniu ze służby jak również ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystane urlopy.

- W dniu 20.06.2002 r. Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że kwestie zawarte w protokole kontroli z dnia 18.02.2002 r. winny być rozstrzygnięte w ramach postępowania sądowego i obecnie w tej sprawie toczy się takowe postępowanie.

Szczególnego podkreślenia wymaga, że ponad 12 lat czekam na sądowe rozstrzygnięcie kwestii zawartych w protokole NIK z dnia 18.02.2002 r.

- W dniu 30.06.2002 r. do Ministra Obrony Narodowej wystąpiłem z wnioskiem o spowodowanie skorygowania nieprawnego stanu powstałego w mojej sprawie wskutek niepraworządnych (popełniono przestępstwo przeciwko zasadom pełnienia służby oraz przeciwko dokumentom) działań Komendanta WSOWŁ oraz oficerów z Departamentu Kadr MON. W związku z niezałatwieniem wniosku w ustawowym terminie złożyłem skargę do Prezesa Rady Ministrów a następnie do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie zwlekał z rozpoznaniem skargi i w 2004 r. przekazał skargę do nowo powstałego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

- W dniu 14.10.2002 r. do Ministra Obrony Narodowej wystąpiłem z żądaniem stwierdzenia nieważności decyzji z dnia 28.02.2000 r. i wznowienia postępowania w sprawie wniosku z dnia 25.10.1999 r. W tym samym dniu do Dyrektora WBE wystąpiłem z żądaniem stwierdzenia nieważności dotychczas wydanych decyzji emerytalnych. Wskazałem, że przyznanie mi prawa do zaopatrzenia emerytalnego nastąpiło na skutek wprowadzenia w błąd pracowników WBE przez Komendanta WSOWŁ i dotychczas wydane decyzje zawierają wady powodujące ich nieważność z mocy prawa.

Podkreślenia wymaga, że Dyrektor WBE pomimo wielokrotnego ponaglania oraz złożonego zażalenia do Ministra Obrony Narodowej przez wiele lat uchylał się od rozpatrzenia żądania.

- W dniu 26.11.2002 r. Minister Obrony Narodowej, nie zapewniając mi prawa czynnego udziału w postępowaniu, wydał decyzję o odmowie stwierdzenia nieważności decyzji z dnia 28.02.2000 r. i wznowienia postępowania. W decyzji zawarł pouczenie o przysługującym mi prawie wystąpienia z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy.

- W dniu 20.03.2003 r. Minister Obrony Narodowej, z rażącą zwłoką i nie zapewniając mi prawa czynnego udziału w postępowaniu, utrzymał w mocy decyzję z dnia 26.11.2002 r. W decyzji zawarł pouczenie o przysługującym mi prawie wniesienia skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie zwlekał z rozpoznaniem skargi i w 2004 r. przekazał skargę do nowo powstałego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

- W dniu 14.04.2003 r. do Ministra Obrony Narodowej wniosłem żądanie wypłacania uposażenia zamiast świadczenia emerytalnego. Ponieważ Minister Obrony Narodowej w ustawowym terminie nie wydał decyzji więc do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożyłem skargę na bezczynność organu.

Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie zwlekał z rozpoznaniem skargi i w 2004 r. przekazał skargę do nowo powstałego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

- W dniu 18.02.2004 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie: Małgorzata Borowiec, Bronisław Szydło, Jacek Fronczyk rozpoznał ww. skargi na jednej rozprawie i zamiast rozstrzygnąć kwestie zawarte w protokole kontroli NIK z dnia 18.02.2002 r. postanowił:

1) odrzucił skargę na bezczynność Ministra Obrony Narodowej jako niedopuszczalną. Sąd uznał, że mój wniosek z dnia 30.06.2002 r. był w istocie skargą o której mowa w art.227 kpa zawierającą zarzut wadliwej działalności pracowników organu, którzy w trakcie wykonywania rozkazu o zwolnieniu mnie z zawodowej służby wojskowej popełnili przestępstwo a w postępowaniu skargowym nie przysługuje skarga na bezczynność (sprawa sygn. akt II SAB 37/03).

2) stwierdził nieważność zaskarżonej decyzji z dnia 20.03.2003 r. i poprzedzającej ją decyzji z dnia 26.11.2002 r. Sąd uznał, że żądanie stwierdzenia nieważności decyzji o odmowie skorygowania zaświadczenia o wysokości uposażenia i innych należności dla celów zaopatrzenia emerytalnego w części dotyczącej dodatku specjalnego jest sprawą z zakresu ubezpieczeń społecznych i nie należała do właściwości Ministra Obrony Narodowej. Skoro jednak w wyniku wadliwego ustalenia swojej właściwości Minister Obrony Narodowej wszczął postępowanie w sprawie, obowiązany był zakończyć to postępowanie decyzją o umorzeniu postępowania (sprawa sygn. akt II SA 1421/03).

3) oddalił skargę na bezczynność Ministra Obrony Narodowej w przedmiocie niewydania decyzji w sprawie żądania wypłacania uposażenia zamiast świadczenia emerytalnego. Sąd uznał, że Minister Obrony Narodowej nie jest organem właściwym w sprawie dotyczącej wypłaty uposażenia i w związku z tym nie mógł pozostawać w bezczynności.

- W dniu 23.10.2004 r. do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożyłem skargę o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym postanowieniem: z dnia 06.03.2001 r. sygn. akt II SAB 222/00 oraz prawomocnym postanowieniem z dnia 09.10.2000 r. sygn. akt II SA 841.00. W skardze zarzucałem, że orzeczenia zostały uzyskane za pomocą oszukańczego działania członków składu sędziowskiego (m.in. zmieniono przedmiot skargi).

NSA przekazał sprawę do rozpatrzenia Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.

- W dniu 01.06.2004 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie sędzia Ewa Kwiecińska odrzucił skargę o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej prawomocny postępowaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 09.10.2000 r. sygn. akt II SA 841/00. Sędzia uznała, że powołanie iż postanowienie zostało uzyskane za pomocą oszukańczego działania członków sądu nie oznacza, że skarga opiera się na ustawowych podstawach wznowienia postępowania (sprawa sygn. akt II SA/Wa 2653/04).

- W dniu 04.07.2005 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie sędzia Adam Lipiński odrzucił skargę o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej prawomocnym postępowaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 06.03.2001 r. sygn. akt II SAB 222/00. Sędzia uznał, że powołanie podstawy wznowienia postępowania nie może stanowić o jej istnieniu, gdy już z uzasadnienia skargi wynika, że podstawa taka nie zachodzi (sprawa sygn. akt II SA/Wa 2652/04).

- W dniu 07.07.2005 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie sędzia Anna Mierzejewska odrzucił skargę o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej prawomocnym postępowaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18.02.2004 r. sygn. akt II SA 1421 03. Sędzia uznała, że podanie iż postanowienie zostało uzyskane za pomocą oszukańczego działania członków sądu nie oznacza oparcia skargi na ustawowej podstawie wznowienia (sprawa sygn. akt II SA/Wa 2651/04).

- W dniu 04.08.2005 r. do Dyrektora Departamentu Kadr Ministerstwa Obrony Narodowej wystąpiłem z wnioskiem o wszczęcie postępowania administracyjnego i wydanie decyzji (opinii prawnej) czy działania Komendanta WSOWŁ (obniżenie mi dodatku specjalnego za luty i marzec 1991 r. oraz niewypłacenie ekwiwalentu pieniężnego za nie wykorzystane 12 dniu urlopu wypoczynkowego) były zgodne z obowiązującymi przepisami.

Podkreślenia wymaga, że organ odmówił wszczęcia postępowania administracyjnego – uznał się za niewłaściwego w sprawie jako właściwego wskazał Komendanta Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu (dalej jako Komendant CSŁiI).

- W dniu 14.11.2005 r. do Komendanta CSŁiI wystąpiłem z żądaniem wydania nowego zaświadczenia o wysokości uposażenia i innych należności dla celów zaopatrzenia emerytalnego wskazując, że zaświadczenie sporządzone przez Komendanta WSOWŁ i przekazane do Wojskowego Biura Emerytalnego jest wadliwe. Komendant CSŁiI stwierdził, że nie ma kompetencji do załatwienia sprawy i zwrócił się z prośbą, do Dyrektora WBE, o udzielenie pomocy w zakresie rozwiązania problemu. Dyrektor WBE odpowiadając na ww. prośbę stwierdził, że w aktach emerytalnych znajduje się tylko kserokopia zaświadczenia o wysokości uposażenia i innych należności dla celów zaopatrzenia emerytalnego wystawionego przez WSOWŁ w dnia 04.03.1991 r. którą przekazał w załączeniu. Ponieważ działania wymienionych organów nie doprowadziły do wydania nowego zaświadczenia, w dniu 04.01.2006 r. do Ministra Obrony Narodowej, za pośrednictwem Komendanta CSŁiI, wniosłem zażalenie na bezczynność instytucji wojskowych podporządkowanych Ministrowi.

Szczególnego podkreślenia wymaga, że Minister Obrony Narodowej nic nie zrobił w tej sprawie.

.- W dniu 27.01.2006 r. Dyrektor WBE, z horrendalną zwłoką, rozpatrzył moje żądanie z dnia 14.10.2002 r. i wydał decyzję o odmowie wydania decyzji stwierdzającej nieważność dotychczas wydanych decyzji emerytalnych. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że prawo do emerytury wojskowej zostało ustalone mi w oparciu o zaświadczenie z dnia 04.03.1991 r. o wysokości uposażenia i innych należności dla celów zaopatrzenia emerytalnego. Podkreślił, że wniosek o stwierdzenie nieważności zgłoszony został w stanie prawnym gdy żaden przepis wojskowej ustawy emerytalnej nie dawał podstawy do stwierdzenia nieważności decyzji.

Od powyższej decyzji złożyłem odwołanie do Sądu Okręgowego Sądu Ubezpieczeń Społecznych.. Ostatecznie sprawa zakończyła się orzeczeniem Sądu Apelacyjnego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie z dnia 17.12.2010 r. o przekazaniu sprawy do rozpoznania Ministrowi Obrony Narodowej. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd Apelacyjny stwierdził, że zaskarżoną decyzję wydał Dyrektor WBE, który jest uprawniony do ustalania prawa do zaopatrzenia emerytalnego i wysokości świadczeń pieniężnych z tytułu tego zaopatrzenia, co do którego organem wyższego stopnia w rozumieniu art. 157 k.p.a. jest Minister Obrony Narodowej. Zatem to Minister Obrony Narodowej jest właściwym do rozpoznania mojego odwołania i temu organowi należy przekazać sprawę do rozpoznania. Dalej Sąd Apelacyjny stwierdził, że wbrew moim zarzutom, takie uregulowanie nie narusza art. 32 i 45 Konstytucji oraz art. 6 i 14 EKPCz, bowiem decyzje wydawane przez organ administracyjny podlegają kontroli sądu administracyjnego, przez co nie zostanę pozbawiony prawa do rozpoznania sprawy przez sąd. (sprawa sygn. akt AUz 209/10).

Szczególnego podkreślenia wymaga, że Minister Obrony Narodowej zlekceważył powyższe orzeczenie Sądu Apelacyjnego (stosował różne sztuczki żeby nie rozpoznać odwołania) podobnie jak zlekceważył orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18.02.2004 r. sygn. akt II SA 1421/03

- W dniu 22.02.2006 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosłem skargę na bezczynność Ministra Obrony Narodowej - nie załatwienie zażalenia z dnia 04.01.2006 r. w trybie określonym w art. 35-36 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego..

- W dniu 31.05.2006 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie sędzia Ewa Pisula-Dąbrowsla odrzucił skargę na bezczynność Ministra Obrony Narodowej jako niedopuszczalną. Sędzia uznała, że zażalenie wniesione w trybie art. 37 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego jest swoistym środkiem prawnym przysługującym na zachowanie się organu administracji publicznej i postępowanie wszczęte na wskutek jego wniesienia nie prowadzi do wydania aktu lub czynności, które podlegają kontroli sądowo-administracyjnej (sprawa sygn. akt II SAB/Wa 51/06).

Podkreślenia wymaga, że nie udało mi się zaskarżyć powyższego skandalicznego orzeczenia albowiem adwokaci (dokonując analizy dotychczas wydanych orzeczeń) uchylili się sporządzenia skargi kasacyjnej, uchylili się też od sporządzenia opinii prawnej w tej sprawie.

- W dniu 19.03.2007 r. Poseł na Sejm RP Pani Julia Pitera zwróciła się do Ministra Obrony Narodowej o uwzględnienie zaistniałych w mojej sprawie okoliczności faktycznych i prawnych (uwzględnienie, że rozkaz dzienny Komendanta WSOWŁ z dnia 04.03.1991 r. którym skierowano mnie do Wojskowej Komendy Uzupełnień oraz rozkaz personalny Szefa Departamentu Kadr MON z dnia 11.01.1991 r. którym zwolniono mnie z zawodowej służby wojskowej i przeniesiono do rezerwy, zostały wydane nieprawidłowo) i uznanie, że dniem zwolnienia mnie z zawodowej służby wojskowej jest dzień 11.01.1991 r., przy czym zwolnienie ze służby należy tu powiązać z przeniesieniem w stan spoczynku.

Szczególnego podkreślenia wymaga, że Minister Obrony Narodowej zlekceważył również stanowisko Posła na Sejm RP.

- W dniu 26.06.2007 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie sędzia Bronisław Szydło odrzucił skargę na czynności funkcjonariuszy resortu Obrony Narodowej. W uzasadnieniu orzeczenia sędzia wskazał, że Sąd musiał uznać skargę za niedopuszczalną albowiem zostałem wezwany do sprecyzowania skargi poprzez wskazanie organu oraz daty dokonania czynności a wskazałem tylko, że sprawa dotyczy uprawnień i obowiązków wynikających z przepisów ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych tj. wadliwego ustalenia: daty zwolnienia z zawodowej służby wojskowej, nieuregulowania wszystkich należności pieniężnych, niewydania zaświadczenia finansowego. Wskazałem także, że wymienione kwestie do dnia dzisiejszego nie zostały rozpatrzone albowiem nie wydano decyzji ani orzeczenia sądowego i z tych względów wniosłem kolejną skargę na Ministra Obrony Narodowej (sprawa sygn. akt II SA/Wa 776/07).

- W dniu 30.06.2007 r. do Najwyższej Izby Kontroli zwróciłem się z prośbą o przeprowadzenie kontroli przestrzegania procedur administracyjnych w Ministerstwie Obrony Narodowej przy załatwianiu moich wystąpień, w szczególności żądania z dnia 14.11.2005 r. Najwyższa Izba Kontroli przekazała moje wystąpienie do Departamentu Kontroli Ministerstwa Obrony Narodowej. Departament Kontroli MON nie stwierdził naruszeń prawa przy załatwianiu moich wystąpień za wyjątkiem „jednostkowego” przypadku nie załatwienia w terminie, przez Komendanta CSŁiI, żądania wydania nowego zaświadczenia o wysokości uposażenia i innych należności dla celów zaopatrzenia emerytalnego.

Podkreślenia wymaga, że organ kontrolny „zapomniał” stwierdzić, że Minister Obrony Narodowej tak „przestrzegał procedur administracyjnych”, że będą niewłaściwym wydał decyzję z dnia 20.02.2000 r. oraz decyzję z dnia 20 marca 2003 r. i „zapomniał” wykonać wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 18.02.2004 r.

Ponadto organ kontrolny „zapomniał” stwierdzić, że Komendant CSŁiI dalej uchylał się od rozpatrzenia mojego żądania z dnia 14.11.2005 r. dotyczącego wydania nowego zaświadczenia o wysokości uposażenia i innych należności dla celów zaopatrzenia emerytalnego.

- W dniu 30.07.2007 r. do Ministra Obrony Narodowej wystąpiłem z żądaniem uchylenia decyzji z dnia 28.02.2000 r. w przedmiocie odmowy spowodowania skorygowania zaświadczenia o wysokości uposażenia i innych należności dla celów zaopatrzenia emerytalnego. Żądanie uzasadniłem tym, że sądy (Naczelny Sąd Administracyjny oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny) rozstrzygnęły, że zaskarżona decyzja została wydana przez organ niewłaściwy a także zawierała wprowadzające w błąd pouczenie o przysługującym mi prawie wniesienia skargi bezpośrednio do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, więc decyzja jest wadliwa i nie powinna funkcjonować w obrocie prawnym.

- W dniu 13.09.2007 r. Minister Obrony Narodowej, nie zapewniając mi prawa czynnego udziału w postępowaniu, wydał decyzję którą odmówił uchylenia powyższej decyzji. Następnie w związku z moim wnioskiem o ponowne rozpatrzenia sprawy, Minister Obrony Narodowej w dniu 05.11.2007 r., nie zapewniając mi prawa czynnego udziału w postępowaniu, wydał decyzję którą utrzymał w mocy decyzję z dnia 13.09.2007 r. Decyzja zawierała pouczenie o przysługującej mi skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i wniosłem taką skargę.

- W dniu 04.01.2008 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie sędzia Ewa Grochowska-Jung odrzucił skargę na bezczynność Komendanta CSŁiI w przedmiocie nie rozpatrzenia wniosku o wydanie zaświadczenia potwierdzającego pełnienie, przeze mnie, zawodowej służby wojskowej w WSOWŁ w okresie od 23.11.1979 r. do 04.02.1991 r. Sędzia stwierdziła, że art.37 kpa przewiduje skargę na bezczynność organu, ale tylko wówczas, gdy przed złożeniem skargi na bezczynność złożono zażalenie do organu wyższego stopnia (sprawa sygn. akt II SAB/Wa 127/07).

Szczególnego podkreślenia wymaga, że w wcześniej rozpoznawanej sprawie sygn. akt II SAB/Wa 51/06 sędzia Ewa Pisula-Dąbrowsla uznała, że zażalenie wniesione w trybie art. 37 kpa jest swoistym środkiem prawnym przysługującym na zachowanie się organu administracji publicznej i postępowanie wszczęte na wskutek jego wniesienia nie prowadzi do wydania aktu lub czynności, które podlegają kontroli sądowo-administracyjnej.

- W dniu 07.01.2008 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie sędzia Jacek Fronczyk odrzucił skargę na czynności Ministra Obrony Narodowej w przedmiocie przestrzegania procedur administracyjnych przez organy wojskowe. Sędzia stwierdził, że nie przysługuje skarga do Sądu na czynności: protokoły kontroli, ustalenia pokontrolne, oceny dokonywane na podstawie tych ustaleń czy jakiejkolwiek akty (czynności) wewnątrzzakładowe a ja wniosłem skargę na podjęte przez Departament Kontroli Ministerstwa Obrony Narodowej czynności (sprawa sygn. akt II SA/Wa 1793/07).

- W dniu 09.06.2009 r. Minister Obrony Narodowej, z horrendalną zwłoką wykonał wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18.02.2004 r. sygn. akt II SA 1421/03 tj. umorzył postępowanie wszczęte w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji z dnia 28.02.2000 r. odmawiającej spowodowania skorygowania zaświadczenia o wysokości uposażenia i innych należności dla celów zaopatrzenia emerytalnego w części dotyczącej dodatku specjalnego. Następnie po rozpatrzeniu mojego wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, nie zapewniając mi prawa czynnego udziału w postępowaniu, decyzją z dnia 21.08.2009 r. utrzymał w mocy powyższą decyzję. Decyzja zawierała pouczenie o przysługującej mi skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i wniosłem taką skargę.

- W dniu 21.12.2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie: Bronisław Szydło, Ewa Grochowska-Jung, Joanna Kube oddalił skargę na decyzję Ministra Obrony Narodowej z dnia 21.08.2009 r. o umorzeniu postępowania. W uzasadnieniu Sąd stwierdził, że decyzja w której odmówiono stwierdzenia nieważności decyzji z dnia 28.02.2000 r. jest sprawą z zakresu ubezpieczenia społecznego dotyczącego wysokości należnego mi świadczenia emerytalnego tj. sprawą nie należącą do właściwości Ministra Obrony Narodowej oraz sądu administracyjnego (sprawa sygn. akt II SA/Wa 1636/09).

- W dniu 07..01.2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie: Bronisław Szydło, Adam Lipiński, Eugeniusz Wasilewski po rażąco przewlekłym postępowaniu, oddalił skargę na decyzję Ministra Obrony Narodowej z dnia 05.11.2007 r. Szczególnego podkreślenia wymaga, że Sąd rozpoznał merytorycznie sprawę pomimo, że 17 dni wcześniej wydał prawomocne orzeczenia, że sprawa nie należy do właściwości Ministra Obrony Narodowej oraz sądu administracyjnego (sprawa sygn. akt II SA/Wa 702/09).

- W dniu 15.06.2011 r. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie: Jan Paweł Tarno, Ewa Dzbeńska, Roman Ciąglewicz uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 07.01.2010 r. i odrzucił moją skargę na decyzję Ministra Obrony Narodowej z dnia 5.11.2007 r. w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji.

Podkreślenia wymaga, że NSA po raz kolejny uznał, że Minister Obrony Narodowej wydał decyzję w sprawie z zakresu ubezpieczenia społecznego tj. w sprawie nie należącej do właściwości Ministra Obrony Narodowej oraz sądu administracyjnego. NSA stwierdził, że w takiej sytuacji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie powinien odrzucić skargę a nie merytorycznie rozpoznawać (sprawa sygn. akt I OSK 800/10).

- W dniu 28.07.2011 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie XIV Wydział Ubezpieczeń Społecznych, za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej wniosłem odwołanie od decyzji z dnia 05.11.2007 r. wraz z wnioskiem o przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu stwierdziłem, że z orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie sygn. akt I OSK 800/10 wynika iż Minister Obrony Narodowej błędnie pouczył mnie odnośnie zaskarżenia swojej decyzji (pouczył, że przysługuje skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zamiast pouczyć, że przysługuje odwołanie do sądu powszechnego).

- W dniu 29.08.2011 r. Minister Obrony Narodowej przesłał moje pisma „według właściwości Dyrektorowi WBE” a ten organ przesłał pisma do Sądu Okręgowego w Warszawie XIV Wydział Ubezpieczeń Społecznych.

- W dniu 20.09.2011 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XIV Wydział Ubezpieczeń Społecznych uznał się niewłaściwym do rozpoznania sprawy i przedmiotowe pisma zwrócił Dyrektorowi WBE.

- W dniu 06.10.2011 r. Dyrektor WBE zwrócił pisma do Ministra Obrony Narodowej.

- W dniu 03.11.2011 r. Minister Obrony Narodowej odmówił wszczęcia postępowania w sprawie wniosku o przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia 05.11.2007 r. i pouczył o przysługującym prawie wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

- W dniu 07.05.2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie: Sławomir Antoniuk, Ewa Grochowska-Jung, Waldemar Śledzik oddalił skargę na postanowienie Ministra Obrony Narodowej z dnia 03.11.2011 r. w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania. W uzasadnieniu Sąd stwierdził, że postanowienie Ministra Obrony Narodowej odpowiada prawu gdyż na wskutek odmowy wszczęcia postępowania organ nie prowadzi postępowania administracyjnego i nie rozstrzyga sprawy co do jej meritum. Sąd stwierdził, że Minister Obrony Narodowej nie mógł prowadzić postępowania administracyjnego w tej sprawie albowiem przedmiotem postępowania administracyjnego są sprawy indywidualne z zakresu prawa administracyjnego a postanowieniem Naczelnego Sądu Administracyjnego sygn. akt II SA 841/00 oraz wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie sygn. akt II SA 1421/03 przesądzono, że moja sprawa jest sprawą z zakresu ubezpieczeń społecznych (sprawa sygn. akt II SA/Wa 21/12).

- W dniu 13.08.2012 r. Minister Obrony Narodowej z rażącą przewlekłością i nie zapewniając mi prawa czynnego udziału w postępowaniu rozpoznał odwołanie od decyzji Dyrektora WBE o odmowie wydania decyzji stwierdzającej nieważność dotychczas wydanych decyzji emerytalnych i pouczył o przysługującym prawie wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

- W dniu 06.09 2012 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej, złożyłem skargę na decyzję Ministra Obrony Narodowej z dnia 13.08.2012 r. Wniosłem o stwierdzenie wydania decyzji z naruszeniem prawa (nie zapewniono mi prawa czynnego udziału w postępowaniu i nie dążono do wszechstronnego zbadania wszystkich istotnych okoliczności sprawy).

- W dniu 12.09.2012 r. Minister Obrony Narodowej przesłał skargę, wraz z fałszywą odpowiedzią na skargę, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sąd zarejestrował sprawę pod sygn. akt II SA/Wa 1714/12.

Podkreślenia wymaga, że na Przewodniczącego składu sędziowskiego w sprawie sygn. akt II SA/Wa 1714/12 wyznaczono sędzię WSA Ewę Kwiecińską a następnie sędzię WSA Annę Mierzejewską które jako Przewodniczące Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sposób przestępczy rozpoznały i odrzuciły moje skargi w sprawach o sygn. akt: II SA/Wa 2651/04; II SA/Wa 2653/04.

- W dniu 24.09.2012 r. do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożyłem skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 07.05.2012 r. sygn. akt II SA/Wa 21/12. Sąd zarejestrował sprawę pod sygn. akt I OSK 2715/12.

Podkreślenia wymaga, że na Przewodniczącego składu sędziowskiego w sprawie sygn. akt I OSK 2715/12 wyznaczono sędzię NSA Magdalenę Borowiec która była Przewodniczącym składu sędziów Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie orzekających, w dniu 18.02.2004 r., w sprawach o sygn. akt: II SA1421/03; II SAB 37/03.

- W dniu 31.07.2013 r. do Prokuratora Generalnego wystąpiłem z prośbą o stanie na straży praworządności poprzez podjęcie działań przywracających gwarancję należytego rozpatrywania spraw przez sędziów Naczelnego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Wyjaśniłem, że sędziowie dotychczas rozpatrywali moje sprawy w sposób dyskryminacyjny, dysharmonijny, dyktatorski, pozorny, kabaretowy (podobny do Teleturnieju Formacji Chatelet „I tak przegrasz Szmato”).

Stwierdziłem, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo iż w podobny sposób będą rozpatrywane nowe sprawy w tym sprawy o sygn. akt: II SA/Wa 1714/12; I OSK 2715/12.

- W dniu 28.02.2014 r. otrzymałem ostateczne stanowisko Prokuratury Generalnej Dyrektora Departamentu Postępowania Sądowego prokuratora Andrzeja Pogorzelskiego. Prokurator uznał moją prośbę za bezzasadną – stwierdził, że przepisy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24.03.2010 r. nie dają prokuratorowi legitymacji do podjęcia czynności których ja oczekuję, które zmierzałyby do zapewnienia właściwego stosowania prawa przez funkcjonariuszy resortu Obrony Narodowej i wymiaru sprawiedliwości.

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe 
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
aferyprawa@gmail.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Jan Dytrych
20-11-2016 / 17:36
Pomimo "dobrej zmiany" sposób działania funkcjonariuszy resortu Obrony Narodowej a także sędziów Naczelnego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz prokuratorów nie uległ zmianie - rozpatrują sprawy tak jak w kabarecie (teleturniej Formacji Chatelet „I tak przegrasz Szmato”).
~zibi
12-10-2016 / 23:43
witam. WBE ukaralo mnie 8 tys zl za rok 2013 poniewaz przekroczylem uzyskany przychod z tytulu zatrudnienia. Moj dochod z PIT wynosil 12 tys za ten rok, ale WBE dodalo dochody mojej zony z czego wuyniklo, ze przekroczylem prog 30 ty na 39 tys zarobku za caly rok i chce mi potracic 8 tys z emerytury. Od kiedy sie zalicza dochody mojej zony do do moich przychodow z tytulu zatrudnienia. moze mi ktos odpowiedziec czy to zgodnie z prawem ? Wynika z tego , ze bede musial doczody mojej zony wysylac do WBE i z zona nie bede mogl przekroczyc ten prog ustalony przez WBE tzn 30 tys na rok. Czy WBE robi to zgodnie z prawem? Pzdr Zibi
~Nicole
23-12-2014 / 14:21
W.A.M. pisze:Czyli oswiecona" rel="nofollow">kqubkgxznme.com"> dryautkta jest naszym zbawieniem Coz, elity (nomenklatury) byly i beda.Pewnie o koncu historii czegos Pan nie zrozumial, mysle. Dawno czytalem, i nie sadze, by zielona demokracja byla systemem spolecznym, ktory umknal Fukuyamie. Tak dla rozrywki, warto przejrzec jego nowa ksiazke.Pan uwaza, ze biznes jak zwykle A przeciez wcale w gospodarce i w systemach spolecznych nie ma statyzmu. Pojawiaja sie nowe technologie, na przyklad, zmieniaja zycie. Pan wie jak wygladaly Slask czy Zaglebie Ruhry w latach 70.tych? I jak sie zmienily, bo ludzi zaczelo byc stac na ochrone srodowiska?Prosze Pana, Malthus prawdopodobnie tak bardzo sie nie mylil przy braku postepu technicznego i braku innowacyjnosci ludziom zaczyna brakowac zywnosci, i latwiej jest zabrac sasiadowi, czy tez wprowadzic kartki. Postep technologiczny (i spoleczny) chroni nas na szczescie przed glodem i chorobami. Prosze popatrzyc na Egipt i kraje Afryki Pln. stagnacja w rozwoju ekonomicznym sprowadza biede, ktora wypycha mlodziez, nie widzaca perspektyw i warunkow do zycia, na ulice.Prosze Pana, napisalem o SKALI roznego rodzaju rozwiazan. Nie wiem w jakim budynku Pan mieszka. Moj ma 10 pieter, 75 mieszkan. Mysli Pan, ze tam mozna zywnosc dla tych 200+ ludzi wyhodowac, na caly rok???? Prosze Pana, ogrodki przydomowe w miastach to widzialem na filmach pokazujacych glod w Korei Pln.Kto Panu kaze kupowa zywnosc czy inne towary w supermarketach? Jesli wielu ludzi zdecyduje sie na sklepy osiedlowe, to bedzie OK. I widze nawet, ze sieci handlowe wykupuja owe sklepy. Zakazac tego? Dofinansowac mum&pap?Pan tak wiele wyrzuca na smietnik? Tak wiele Pan kupuje? Ja i moi znajomi raczej jestesmy ostrozni (co ie jest zbyt dobre dla producentow i ich pracownikow).Mijam polki z truskawkami, nie kupuje. Pewnie gdyby mnie dziecko prosilo, to kupilbym (jesli by nas jeszcze bylo stac).Ale podkreslam jeszcze raz, tania zywnosc jest mozliwa dzieki nowoczesnym metodom produkcji, transportu, przetwarzania i przechowywania. Zas ostatni etap dystrybucji supermarkety czasami przyczyniaja sie do obnizki cen, czasami nie. Ale mam wrazenie, ze jest tam taniej (prawdopodobnie jest wyzysk pracownikow, i dostawcow ale tutajk mozemy glosowac portfelem, a istnieje tez cos takiego jak system prawny i pewne rzeczy powinny byc bezlitosnie egzekwowane tzn. lamanie praw pracowniczych).Mysle, ze wiele rzeczy mozna produkowac lokalnie, uslugi tez mozna realizowac lokalnie. Ale moim punktem bylo co da sie zrobic bez wprowadzenia czy utrzymanoa wysokiej organizacji spoleczenstwa i specjalizacji. Ktore kosztuja. Pan nie za bardzo odpowiedzial, raczej wymienil szczytne hasla i idee. A tak realnie myslal Pan o tych technokratycznych wymaganiach?Co do dlugu i systemu finansowego zgadzam sie z Panem. Banki sa za duze, zeby upasc. System jest poza kontrola, zabawa naszym zyciem, w zasadzie. Ale, bez udzialu w tej grze nie bedzie zielonych subsydiow, niestety. Pan ma swiadomosc tego? Pan laskawie zwroci uwage, jakie instytucje finansowe wspieraja zielona energie. I zarabiaja na subsydiach niezle pieniadze. W USA dofinansowanie kukurydzy (na bioetanol) to minimum 6bln $$$ rocznie. Wielkie banki inwestycyjne tez maja niezle udzialy w tych technologiach Jesli wyjdziemy z petli dlugu, co z tymi inwestycjami? Ale wiekszosc pieniedzy i tak jest gdzie indziej lokowana/relokowana. Prawdziwe pieniadze splywaja na konta klasy politycznej I czesc (czasami nie takie znow ochlapy) trafiaja do konsultantow, grup nacisku, badaczy produkujacych zamowione raporty . Pracuje w konsultingu (tez), wiec wiem, o czym pisze.Mam nieco inna opinie o paliwach kopalnych, i o feasibility tzw. green energy. Ale to spojrzenie inzyniera, nie speca od SocialEngineering. Pan sie zapyta siebie samego, dlaczego UE nie popycha jedynej czystej technologii nuklearnej thermonuclear fussion. Przy nakladach 50bln-100bln euro i 50% szans na sukces strata to 25-50bln. Zysk energia prawie za darmo i bez CO2 ( ) na ile to oszacujemy (roczny rynek energii to 5 trylionow USD) 1000bln*50% = 500bln. Rachunek ryzyka pokazuje Panu, jakie powinny byc decyzje w stosunku do projektu ITER (Pan popatrzy, ile kosztuje nas kryzys finansowy i droga energia).Co do inwestycji w edukacje i badania medyczne mowimy o SKALI, znowu. calego systemu edukacyjnego, badan medycznych, produkcji aparatury medycznej. I tak jestesmy lokalni w stosunku do szpitali w USA . Czy Niemiec. Do jakiego stopnia i jak chcialby Pan to zlokalizowac ?Pan podaje przyklad Kuby czy Pan uwaza, ze tam jest tak przyjemnie? To moze powinnismy wrocic gdzies tak do roku 1970 i glebokiego PRL? To chyba porownywalne sytuacje, jesli chodzi o poziom zycia, o wyzywienie, i nie tylko. Koledzy opowiadali o glodnych Wietnamczykach, plynacych do polskich statkow na redzie Hajfongu, w 1986. Sprzedawali wszystko, lacznie z corkami, za jedzenie. Koledzy doktoranci wysylali z Polski rodzinom jedzenie, podstawowe leki, witaminy. A mieli lekarzy, niezly klimat Nie stawiam tezy o anarchii. Stawiam teze o mysleniu zyczeniowym i chciejstwie. O jedynie slusznych ideach, ktore moga byc realizowane za kazda cene, bo grozi nam katastrofa, i tuz za rogiem jest raj.I nie jestem zadnym liberalem oszalalym. Libertynem, moze. Na PoliticalCompass.org mialem wynik (-7,-8). Pan sie tam testowal, dla ciekawosci?
~Aynour
19-12-2014 / 23:30
Hello there! Do you know if they make any pluginsto asisst with SEO? I'm trying to get my blog to rank for some targeted keywords but I'mnot seeing very good gains. If you know of any please share.Cheers!
~jerozolita
20-03-2014 / 09:42
Rządowe statystyki mówią, że średnia pensja w Polsce to ok. 3600 zł. To znaczy, że średnie składki emerytalne to 703,08 zł miesięcznie - procent składki emerytalnej do ZUS jest stały, określony ustawowo. Liczba pracujących na koniec II kw. 2011 to 16.163 mln. Możecie te dane sami zweryfikować przeglądając oficjalne strony rządowe, sięgając do oficjalnych statystyk GUS. Pomnóżcie urzędową i oficjalną liczbę zatrudnionych i oficjalną i bardzo urzędową średnią składkę emerytalną do ZUS. Powinno Wam wyjść miesięcznie 11.375.519.400 zł, czyli ponad jedenaście miliardów trzysta siedemdziesiąt pięć milionów złotych. To gigantyczne pieniądze, a jest to tylko składka emerytalna. Bawmy się dalej: pomnóżcie to razy 12 miesięcy, a wyjdzie na to, że w skali roku jest to 136.506.232.800 zł. Zatem powiem, że jest to słownie ponad 136 miliardów 506 milionów zł w roku. Mamy w Polsce około 5 mln emerytów, dokładnie - w marcu 2011 – było ich 4,979 mln. Rencistów nie liczę, Bo już na pewno nie zmieszczą mi się w kalkulatorze, a poza tym - na nich jest OSOBNA składka!!!. Wychodzi mi zatem na to, że rocznie jest to średnio 27.301 zł na emeryta, czyli miesięczna emerytura średnio powinna wynosić 2.275,00 zł. Tymczasem średnia emerytura - znowu wg rządowych, oficjalnych i jedynie słusznych i poprawnych statystyk wynosiła w tymże marcu 2011 zaledwie 1721,00 zł. Czyli o 554 mniej niż wynika ze składek wyliczonych na podstawie danych statystycznych rządu RP, GUS, ZUS, KRUS i każdy inny Jak policzycie dalej, to wyjdzie Wam NADWYŻKA rzędu 32% w stosunku do wydatków na emerytury (czyli średnio ZUS jest na plusie około 2,5 miliarda zł miesięcznie, czyli 30 miliardów rocznie!!!). Tymczasem, rząd ubolewa, że budżet dopłaca ponoć do emerytur dziesiątki miliardów rocznie. Jesteście zdumieni?? To przeliczcie jeszcze raz. Też liczyłem, bo nie wierzyłem. Wniosek jest taki: ktoś z trójki: GUS, ZUS, Rząd RP łże. . Ale jest też PYTANIE: co dzieje się z nadwyżką??? jaka gigantyczna nadwyżka powstanie przy wydłużeniu czasu pracy potrzebnego do osiągnięcia wieku emerytalnego. Oczywiście, pracy tej i tak nie ma, a bezrobocie zamiast maleć wciąż rośnie, co również potwierdzają dane oficjalne. Na co ma pójść taka nadwyżka?? Na zrzutkę na Greków?? Włochów?? By żyło im się jeszcze lepiej?? Gdzie jest kasa ???+ 1 mln firm rodzinnych x 1100 ZUS / m-c