Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
21 maja 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 14-09-2013

Jak traktowani są członkowie SM ,,Zakrzewo” w Elblągu.

W dniu 9 maja 2013r Sąd Rejonowy w Elblągu wydał Postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania przeciwko Zarządcom SM ,,Zakrzewo w Elblągu. Sprawa dotyczyła nie udostępnienia członkowi (Witold Łada) żądanych dokumentów zgodnie z art.81 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

Sąd Rejonowy przychylił się do wniosku obwinionych powołując się na art.18 § 3 Prawa spółdzielczego, oraz, że wykonawcy robót termomodernizacyjnych nie wyrazili zgody na udostępnienie umów członkom spółdzielni. Pomimo, że gwarantuje im to ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych.

W dniu 18 czerwca 2013r Sąd Okręgowy w Elblągu postanowił uchylić zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Rejonowego do merytorycznego rozpoznania.

W dniu 22 sierpnia 2013r odbyła się pierwsza rozprawa z udziałem członków Zarządu Pana Zdzisława Łukaszewskiego i Adama Łuszczyka reprezentowanych przez dyspozycyjnego radcę prawnego Lecha T.(W poprzednich informacjach podawałem nazwisko radcy który nie wytrzymał i już w tej sprawie odbędzie się pierwsza wokanda w Sądzie Rejonowym w Elblągu z aktu oskarżenia prywatnego Lecha T., zgodnie z art.112 kk - o naruszenie dóbr osobistych.. Złożyłem wniosek do Rady Nadzorczej aby rozwiązano umowę o pracę z tym Panem.
Jako pracodawca mam prawo taki wniosek złożyć - co zrobi RN zobaczymy. Może wniosek odrzucić.  

Od 1 lipca 2013r nie mogę doczekać się odpowiedzi od Rady Nadzorczej i zajęcie stanowiska w tej sprawie. Rada Nadzorcza nabrała wody w usta i milczy.  Czy w tym bierze udział Rada Nadzorcza, że kilku miesięcy nie odpowiada na pisma kierowane do niej? A może została zniewolona?

W swoich wyborczych obietnicach głosili: ,,Chcemy pracować nad wspólną, lepszą przyszłością naszego osiedla…..Szacunek dla ludzi starszych praktyczne wyrazy troski o ich los”. Co z tego zostało?

Rada Nadzorcza jako organ kontrolny tym samym przyzwala na takie traktowanie członków, oraz razem zarządem przyzwalana eliminowanie niepokornych członków i na umieszczanie ich za kratkami.

Jako członkowie jesteśmy lekceważeni nie tylko przez Zarząd ale również przez Radę Nadzorczą która stoi na straży kontroli.

Dlatego radca prawny wpadł w popłoch i złożył wniosek do sądu aby wsadzić mnie do więzienia, za to, że domagam się swoich praw jako członek i współwłaściciel majątku spółdzielni a pośrednio zamknąć usta pozostałym członkom aby nie ważyli się sprzeciwiać, a jeżeli będą nie pokorni wsadzać ich za kraty).

 Ponieważ obwinieni na czele z radcą prawnym podtrzymywali swoje stanowisko w Sądzie,  w dniu 22 sierpnia następna wokanda odbędzie się 3 października 2013r o godz.830.

Władze spółdzielni bronią się aby wszelkie informacje w spółdzielni były utajnione.

W dniu 11 września jako członek spółdzielni zwróciłem się do Zarządu zgodnie z § 15 pkt.15 Statutu spółdzielni oraz Art.30 Prawa spółdzielczego o wgląd w rejestr członków spółdzielni. Pozwolono mi ale pod warunkiem, że nie będę nic notował, nic zapisywał. W mojej obecności wiernie czuwał nad tym pracownik spółdzielni. Czyli mogłem  przewracać kartki ale nie miałem prawa nic notować. Podejrzewam, że nawet nie wolno było mi nic zapamiętywać. Na potwierdzenie, że nie mogę nic notować wypowiedziała się radczyni prawna która przybyła (poproszona przez pracownika spółdzielni) i zabroniła mi robienia jakichkolwiek notatek, nie podając przy tym podstawy prawnej.  

Ostatecznie nie pozwolono mi na wgląd w rejestr członków spółdzielni.                                                                      
Na zakończenie oczywiście byłaby sporządzona notatka, że byłem i przeglądałem dokumenty?!

Zażądałem kategorycznie, więc otrzymałem po pół godzinie informację od prezesa Zarządu  Zdzisława Łukaszewskiego, że w tej sprawie zbierze się Zarząd w przyszłym tygodniu, podejmie decyzję i w odpowiednim czasie otrzymam odpowiedź. 

Dając do zrozumienie, że jeżeli odpowiedź będzie negatywna będę mógł złożyć wniosek do sądu.

Do Zarządu nie dociera, że idea spółdzielczości wypływa z najdosłowniej pojętych zasad demokracji. Zakłada równość wszystkich członków tak co do obciążeń finansowych jak i praw. Spółdzielca, wpłacając jakąś sumę na wspólną rzecz staje się równocześnie współwłaścicielem majątku, a dla administracji spółdzielni również pracodawcą.

Mowa o tym w art.3 Prawa spółdzielczego: ,, Majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków”. A zarząd oraz radcy prawni nie są nawet członkami spółdzielni.  

Przez dziesięciolecia komunizmu ten demokratyczny system został jednak doszczętnie wypaczony. Spółdzielca strącił swoje dumne prawa dla administracji stał się zwykłym, często uciążliwym petentem.

Natomiast członkowie w SM ,,Zakrzewo” są traktowani jako niewolnicy. Prawie z każdą sprawą zmuszany jestem do udawania się do sądu.

Ostatnie lata przyzwyczaiły nas jednak do jawności życia publicznego, również, a może przede wszystkim, w kwestiach finansowych. Niestety, ta jawność działań z trudem toruje sobie drogę w SM ,,Zakrzewo”. Jako członek tej spółdzielni, doświadczam tego już od kilku lat.

Wiem jak jesteśmy traktowani przez władze spółdzielni które mają do pomocy radców prawnych, którzy nie reprezentują członków spółdzielni chociaż opłacani są przez nich. 

A wręcz przeciwnie, występują przeciwko nim. Przy tym wstydzą się ujawnić swoje nazwisko. Czują się jakby to oni byli właścicielami majątku spółdzielni i traktują członków spółdzielni jako ludzi drugiej kategorii.Okazuję się, że nawet wobec sądu władze bardzo są przejęte koniecznością strzeżenia danych osobowych.

Do Zarządu oraz reprezentujących ich radców prawnych, nie dociera, że odmowa udzielenia  kopii dokumentów, jest sprzeczna z art.81 pkt.1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

Nie dociera do nich, że unormowanie przewidziane w art.81 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych stanowi wynikający z członkostwa przywilej sprawowania kontroli wewnętrznej, niezależny od organu spółdzielni. Nie dociera, że każdy członek spółdzielni ma prawo do pełnego wglądu w dokumentację spółdzielni, bowiem uprawnienie do żądania kopii dokumentów wynika wprost z członkostwa i trwa dopóki żądający jest członkiem spółdzielni.

Okazuje się zatem, że konieczność ochrony danych osobowych nie może być zasłoną dymną dla administracji spółdzielni i uniemożliwiać społeczną kontrolę.

Zarząd SM ,,Zakrzewo” na czele z radcą Lechem. T. oskarżają przed sądem Witolda Ładę, że na stronie internetowej zamieszcza pisma które są kierowane do SM ,,Zakrzewo” i udzielane mu odpowiedzi. Oskarżają, że zamieszczam wyroki sądowe z uzasadnieniami na stronie internetowej oraz składam pisma do Posłów RP dotyczące spółdzielni mieszkaniowej.

Dla władz byłoby dobrze gdyby Pan Łada zniknął z powierzchni ziemi. Wtedy problem byłby definitywnie rozwiązany. Jestem ciekaw, kiedy władze Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zakrzewo” rozpoczną składanie wniosków o wykluczenie takich niepokornych członków którzy patrzą im na ręce, nie zgadzają się na takie traktowanie i okłamywanie.  

 Witold Łada
niewolnik SM ,,Zakrzewo”

Do wiadomości: Członkowie spółdzielni

Tematy  w dziale dla inteligentnych:  
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników  

"AFERY PRAWA" 
 
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
  redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm  - Polska
aferyprawa@gmail.com 
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.