Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
20 lipca 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 09-03-2011

Fundacja LEX NOSTRA - List otwarty do prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku Sławomira Luksa 

Maciej Lisowski                                                                      8.03.2011 r.

adres do doręczeń:
Fundacja LEX NOSTRA
ul. Dymińska 9 lok. 16
01-519 Warszawa

List otwarty do prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku
Sławomira Luksa
 

Szanowny panie

Znamy się od dawna, ale ostatnio stopień pana cynizmu i nikczemności przerósł moje wyobrażenia, co wydawało mi się niemożliwe. Przywykłem do prób aresztowania mnie przez skundlonych z panem, pana najemników-prokuratorów, ale użycie do tego celu kryminalisty Andrzeja K., skazanego za rozbój i zabójstwo z bronią w ręku, przekroczyło nawet moją wyobraźnię. Rozum pana opuścił, czy koledzy się od pana odwrócili ?

Wiele lat temu doprowadził pan – jako Prokurator Okręgowy w Białymstoku – do przejęcia mojej firmy przez te same persony, które maczały łapy w stalowym wątku sprawy Krzysztofa Olewnika. Na mnie „zarobili” ok. 3 milionów złotych. Abym nie bronił swojej własności pan, a później pana protegowany „załatwiliście” mi kilkudziesięciomiesięczny „areszt wydobywczy”. Czy teraz naciska pan na prokuraturę, która odmawia przesłuchania mnie jako świadka zgłoszonego przez p. Włodzimierza Olewnika ? Czy uważał pan, że zniszczy mnie pan, tak jak śp. Marka Karpia ?

Nie dość, że się nie udało, to jeszcze przed rokiem ujawniłem jak pana podwładni wyprowadzili z prokuratury 300 tysięcy złotych za rzekome tłumaczenia z języka białoruskiego. Ma pan bogata kolekcję wyczynów, ale czy naprawdę tak mocno się pan mnie boi, że nakłonił pan swojego – jak sam pan przyznał – znajomego Andrzeja K. do złożenia zeznań, iż rzekomo namawiałem Andrzeja K. do ujawnienia dowodów pana przestępstw ?

Pan mnie przecenia, panie prokuratorze.

To Andrzej K. sam się do mnie zgłosił, bo chciał „przehandlować pana” ujawniając informacje o pana rzekomym udziale w przemycie złota ( akta Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie ), oraz rzekomym zatrzymaniu pana na terenie Białorusi przez funkcjonariuszy KGB ( akta w KWP w Białymstoku ). Andrzej K. w zamian za to chciał uzyskać warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbywania pozostałych 13 lat pozbawienia wolności.

Ale ja nie taplam się w waszym błocie.

O „rewelacjach” Andrzeja K. drogą oficjalną zawiadomiłem odpowiednie służby, a także asystenta wpływowego posła PiS-u. Wkrótce po tym Andrzej K. przysłał do mnie list z żądaniem zapłaty 2 milionów złotych, powołując się na pana, jako osobę, która mnie zniszczy jeśli nie zapłacę. Wspomniał także o Januszu K. i „grupie J3”.( nazwa od imion trzech Januszów ), kryjącej się za sprawą zabójstwa gen. Marka Papały i Krzysztofa Olewnika. Traktowałbym to jako zwidy nawiedzonego kryminalisty, gdyby nie fakt, iż oficer, który pojechał spotkać się z Andrzejem K. został – wkrótce po tym – zwolniony ze służby, a asystent posła – zmarł.

Co więcej, wkrótce po tym zdarzeniu funkcjonariusze Komendy Rejonowej Policji Warszawa Wola bez nakazu prokuratury lub sądu, wywieźli niemal wszystkie dokumenty z Fundacji, w tym także związane z panem, Andrzejem K., jak też - związanego z panem - Januszem K., na którego prywatne, fałszywe zawiadomienie policja, w ciągu kilku godzin, dokonała przeszukania. Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli prawomocnym orzeczeniem z dnia 25.05.2010 r. uznał działania policji za bezprawne i nakazał natychmiastowy zwrot wywiezionych dokumentów. Dotychczas ich nie zwrócono.

Aby w końcu doprowadzić do aresztowania mnie był pan uprzejmy złożyć zawiadomienie o popełnieniu przeze mnie przestępstwa, bazując wyłącznie na podstawie zeznań Andrzeja K., któremu ponoć - podczas odwiedzin w A.Ś. Katowice – sporo pan obiecał…

Prokuratura Okręgowa w Zamościu, która badała sprawę, umorzyła postępowanie wobec nie stwierdzenia przeze mnie popełnienia przestępstwa. Stanowisko prokuratury, zaskarżył pan do Sądu Rejonowego Warszawa Praga Północ ( sygn. III Kp 145/11).

Sąd Rejonowy Warszawa Praga Północ prawomocnym orzeczeniem z dnia 8.03.2011 r. oddalił pana skargę i podtrzymał decyzję prokuratury.

Panie Luks, apeluję do pana - nie zniżaj się pan do wyręczania kryminalistami ! To nie przystoi prokuratorowi Prokuratury Apelacyjnej, ale co najwyżej siepaczowi.

A przy okazji, pytam się pana, czy jest pan także "autorem" kolejnej próby postawienia mi absurdalnych zarzutów, tym razem przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Bartosza Tomczaka ?

Tym razem postawą do oskarżenia mnie przez prokuratora Tomczaka, przeciwko któremu skierowałem - jako pokrzywdzony w sprawie przez niego umorzonej - zawiadomienie o przekroczeniu uprawnień, jest zawiadomienie Jana Mariana Fijora, kolegi Edwarda Mazura, TW SB o pseudonimie "Bereta", "milionera", który to "dorobił się majątku" w ten sposób, iż okradł staruszkę z jej całego dorobku życia.

Dokumenty są dostępne na naszych stronach internetowych:

LEX NOSTRUM - dokumenty

Fundacja LEX NOSTRA - dokumenty

Zapraszam pana do lektury, oraz wszystkich, którzy są zainteresowanie jakiego pokroju ludźmi pan się wysługuje.

Maciej Lisowski

 

Dla zainteresowanych - o Janie Marianie Fijorze 

http://www.rp.pl/artykul/576596.html

Dla zainteresowanych – przybliżam postać b. Prokuratora Apelacyjnego w Białymstoku – Sławomira Luksa. 

Prok. Sławomir Luks jest jednym z nielicznych „niezatapialnych” prokuratorów, który został wywindowany na szczyty za czasów rządów SLD, jako jedyny z prokuratorów apelacyjnych nie został odwołany z tego stanowiska za rządów PiS-u ( a to przez bardzo zażyłe relacje z Januszem Kaczmarkiem ).

Dopiero z funkcji szefa całej apelacji białostockiej ( Białystok, ale też i Olsztyn ) odwołał go Minister Ćwiąkalski.

http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071116/REG00/71115036

Oczywiście Luks natychmiast poskarżył się mediom, iż to decyzja polityczna, co ma mniej więcej tyle wspólnego z rzeczywistością, jak prawa człowieka w Afryce.

http://www.rp.pl/artykul/87839.html

http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080128/BIALYSTOK/555405588

Dokonania prok. Sławomira Luksa nagłośnione m.in. przeze mnie:

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/bialystok/300-tys-zl-wyparowalo-z-powodu-zmeczenia,1,3572831,wiadomosc.html

http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/straznik-interesow-lewicy,1,3339724,wiadomosc.html

Inne dokonania prok. Sławomira Luksa, których nie trzeba było nagłaśniać:

Sprawa oskarżenia Marka Karpia:

http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kraj/zaszczuci-bo-weszli-na-cudzy-teren,1,3340024,wiadomosc.html

http://niepoprawni.pl/blog/394/aleksnder-scios-krag-piaty-%E2%80%93-ludzie-znikad

Sprawa “przecieku w Aferze Gruntowej”:

http://www.wirtualny.bialystok.pl/_archiwum/index.php?popen=news&&id_art=3271

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Jurand
09-07-2011 / 18:33
W nawiązaniu do Pana listu otwartego i przybliżenia postaci Sławomira Luksa prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku, uprzejmie informuję co następuje. Pismem z dnia 22 marca 2006 r. Zastępca Prokuratora Generalnego Prokurator Krajowy Janusz Kaczmarek zobowiązał Prokuratora Apelacyjnego w Białymstoku Sławomira Luksa do procesowego rozpoznania zawiadomienia o przestępstwie zorganizowanym sędziów i prokuratorów okręgu radomskiego skierowanego przez funkcjonariusza ABW do Dyrektora Departamentu Postępowań Karnych ABW w dniu 14.10.2005 r. Postanowieniem z dnia 28.04.2006 r. prokurator Prokuratury Rejonowej w Suwałkach Zbigniew Węgorowski odmówił wszczęcia śledztwa, a przed podjęciem decyzji procesowej nie przesłuchał funkcjonariusza w charakterze świadka, a co najistotniejsze nie odebrał od niego zaofiarowanych dowodów z dokumentów urzędowych potwierdzających formowane przez niego zarzuty przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej funkcjonariuszy publicznych lubelskiego okręgu apelacyjnego. W dniu 9.8.2006 r. i 6.10.2006 r. do kierownictwa ABW został skierowany raporty stanowiące o działaniach zorganizowanych grupy przestępczych funkcjonariuszy publicznych lubelskiego i białostockiego okręgu apelacyjnego wraz z wnioskiem aby kierownictwo ABW udzieliło funkcjonariuszowi zgody celem wykorzystania drogi służbowej i poinformowania Prokuratora Krajowego o fakcie ,,zatuszowania" przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Zbigniewa Węgorowskiego przestępstw popełnionych przez prokuratorów i sędziów okręgu radomskiego. Powołane raporty Dyrektor Biura Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej Sławomir Górnicki przekazał Prokuratorowi Apelacyjnemu w Białymstoku Sławomirowi Luksowi, który swoim świadomym działaniem udaremnił przesłuchanie funkcjonariusza w charakterze świadka i niedopuścił aby zostały ujawnione dowody z dokumentów urzędowych potwierdzających działanie zorganizowanych grup przestępczych składających się z funkcjonariuszy publicznych lubelskiego i białostockiego okręg apelacyjnego. Postanowieniem z dnia 2.2.2007 r. sędzia Sądu Rejonowego w Radomiu Anna Szymczak wiedząc, że prokurator nie przeprowadził postępowania dowodowego nie uwzględniła zażalenia funkcjonariusza i tym samym zatuszowała przestępstwa popełnione przez swoich kolegów po fachu.
~analityczniedynamicznie
31-05-2011 / 13:38
Panie Macieju- Gratuluje postawy niezwyciezonej i niepokonanej przez dotychczasowe ataki typu mafinnego na Pana. Takich ludzi potrzeba.
~girlande8
06-05-2011 / 23:27
Uważam że ludzie honoru / którzy bynajmniej tak o sobie myślą, / powinni z honorem odejść i nie narażać się na śmieszność i pogardę. Jako prawnik , przez Was samych zniszczony , być może nie uwierzyłabym treści powyższego pisma , gdybym rzeczywiście nie znała wizerunku obecnej Prokuratury. Szarotka
~gość
14-03-2011 / 12:57
Brawo Panie Lisowski. Gratuluję odwagi i życzę powodzenia.
~Rafał ze Szczecinka
11-03-2011 / 01:59