Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 maja 2022
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 23-09-2012

Jak zwalczać patologię w italskich i polskich szkołach? Mirosław Naleziński

Przed inauguracją roku szkolnego w Italii, ożywioną dyskusję wywołał wyrok tamtejszego sądu, który skazał sycylijską nauczycielkę na 15 dni więzienia za to, że za karę poleciła 11-letniemu uczniowi napisać 100 razy – „jestem kretynem”.

Sprawa trwała 5 lat na tle wielkiej debaty o skutecznej walce z powszechnym zjawiskiem chuligaństwa w szkołach i zawędrowała aż do tamtejszego sądu najwyższego.

W 2007 roku dwóch uczniów gimnazjum nie chciało na przerwie wpuścić do łazienki swego kolegi. Wyśmiewali go i obrażali. Jeden z uczniów na żądanie nauczycielki przeprosił od razu kolegę za swoje zachowanie, ale drugi stanowczo odmówił i wówczas pedagożka z wieloletnim stażem pracy kazała mu napisać w zeszycie sto razy powyższe wymuszone autowyznanie.

Tata chłopaka nie spuścił zstępnemu manta, jak to drzewiej bywało, bowiem jest to teraz wielce niepedagogiczne i zagraża osadzeniem w areszcie wstępnego, ale złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez dydaktyczkę.

Sąd pierwszej instancji uniewinnił ją, argumentując, że „energicznie ukarała chuligańskie zachowanie” i stanęła w obronie ofiary łobuzów, jednak sąd apelacyjny uchylił wyrok i skazał nauczycielkę na pół miesiąca pozbawienia wolności za to, że nadużyła środków udzielenia nagany, zaś w najwyższej instancji utrzymano wyrok i orzeczono, że pedagodzy nie mogą reagować w despotyczny sposób na chuligańskie postawy, bowiem jest to niepedagogiczne.

W opinii południowoeuropejskiego sądu najwyższego, karze podlega umyślne postępowanie, które „upokarza, obniża poczucie wartości i szkaluje dziecko, a także stosowanie przemocy psychologicznej wobec niego powodując zagrożenie dla zdrowia, nawet jeśli stała za nim intencja edukacyjna lub dyscyplinarna”. 

Przebywająca od roku na emeryturze nauczycielka powiedziała italskim mediom, że jest rozgoryczona wyrokiem i że „Nie takiej ochrony ze strony państwa oczekiwałam. Po tym wyroku każdy nauczyciel będzie zdany na łaskę pierwszego z rzędu rozwścieczonego rodzica”.

Gdyby Italka znała wyznanie „jestem debilem” (syna jednego z naszych wipów), to łatwo wybrnęłaby z kłopotu – nakazałaby młodzieńcowi (i to w ramach przyjaźni italsko-polskiej) napisać po stokroć ów cytat (jako samokrytyczną mądrość z dalekiego słowiańskiego kraju). 

Pewna polska wykładowczyni i (potencjalnie) wzór dla młodzieży wieku studenckiego, pozwoliła sobie na kpienie z przysięgi studenckiej, wpisywanie przaśnych żarcików pośród całkiem wulgarnych, podłączanie się pod pogróżki a ponadto pozwoliła sobie na pomówienie osoby walczącej z wulgaryzmami na portalu i na sfałszowanie jego podpisu.

Dzięki przedsiębiorczemu adwokatowi, który zmanipulował (sfałszował?) pozew sądowy, oraz wobec nieobecności pozwanego (operacja, sanatorium i rehabilitacja), Sąd Okręgowy w Gdańsku jednoosobowo wydał kuriozalny wyrok skazujący, a ponieważ nie poinformowano o jego wydaniu, onże się uprawomocnił i żadna siła w Polsce nie ma możliwości obalenia tego wyroku. A słynny już na cały kraj prezes tego sądu, uważa, że sędzia jest niezawisły i nie można zmienić wyroku. O tej niezawisłości sędziowskiej to już od paru dni wrze w Polsce - napisano masę notek i artykułów prasowych i internetowych… Ciekawe, jaką kwotę na Allegro osiągnęłyby pisma z podpisem tego prezesa, który oficjalnie odpowiada zwykłym ludzikom, że jego sędzia jest niezawisły, choć nieoficjalnie skłonny był dogadać się w sprawie „niezawisłego” ustalenia szczegółów (dotyczących afery Amber Gold) pracy sądu. 

Jak widać - w obu opisanych państwach - trudno jest walczyć z wulgaryzmami, menelstwem i chuligaństwem pośród uczniów tudzież studentów. Italka próbowała walczyć z patologią, lecz jej się nie powiodło (jednak nie udała się do Temidy), zaś Polka o walce z patologią nawet nie pomyślała (ale do sądów, w których nadal bryluje pomknęła z wielkim dostojeństwem i w towarzystwie swego prawnika). 

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej (z 22 stycznia 1998) w sprawie komisji dyscyplinarnych dla nauczycieli i trybu postępowania dyscyplinarnego, nauczyciel podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej w przypadku uchybień:
- godności zawodu,
- rzetelnego sprawowania obowiązków zawodowych,
- pełnienia najważniejszych funkcji szkoły – dydaktycznej, opiekuńczej i wychowawczej,
- wspierania ucznia w jego rozwoju,
- dążenia do pełni własnego rozwoju osobowego.

Powstaje pytanie - czy polska bohaterka wielu artykułów uchybiła czterem pierwszym tiretom (czy - jak chcą słowniki - czterem pierwszym tiret) i na czym polegało oryginalne dążenie tej pani do pełnego własnego rozwoju osobowego określonemu w tirecie piątym (albo - jak chcą słowniki - w tiret piątym) oraz czy nauczyciel (pedagog, wykładowca) po swojej ciężkiej pracy w murach swej szkoły (uczelni) może zapomnieć o swym posłannictwie i (nieco albo ostro) sobie pofolgować? 

Bycie nauczycielem (pedagogiem, wykładowcą) w dzisiejszych czasach, w dobie internetu, podsłuchów, kamer oraz łatwej i nieograniczonej wymiany poglądów, jest trudnym społecznym i zawodowym wyzwaniem, któremu nie każdy może sprostać, a niektórzy nawet nie bardzo się starają. 

Poprzednie teksty Mirka:

Czy księżnej Kate wypada toplesować? Mirosław Naleziński
Polska to kraj cudownych ludzi i coraz przejrzystszych przepisów... telefoniczna przygoda z komorniczką Mirosław Naleziński 
Pisarka Chomuszko kłamie jak z nut... Mirosław Naleziński 
Nagi Harry a naruszanie dóbr osobistych - Kto im obroni dobre imię? Mirosław Naleziński
Niezbędna komisja ds. Amber Gold Mirosław Naleziński
Wolność słowa na Ziemi i kara ponad naszą planetą  Mirosław Naleziński
Media Markt i sądy – nie dla idiotów! Czy idioci tworzą procedury? Mirosław Naleziński
Hipokryzja prawna a nowy znak drogowy Mirosław Naleziński
Państwa i obywatele pomawiają się na całego... Mirosław Naleziński
Antypody Temidy niskokomfortowego państwa. Mirosław Naleziński
Łebskich obywateli nam trzeba! Mirosław Naleziński
Czy sędzia współodpowiada za przestępstwo? Mirosław Naleziński
Czy fałszywy dowód pogrzebie ekspertkę Chomuszko ? Mirosław Naleziński, Gdynia 
Polscy sędziowie mylą się na potęgę Mirosław Naleziński, Gdynia
Piłkarscy i togowi sędziowie ciągle popełniają błędy bez odpowiedzialności i konsekwencji. Mirosław Naleziński
Londyn walczy z internetowymi łobuzami, to może i Warszawa powalczy? Mirosław Naleziński
Nie tylko antypodzi są durniami - Mirosław Naleziński
Jak zarobić w internecie 200 tysięcy rubli? Mirosław Naleziński, Gdynia
Lawiranci mają się dobrze w RP  Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność słowa a togowy kretynizm Mirosław Naleziński
Temidzie wisi interes publiczny Mirosław Naleziński
Mirosław Naleziński Kaktusy i obrazy - adresat: Pan Jarosław Gowin Minister Sprawiedliwości 
Szaleństwo posła Niesiołowskiego i minimalna odległość od niego  Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność dziennikarskiego słowa – Strasburg kontra Polska  Mirosław Naleziński, Gdynia
Sprzyjam reżyserowi Rutkowskiemu Mirosław Naleziński, Gdynia
Gdański sąd ukarał Kopernika Mirosław Naleziński
Dwie Madzie, czyli reglamentacja wariografów Mirosław Naleziński
Kurtyny i barykady ratujące życie. Mirosław Naleziński
Warani to egzotyczni kretyni Mirosław Naleziński  
Suwerenność pana Arłukowicza  Mirosław Naleziński
Biegli dla złodziei, lecz nie dla pokrzywdzonych z art. 212 Kk Mirosław Naleziński 
Subiektywizm jednostki a obiektywizm społeczeństwa Mirosław Naleziński
Temida dyletantką Mirosław Naleziński, Gdynia
Wyzysk 67-letniego emerytalnego staruszka Mirosław Naleziński
Ile jeszcze będzie podobnych katastrof ? Niezabezpieczone tunele, a może zastosować odbojnice ratują życie ? - Mirosław Naleziński
Procedury ponad prawdą, czyli Procedures over the truth Mirosław Naleziński 
Procedury ponad prawdą. Mirosław Naleziński
Jednoręki klaskał na Białorusi, a w Polsce pomówiono anonima, czyli dwa kuriozalne wyroki. Mirosław Naleziński
Brak słów Mirosław Naleziński
Nieprofesjonalny mecenas i sędzia - pismo do Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku Mirosław Naleziński
Czy można zniesławić anonima? Pytanie do Prezesie Sądu Okręgowego w Gdańsku. Mirosław Naleziński
Poświąteczny kac gdańskich sędziów czyli jak na portalu zarobić 20 tysięcy złotych... Mirosław Naleziński
Zniesławiła, sfałszowała i poskarżyła się... Policji Mirosław Naleziński
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu Mirosław Naleziński
Kiedy prokuratura zajmie się sądami i szpitalami? Mirosław Naleziński
Syndrom przyznania racji stronie wszczynającej proces  Mirosław Naleziński
Sądownictwo italskie i polskie – różnice Mirosław Naleziński, Gdynia 
Dwie odmienne interpretacje art. 212 Kk  Mirosław Naleziński

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Henryk
24-09-2012 / 11:23
Panie Naleziński, jest Pan tak zaślepiony swoją obsesją, że zupełnie nie rozumie Pan o czym do Pana mówię. Jasne, można coś komentować przez dłuższy czas, gdy pojawiają się nowe fakty, wątki etc. Pan natomiast wkoło pisze o tym samym. I to żeby jeszcze chodziło o coś ważnego (choćby ten Smoleńsk), ale z takich bzdur robi Pan wieloletnią aferę. To jest chore! Jak ma Pan rację, to niech Pan uruchomi procedury z pomocą których będzie Pan mógł mieć nowe argumenty. A tutaj nic się nie dzieje, tylko gada Pan i gada wkółko o tym samym. I tym rzygam! i pewnie reszta czytelników też. Pan potrzebuje pomocy PSYCHIATRY, naprawdę. Nie żartuję i nie staram się być złośliwy. Tutaj wszystkie sprawy są tak pokazywane, że ludzie coś załatwiają. A Pan nic nie załatwia, tylko ględzi, ględzi.. to jakiś obłęd! Proszę też nie zapominać, że podaje Pan TYLKO swoją wersję. Nie wiadomo jak było naprawdę. Widząc Pana obsesyjne zachowanie, wcale nie bym się nie zdziwił, gdyby słusznie Pan był podany do sądu i wyrok jaki zapadł był również słuszny. Jakoś to dziwnie brzmi, że jeden Pan jest tym sprawiedliwym którego wszyscy krzywdzą. Za stary jestem na takie gadki.
~Mirnal
24-09-2012 / 10:58
Panie Henryku - niech Pan nie przesadza z tą niegrzecznością. Pańskie spostrzeżenia są jeszcze na poziomie. Co do leczenia - tak, od dłuższego czasu leczę się i to głównie po otrzymaniu wiadomego pozwu. Co do powtarzalności - od 2000 lat chodzi Pan i słucha tego samego i co? Ma Pan dosyć? Jeśli ktoś walczy o prawdę, to nie ma co narzekać na wielość, zwłaszcza że zawsze można poczytać coś innego. A Pan chyba po raz pierwszy się wypowiada, a jest Pan stałych i wiernym Czytelnikiem? Uważa Pan, że o Smoleńsku nie można pisać, bo wszystko już napisano? A p. Sławomir Sikora, który odsiedział zbyt wiele za zabicie szantażysty - ma prawo pisać na swój temat, czy już raczej nie powinien, bo Pan uważa, że nie?
~Henryk
24-09-2012 / 10:37
Powiem niegrzecznie: widać że z Pana głową Panie Mirnal coś nie tak. Kącik sportowy jest ok, pod warunkiem, że nie będą w nim opisywali jednego i tego samego meczu tysiąc razy na sto różnych sposobów. Lubię sport, pasjonuję się piłką nożną, ale gdybym miał czytać o bardzo udanym, lub bardzo nieudanym meczu tysiąc razy i wkoło Macieju to w końcu bym rzygnął tą gazetą i o tym piszę do Pana Raczkowskiego. A Pan się lecz Panie Naleziński. To co Pan wyprawia to raz, ale że Pan nie widzi w tym choroby to już dramat! A Raczkowski? on też nie widzi, że to jest chore co Pan wyprawia?!?
~Mirnal
24-09-2012 / 00:05
Panie Henryku, Redaktor Z. Raczkowski jako jedyny z redaktorów obserwuje moją "przygodę" z błędną Temidą i wielkie słowa podzięki się za to należą. Jeśli Pan będzie miał jakiś problem z tą damą i opisze to w sposób literacko poprawny, to na pewno także zamieści. Kupując gazetę nie czytam wszystkich artykułów sportowych, bo mnie to nie interesuje aż tak bardzo, ale nie piszę do redakcyj, aby zmniejszyli kącik sportowy.
~JS
23-09-2012 / 19:41
to nie czytaj "Henryku" vel Madziu! Nie ma obowiązku czytania artykułów Mirnala, a na AP jest cała masa innych artykułów. Zajmij się w wolnym czasie gromadką bachorząt.
~Henryk
23-09-2012 / 18:07
Chciałbym zapytać kto zarządza portalem Afery Prawa? czy to Pan, Panie Raczkowski? Nie rozumiem, czemu ma służyć gadanie bez przerwy na ten sam temat. Już to wiemy! Ile razy można pisać wciąż o tym samym? Czy autor ma jakąś schizę maniakalną?!? Panie Raczkowski, myślałem, że ten portal zajmuj się poważnymi sprawami, pomaga osobom pokrzywdzonym przez polski wymiar sprawiedliwości, a tutaj widzę, że ten człowiek z jakąś maniakalną obsesją pisze wciąż i wciąż na jeden temat. G***O mnie to obchodzi i jestem pewien, że wielu innych czytelników AP ma dość Nalezińskiego i jego chorej sprawy! Wynocha z porządnego portalu! idź sobie publikuj na jakimś psychiatrycznym wątku dla ludzi z problemami obsesyjnymi.