Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
17 lipca 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA EUGENIUSZ KOŚCIESZA SKRADZIONA TOŻSAMOŚĆ

W ROCZNICE POWSTANIA WARSZAWSKIEGO - Skradziona Tożsamość Eugeniusz Kościesza

Is fecit, cui prodest

SKRADZIONA TOŻSAMOŚĆ
Eugeniusz Kosciesza

19. POWSTANIE WARSZAWSKIE i UNICESTWIENIE STOLICY POLSKI

-Is fecit, cui prodest ( sprawca ten, kto skorzystał)

O godzinie 17-tej, 1-go sierpnia 1944r rozpoczyna sie akcja powstancza w Warszawie.

Według dostępnych szacunków, liczebnosc sił powstanczych Armii Krajowej w chwili rozpoczecia walki wynosiła od minimum 20 tys., do maksymalnie około 30 tys. ludzi160[160].

Przeciwko sobie miały niemiecka załoge, liczaca w tym momencie w samej Warszawie około 20tys. wojska i policji. Pozorna, wynikajaca z liczebnosci, równosc sił obu stron znika, gdy uwzgledni sie, i wobec doskonale uzbrojonych oddziałów wszystkich formacji niemieckich, posiadane zasoby broni ( w całosci około: 1000 szt. kb, 500 pm, 60 rkm, 7 ckm, 20 kb ppanc, 15 piatów, 25000 granatów i około 2000 sztuk broni krótkiej 161[161] pozwalały uzbroic jedynie około 10% sił powstanczych. Owa dysproporcja sił bedzie jeszcze wieksza, jezeli uwzgledni sie, i w chwili rozpoczecia walki strona powstancza nie posiadała żadnej jednostki broni pancernej, artylerii polowej czy przeciwlotniczej oraz żadnego wsparcia lotniczego.

Co gorsza, wybrany na godzine 17-sta moment rozpoczecia powstania powodował ,i majac na uwadze zdobycie okreslonych celów, ,,to co można było jeszcze wykonac jakos noca, pod osłona ciemnosci stawało sie zupełnie niewykonalne w swietle dnia. (..) Z błedu tego i przeoczenia wyrosnie potworna, przera ajaca prawda o rzuceniu prawie bezbronnej młodziezy i dzieci w swietle dnia na naje one karabinami maszynowymi niemieckie bunkry betonowe i zwoje drutu kolczastego"162[162].

Do wymienionych we wstepie przeciwnosci dochodza kolejne błedy w podjetej realizacji powstania: Przedwczesny stan pogotowia alarmowego ogłoszony przez Komende Główna AK 28 lipca spowodował mobilizacje powstanczych oddziałów wrecz na oczach Niemców.

Pogotowie, które zostało odwołane nastepnie 29 lipca niczym...poligonowe cwiczenia. Owa jawna manifestacja zamiaru podjecia walki jedynie postawiła w stan pogotowia niemieckie siły okupacyjne w stolicy, eliminujac tak wa ny czynnik zaskoczenia. W ramach niemieckich działan prewencyjnych zwiekszono ilosc patroli krażacych po miescie z bronia gotowa do strzału, naulice wyjechały policyjne wozy pancerne, zaostrzono kontrole ruchu ulicznego i podmiejskiego przy rogatkach, na szosach i dworcach. Koszary, gmachy instytucji aparatu okupacyjnego, magazyny objete zostały wzmocniona ochrona stałych załóg z liczna bronia maszynowa, chroniacych sie za osłona bunkrów i zasieków z drutu kolczastego. W punktach strategicznych miasta instalowano stanowiska karabinów maszynowych, na skrzy owaniach głównych arterii ustawiono czołgi, mosty na Wisle podminowano a przyczółki mostowe obsadzono silnymi załogami z bronia maszynowa i szybkostrzelnymi działami plot.

Kolejnym błedem była decyzja dotyczaca lokalizacji Komendy Głównej AK. Z poprzedniego miejsca (na Mokotowie )w Warszawie, przygotowanego na wypadek kierowania powstaniem powszechnym w kraju, wobec majacego nastapic powstania tylko w samej Warszawie, przeniesiono je 28 lipca do ...Warszawy ,lecz na Wole. Pociagneło to za soba nie tylko niemo liwa na warunki konspiracyjne do realizacji w tak krótkim czasie, koniecznosc uruchomienia nowego centralnego wezła łacznosci. Spowodowało tak e dezorganizacje w lokalizacji głównych, elitarnych ugrupowan powstanczych (zgrupowania ,,Baszty" i ,,Kedywu") majacych stanowic równoczesnie ochrone jak i główny odwód militarny Komendy Głównej. Co gorsza, lokalizacja dowództwa AK wewnatrz walczacej Warszawy (bez przygotowanej z krajem łacznosci) odcinała ja od całego istniejacego jeszcze w kraju zaplecza AK. W praktyce uniemożliwiło to koordynacje działan Warszawskiego Okregu AK na rzecz powstania z zewnatrz, skierowanie impetu toczacej sie wciniepotrzebnie ,,Burzy" na pomoc miastu, czy akcje dywersyjne na szlakach komunikacyjnych do stolicy. Trzeba tu wyraznie zaznaczyc, i Komenda Główna AK nie miała dowodzic prowadzeniem walk powstanczych w miescie.

Dowodzenie nimi było przeznaczone Komendzie Warszawskiego Okregu AK, z płk.,,Monterem" na czele. Co najmniej dziwna jest wspomniana wy ej kwestia, nie tylko nie zorganizowania dywersji na szlaki kolejowe do ju walczacej Warszawy, lecz nie ujecie kolejowej akcji dywersyjnej w planie powstania. Akcja taka niewatpliwie w znacznym stopniu spowolniłaby reakcje niemiecka, wydłużyłaby wiec okres powstanczej inicjatywy i zakres powstanczych zdobyczy. Tymczasem jak najlepiej praktycznie przygotowywane przez lata okupacji do dywersji kolejowej kadra AK, w najważniejszym boju armii podziemnej ...pozostaje bezczynna. Zamiast przerwania połaczen kolejowych, którymi nadciagna siły do pacyfikacji powstania, żołnierze powstanczej Warszawy padaja wybijani w beznadziejnych atakach na ufortyfikowane warszawskie dworce: Gdanski i Dworzec Główny. Wymienione, podstawowe, jak by sie mogło wydawac, błedy w realizacji powstania niewatpliwie przyczyniły sie do osłabienia wstepnego wyniku akcji powstanczej takich jak: stłumienie w ciagu trzech dni powstania na prawobrzeżnej Pradze, jak nieopanowanie: mostów na Wisle, czy chocby ich przyczółków mostowych, istotnych dworców kolejowych, cytadeli, lotniska ,centrali telefonów i wielu innych punktów niemieckiego oporu.

Na powstanie owych niewatpliwie istotnych strategicznie błedów w realizacji powstania w Warszawie niewatpliwy wpływ miało to, e jeszcze do 21 lipca 1944r Komenda Główna AK...nie planowała w ogóle akcji powstanczej w Warszawie163[163]. Tak te jeszcze w lipcu 1944, bedace w dyspozycji Komendy Okregu Warszawskiego AK, zasoby broni były wysyłane do okregów wschodnich na realizacje lansowanej przez Mikołajczyka ,,Burzy" .Jak wiec widac, Powstanie Warszawskie było w istocie dorazna improwizacja. O tyle jeszcze bardziej bezsensowna do realizacji, i wobec znanych ju , tragicznych za sprawa Sowietów wyników ,,Burzy" w Wilnie i we Lwowie ,wariant podjecia kolejnej akcji powstanczej, tym razem w Warszawie, był wrecz absurdalny. Wymowna była w tym temacie takze opinia Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych, gen Sosnkowskiego po otrzymaniu informacji o skutkach operacji wilenskiej AK, zawarta w depeszy z dnia 25 lipca 1944r, skierowanej do gen.,,Bora"- Komorowskiego : ,,....Według mo liwosci raczej wycofujcie oddziały na zachód w skupieniu lub rozproszeniu, zaleznie od warunków. Zestawienie wypadków na Wilenszczyznie z ogłoszonym manifestem tzw. Komitetu Wyzwolenia Narodowego, ustanowionego przez Sowietów dla objecia władzy w Polsce ,dowodzi e Moskwa obrała droge gwałtów, represji i faktów dokonanych. Wobec powy szego swoje poprzednie dyrektywy uzupełniam ,jak nastepuje:...

b) W obliczu szybkich postepów okupacji sowieckiej na terytorium kraju trzeba da yc do zaoszczedzenia substancji biologicznej narodu w obliczy podwójnej eksterminacji"164[164].

Niestety, opinie gen. Sosnkowskiego nie były wiązące dla Komendy Głównej AK. A to za sprawa dekretu ,,o naczelnych władzach wojskowych" z dnia 27 maja 1942r. Dekretu ten wprowadzony z inicjatywy ówczesnego premiera, gen Władysława Sikorskiego165[165], stał w jaskrawej sprzecznosci z Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Dekret ten odbierał znaczna czesc dotychczasowych kompetencji Naczelnego Wodza na rzecz rzadu:,, Rzad wg dekretu, miał nie tylko uruchamiac wszystkie siły panstwa dla jego obrony i osiagniecia celów wojny, ale te podejmowac uchwały dotyczace prowadzenia wojny i okreslac jej cele. Postawiony w dekrecie na szczeblu ni szym od rzadu Wódz Naczelny miał wprawdzie dowodzic siłami zbrojnymi, wobec rzadu jednak przysługiwało mu jedynie ,,prawo udziału w posiedzeniach Rady Ministrów" i ,,stawiania wniosków rzadowi" w sprawach łaczacych sie bezposrednio z działaniami wojennymi lub obronnosci"166[166].

Tak te za sprawa członków mikołajczykowskiego rzadu, wysłana z Włoch przez Londyn opinia gen. Sosnkowskiego, adresowana do Bora- Komorowskiego, zostaje przejeta i zatrzymana, nie dochodzac do adresata. Tu w kontekscie zablokowania jej transmisji pojawia sie działalnosc sił oraz inspiratorów na rzecz wszczecia akcji samobójczego powstania zbrojnego w Warszawie.

Premier rzadu Stanisław Mikołajczyk 25 lipca rano zwołał Rade Ministrów, w której ,,podał do wiadomosci stanowisko kraju" wobec swojej depeszy z 4 lipca, a dotyczacej zapytania o mozliwosc wszczecia akcji powstanczej w stolicy. Nastepnie premier postawił wniosek o upowa nienie władz w kraju do ogłoszenia powstania . Wobec stanowiska premiera rzad uchwalił ,,upełnomocnienie delegata rzadu do powziecia wszystkich decyzji ,wymaganych tempem ofensywy sowieckiej ,w razie koniecznosci bez uprzedniego porozumienia sie z rzadem .

Po kolejnym posiedzeniu rzadu 26 lipca , przed swoja samorzutnie podjeta decyzja o podró y do Moskwy, Mikołajczyk nakazuje wysłac do delegata rzadu w kraju depesze ,,Na posiedzeniurzadu zgodnie zapadła uchwała upowa niajaca was do ogłoszenia powstania w momencie przez was wybranym".

Jesli uchwała rzadu z 25 lipca oceniana byc mogła jako przerzucenie prawa decyzji [o rozpoczeciu powstania -dop. autora] na kraj , to zatwierdzona przez rzad depesza Mikołaj czyka musiała byc zrozumiana w kraju, nie tylko jako udzielenie prawa do decyzji , ale tak e uznanie wybuchu za potrzebe polityczna , a wiec i zachete do niego167[167].

O decyzjach Rady Ministrów z 25 i 26 lipca nie raczono nawet poinformowac naczelnych władz wojskowych R.P. Równoczesnie ludzie Mikołaczyka w jego de facto SL- owskim rzadzie prowadzili swiadoma dezinformacje wobec kraju na temat sojuszniczego wsparcia dla zamierzanego powstania. Na wysłane przez komendanta AK gen. ,,Bora" zapytania do rzadu w Londynie, dotyczace przysłania dla wsparcia powstania w stolicy polskiej brygady spadochronowej, polskich mysliwskich dywizjonów lotniczych,, wsparcia bombowego, uzyskane od sprzymierzonych odpowiedzi odmowne zachowano w tajemnicy przed krajem. Dodatkowo, działajacy w mysl mikołajczykowskich wytycznych przedstawiciele rzadu, przemilczeli odmowe sojuszników na publiczne uznanie praw kombatanckich dla ołnierzy Armii Krajowej. Trzeba w tym miejscu zaznaczyc, i owa ,,sojusznicza" odmowa uznania praw kombatanckich AK, umo liwiała sowietom bez miedzynarodowych reperkusji kontynuacje eksterminacji wobec ujawnianych antyniemiecka akcja ,,Burza" ołnierzy polskiego podziemia, przy jednoczesnym ignorowaniu tego problemu przez zachodnich aliantów. Owe działania członków rzadu prowadzone ze sprzeniewierzeniem sie wszelkim konstytucyjnym zasadom dotyczacym ich kompetencji czy trybu podejmowania decyzji, miały rzekomo wesprzec miedzynarodowa pozycje lidera ich ugrupowania- Mikołaj czyka. Sam wybuch powstania w stolicy Polski miał byc jego polityczna referencja jak i argumentemprzetargowym w samowolnie przez niego podjetych politycznych targach ze Stalinem. Miał byc dowodem jego silnej pozycji politycznej w kraju i realnym kontrargumentem na propagandowy akt polityczny ogłoszenia w sowieckich mediach o ,,utworzeniu w Lublinie tzw. Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, jako organu władzy polskiej". W mniemaniu zas krajowych czynników decyzyjnych tj. Delegatury Rzadu i KomendyGłównej AK, karmionych z Londynu dezinformacja dotyczaca bieacego stanu ,,sprawy polskiej" u zachodnich aliantów , wybuch powstania w Warszawie miał byc aktem przejecia przez władze krajowe polskiego panstwa podziemnego inicjatywy w walce o Polske, wobec ubezwłasnowolnienia przez polityke aliantów polskich władz naczelnych na emigracji. Fakt, idopóki w Warszawie miała działac Krajowa Rada Ministrów z wicepremierem rzadu, Rada Jednosci Narodowej i Komenda Główna AK miał zdyskredytowac ostatecznie lubelski PKWN: rzekomy organ władzy polskiej , jako nie posiadajacy wg prawa miedzynarodowego adnego umocowania prawnego i zaplecza społecznego. Z punktu widzenia kierowniczych czynników w kraju, powstanie w sensie militarnym miało byc walka skierowana przeciw Niemcom, zas w sensie politycznym, manifestacja wobec opinii miedzynarodowej na rzecz prawa Polski do suwerennosci przeciw wyraznie ju widocznym zaborczym zamiarom Zwiazku Sowieckiego . Niestety, czynniki decyzyjne w kraju jakby nie rozumiały istoty bolszewizmu ( jawnie przecie głoszacego od swego poczatku zamiar podboju swiata), ani prawdy o jego zamiarach wobec Polski, jaka została dopiero co, kolejny ju raz obna ona podczas pacyfikacji oddziałów AK po powstaniu wilenskim ,,Ostra Brama" . Jakby nie chciały one wrecz pojac tego, co w tym okresie było ju oczywiste, i zajmowane w toku działan wojennych obszary Polski stanowia kolejny cel podboju , bez wzgledu na skale i wymowe dokonywanych politycznych gwałtów, aktów zbrodni i dokonywanego ludobójstwa na narodzie polskim. Co jeszcze gorsze, za sprawazakulisowych działan premiera Mikołajczyka, bezwiednie uległy one sowieckiej prowokacji ,której cel stanowiło wszczecie powstania w Warszawie.

29 lipca, gdy wojska sowieckie zbli ały w szybkim tempie do Warszawy, zajmujac Puławy, Deblin, Garwolin i Minsk Mazowiecki168[168]. ,,O godzinie 20:15 w audycji radia moskiewskiego ogłoszono ,,wezwanie dla Warszawy" z nastepujacym apelem:,, Walczcie przeciwko Niemcom! Warszawa bez watpienia słyszy ju huk dział w bitwie, która wkrótce przyniesie jej wyzwolenie. Ci, którzy nigdy nie ugieli sie przed przemoca Hitlera, przyłacza sie znowu, tak jak w roku 1939, do walki przeciwko Niemcom, tym razem do działania decydujacego(...) Dla Warszawy, która sie nigdy nie poddała i nigdy nie ustała w walce godzina czynu wybiła! Niemcy zechca na pewno bronic sie w Warszawie, szerzac nowe zniszczenia i mnoac tysiace ofiar. Nasze domy i gmachy beda zamienione w osrodki oporu. Miasto Niemcy obróca w ruiny, ludnosc wystawia na zagłade. Wywioza wszelkie najcenniejsze dobro i obróca w perzyne wszystko, co pozostawia za soba. Tote teraz , sto razy wiecej ni kiedykolwiek nie wolno zapomniec (...) e bezposrednia, czynna walka na ulicach Warszawy, po domach ,farykach, magazynach , nie tylko przyspieszymy chwile ostatecznego wyzwolenia, lecz ocalimy majatek narodowy i ycie naszych braci „169[169]. Jeszcze mocniej brzmiały nakazy walki zawarte w audycjach sowieckiej polskojezycznej radiostacji ,,Kosciuszko" nadanych 30 lipca w godzinach 15:00, 20:55, 21:55 i 23:00: ,,Ludu Warszawy! Do broni! Niech ludnosc cała stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół Warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców. Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomó cie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłe(..) Milion ludnosci Warszawy niechaj sie stanie milionem żołnierzy , którzy wypedza niemieckich najezdzców i zdobeda wolnosc" 170[170]

Równoczesnie z krążących nad miastem samolotów sowieckich sypały sie ulotki w słowach tak samo goracych zachecajace do chwycenia za bron. Tak e w tym te dniu, nadeszła wiadomosc, e Mikołajczyk jest w drodze do Moskwy. W zwiazku z tym Komendant Główny AK gen. ,,Bór " ,,odnosił wra enie. e Rosjanie uwa ali chwile za dojrzała do rozpoczecia 171[171]

Wskutek tych jakby trójtorowo inspirowanych zabiegów:31 lipca ponownie zapada decyzja o rozpoczeciu akcji powstanczej w Warszawie.1 sierpnia wybucha powstanie w Warszawie.2-go sierpnia idzie w swiat przez uruchomiona tego dnia powstancza radiostacje wiadomosc o podjeciu powstania, a3 sierpnia błyskawiczny dotad pochód wojsk sowieckich ...zostaje wstrzymany. Oczekiwana przez dowództwo powstancze pomoc lotnicza zachodnich aliantów nie zostaje w ogóle podjeta. Na wsparcie powstania nie przybywaja ani polska brygada spadochronowa, ani polskie dywizjony mysliwskie. Na etapie wyraznie bliskiej perspektywy kleski III Rzeszy, miasto Warszawa zostaje zostawione samotnie wobec szykowanej i rozwijanej bez przeszkód, metodycznie niemieckiej kontrakcji i planowanego aktu zbrodniczej zemsty.

Sytuacje te nieco zmienia dopiero powrót z inspekcji II Korpusu z Włoch, gen. Sosnkowskiego w dniu siódmego sierpnia. Choc był on stanowczym przeciwnikiem wszczynania powstania , jednak gdy ju wybuchło, z własnej inicjatywy przedsiewział wszelkie działania o uzyskanie alianckej pomocy. Dopiero za sprawa jego bezkompromisowej postawy wobec sojuszników ,oraz gen. Andersa, zostaje uruchomiona ograniczona pomoc lotnicza w postaci zrzutów materiałowych dla powstanców. W jej wyniku w sierpniu wysłano nad Warszawe 159 ciekich bombowców z zaopatrzeniem, które przy stracie 27 maszyn dokonały 77 zrzutów, z czego 46 było udanych. We wrzesniu w ramach akcji zaopatrzenia wysłano 137 samolotów ,z których stracono siedem maszyn172[172].

Jak sie oka e, była to jedyna realna pomoc udzielona dla samotnie walczacej Warszawy.

Aby wykazac, jak była to w istocie skromna pomoc wobec technicznych możliwosci alianckiego lotnictwa, warto wspomniec, i jeszcze 2 sierpnia 1944r tu przed pierwszym komunikatem o wybuchu powstania, dowodzacy frontem włoskim gen. Wilson osobiscie proponował gen. Sosnkowskiemu przerzucenie droga powietrzna do Polski na tzw. ,,tereny wyzwolone" całego II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych. Korpusu liczacego przeszło 70 tys. ołnierzy173[173]. Tymczasem, gdy wiesc o wybuchu powstania obiegła swiat, nie tylko dostarczenie polskiego korpusu, lecz nawet polskiej brygady spadochronowej okazała sie ,,przekraczac możliwosci lotnictwa sprzymierzonych"174[174].

Szybko te zgodnie z zasada „I s fecit, cui prodest" ( sprawca jest ten, kto na tym korzysta), okazało sie, która sposród przedstawionych trzech stron potencjalnych inspiratorówbyła najbardziej zainteresowania wszczeciem powstania. Izolowane za sprawa Rosjan PowstanieWarszawskie miast wzmocnic Mikołaczyka na rozmowy w Moskwie ,jak sie rzekomo spodziewał, od razu stawia go w pozycji petenta, proszacego o pomoc dla obleonego miasta. Jest dowodem jego bezsilnosci oraz braku realnego poparcia ze strony sojuszników. Podobnie krajowe władze podziemne, majace pierwotnie jakoby zamanifestowac powstaniem na rzecz prawa zachowania suwerennosci Polski wobec zamiarów Rosji, beda niemal z chwila wybuchu oczekiwac od niej pomocy i ratunku. Ju 2 sierpnia dowodzacy z polskiej strony walkami w Warszawie, płk. ,,Monter" prosił KG AK o przyspieszenie wkroczenia Armii Czerwonej do Warszawy. Zas Komendant AK ,,Bór" ju w pierwszej swojej depeszy z uruchomionej 2 sierpnia radiostacji apelował do Londynu o pomoc nie tylko w zrzutach ale i ,,przez natychmiastowe sowieckie uderzenie z zewnatrz."175[175]. To, e na wszczeciu powstania miała skorzystac jako jedyna , owa trzecia faktycznie, inspirujaca je strona, wykazał jednoznacznie tak jego przebieg, jak jego wynik i dalsze skutki.

Po pierwsze główna przyczyna ograniczajaca mo liwa pomoc lotnicza okazała sie postawa czynników kierowniczych Zwiazku Sowieckiego. Ju 5 sierpnia wpływa do sowieckich władz oficjalne pismo z Brytyjskiej Misji Wojskowej z prosba o wykonanie przez ,,radzieckich sojuszników" zrzutów broni i amunicji dla polskich sojuszników w Warszawie walczacych tu za linia rosyjskiego frontu. Zostaje ono, tak jak wszystkie nastepne pisma w tej sprawie, zignorowane przez Kreml. Gdy z kolei ju sami Amerykanie wskutek oddolnych nacisków politycznych wkraczali w sprawe pomocy dla Warszawy , amerykanska 8-ma armia lotniczaprzygotowywała wielka operacje zaopatrzeniowa, warunkiem jej realizacji byłoby ladowanie na lotniskach sowieckich, władze sowieckie oficjalnie odmówiły nie tylko zgody na udostepnienie lotnisk sowieckich dla alianckich samolotów, ale nawet tego, by uszkodzone maszyny ladowały gdziekolwiek na terytorium opanowanym przez Armie Czerwona . Oficjalne oswiadczenie ambasadzie USA w tej sprawie przekazał szef sowieckiego MSZ, Mołotow 17 sierpnia

Trzeba wyraznie zaznaczyc, i sama tylko zgoda na korzystanie z sowieckich lotnisk nie tylko spowodowałaby wydatne zwiekszenie ilosciowe pomocy ( koniecznosc brania paliwa w obie strony powodowała, e samolot zamiast szesciu ton ładunku mógł zabrac tyko dwie tony. ), ale tak e jej dokładnosc przez dokonywanie zrzutów w porze dziennej , rano po czym samoloty zamiast, jak było, wracac nad Rzesza pod osłona nocy, mogłyby bezposrednio po zrzucie ladowac na pobliskich lotniskach. Co wiecej, Rosjanie mogli przez swa zgode, umo liwic uyciew akcji powietrznego zaopatrzenia, l ejszych maszyn sredniego zasiegu mogacych te zmniejszej wysokosci, a tym samym jeszcze dokładniej dokonywac zrzuty.

Rosjanie , którzy kilkanascie dni wczesniej nawoływali przez radio Warszawe do walki , gdy sie ona rozpoczeła, nie poprzestali swej kontrakcji wobec powstania na odmowie udzielenia mu materiałowego wsparcia, czy tylko odmowie u yczenia w tym celu swoich lotnisk.Nad powstancza Warszawa pełne panowanie w powietrzu ,,posiadła" Luftwaffe. Pierwszy raz od przeszło roku, nie tylko udało sie jej na okreslonym obszarze frontowym nawiazac równorzedna walke , ale uzyskac pełne panowanie w powietrzu na przeszło miesiac czasu. Owe całkowite panowanie powietrzu w strefie frontu nad Warszawa spowodowała... jedyna działajaca w tym obszarze jednostka lotnicza: eskadra szkolna bombowców nurkujacych ,,Sztuka" ,bazujaca na Okeciu. Jej samoloty bezustannie w ciagu dnia, po każdym nalocie nawracały po nowy ładunek bomb i bezkarnie wracały do bombardowania miasta. W tym czasie o faktycznej przewadze sił lotniczych na tym obszarze mówi oficjalny meldunek dowódcy 9-tej Armii niemieckiej ( w której pasie działania le ała Warszawa- dop. autora):, von Vormanna do naczelnego dowództwa Grupy Armii Srodek: „ W obszarze przyfrontowym przed 9 Armia znajduje sie 60 lotnisk nieprzyjacielskich w stanie gotowym do użytku z 2400 samolotami. Nad przedmosciami Janowiec i na wschód od Warki utrzymuja Rosjanie tak silna zapore mysliwska , że swobodne rozpoznanie jest niemożliwe176[176].

Analogicznie do ,,niemieckiej przewagi w powietrzu", kształtowała sie sytuacja 9 Armii na warszawskim ladowym teatrze działan: ,,1. Położenie nieprzyjaciela ( czyli wg autora meldunku- Rosjan- dop. autora) Przed 9 Armia działa obecnie: 5 armii w składzie 37 dywizji piechoty i 1-go korpusu pancernego. Bardziej w tyle, na obszarze przyfrontowym stwierdzono na pewno : 1 korpus pancerny, 1 korpus zmotoryzowany i 1 korpus kawalerii gwardii. Ponadto prawdopodobnie: 2 korpusy kawalerii gwardii, 2 korpusy pancerne. (..)

2. Położenie własne: Wymienionym siłom nieprzyjacielskim przeciwstawiaja sie na odcinku około 180 kilometrów: 3 dywizje piechoty, 2 brygady grenadierów, 4 dywizje pancerne oraz szczatkowe; komanie własowców, baony obrony krajowej i wartownicze. Wobec słabosci własnych sił, jednostki te musza byc użyte w punktach ciekosci i to bardzo zwarcie, tak e obecnie odcinek Wisły długosci około 90 km jest strze ony zupełnie niedostatecznie. siły własne i nieprzyjacielskie stoja w nastepujacym stosunku do siebie: piechota 1:7, artyleria 1:4, czołgi i działa pancerne 1:7177[177]. Ten sam stan rzeczy potwierdzaja meldunki von Vormanna z 18 wrzesnia 1944178[178] jak i z 21 sierpnia179[179] .

Jak z powyzszego wynika, rosyjska przewaga wobec sił niemieckich, była mówiac bez żadnej przesady, miaź daca. Przy tej przewadze, nawet bez potrzeby przegrupowania wojsk podjecie sowieckich działan, nawet ograniczonych, siłami jednego frontu, na rzecz zdobycia Warszawy, spowodowałoby błyskawiczne ustapienie Niemców, gdy jakakolwiek próba trwałego lokalnego oporu byłaby bezcelowa, skazujac ewentualnych obronców na unicestwienie w okraeniu. W tej sytuacji rzeczywistego zaniechania działan bojowych nad srodkowa Wisła wynika jednoznacznie fakt funkcjonujacego rosyjsko-niemieckiego zawieszenia broni na fronciena obszarze Polski w sierpniu i poczatku wrzesnia 1944r.

Przebieg zdarzen wskazuje, i rozejm ten opierał sie faktycznie na 2-gim artykule paktu Ribbentrop- Mołotow, zawartego 23 sierpnia 1939r.:,, W wypadku nowego układu terytorialnego i politycznego na ziemiach naleacych do panstwa polskiego, strefy wpływów Niemiec i ZSRR rozgraniczone winny byc w przybli eniu wzdłu linii rzek Narwii, Wisły i Sanu. Zagadnienie, czy interesy obu stron wymagaja utrzymania niezale nego panstwa polskiego i jakie to panstwo powinno miec granice , moze byc definitywnie rozstrzygniete tylko w toku dalszego rozwoju wypadków politycznych. W ka dym razie oba rzady rozstrzygna to zagadnienie na drodze przyjaznego układu"180[180].

Nadmienic tu trzeba, i wobec obustronnych ustalen uzgadnianych niemal na biezaco do 22 czerwca 1941, tj. dnia gdy oba zbrodnicze systemy, mówiac potocznie: same wzieły sie za łby, wszelkie podejmowane przez Polaków próby na rzecz odzyskania własnego panstwa miały byc wspólnie bezwzglednie likwidowane181[181]. Tak te sprawa powstania w Warszawie miała zostac rozwiazana w zgodzie z przedstawionymi sowiecko- niemieckimi uzgodnieniami z 1939r.

Na swój te sposób sytuacja militarno- polityczna Powstania Warszawskiego stała sie te w miniaturze powtórzeniem sytuacji z wrzesnia 1939r. Tak jak wtedy, tak i teraz w 1944r, wykonujac rekami Niemców, wiekszosc ,,brudnej roboty" , Zwiazek Sowiecki sam zyskał najwieksze polityczne korzysci. Tak jak wtedy w 1939r, tak i w tym wypadku, Rosjanie zapewniali Niemcom komfort swobodnego rozwiniecia przemocy militarnej wobec odizolowanego od mozliwosci uzyskania pomocy osrodka polskiej panstwowosci. Mimo tego, podobnie jak we wrzesniu'39 Sowieci tak e nie ograniczyli sie jedynie do tworzenia stanu politycznej izolacji, lecz podjeli jednoznacznie wrogie akcje wobec Sił Zbrojnych Panstwa Polskiego.

Ich wojska przystapiły do zwalczania i niszczenia oddziałów Armii Krajowej idacych na pomoc walczacej stolicy. Już po wybuchu powstania do Komendy Głównej w Warszawie napływały meldunki radiowe dowódców o rozbrajaniu przez Rosjan ich oddziałów ujawnionych akcja ,,Burza", idacych na pomoc powstaniu. I tak np. ,,Dowódca 9 Dywizji AK gen. ,,Halka" meldował dowódcy AK 4 sierpnia , że z dwoma pułkami piechoty i artyleria gotów jest ruszyc doWarszawy. Nie doszło jednak do tego, bo generał został aresztowany a pułki AK rozbrojone. W ten sposób oddziały sowieckie i NKWD zlikwidowały 8 sierpnia pod Radzyminem 35 pułk piechoty AK. żołnierze 82 pułku piechoty AK z okregu Polesie , podzieleni na kilka grup, usiłowali przedostac sie pod Warszawe . Do wyznaczonego punktu koncentracji w Swiance w rejonie Otwocka dotarło ich kilkuset. Tam jednak zostali otoczeni przez oddziały sowieckie, przewiezieni do Debów Wielkich, gdzie ich rozbrojono a oficerów uwieziono" 182[182]

Gdy 14 sierpnia został wydany przez radio rozkaz generała ,,Bora", wzywajacy wszystkie dobrze uzbrojone oddziały AK do natychmiastowego pospiesznego marszu na Warszawe, w celu zaatakowania wojsk niemieckich dookoła stolicy i wziecia udziału w walkach wewnatrz miasta, szefostwo NKWD oficjalnym rozkazem zrzadziło zatrzymywanie tych oddziałów spieszacych z pomoca dla Warszawy, sciganie ich, osaczanie i rozbrajanie183[183]. Z rzeszowskiego ju na bieaco meldowano o rozkazie wydanym przez dowódce 16 pułku NKWD , który, by nie dopuscic do przenikania do Warszawy oddziałów odsieczowych AK - zarzadził ,,kontrole dróg i wozów, konfiskate broni, aresztowanie furmanów, nadto nakazywał ,, ustalic gdzie sa składy broni AK, oraz gdzie i jak sa rozmieszczone ,,odziały istniejace nielegalnie: te ostanie rozbrajano i kierowano do wojskowych punktów przesyłkowych184[184]„. ,, W Rudniku nad Sanem 18 ierpnia zostało rozbrojone zgrupowanie oddziałów lesnych AK z Inspektoratu Zachodniego (gródek Jagielonski) Okregu Lwów, maszeujace spod Przemysla na wezwanie gen. Bora - Komorowskiego na odsiecz walczacej Warszawie. Otoczyły ich oddziały sowieckie , zmusiły do zło enia broni..."185[185]

Co zyskiwali sowieci taka polityka realizowana m.in. poprzez przedstawione działania?

Za czesciowa odpowiedz może służyc opinia T. Strzembosza: „ Dopóki w Warszawie przebywała Krajowa Rada Ministrów ( wicepremier i trzech ministrów), Rada Jednosci Narodowej i Komenda Główna AK, sytuacja PKWN-u była trudna: nie był on jedynym osrodkiem władzy panstwowej w Polsce, a miał wszak e tylko charakter namiastki władzy panstwowej, był komitetem ,a nie rzadem. Dlatego te wyzwolenie Warszawy było sprzeczne z imperialnymi interesami ZSRR i daeniami Stalina: lepiej było , aby powstanie zostało stłumione przez Niemców , a wraz z nim zgineły polskie instytucje władzy panstwowej , ni gdyby po zajeciu Warszawy trzeba było je niszczyc aresztujac przywódców. Pamietajmy, e nie została jeszcze postawiona ,,kropka nad i": Rzad RP w Londynie był nadal uznawany przez zdecydowana wiekszosc panstw alianckich, wojna trwała, sukcesy aliantów na froncie zachodnim mogły drastycznie zmienic układ sił w Europie"186[186].

Jest to niewatpliwie prawda, lub raczej tylko czesc całej prawdy. Otóż aresztowanie przywódców obcego panstwa nie było dla aparatu sowieckiego niczym niemożliwym, czy nadzwyczajnym . Potwierdziła to zreszta zniejsza sprawa uprowadzenia 16-stu przywódców Polski Podziemnej, zas masowe likwidowanie przedstawicieli polskich instytucji panstwowych szło pełna para ju od 1939r.

Otó niewatpliwie sowieckim celem politycznym wywołania powstania w Warszawie było całkowite zniszczenie miasta. Dlaczego? Po pierwsze, była to sowiecka zemsta za strategiczna kleske bolszewickiej rewolucji poniesiona na przedpolach tego opornego miasta w 1920r. Nie jest to zreszta jakis wyjatkowy wypadek zbrodniczej zemsty ze strony rosyjskiego imperium dokonany wobec całego miasta, czy nawet stolicy kraju. Takie postepowanie, jak zniszczenie całego miasta z wymordowaniem jego ludnosci miesci sie standartowym kanonie srodków politycznych tego systemu panstwowego wyrosłego tradycji z mongolskiego barbarzynstwa. Współczesny przykład unicestwienia miasta Grozny - stolicy Czeczenii mówi tutaj sam za siebie. Zapewne zreszta zamordowanie opornego po wielokroc wobec moskiewskiej tyranii miasta, nie stanowi jedynie samej w sobie krwawej zemsty na ,,buntowszczikach", lecz ma tak e słu yc jako przykład odstraszajacy innym społecznosciom od ewentualnej próby przeciwstawienia sie wobec imperializmu rosyjskiego .

Po drugie, standartem w kanonach sowieckich srodków jest pozbycie sie ludnosci całego miasta, tradycyjnie opornego osrodka. Szczególnie zas stolicy anektowanego regionu czy panstwa . Sens tego tkwi w zastapieniu zintegrowanej grupy społeczenstwa, sprowadzona w jej miejsce posłuszna zatomizowana, nie posiadajaca własnych wewnetrznych wiezi masa tzw. ,,kasza". Taki te los zbrodniczej ,,wymiany" rdzennej polskiej ludnosci na sprowadzona z całej Rosji ,,kasze" spotkał tak tradycyjnie polskie metropolie , które po wielokroc same z siebie dawały swiadectwo swojej polskiej przynale nosci: Wilno i Lwów. Taki te los tym bardziej musiał spotkac prowodyra wszelkich antyrosyjskich buntów w ciagu ostatniego półtorawiecza w ,,priwislanskim kraju"- Warszawe. Tak te sprawa wywołania i podsycania powstania umo liwiała całkowite spacyfikowanie miasta i wymordowanie lub przegnanie całej jego ludnosci ,stwarzajac korzystniejsze ni dotad warunki na utrwalenie rosyjskiej okupacji w Polsce. _e taki był sowiecki cel główny wzniecenia i wykorzystania powstania w Warszawie, swiadcza kolejne fakty nastepujace w jego toku: Wobec stworzenia izolacji wokół walczacej Warszawy, nie rokujaca adnych szans sukcesu dalsza kontynuacja powstania była sama w sobie bezcelowa, Komenda Główna AK 5 wrzesnia podjeła niemiecka propozycje rozmów w sprawie zawieszenia broni. Gdy 8 wrzesnia, urzedujaca w Warszawie RJN wypowiedziała sie za podjeciem rokowan kapitulacyjnych, gen. ,,Bór" postanowił kapitulowac i zakonczyc wzbierajaca apokalipse miasta L J . Strony niemiecka i polska za posrednictwem polskiego Czerwonego Krzy a uzgodniły, e rozmowy o kapitulacji rozpoczna sie 10 wrzesnia w godzinach rannych188[188]. Gdy rozmowy kapitulacyjne zostały podjete jeszcze tego dnia, dochodzi z Londynu depesza Mikołajczyka , w której komunikował ,,Dzis nadeszła zgoda Rosji na kolaboracje w sprawie niesienia pomocy Warszawie189[189]. Takze na froncie w jednej chwili dotychczasowy marazm zmienił sie , jak za dotknieciem ró d ki. Niemal równoczesnie z z otrzymana depesza dało sie słyszec odgłosy walki na nieruchomym i cichym dotad niemiecko- sowieckim froncie.

Na przedpolu Pragi odezwały sie milczace tam dotad armaty, mysliwce sowieckie pojawiły sie nad Warszawa po długiej ( tj. 40- dniowej- dop autora ) nieobecnosci. Siły sowieckie (2 dywizje piechoty) - wraz z przesunieta spod Warki jedna dywizja armii Berlinga, 10 wrzesnia rozpoczeły natarcie -łamiac opór obrony , podeszły pod Anin, zajeły Wawer , 11 wrzesnia wdarły sie na krance Grochowa, zdobyły Rembertów. 12 wrzesnia, wspierane przez lotnictwo, podeszły do skrajów Pragi i po ciekiej walce 13 wrzesnia opanowały jej dworce kolejowe. 13/ 14 wrzesnia wdarły sie na Saska Kepe i obsadziły brzeg Wisły wzdłu Wału Miedzeszynskiego190[190] . 14 wrzesnia dodatkowo sciagniete dwie dywizje Berilnga zluzowuja Rosjan i obsadza prawy brzeg Wisły na całym odcinku Pragi.

Walkom tym od nocy z 13 na 14 wrzesnia towarzyszyły ograniczone rosyjskie zrzuty konserw, a tak e broni i amunicji dla powstanców. Wszystko to utwierdzac mogło w przekonaniu, e Rosjanie naprawde ida z pomoca.

Wszczecie tych działan ze strony rosyjskiej spowodowało prowadzenie przez gen. ,,Bora" gry na zwłoke w toczonych ju rozmowach kapitulacyjnych z gen. Rohrem. Ostatecznie, zasprawa tak bliskiej jak sie zdawało pomocy, 11 wrzesnia w południe gen. ,,Bór" zerwał rokowania kapitulacyjne 191[191]. Jeszcze tego dnia 11 wrzesnia, po zerwaniu rokowan kapitulacyjnych z Niemcami, gen. ,,Bór" wysyła przez Londyn telegram do marszałka Rokossowskiego, w którym prosi o pomoc i uzgodnienie wspólnych działan. Podawał w nim swoje połozenie i miejsca zrzutów, prosił o zwalczanie niemieckiej artylerii itp. Telegram ten został przekazany do Moskwy , ale odpowiedz nie nadeszła. Natomiast 13 wrzesnia radiostacja Lublin nadała odezwe PKWN do powstanców, wzywajac do wytrwania i zapewniajac , ze „chwila wyzwolenia bohaterskiej Warszawy jest bliska"192[192].

W dniu 17 wrzesnia gen. ,,Bór" wysłał przez Londyn telegram do marszałka Rokossowskiego, w którym informował , do którego kabla telefonicznego na Saskiej Kepie nalezy sie podłaczyc , aby uzyskac połaczenie z Komenda Główna AK w Warszawie. Tak e ta, jak e wa na wiadomosc bezposredniego kontaktu obu dowódców nie została wykorzystana193[193]

,,W nocy 18/19 wrzesnia wyladował na zoliborzu na spadochronie sowiecki porucznik Wurdel wraz z telegrafista. Nawiazał natychmiast kontakt z płk. AK „_ywicielem", który utrzymano do konca powstania na zoliborzu, tzn. na ostatnie dziesiec dni walki. Nie wpłyneło to jednak zupełnie na fakt,ze tenze płk. „zywiciel" nie został wcale poinformowany o ladowaniu tej samej nocy na Marymoncie II Batalionu 6pp LWP wraz z jego dowódca mjr. Szeciłła, który miał za zadanie przebijania sie (siła 370 ludzi !!) w strone powstanców oliborskich. Nie poinformowano go tak e o ladowaniu na Marymoncie nastepnej nocy dalszej kompanii (136 ludzi) z tego pułku. W konsekwencji szczupłe oddziały LWP nie nawiazały łacznosci z AK i w ciagu paru dni zostały wybite przez Niemców nie wykonawszy zadania"194[194].

,,Od 21 wrzesnia Sródmiescie miało bezposredni kontakt ze sztabem marszałka Rokossowskiego dzieki radiostacji kapitana Kołosa, od 24 wrzesnia ze sztabem gen. Berlinga przez radiostacje kapitana Pieniaka. Nie spowodowało to uzyskania wiadomosci z drugiej strony i wywoływane stacje nadawcze nie odzywały sie. Z kolei Mokotów dysponował łacznoscia radiowa z artyleria sowiecka od 21 wrzesnia dzieki przybyłemu zza Wisły mjr. Czernuchnowi ^ 195[195]. Oprócz wymienionych mo liwosci uzgodnienia pomocy, za sprawa łaczników, którzy sforsowali Wisłe były i inne ,,kontakty zarówno ze sztabem marszałka Rokossowskiego , jak i z dowódcami 1 Armii LWP ró nego szczebla. ; nie wynikało z nich jednak nic, co miałoby istotny wpływ na poło enie powstania, a nadto nie było sladu ,,przeło enia" miedzy tym, co wyrastało z powiazan z 1 Frontem Białoruskim oraz wy szymi oficerami LWP i vice versa. Sztab Rokossowskiego nie informował AK o desantach realizowanych przez 1 Armie LWP ( wszak e z udziałem sowieckiej artylerii , wojsk pontonowych itp.)" 196[196] .

Tak te pomoc nie nadchodziła , a dodatkowo informacje od tamtej strony z 29 wrzesnia o ułatwieniu oliborskim oddziałom przebicia sie za Wisłe okazały sie nie prawdziwe i wrecz mylace197[197] . Powstanie upadło. O celach przedłu ania powstanczej tragedii na Warszawy, najbardziej uzasadniona pozostaje do dzis opinia najbardziej rzetelnego z polskich historyków: Władysława Pobóg- Maliowoskiego: ,,Wszystko to jest zbyt przejrzyste , zbyt wymowne , tote nie ma watpliwosci, jakie cele przyswiecały tutaj Moskwie. Stalin przez swych agentów, dowiedziawszy sie o wszczetych i prowadzonych rokowaniach o wczesniejsza kapitulacje , postanowił po prostu zapobiec jej przez wywołanie w Warszawie ró nych złudzen, nadziei , oczekiwan , które powstrzymywały przed zło eniem broni. Udanym zwrotem na stanowisku podtrzymywał I podsycał te beznadziejne borykanie sie z Niemcami. Niech walka trwa jak najdłu ej...niech zniszczenie miasta i ofiary w ludziach beda jak najwieksze . Warszawa to przecie - to przecie potene na cała Polske ognisko wartosci i sił moralnych ... Tote im wiekszy upust krwi, im wieksze cmentarzysko gruzów, tym łatwiejsze Polski i ujarzmienie narodu"198[198]

Jak wiec widac, nawet najlepiej przygotowane i przeprowadzone przez AK powstanie w Warszawie było skazane na kleske. Popełnione na wstepie błedy wynikajace z improwizacji, nie miały faktycznie znaczenia dla jego ostatecznego wyniku. Nawet ewentualne zdobycie mostów, dworców i nawet wszystkich punktów strategicznych miasta wraz z odcieciem połaczen kolejowych nie zmieniłoby wyniku ostatecznego:w takim wypadku warszawska, szkolna eskadra „ Sztukasów" panujaca bezkarnie nad niebem miasta, , zburzyłby mosty po dowolnej ilosci nalotów, zas opóznienie i przedłu enie niemieckiej kontrakcji udana dywersja kolejowa, czy wiekszym wstepnym powstanczym sukcesem wpłynełoby na przedłu enie walk, a to jedynie spowodowałoby jeszcze wieksze straty wsród rdzennej ludnosci Warszawy, co stanowiło w tym wzgledzie cel sowieckiej polityki.

Cel ten, jakim było zniszczenie miasta i jego tradycyjnej społecznosci wskutek powstania, został osiagniety: ,,Faktycznej liczby strat ludzkich zwiazanych z Powstaniem Warszawskim nie ustalono i jest to chyba niemo liwe. Przypuszcza sie, e w czasie powstania zgineło i zostało zamordowanych około 200 tys mieszkanców Warszawy"199[199]. 18 tys powstanców poległo, 5 tys zostało rannych , do niewoli dostało sie 16 tys, 3,5 tys wymkneło sie z ludnoscia cywilna. Jednak jeszcze ,,wymowa ilosci poległych wzrosnie, gdy zdamy sobie sprawe, i zgineła w walce przewa nie młodzie o wartosciach nieporównywalnych, w tak bujnym bogactwie nieznanych w pokoleniach poprzednich"200[200]. Dzieki temu nowa, ale ju wiernopoddancza stolica ,,prawislanskiego kraju" -PRL mogła zostac ulokowana na gruzach buntowniczej Warszawy. Tradycyjna z pokolenia na pokolenie społecznosc Warszawy -miasta ,które było zupełnie fenomenalnym unikatem w Europie, nieujarzmionym osrodkiem walki z okupacja hitlerowska, realnie działajacym centrum wielkiego panstwa podziemnego- została zniszczona badz zupełnie rozbita i rozpylona. Przybyłej w to miejsce, narzuconej Polsce obcej władzy dawało to mo liwosc stworzenia podstaw swojego ,,polskiego" , nowego aparatu administracyjnego, którego doły urzedów centralnych , organizmów gospodarczych mo na jednak było zapełnic polska ,,kasza" dobierana na zasadzie ,,nie matura, lecz chec szczera....". Owi przybywajacy do nowotworzonej na sowiecki u ytek Warszawy, jej nowi mieszkancy, oprócz szukania mo liwosci pracy, mieli tak e swiadomosc mo liwosci zrobienia szybkich karier . Góre zas i sredni szczebel tworzonego aparatu oparto na sprowadzonych w ramach ,,repatriacji" ,w wiekszosci do Warszawy, 400 tys. sowieckich ydachlitwakach201[201].W tej sytuacji nowej okupacji, ludzie obejmujacy funkcje w jej administracji siła rzeczy odznaczali sie zwykle brakiem kometencji i jedynie dużym stopniem konformizmu. W efekcie tego powstał wiec najmniej kompetentny , najgorzej przygotowany zawodowo, a zarazem najbardziej konformistyczny ( czyli najbardziej zaprzedany obcej zwierzchnosci ) aparat władzy administracyjnej i politycznej w krajach sowieckiej strefy wpływów.

W ten sposób za sprawa powstania wykorzystanego na rzecz unicestwienia miasta, i idaca za tym ,,wymiana ludnosci" , powstała na gruzach Warszawy, jej sowiecka atrapa ( (tzw. potocznie ,,Warszawka"). Zastapiła ona dotychczasowe centrum ruchu niepodległosciowego które odtad, za sprawa jej nowej ludnosci ,na nastepne kilkadziesiat lat stało sie jadrem bolszewizacji Polski.

c.d. Powstanie Warszawskie - polskie przyczyny uskutecznienia sowieckiej prowokacji .

Powstaje tu pytanie: Jak mogło dojsc do takiej tragedii, jaka w sytuacji politycznej zdradzonej Polski było podjecie nie rokujacego adnych korzysci Polsce samobójczego dla stolicy powstania? Co gorsza, stało sie to za sprawa decyzji naczelnych polskich władz podziemnych!

Nie do przecenienia, a wrecz główna, jest tu złowroga rola, jaka odegrał osadzony przez protekcje sojuszników na stanowisku premiera R.P., St. Mikołajczyk . Owa protekcja nie wynikała bynajmniej z żywionej do niego alianckiej sympatii. Mikołajczyk w swoich poczynaniach politycznego parweniusza od poczatku prowadził wrogie działania wobec polskiej racji stanu. Jaskrawym przykładem tej antypolskiej działalnosci wywrotowej była uchwała kierowanego przez niego Stronnictwa Ludowego podjeta 10 sierpnia 1941 r. ,, Stronnictwo Ludowe , potepiajac gwałt , fałsz i bezprawie z jakich zrodziła sie ostatnia Konstytucja w kwietniu 1935r, jej elitarny system opierajacy sie o dyktatorska władze prezydenta(..) nie uznaje takiego sytemu jako podstawy do ,,tworzenia ustroju panstwowego".(..) Jedyna podstawa , która mogłaby służyc jako wytyczna - mogłaby byc Konstytucja Marcowa jako wykładnia prawdziwej , nie sfałszowanej woli narodu polski ego"202[202]. Có do tego dodac: Wicepremier rzadu panstwa sam dyskredytuje jego wiarygodnosc, tym samym podjete wobec niego sojusznicze zobowiazania i traktaty. Osadzenie kogos takiego na najbardziej reprezentatywnym stanowisku Prezesa Rady Ministrów dawac mogło propagandowy pretekst na rzecz odejscia od niewygodnych w tym momencie dla drugiej strony sojuszniczych zobowiazan. Stad zapewne wynikło sojusznicze poparcie prezesa SL na rzecz objecia wolnego po smierci gen. Sikorskiego ,stanowiska premiera. Tak te Mikołajczyk, odkad objał ten urzad w lipcu 1943 zachecany i popierany przez Anglików, ze slepym uporem własnym , nie ustawał w spychaniu spraw narodowych i panstwowych na droge rozwiazan najtragiczniejszych. Tak te uchwalony przez Rade Ministrów 15 lutego 1944r projekt Mikołaczyka stwierdzał, i gotów jest on omówic z rzadem sowieckim przy ,,współudziale Wlk. Brytanii i USA - wszystkie istniejace zagadnienia, a wiec i sprawy graniczne. Jak słusznie okreslił w swej pracy Wł. Pobóg - Malionowski:,, Date 15 II 1944 postawic trzeba w jednym szeregu z dniem 18 IX 1773, kiedy to sejm grodzienski zatwierdził rozbiór Rzeczypospolitej203[203]. Tak tedy Churchill, w wyniku borykania sie z Polakami, uzyskał zgode Mikołajczyka na oddanie Moskwie wschodniej połowy Polski oraz na taka w odpowiedniej chwili przebudowe rzadu polskiego, aby składem swoim nie budził zastrze en, a wiec podobał sie Stalinowi 204[204]. Mikołajczyk z tygodnia na tydzien szedł coraz dalej w przekonaniu o koniecznosci ,,współdziałania bojowego" z armia sowiecka , widzac w tym nieodzowna cene, jaka zapłacic trzeba za otwarcie sobie drogi do ,,porozumienia „ i ,,układu" z Rosja. Aprobata i zachety ze Anglosasów dawały mu poczucie nie tylko siły ale i słusznosci205[205]. Mikołajczyk w najwiekszej tajemnicy przed prezydentem Raczkiewiczem i N.W. gen. Sosnkowskim rozpoczał rokowania z Lebiediwem- ambasadorem sowieckim „ przy rzadach wygnanczych". W rozmowach tych zaproponował bezzwłoczne nawiazanie stosunków dyplomatycznych , uzupełnienie zerwanego przez Rosje układu Sikorski- Majski m.in.,,protokołem o współdziałaniu wojskowym na terenie Polski". Zapowiedział przy tym ,i gotów w razie zgody Moskwy na jego propozycje- nadac polskiej ,,ekipie rzadowej taki skład , który zapewniłby przyjazne działanie ze Zwiazkiem Sowieckim"206[206].

Ludowcy z Mikołaczykiem na czele , szukajacy tego ,,porozumienia" z Moskwa , za sprawa sugestii alianckich ,za ,,atut" ułatwiajacy je, uwa ali bojowe współdziałanie AK z armiasowiecka207[207].

Mikołajczyk nie bez obcej pomocy utrzymywał stale ywa korespondencje radiowa, niekontrolowana przez adne inne czynniki polskie i wskutek tego na osrodki legalne w kraju miał wpływ wiekszy ni ktokolwiek inny208[208]. Oto ujawniony przykład w tej materii:Po spotkaniu premiera R.P. z N.W gen Sosnkwskim, na którym ten drugi wyra niezaznaczył i „ powstanie zbrojne bez uprzedniego porozumienia politycznego jest niemo liwoscia"209[209], ,,Mikołajczyk nazajutrz w tajemnicy przed Prezydentem i gen. Sosnkowskim wysle depesze, w której, powołujac sie na ,,porozumienie" z Wodzem Naczelnym , bedzie próbował sugerowac krajowi rozwiazanie, w niejednym ze stanowiskiem Prezydentna i gen. Sosnkowskiego najjaskrawiej sprzeczne: uznał wiec nie wiadomo na czym oparte ostrze enia , e sowiety postanowiły wezwac kraj do powstania przez Berlinga , a równoczesnie przystapia do organizowania administracji miejscowej z miejscowego społeczenstwa. (..) poniewa walka otwarta ju i tak rozgorzała na wschodzie zapytujemy, czy nie warto tego ogłosic powstaniem" 21°[21°]

Pełny tekst tej depeszy wysłanej do kraju 4 lipca , Mikołajczyk dostarczy Prezydentowi wraz z odpowiedzia wicepremiera Jankowskiego dopiero 24 lipca , w czasie nieobecnosci gen. Sosnkowskiego w Londynie i tu przed swoja utrzymywana przed polskimi czynnikami w tajemnicy ,a zlecona przez Brytyjczyków, wyprawa do Moskwy211[211] Tak te prawda o sprowokowaniu ,,Burzy" jak i w pózniejszym wypadku Powstania Warszawskiego wiae z decyzjami, na które Mikołaczyk wpływał swoimi ,,tajnymi kanałami", udostepnionymi przez Anglików.

Jego rola jako politycznego prowokatora potwierdzi sie raz kolejny, gdy już zwolniony przez Prezydenta R.P. z funkcji premiera, przybedzie do okupowanego kraju jako ,,premier", bedacy w oczach polskiego społeczenstwa rekojmia sojusznicza dotrzymania tzw. Paktu jałtanskiego. Te firmowane przez niego działania ujawnia całe istniejace jeszcze polskie zaplecze polityczne, wystawiajac je na eksterminacje sowieckiej bezpiece. Mikołaczyk zas wzywajac Polaków do zaostrzenia walki, wystawiajac ich na sowieckie represje i ludobójstwo, sam zostanie ewakuowany przez ambasade USA na prawach przysługujacych wyłacznie agentowi własnego wywiadu. Odegrana przez niego rola prowokatora zacia yc miała w istotnym stopniu co najmniej na dalsze dziesieciolecia niebytu Panstwa Polskiego. Po swoim zas przybyciu do USA, Mikołajczyk nadal jeszcze usiłował prowadzic działalnosc rozbijacka w srodowiskach polskiej emigracji jako ,,Prezes PSL".

Fragment plik pdf do pobrania

OJCZYŹNIE SKRADZIONA TOŻSAMOŚĆ
EUGENIUSZ KOŚCIESZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.