Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 czerwca 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA LESZEK SKONKA LUSTRACJA DZIENNIKARZY LUSTRACJA URZĘDNIKÓW PAŃSTWOWYCH KTO SIĘ BOI LUSTRACJI

Skonka - KTO SIĘ BOI LUSTRACJI?

Odpowiedź jest banalnie prosto. Lustracji boją się ci, którzy mają coś do ukrycia, coś na sumieniu, którzy spodziewają się ujawnienia niewygodnej i kompromitującej prawdy. Nie boją się jej ludzie uczciwi, którzy nie mają nic do ukrycia, mają czyste ręce i sumienie. Ci, którzy nie mają popapranych życiorysów godzą się na lustrację, a nawet oczekują jej, wypełniają oświadczenia i są dumni, że zachowali się w przeszłości przyzwoicie. Najgłośniej, ze zrozumiałych powodów, protestują w sprawie wymogu składania oświadczeń o czystej i uczciwej przeszłości, ludzie ze środowiska naukowego, dziennikarskiego i literackiego. Środowiska te były przez lata uwikłane w serwilistyczną współpracę ze służbami specjalnymi, z SB i z władzami rządzącymi. To prawda, że władza uzależniała kariery tych ludzi, ich awanse, stypendia naukowe, wyjazdy na staże zagraniczne, zatrudnienie w nauce, w dziennikarstwie, drukowanie ich książek... od stopnia serwilizmu i gotowości do lojalnej współpracy. W uczelniach i placówkach naukowych o zatrudnieniu, już od stanowiska asystenta, a następnie o awansie, pozycji naukowej, szczególnie powyżej doktora, decydowały władze partyjne. Preferowano przede wszystkim członków partii i aktywistów organizacji młodzieżowych. Tolerowano też ludzi zbliżonych do partii poprzez związki rodzinne , przyjacielskie, towarzyskie, osoby manifestujące serwilizm wobec władz partii ( tzw. bezpartyjni bolszewicy) oraz jednostki nijakie, uległe. Ta postawa aktywnego serwilizmu opłacała się przede wszystkim jednostkom “miernym, biernym ale wiernym”. Natomiast władze partyjne zagradzały drogę do pracy i kariery naukowej, dziennikarskiej, pisarskiej, wojskowej, dyplomatycznej osobom zdolnym, utalentowanym, inteligentnym, niezależnie myślącym, nie poddającym się indoktrynacji partyjnej. Zwłaszcza po roku 1948, w okresie stalinizmu w Polsce rugowano niezależnie myślących z życia publicznego, zwłaszcza naukowego i dziennikarskiego, zastępując ich kadrą mierną, uległą, posłuszną, gotową do współpracy z władzą: usunięto, lub zepchnięto na margines np. ze szkolnictwa m.in. takich wybitnych naukowców, jak Tadeusz Kotarbiński, Władysław, Tatarkiewicz, Kazimierz Ajdukiewicz, Florian Znaniecki, Józef Chałasiński, Wincenty Styś. Janusz Groszkowski ...zastępując ich bardziej poprawnymi ideologicznie, tworząc jednocześnie w każdej uczelni katedry lub zakłady Marksizmu – Leninizmu. Ten negatywny dobór kadr dydaktycznych i naukowych trwał przez cały okres PRL, a jego skutki odczuwane są do dzisiaj. Dlatego pod koniec lat sześćdziesiątych nastąpiło wyraźne i odczuwalne zahamowanie rozwoju nauki, gdyż większość wypromowanych słabych kadr: adiunktów i starszych asystentów, nie potrafiła sprostać elementarnym wymogom intelektualnym stawianym docentom i samodzielnym pracownikom naukowym. I wówczas partia wykorzystując protesty i bunty niezadowolonych studentów i pracowników naukowych postanowiła rozwiązać problem kadrowy poprzez nadania stopni docentów i samodzielnych pracowników naukowych bez habilitacji, ale desygnowanym przez partię. Były także przypadki nadawania stopni docentów i samodzielnych pracowników naukowych osobom nie posiadającym nawet stopnia doktora; np. reaktorem mianowano osobę bez ukończenia studiów wyższych ale z partyjnego nadania (dotyczyło to szkół artystycznych, i Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi). Złośliwi mówili wówczas, że żeby zostać docentem, trzeba wydać pracę naukową albo trzech kolegów. Ta polityka kadrowa miała fatalne skutki dla dalszego rozwoju, i tak już zapóźnionej polskiej nauki, a skutkuje negatywnie do dziś; bowiem ci “marcowi docenci” mieli prawo prowadzić przewody doktorskie i nie byli zbyt wymagający, bo ich dalszy awans na profesora nadzwyczajnego nie zależał od habilitacji, od zdolności, wysiłku intelektualnego, lecz od wypromowania 3 doktorantów. Oni też hamowali dalszy rozwój kadry naukowej uniemożliwiając innym habilitowanie się w normalnym trybie. Jako samodzielni pracownicy naukowi zajmowali kierownicze stanowiska w uczelniach i placówkach naukowych rugując z nich poprzednia bardziej wykwalifikowana kadrę i uniemożliwiali habilitowanie się innym pracownikom; po prostu hamowali normalny proces habilitacji. Dlatego dziś wielu z nich tak ostro protestuje przeciw lustracji. Dziś są bowiem już profesorami, dziekanami, rektorami, członkami raźnych gremiów naukowych i oddziałują na naukę i polskie życie intelektualne. Należałoby także przypomnieć zachowane sie niektórych osób z tych środowisk w marcu 1968 roku i później. Co prawda wielu z nich nie jest już czynnych zawodowo, np. ci, którzy byli inicjatorami nadania Uniwersytetowi Wrocławskiemu patronatu Bolesława Bieruta. Ale jeszcze w 1977 roku Senat Uniwersytetu nie chciał oficjalnie depatronizować Uczelni. Działając już w opozycji demokratycznej (ROPCiO) wystąpiłem z takim wnioskiem i uzasadnieniem w 1977r, ale nawet nie otrzymałem odpowiedzi (jestem absolwentem tej Uczelni). Przeciwnicy lustracji twierdzą, że składanie oświadczeń ubliża im. Warto więc przypomnieć, że w II RP i zaraz po wojnie w PRL osoby ubiegające się o stanowiska i funkcje publiczne musiały składać tzw. “świadectwa moralności”. Jeszcze w 1951 roku składając dokumenty na studia musiałem dołączyć także takie świadectwo , stwierdzające m.in., że nie byłem karany i uwikłany w żadną działalność przestępczość.

Dr Leszek Skonka -Wrocław, e-mail stalinism@wp.pl tel. 0691830350

Od 17 lat większość społeczeństwo wyraźnie domagała się przeprowadzenia lustracji, ale kolejne ekipy władzy, rzekomo demokratycznej, ignorowały wolę Narodu. Świadczy o tym m.in. przytoczony przykład wyniku badań opinii obywatelskiej.

Dedykacja dla przeciwników lustracji - Zdrowy objaw postaw obywatelskich – Społeczeństwo uważa , że za winy trzeba odpokutować.

Wzrasta poparcie Polaków dla lustracji i dekomunizacji. 68 proc. badanych przez CBOS jest za dalszym sprawdzaniem związków ze służbami specjalnymi PRL osób pełniących funkcje publiczne, a 56 proc. ankietowanych - za wprowadzeniem zakazu ich pełnienia dla wysokich rangą funkcjonariuszy PZPR oraz komunistycznych spec służb. Według CBOS, poparcie dla lustracji jest dziś o 12 pkt proc. wyższe, niż pokazywały to badania z lat 1999 i 2002. Obecnie idea lustracji ma ponad trzykrotnie więcej zwolenników niż przeciwników, których jest 20 proc.. Tylko 12 proc. Polaków nie ma zdania w tej sprawie. Z badań wynika, że Polacy opowiadają się za rozszerzeniem obecnych procedur lustracyjnych m.in. o urzędników wyższego szczebla (87 proc. wskazań), osoby pełniące kierownicze funkcje w spółkach Skarbu Państwa (78 proc.), policjantów oraz oficerów wojska (76 proc.), kierujących bankami (72 proc.), radnych w gminie (68 proc.), dziennikarzy (60 proc.), księży (56 proc.), naukowców z wyższych uczelni (53 proc.). Rozszerzenie lustracji na niektóre z tych kategorii (ale np. nie księży) przewidują projekty nowelizacji lustracji złożone przez PiS i PO. 56 proc. respondentów opowiada się za wprowadzeniem do polskiego prawa zakazu pełnienia przez 10 lat funkcji publicznych w administracji, państwowych spółkach i mediach dla wysokich rangą funkcjonariuszy PZPR i aparatu bezpieczeństwa PRL. 22 proc. jest temu przeciwnych i tyle samo nie ma zdania.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Ina
25-12-2014 / 09:37
well why then? justify your" rel="nofollow">agpyfuimqod.com"> sntmeaetts otherwise its just nonsense its like everyone on youtube are walking adverts parroting slogans without any thought process.Ill explain what i think disprove me if you wanttheir cameras to me feel like they where not meant for human hands the four rows of buttons controlling iso wb etc are indistinguishable without looking you cant turn it off without moving you face off the camera, the af is stone age
~BuMee
20-12-2014 / 18:02
well why then? justify your stttmeenas otherwise its just nonsense its like everyone on youtube are walking adverts parroting slogans without any thought process.Ill explain what i think disprove me if you wanttheir cameras to me feel like they where not meant for human hands the four rows of buttons controlling iso wb etc are indistinguishable without looking you cant turn it off without moving you face off the camera, the af is stone age
~jakel
30-04-2012 / 16:55
Podzielam i wyrażam poparcie by faktycznie człowiek wartościowy posiadał godny status. Prawda, Honor, Wolność mają przyszłość. Z takim kapitałem można góry przewracać. Wszelkie inne alternatywy to fikcja i oszustwo upolitycznione matactwem. Tak trzymać dr Leszek SKONKA.Amerykanizacja życia jest zagrożeniem dla ludzi uczciwych i rzetelnych. nawet Council of Europa - Strasbourg przestał spełniać swoją rolę. Był narzędziem do zniszcenia BLOKU WSCHODNIEGO. Jeszcze Polska NIE zginęła ...