Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
21 września 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 16-08-2012

Skandal w majestacie prawa - Ludzka percepcja jest bardzo daleka od meandrów prawniczej wykładni przepisów i zawoalowania orzeczeń zawartych w wyrokach wydawanych z naruszaniem zdrowego rozsądku, wiedzy naukowej oraz logiki...

Skandal w majestacie prawa to takie wydarzenie, które przenika do wiadomości publicznej i oburza zwykłych zjadaczy chleba – a pomimo wszystko jest w pełni zgodne z obowiązującym w Polsce prawem. Ludzka percepcja jest bardzo daleka od meandrów prawniczej wykładni przepisów i zawoalowania orzeczeń zawartych w wyrokach. W odczuciu zwykłego człowieka pewne fakty najzwyczajniej nie powinny mieć miejsca, co więcej ludzie dziwią się, że władza – tak potężna zachowywała się biernie, podczas gdy powinna była – w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem działać.

Niestety zdrowy rozsądek będący podstawą odczuć społecznych wyrażanych przez zwykłych zjadaczy chleba, którzy chcą po prostu normalnie żyć nie ma nic wspólnego z prawem, a już na pewno z jego wykładnią, już nie mówiąc o jego działaniu lub bierności w praktyce.
To, co przeciętny człowiek uważa za normalne, w rzeczywistości może być jedynie tolerowane, ewentualnie może być efektem przyzwolenia, na jakie pozwala konkretna norma prawna. Ludzie nie tylko, że nie rozumieją wyroków sądowych, ale nie mają kontaktów z prawem, wspomnianymi wyrokami, kodeksem drogowym i karami nakładanymi przez aparat skarbowy. Mandat drogowy jest najczęstszym sposobem docierania prawa do obywatela, oczywiście w formie kary za złamanie zakazu.
Niestety w systemie obowiązuje fikcja prawna, na podstawie, której nieznajomość prawa nie zwalnia nas z odpowiedzialności. Owszem, nie powinna zwalniać, ale mogłaby ją w szczególnych przypadkach nieco ograniczać – przynajmniej tam, gdzie obywatel znający język polski nie mógł przy należytej – standardowej staranności dowiedzieć się lub co ważniejsze zrozumieć danej regulacji.

To oczywiście kwestia dyskusyjna, ale należy sobie zadać pytanie – czy państwo, prawo i sądy są ponad obywatelami?
Czy obywatele żyją w państwie po to, żeby przestrzegać prawa i płacić na utrzymanie sędziów?
Czy też prawdopodobnie jest zupełnie odwrotnie, a przynajmniej powinno być. To znaczy, państwo, prawo i sądy są tylko po to i aż po to – żeby obywatelom żyło się bezpiecznie, dostatnio i bez kłopotów. Jeżeli opowiemy się za tą drugą koncepcją, w której prawo, państwo i strzegąca go administracja – mają być pomocnicze wobec obywateli, jako ogółu to należy przedefiniować cały system działania i przestrzegania prawa w Polsce, a przede wszystkim zrezygnować z dogmatów.

Być może wówczas, gdy aparat wymiaru sprawiedliwości kierowałby się w naszym kraju zdrowym rozsądkiem, prowadzenie biznesów w stylu gdańskim byłoby niemożliwe, albowiem nikt przy zdrowym rozsądku nie powierzyłby swoich pieniędzy człowiekowi, na którym ciąży szereg wyroków, w tym za oszustwa.
Nasz system prawny nie może tak działać, że wypełnia literalnie swoje powinności i proceduralnie jest wszystko zgodnie z prawem, a w rzeczywistości rozkwita złodziejstwo, że, aż się płakać chce.
Co z interesem społecznym, publicznym, państwowym?

Dlaczego pozwala się w majestacie prawa funkcjonować w obrocie gospodarczym człowiekowi, który oszukał innych ludzi – wykorzystując ich naiwność i ogólne posłuszeństwo i zaufanie względem systemu? Przecież postępująca w ten sposób władza kręci dla siebie stryczek!
Dotyczy to także „władzy” sądowniczej, która jest w tym procesie szczególnie istotna, albowiem, jeżeli to nie sędziowie mają stać na straży wolności i bezpieczeństwa społeczeństwa to, kto ma to być?
Jak można oszusta, złodzieja, aferzystę – pozostawić samemu sobie, tolerując jego działania na pograniczu prawa – możliwe tylko, dlatego, że młyny sprawiedliwości mielą powoli i do różnych worków?

Niestety za obecny skandal w majestacie prawa winę ponoszą przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości, którzy traktowali swoje obowiązki formalnie, dbając o poprawność wydawanych decyzji/wyroków. Niestety drapieżnik narozrabiał, popodgryzał gardła owieczkom, ktoś musi ponieść odpowiedzialność za to, że pozwolił drapieżnikowi przez kilka lat swobodnie poruszać się w stadzie owiec.  Tu nie ma układu „my – sędziowie” i „oni – owce”, a nawet, jeżeli jest to w interesie sędziów powinno być bycie jak najlepszymi pasterzami owiec.  Zależność władzy od plebsu jest obustronna, wszelka władza to musi rozumieć i SZANOWAĆ!

Aparat wymiaru sprawiedliwości, do którego trzeba zaliczyć także policję – to jedyna linia dzieląca społeczeństwo od przemocy i chaosu, jaki jest w stanie zgotować mu świat przestępczy.
Zapewnienie bezpieczeństwa jest jednym z fundamentalnych zadań państwa.
Jeżeli na naszym terytorium działałaby banda zbrojna, zabijająca ludzi lub czyniąca z nich niewolników – wówczas nikogo w państwie nie dziwiłoby to, że państwo korzystając z brygady antyterrorystycznej powstrzymałoby bandytów przed strzelaniem do ludzi. Dlaczego? To oczywiste, nikt mający władze nie pozwoli na to, żeby ktoś inny rabował jego źródło dochodów. Po prostu państwo nie może pozwalać sobie na to, że jest wypierane lub jest nieudolnie zastępowane, we własnej przestrzeni i wobec własnych obywateli w jakiejkolwiek dziedzinie – nawet, jeżeli by oni tego chcieli – w każdym wypadku, gdy może dziać się im krzywda. Właśnie, dlatego nie pozwala się z powodów systemowych na legalizację i dystrybucję narkotyków, nie toleruje się band zbierających haracze na drogach, jak również karze się za przestępstwa pospolite wsadzając bandytów do więzień.

Powstaje, zatem pytanie, czy polskie państwo jest już tak abstrakcyjnie słabe, że jest w stanie jedynie karać ludzi jeżdżących po kilku piwach na rowerach a banksterom pozwala na swobodne wieloletnie okradanie swoich własnych obywateli?
Co więcej, czy nasze sądy są już tak oderwane od rzeczywistości dzięki przywilejom, że zapominają, kto im te luksusy funduje?

Nie może być tolerancji dla złodziejstwa w tym kraju, zwłaszcza realizowanego w majestacie prawa i ze wszelkimi procedurami. Jeżeli władza tego nie dostrzega to naprawdę grozi jej rewolucja, w której nie pomoże zielona karta dla członków rodziny… lud wszędzie dopadnie tych, którzy go zawiedli.

Polskie społeczeństwo być może jest naiwne jak „stado owiec”, z pewnością nie zna się na meandrach finansów, prawie, w tym wszelkich jego zawiłościach pozwalających karanym złodziejom śmiać się od ucha do ucha i w majestacie prawa mając wyroki w zawieszeniu okradać ludzi.
Jednakże, to stado owiec, może przekształcić się w watahę wilków, a wówczas nie będzie litości, ani dla złodziei, ani dla ich strażników.
Jeżeli nic się nie zmieni, ten czas nadejdzie niebawem.

Skandal w majestacie prawa, czyli jak drapieżnik miał swobodę w stadzie owiec

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~jakel
27-08-2012 / 07:39
Getin Bank > Amber GOLD i INNE PARA to jedna PARAFIA i para kaloszy.. Wszystko pod parasolem IMMUNITET - ów BEKARNOŚCI, BEZMYŚLNOŚCI w NIEZAWISŁOŚCI. Rodacy po Rewolucji SOLIDARNOŚCI pozostało 21 POSTULATÓW, pustych FRAZESÓW i ... "BOLEK" z FRAGLESAMI w tym pospolity BEŁKOT współwłaścicieli pensjonatu "ORZEŁ" D. TUSK & B. KOMOROWSKI. BEŁKOT ten sam jak w JAWORZU na POMORZU. NAJLEPSZY BEŁKOT miał Andrzej CZUMA , bo pośrednik Pana BOGA. Ale do koryta dopchało się więcej klientów . Z Gdańska do Koszalina (patrz pokrzydzeni przez GAWŁOWSKIEGO) przybył misjonarz "pracownik naukowy PO" GUTKOWSKI by dokonać "przeszczepu". Przywiózł ze sobą bagaż …. Kilka milionów. Wiewiórki mówią o złotówkach a borsuki o euro … Na portalu OFIAR GAWŁOWSKIEGO przyszły kandydat na premiera RP ?! stwierdza się, że te miliony pochodzą z .. obdarcia ze skóry U i W. ROWIŃSKCH z pomocą Strażników Granicznych - MSWiA. Bondaryk (ABW) stwierdził w odpowiedzi na powyższe, że to NIE zagraża BEZPIECZEŃSTWU pensjonatu „ORZEŁ”. RUSKI POP TEN DOPIERO zagraża ?! już ponad 1000 LAT. I co w 1945 wygraliśmy wojnę ? …. Z …NIEMCAMI !!! Donald TUSK (koleś GAWŁOWSKIEGO) poklepują się z MERKEL po … plecach. Zgodnie ze staropolskim porzekadłem :" ... każdy wuj na swój strój ..." - "buduje" się "dla Wolnej, NIEpodległej i Demokratycznej Polski" IMPERIUM, które jest ośmiornicą a hersztem jest GAWŁOWSKI Stanisław niby wielki człowiek a FAKTY świadczą, że pospolity watażka jakich brat Polak zna z okresu SZABROWNICTWA - lat 45 -50 -tych. CURIOZUM - depcze i niszczy NIEPOKORNYCH. Po NAZISTOWSKU - siłą , gwałtem i bezmyślności paranoją. cit. " ... a słowem jak nożem ..." Czesław NIEMEN. GAWŁOWSKI !! Kończ Waść wstydu oszczędź. GENTELMEN to TY jesteś jak mniej niż ZERO. I co dalej. Dalszy ciąg nastąpi. Majom kalendarz się skończył w …12 roku. Podobno papier im się skończył. Wesołego Alleluja !! PS. Koledzy z CBA sprawdźcie udziały GAWŁOWSKIEGO w AMBER GOLD. Rodzina przez Szwajcarię „pierze” pieniądze. Patrz KRS.
~Rysio
24-08-2012 / 01:47
Co ktoś sieje -to zbiera.Taka jest logika chłopska -biblijna,logiczna i jedyna.Jaką miarą mierzą -taką im odmierzą.Powinni być szczęśliwi spodziewając się sprawiedliwości którą wymierzali.Nie tylko powinni zostać pozbawieni immunitetów -ale osądzeni przez sąd polowy.Zgodnie z prawem.
~Czarny Anioł
17-08-2012 / 13:01
Do Dżozefa. Tak, zło rodzi bezkarność. Bezkarność to powstanie negatywnych potencjałów w ludzkiej społęczności (poczucie krzywdy, załamanie, gniew, nienawiść, pragnienie zemsty, zranienie) i przede wszystkim rozsiewanie negatywnych taktyk działania. Każdy sędzie tolerujący przestępstwo lub pomagający przestępcy sam kręci sobie sznur. Zło nie zanika w przyrodzie. Kumuluje się i powraca w formie interakcji. W ostateczności do przestępcy i przestępcy w sądzie, policji, banku, szkole, mediach i gdziekolwiek indziej. To natura rzeczy.
~Dżozef
16-08-2012 / 19:27
Osioł obładowany złotem każdą bramę przejdzie, togowii mu pomogą, zło rodzi bezkarność , a bezkarność rodzi bezradność. Mt.5,10 Błogosławieni,którzy prześladowanie cierpią dla sprawiedliwości, albowiem ich jest Królestwo Niebieskie.
~obywatel
16-08-2012 / 15:11
Żyjemy w dziwnym kraju . Straż miejska karze babcie, które wyprowadzają jamnika bez smyczy bądź próbują sobie dorobić sprzedając plony z ogródka . Zamyka się rowerzystów w więzieniach, tymczasem kryminalista - jak inaczej nazwać człowieka obciążonego kilkoma prawomocnymi wyrokami prowadzi zakrojony na szeroką skalę biznes bankowy i okrada ludzi w majestacie prawa . Ponad 150 wniosków o podejrzeniu przestępstwa , brak zezwoleń na prowadzoną działalność, a prokuratura nie widzi w tym nic co świadczyłoby,że ten człowiek dopuścił się czynów zabronionych prawem . Sędziowie, którzy wydawali kolejne wyroki w zawieszeniu i wydali zgodę na wpisanie firmy Plichty do KRS-u również nie mają sobie nic do zarzucenia . Ten człowiek powinien już być za kratami, a nie jest i pytam dlaczego . Kto za nim stoi ? Nie chciałabym być złym prorokiem, ale podejrzewam,że Pan Plichta w niedługim czasie zniknie bez śladu bądź popełni samobójstwo...