Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
17 lipca 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA WALNE ZGROMADZENIE POLSKO-SŁOWIAŃSKIEJ UNII KREDYTOWEJ

Refleksje na temat Walnego Zebrania Polsko-Słowiańskiej Unii Kredytowej 1 czerwca 2008 roku.

W niedzielę 1 czerwca w Domu Narodowym na Greenpoincie odbył się spektakl galowy z udziałem „aktorów” tzw. naturszczyków (czyli obdarzonych naturalnym talentem do gry). Innymi słowy mówiąc, odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze P-SFUK.

Gołym okiem było widać, że SFUK-nięto” członków dokładnie z areny dziejów.

W formie klakierów usadzono wszystkie „ubezwłasnowolnione” panie z okienek, a na podium zasiadł kwiat judeo-chrześcijaństwa, z przewagą tego pierwszego członu, choć wszyscy zgodnie i bez pomyłki zakreślili znak krzyża na piersiach. To przecież nie boli, a przydać się może.

Dlaczego tak usilnie przez lata dążono do zrobienia wyborców w bambuko?

Stary Statut Unii był jak ta zawleczka przy granacie. Śmiertelnie niebezpieczny dla wybieranych czy jak kto woli „wybranych”.

Po fali zapytań i protestów w sprawie nierespektowania Statutu, napisano w 2007 roku Nowy Statut!

Napisano go wcale nie na życzenie Walnego Zebrania, ani nie „sobie a muzom”, tylko napisano Statut „sobie dyrektorom”.

De facto nowy statut ma paraliżować Walne Zebranie służące dotychczas jako wentyl bezpieczeństwa na rozpasanie przedstawicieli we władzach Unii.

Statut jest i zawsze był po angielsku, bo tłumaczowi autoryzowanemu trzeba by zapłacić, a Unia wbrew temu co deklaruje, widocznie cienko przędzie. Środków bowiem na tłumacza wysupłać z kasy pancernej nigdy jej się nie udało.

Dzięki czemu na wspomnianym zebraniu z wyraźną satysfakcją w głosie przewodniczącego, usłyszeliśmy, że członkowie nie mogą już nic zrobić, na nic wpłynąć, choćby tego bardzo nawet chcieli, bo - ....takie jest prawo.

Oczywiście zapewniono nas, że możemy wciąż pisać do Najwyższej Rady. Z historii wiemy gdzie Najwyższe Rady zwykle takie listy miały. Najlepiej kierujmy nasze uwagi od razu do Najwyższej Rady Związku Radzieckiego. Nie istnieje? A to przecież bez znaczenia. Skutek pisania będzie ten sam jakby ciągle istniała i miała się dobrze.

Truizm w stylu „bo takie jest prawo” brzmi bardzo niepoważnie w ustach reprezentanta szacownej finansowo instytucji zarządzającej kwotą ponad miliarda dolarów.

Obecnej Radzie Dyktatorów udało się wreszcie odsunąć od wyborców na bezpieczną odległość dla „wybranych”. Jest to odległość przynajmniej kilku kijów i to bez jakiejkolwiek już marchewki na końcu. Nikogo już spoza klucza nie potrzebują!

Od nas potrzebują jedynie naszych pieniędzy, by za ich pomocą mogły społecznie się realizować. (ponoć w naszym interesie)

Nie odpowiedziano na spotkaniu na żadne drażliwe pytanie (!) stosując za każdym razem ten sam unik - mówienie nie na temat.

Zdobyli już Polską Unię Kredytową!
Jeszcze chwila a dyktatorom
(zwanym dyrektorami) niepotrzebne będzie już Walne Zebranie!

Dlaczego?

Istotą Walnego Zebrania jest patrzenie na ręce reprezentantów i można ich wykluczyć jeśli swą postawą podważają wiarygodność instytucji którą reprezentują. Walne Zebranie domaga się przestrzegania Statutu.
Może zarządzić kadencyjność w sprawowaniu funkcji.

Walne Zebranie pytać będzie w kółko dlaczego Przewodniczący skazany jest na dożywocie w sprawowaniu swojej funkcji, tak jak pan Matyszczyk?

Walne Zebranie dopytywać się będzie dlaczego ciągle tam pani Baumgartner i pani Wądołowska ?

Żądać będzie wyjaśnień co kryje się pod różnymi wydatkami, jak np. „Inne wydatki” ( drobne 5 milionów w ostatnim sprawozdaniu) które to pytanie również zostało zignorowane!

Walne Zebranie pytać będzie o różne „niebecikowe” odprawki, wyprawki czy jakieś tam „kieszonkowe” po kilkadziesiąt i więcej tysięcy dolarów?

Walne Zebranie pytać będzie bez końca dlaczego zamiast a-la szlacheckiego dworku na Mac Guiness Blvd. za 6 mln dolarów, mamy a-la synagogę za 13 milionów, z brakującym piętrem za to z prywatnym parkingiem?

Walne Zebranie pytać będzie dlaczego Przewodniczący kłamał publicznie twierdząc, że Unia dofinansowuje programy imigracyjne prowadzone przez Centrum i Towarzystwo Przyjaciół Copiaque?

Walne Zebranie żądać będzie od Unii by zawsze była gotowa wysupłać pieniądze na obronę dobrego imienia Polaka w amerykańskich mediach pełnych antypolskich paszkwili.

Czy nie na oczyszczanie nas z tych plwocin powinny być przeznaczane pieniądze wygospodarowane na naszych oszczędnościach?

Walne Zebranie wytłumaczyć potrafi krótko i na temat że Katedra Polska przy Columbii to bzdura, i tak długo jak nie będzie lustracji, Katedra nigdy nie będzie polska, tylko polskojęzyczna. A to zupełnie inna para kaloszy.

Ostatnie Obrady Walnego Zebrania P-SFUK to był demonstracyjny pokaz siły! Rada Dyrektorów wobec członków, zaprezentowała się _____jak te czołgi i głowice nuklearne na Placu Czerwonym.

Dobrze że pan przewodniczący nie wydał rozkazu „PAL!”bo byłoby już po nas. Przestraszył się widocznie tej cyfry 70 000 bo czuło się że chętnie by nas rozniósł w perzynę. Na tym zebraniu zamiast poinformować zebranych o wyrzuceniu Alexa Strożyńskiego (bo na to zasłużył), zaserwowano nam oszałamiający „nektar” o smaku wspaniałomyślnej rezygnacji Alexa z pełnienia funkcji w Radzie.

Posiadacz konta z numerem 2 wskazał na fakt; iż zarząd odseparował się od swych wyborców niezwykle skutecznie. Dobitnym dowodem tego, była obecność zaledwie ok. 150 osób na sali (licząc też panie z okienek) wobec 70 tysięcy wszystkich członków. To wyraźny dowód na to jak bardzo Radzie zależy na takim stanie rzeczy.

Gdyby Radzie zależało na jawności i otwartości, na „fair play”, znalazłaby sposoby na to jak podnieść frekwencję członków na zebraniu. Wysyła się i będzie się wysyłać mnóstwo makulatury dla „martwych” członków. Można by przecież wysłać indywidualne zaproszenia do wzięcia udziału w zebraniu dla tych z numerami kont np. do pierwszego tysiąca? Ale to przecież sznur na własne niezbyt uczciwe zamiary działaczy Unii. Najstarsi członkowie Unii pamiętaliby zbyt wiele i trzeba by zacząć traktować ich i innych członków poważnie.

Nadto informacje o spotkaniu nie były wystarczająco nagłośnione w polskich publikatorach.

Co pozostało nam posiadaczom kont oszczędnościowych?

Do korytka dopuszcza się już tylko pobratyńców, odcinających kupony od naszych polskich oszczędności.

Pozbawmy ich tych apanaży!

Stara Polonia, twórcy Unii Kredytowej wymiera.

Obecnie obserwujemy jedynie zakamuflowywanie sprawdzonych uregulowań.

Uczciwych Polaków zawsze mierziła ta ichnia walka o koryto.

Polacy walkowerem ustępowali, bo bezprecedensowość w dochodzeniu do stołków to nie nasza polska specjalność.

Nielicznych porządnych Polaków którzy się tam ostali, lada dzień wybrani pozbędą się .

Drodzy Polacy! Posiadacze kont w Polsko-Słowiańskiej Unii Kredytowej!

Zakładajcie konta w innych bankach! Przynajmniej % będzie większy!

Zamykajcie konta w Unii!

To już nie jest naprawdę polski bank!

Polskie sprawy są im obce!

Opluwanie Polaków w USA ich nie obchodzi!

Groszowe stypendia po 500 dolarów to w dzisiejszej dobie kwota zakrawająca na śmiech!

Gdy nie będą już mieli na czym żerować, sami odstąpią swych społecznie sprawowanych funkcji!

My Polacy założymy nową Unię!

Zbudujemy ją na skale, w oparciu o polski naród!

Nie będzie tam lichwy!

Unia musi być polska nie tylko w deklaracjach , ale i w czynach!

Za pieniądze które z Unii pokradli na przestrzeni lat różni dyrektorzy i ich sprzymierzeńcy, można by zbudować lepszy wizerunek Polonii w Stanach.

Gdyby zarząd Unii składał się z prawdziwych Polaków, starałby się pomóc stworzyć polskie lobby w USA.

Niestety pookrągłostołowi przeniknęli do instytucji polonijnych, powygryzali wiekowych już Polonusów i panoszą się obłudnie strojąc się w piórka polskości. Lustracji nie było więc czują się bezkarni.

„Po owocach ich poznacie!”

Nie pozwólmy by dorabiali się na polskich oszczędnościach „polskojęzyczni” ale wcale nie POLACY!

Ten thriller (bo nie jest to bajeczka) opowiadajcie swoim dzieciom, może nie tak na dobranoc, jak raczej na przebudzenie, gdy nie będą chciały wstawać rano do szkoły.

Jolanta Furtak, Jan Koncerz

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.