Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
14 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-06-2011

Na potrzeby rządu pracujesz ponad 174 dni w roku

Posted by Marucha w dniu 2011-06-23 (czwartek)

Centrum im. Adama Smitha już po raz osiemnasty ogłasza Dzień Wolności Podatkowej w Polsce. To symboliczny moment, w którym statystyczny obywatel przestaje wreszcie pracować na rzecz rządu (płacąc wszystkie nałożone na niego podatki, nie tylko podatek PIT) i zaczyna pracować dla siebie i swojej rodziny. W 2011 roku Dzień Wolności Podatkowej przypada 24 czerwca.

Przypomnijmy, że data ta wynika z udziału sektora wydatków publicznych w Produkcie Krajowym Brutto (PKB). Wyniesie on w bieżącym roku ok. 48 proc., a więc będzie najwyższy od pięciu lat! Fakt ten ma miejsce, pomimo że, na skutek przeprowadzonej przez rząd ustawy dotyczącej tzw. składek na OFE, w tegorocznym budżecie od łącznej kwoty 23 mld zł tzw. rozchodów odjęliśmy 9 mld zł, które trafią od obywateli bezpośrednio do ZUS (o tyle formalnie obniżone zostały wydatki rządu). Oznacza to, że obywatele pracują na potrzeby rządu prawie połowę roku, czyli ponad 174 dni.

Przypomnijmy, że budżet nie jest bytem samoistnym, a każdy wydatek jest wyłącznie konsekwencją wcześniej podjętej decyzji politycznej. Wskaźnik, jakim jest „Dzień Wolności Podatkowej”, najlepiej pokazuje faktyczną wysokość opodatkowania pracy obywateli, która jest źródłem bogactwa ich i narodu. Inaczej niż większość pobieżnych obserwacji, które często ograniczają się do analizy podatków dochodowych, wielkość ta zawiera w sobie również inne, często niewidoczne dla zwykłego obywatela, podatki takie jak akcyza czy VAT oraz tzw. składki jak składka ZUS, zdrowotna czy pozostałe. Ujmuje również dług publiczny, który jest też podatkiem, tyle że odłożonym w czasie, ale już obecnie obywatele ponoszą koszty jego obsługi.

Jak pokazuje przykład Grecji, pożyczane przez rząd pieniądze są – jak każdy inny dług – do spłacenia wraz z odsetkami. Rządy nie mają własnych pieniędzy, a tylko te, które w podatkach i tzw. obowiązkowych składkachzabiorą obywatelom. Obsługa i spłata zaciągniętych dziś pożyczek obciąża nasze dzieci i wnuki, tak jak pożyczki zaciągane przez władze PRL były i są do dziś spłacane przez obywateli już III RP. Dlatego uważamy, że permanentny wzrost zadłużenia rządu jest wysoce niebezpieczny i prowadzi do przepaści, nad którą dziś stoi Grecja.

Od 1994 roku, kiedy po raz pierwszy Centrum im. Adama Smitha wyliczyło dla Polski „Dzień Wolności Podatkowej”, niewiele zmieniło się w zakresie łącznych obciążeń podatkowych. Różnica między najwcześniejszą a najpóźniejszą datą wynosi jedynie 20 dni! Biorąc pod uwagę, że obywatele pracują ponad 170 dni na opłacenie wszystkich wydatków rządu, to różnica ciągle jest zbyt mała. Jedynie w trzech okresach od 1994 roku Polacy mogli się cieszyć ze zmniejszenia udziału wydatków publicznych w Produkcie Krajowym Brutto. Działo się tak w latach 1995-1998, 2002-2004 i 2006-2008.
wykres-1
Od roku 1997 Dzień Wolności Podatkowej wypada w okolicach 20 czerwca. Niewielkie reformy, takie jak obniżenie składki rentowej, czy też wprowadzenie dwóch stawek podatku dochodowego dla obywateli w wysokości 18 proc. i 32 proc., nie przyniosły zauważalnych i pożądanych efektów. Zmniejszenie obciążenia podatkowego obywateli w jednym obszarze jest zwykle „wyrównywane” przez podniesienie opodatkowania w innych obszarach oraz dołożenie nowych wymagań wobec podatników, jak np. rozszerzanie obowiązku posiadania kas fiskalnych czy wprost – podniesienie opodatkowania.

Od trzech lat obserwujemy dynamiczny wzrost faktycznego opodatkowania obywateli (po ok. 100 mld zł rocznie), przede wszystkim poprzez zwiększanie zadłużenia zaciąganego przez rząd. Istotnym elementem wydatków publicznych jest obsługa zadłużenia publicznego. W związku z zadłużeniem rządu ponosimy rocznie koszt w wysokości 38 mld zł, a więc każdy obywatel pracuje prawie jedenaście dni rocznie na obsługę długów, które będą musiały zapłacić jego dzieci. 38 mld zł to niemalże tyle, ile rząd przeznaczył łącznie na obronę narodową, bezpieczeństwo publiczne i wymiar sprawiedliwości, co jest podstawową funkcją normalnego oraz sprawnego państwa.

Źródło: materiały prasowe Centrum Adama Smitha

Za: Najwyższy Czas! (21/06/2011) (” Na potrzeby rządu pracujesz ponad 174 dni w roku!”)

Zob także:

http://www.bibula.com/?p=39675

PODATKI w SINGAPURZE a SPRAWA POLSKA

PODATKI w SINGAPURZE
Podatki osób indywidualnych (z biznesem jest równie lub jeszcze bardziej przyjaźnie):
Dochód (SGD - SinGapore Dollar):
do 20.000 SGD x 2.246 = 44.920 PLN - 0%;
następne 10.000 SGD x 2.246 =22.460 PLN 3.5%;
następne 10.000 SGD x 2.246 =22.460 PLN 5.5%;
następne 40.000 SGD x 2.246 =89.840 PLN 8.5%;
następne 80.000 SGD x 2.246 =179.680 PLN 14%;
następne 160.000 SGD x 2.246 =359.360 PLN 17%;
------------------------------ ----------------------
ponad 320.000 SGD x 2.346 = 718.720 PLN = 20%;
od zysków z oprocentowań kapitałowych - 0%;
od dochodów zewnętrznych (a co to nas obchodzi - wolność gospodarcza) - o%;

Jakie to PROSTE i SPRAWIEDLIWE! (Gdzie jet PiS - Prawo i Sprawiedliwość? PiS powinien zaprzestać zajmowania się dyrdymałami, przygotować sie do wyborów i do rządzenia. Czy potrafi? Czy też, jest zbyt skostniały!)

SPRAWA POLSKA
Polsce nie jest potrzebne BEZMÓZGOWE LEWACTWO:
- Arłukowicz (bilety do teatru dla emerytów za 1 PLN, jego apanaże plus koszty obsługi jego osoby przekroczą pomoc wielokrotnie, ot taka tam lewicowa, księżycowa bzdura);
- Belka (19% podatku od zysku z oprocentowań kapitałowych/oszczędnościowych - rozbój);
- Rossati (...);
- Kluzik-Rostkowska (...);
(gdzie ten LIBERALIZM PO?, LIPA. Polacy lubią LIPĘ! I dobrze im tak?)
- Kozakiewicz (sportowiec - infantylizm PSL i delikwenta, czy wyborców też - zobaczymy);
- Śniadek (działacz związkowy - to już było, skostniałość/brak świeżości PiS);
- inne transfery.

Polsce potrzebny jest ROZUM i ROZSĄDEK!

Patrząc na nasz naród (...), sam nie wierzę w to, co napisałem.

Pomimo to, ciągle chcę wierzyć, że politycy opamiętają się w swojej bezideowości.
(wiara czyni cuda, oby jak najszybciej)

Bądźcie mądrzy dla siebie :-)

http://aferyprawa.eu/Codziennosc/
Bankructwo-Polski-ZEGAR-DLUGU-POLSKIEGO-POPRZYJ-PETYCJE-ZAKAZUJACA-ZADLUZANIE-PANSTWA-POLSKIEGO-3586

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~zbuntowaniobywatele
27-06-2011 / 13:34
Najgorsze w tym jest to, że nie potrafimy się wyzyskowi skutecznie przeciwstawić.