Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 maja 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA HENRYK PAJĄK ROSZCZENIA ŻYDÓW ROZDZIOBIĄ NAS KRUKI WRONY...

Henryk Pająk - ROZDZIOBIĄ NAS KRUKI WRONY...

CZĘŚĆ II (ostatnia)

Senator Ryszard Bender z Senatorskiego Klubu Narodowego oświadczył, iż wystąpił do minister Anny Fotygi o uznanie Israela Singera za persona non grata i wykluczenie go z rozmów z rządem do czasu, aż przeprosi Polaków za obelgi i zniewagi pod adresem Polski.

Rozmowy jednak się odbyły. Uczestniczyli w nich ze strony żydowskich kryptogangsterów zrzeszonych w tzw. Komisji Roszczeń do Spraw Majątkowych (Claims Conference). Polskę reprezentowali premier - Jarosław Kaczyński, marszałek Sejmu - Marek Jurek oraz urzędnicy z Ministerstwa Skarbu Państwa, bo przecież chodziło tu wyłącznie o wyduszenie z Polski dziesiątków miliardów złotych.

Wniesiono projekt „odszkodowań" do Sejmu. Po pierwszym czytaniu w Sejmie, przewidywano rekompensatę na poziomie 15% wartości „utraconych" majątków tylko bez podania, według jakiego kryterium ustalono tę „wartość". Czy według ruin z 1945 r., czy ze stanu obecnego, po licznych remontach na dystansie ostatniego półwiecza? Już wtedy wyrażano przekonanie, że ta propozycja zostanie przez uzurpatorów odrzucona. Oni chcą 100 procent i basta!

Senator Waldemar Kraska komentował:

Zwróćmy uwagę na to, jak trudno Polakom doprosić się zwrotu swoich majątków a również na to, że płacenie wielomiliardowej kwoty odszkodowań jakich samozwańczo domaga się Światowy Kongres Żydów byłoby dla Polski zabójcze.

Majątek pożydowski w Polsce został przejęty na podstawie prawa spadkowego z 1946 r. Zapisano tam, że jeśli w przypadku wniosku do jakiegoś spadku nie zostanie przez polski sąd wydane do 1 stycznia 1949 r. postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku, to taki spadek, jako utracony, przypada Skarbowi Państwa.

Obecnie suma żydowskich roszczeń rośnie w miarę wymierania ocalałych Żydów oraz ich spadkobierców, co wykazał na konkretnych liczbach wspomniany prof. Norman Finkelstein.

Jak rozliczyli się z Żydami Niemcy, faktyczni ludobójcy Żydów? Wypłacili im ponad sto miliardów dolarów. Tymczasem Polska nie otrzymała od Niemiec żadnych odszkodowań za ludobójstwo hitlerowskie i zniszczenia materialne, które ocenia się na ponad 500 ówczesnych miliardów dolarów, nie licząc ubliżających, groszowych jałmużn dla kilkuset tysięcy polskich robotników przymusowych.

Tymczasem Singer i jego kamraci znaleźli się niespodziewanie w wielkich opałach. Stało się to za sprawą samych Żydów, bo przecież wasalny rząd „polski" nigdy by nie wystąpił aktywnie przeciwko nim.

Kilkanaście dni po inwazji Singera i Bronfmana na Warszawę, czyli po próbie „skoku stulecia" na Skarb Państwa, Singer został zdymisjonowany z funkcji przewodniczącego tzw. „Rady Politycznej" Światowego Kongresu Żydów WJC. Oskarżono go o sprzeniewierzenie wyduszonych już ze Szwajcarii milionów dolarów. Żydowska anglojęzyczna gazeta „New York Times" z 16 marca 2007 r. napisała enigmatycznie o „malwersacjach" Singera, natomiast szwajcarscy pracownicy oddziału WJC ośmieleni atakami „New York Timesa" na tego nietykalnego dotąd kłusownika cmentarnych miliardów „nagle" odkryli, zapewne ratując własne d... - że między szwajcarskim oddziałem a podobnymi filiami „przemysłu holokaustu" pod mylącą nazwą WJC w Paryżu i Londynie, krążą niewyjaśnione przekazy pieniężne wartości 1,2 miliona USD. Pieniądze te zostały zwrócone, ale natrafiono na dowody ogromnych, prywatnych, „nieuzasadnionych" wydatków Singera, z których nie potrafił się rozliczyć. Dochodzenie wykazało, że Singer naruszył tzw. „obowiązki powiernicze" i nie dbał o kontrolę nad finansami.

W żargonie naszych przekrętasów popieranych przez oficjalne urzędy państwowe, nazywa się to „niedopełnieniem obowiązków służbowych".

Wspomniane 1,2 mln dolarów to część kwoty, którą Singer i jego szajka wydusili z banków szwajcarskich jako rzekome „martwe konta" Żydów zamordowanych przez „nazistów"; ale i Żydów którzy lokowali tam swoje pieniądze przed wojną i to już podczas rozwijającej się nagonki na Żydów, głównie niemieckich. Prof Norman Finkelstein pisał w swojej książce „Przedsiębiorstwo Holokaust", że Singer już wtedy wywinął się od więzienia, gdyż prowadzący przeciwko niemu dochodzenie, sprzyjający mu Żyd prokurator Elliot Spitzer, nie udowodnił mu przestępstwa.

Przypomnijmy za prof. N. Finkelsteinem, że chociaż WJC, nie licząc odszkodowań niemieckich, wydusił 20 miliardów USD na rekompensaty dla rodzin ofiar holokaustu, to wielu z nich nie otrzymało z tego ani centa. Przez lata niektórzy prosili zaledwie o przyznanie im wózków inwalidzkich, ale przyznano je tylko niektórym.

To pośrednio wyjaśnia, dlaczego Bronfmana stać na posiadanie prywatnego Boeinga.

Na krzywą wierzbę każda koza skacze - powiada ludowe porzekadło. Nagle zaczęli się od Singera odżegnywać działacze tzw. Ogólnopolskiego Porozumienia Organizacji Rewindykacyjnych /OPOR/. Tenże OPOR bez żadnych moralnych oporów szedł ramię w ramię i krok w krok z Żydami po odszkodowania za ich mienie skonfiskowane /„upaństwowione"/ przez żydokomunistów po wojnie. Po aferze z Singerem, odbył się II Kongres tegoż OPOR-u. Za stołem prezydialnym jak przedtem zasiedli przedstawiciele polskich i międzynarodowych organizacji zrzeszających byłych właścicieli, w tym przedstawicieli OPOR prezes - Mirosław Szypowski, Holocaust Restitucion Committe - Yehuda Evron i Stator Paradias - prawnik z Grecji, prezes organizacji zrzeszającej właścicieli nieruchomości w Europie. A strategia OPOR-u polegała dotąd na utrzymywaniu wspólnego frontu z żydowską wszechwładną Claims Conference pod batutą Israela Singera. Tym razem uczestnicy kongresu zdecydowanie odcięli się zarówno od samego Singera, jak i roszczeń Światowego Kongresu Żydów.

Prezes M. Szypowski oświadczył do prasy:

- Majątek po Żydach, obywatelach polskich, którzy nie przeżyli okupacji, nie powinien być przedmiotem żadnych roszczeń. Nie mamy związków z Singerem.

W te same tony uderzył nawet Yehuda Evron, prezes Holocaust Restitucion Committe. Tak to uzasadniał:

- Nie mamy nic wspólnego z organizacją Singera. On reprezentuje Swiatowy Kongres Żydów - organizację żydowskiego establishmentu, a my - żywych ludzi.

Niemal w tym samym czasie - w kwietniu 2007 r., kiedy kończyła się kariera Singera, „padł" inny postkoszerny oszust. Był nim minister Skarbu Izraela Abraham Hirschon, od lat główny organizator i uczestnik, tzw. „Marszu Żywych" /Żydów/ do Birkenau-Auschwitz. Został on oskarżony o wielomilionowe malwersacje, przywłaszczenie ogromnych sum przeznaczonych dla upamiętniania rzezi Żydów europejskich przez Niemcy.

Z tych „wielu milionów", kilkaset tysięcy dolarów przypadło na kasę „Marszu Żywych". To Hirschon założył fundację pod tą właśnie nazwą. To Hirschon kierował tą Fundacją i osobiście zajmował się organizacją tych rasistowskich najazdów na Auschwitz. Co roku wysyła się do Polski kilkanaście tysięcy starannie dobranych młodych Żydów i Żydówek z Izraela, USA, i Europy Zachodniej. Marsze młodych Żydów zamieniają się w festiwale rasistowskiej bury „panów świata" i pogardy dla Polski i Polaków.

Grabież setek tysięcy dolarów z tej kultowej akcji stymulowania rasizmu żydowskiego pod pretekstem „pielgrzymek" do Auschwitz, nawet dla opinii publicznej Izraela, nawykłej do niebywałych malwersacji finansowych, kunsztownych wyłudzeń, trików bankowych, była czymś niebywałym, odrażającym. Dziennik z Tel Awiwu, Yediot Achronot"' pisał:

- Okazuje się, że worek moralnej zgnilizny nie ma dna.

Nie odkryli nic nowego. Sami Żydzi ukuli przecież następujące porzekadło o sobie:

- Żydzi są inteligentni, ale nie na tyle aby w porę powściągać swoją chciwość.

Hirschon robił geszefty na pamięci pomordowanych przez Niemców pobratymców już od wielu lat, ale było to starannie tuszowane, m.in. przez jego wpływowych współbraci polskojęzycznych. Oto już 10 lat przed ostateczną kompromitacją tego oszusta, zatrzymano go na Okęciu z torbą wypełnioną 250,000 dolarów Tłumaczył, że były to pieniądze pozostałe po opłaceniu wydatków na przyjazd, pobyt i wyjazd kilku tysięcy izraelskich uczniów. Polscy celnicy w to nie uwierzyli. Abraham Hirschon, stanął przed sądem w Warszawie, został uznany za winnego nielegalnego transferu dolarów, skazany na wysoką grzywnę, a torba ze „szmalem" skonfiskowana.

Cała afera została wtedy starannie utajniona, nikt w Polsce nie mógł o niej ani przeczytać ani usłyszeć w Tel-Awizji", co stanowi jeszcze jeden przyczynek do banalnej prawdy o tym, kto rządzi „polskimi" mediami.

Na fali wrzawy wokół Hirschona i milionów przezeń rozszabrowanych, Żydzi izraelscy podnieśli sprawę zasadności organizowania takich rasistowskich marszów. Ilona Cousin - przewodnicząca Towarzystwa Przyjaźni Izraelsko-Polskiej oświadczyła, że wyjazdy młodych Izraelczyków szlakiem „holokaustu" budzą wiele kontrowersji, a wśród nich - koszty tych wyjazdów. - Te wyjazdy przynoszą więcej szkody niż pożytku powiedziała. Właśnie wtedy Ministerstwo Edukacji w Jerozolimie opublikowało raport stwierdzający, że po zwiedzeniu byłych obozów zagłady wielu młodych Izraelczyków cierpi na zaburzenia emocjonalne i depresje. Wsadźmy te „depresje" między bajki. Młodzi żydowscy rasiści zachowują się w Polsce jak w podbitym kraju afrykańskim. Demolują hotele, zanieczyszczają kałem pościel, potrafią uderzyć w twarz stewardessę, gdy niezbyt szybko podała napój, straszliwie zaśmiecają pomieszczenia, a w Krakowie znany był przypadek, kiedy pewien Włoch wyszedł z mieszkania i zwrócił uwagę kierowcom kilkunastu autobusów, by pogasili silniki. Został pobity, wylądował w szpitalu, ale przecież izraelskich nadludzi /mossadowców/ nie może za to spotkać żadna kara. Wielu hotelarzy krakowskich publicznie oświadczyło, że na następne pobyty rozwydrzonych rasistów po prostu odmówią przyjęcia ich na noclegi.

Opinia publiczna w Izraelu wie doskonale, że wyjazdy do Polski to głównie wielki biznes finansowy i propagandowy, a nie „pielgrzymki". Związani są z tym biznesem zarówno „lobbyści" izraelscy jak też ich współbracia w Warszawie.

Prokuratury Szwajcarii i USA zwróciły się z prośbą o zbadanie kont Fundacji Hirschona. ‘Amerykanom’ chodziło m.in. o zbadanie zasadności wydatków na „Marsz Żywych" w roku 2005 kiedy to z Izraela przyjechali pod pretekstem udziału w marszu premier Ariel Szaron, ministrowie, deputowani Knesetu, przywódcy religijni, itd. Z USA zjechało wtedy do Polski 2000 przedstawicieli organizacji żydowskich. Nie trzeba specjalnej przenikliwości ani ulegania tzw. „teorii spiskowej" by zrozumieć, że ten najazd światowych dygnitarzy żydowskich na czele z premierem Izraela Szaronem, miał cel znacznie ważniejszy, niż łazęgowanie po Auschwitz. Z całą pewnością odbyli szereg tajnych spotkań ze swoimi współbraćmi w nacji, wierze i biznesie, na czele z „preziem" Kwaśniewskim.

Czy właśnie wtedy został „namaszczony" na przyszłego prezydenta Lech Kaczyński? Tego nie wiemy, ale to spotkanie dobrze zakamuflowane pretekstem „Marszu żywych", z całą pewnością „dopięło" wiele niewiadomych, które pół roku później eksplodowały „zaskakującym" zwycięstwem wyborczym PiS oraz Kaczyńskich.

Podczas „Marszu Żywych” w 2007 r. już zabrakło Hirschona. Zastąpił go Rafi Eitan, były wysokiej rangi funkcjonariusz Mossadu.

„Tak dobrze żarło, a tak marnie zdechło", powiada smętne powiedzonko ludowe. Przez kilka ostatnich lat poprzedzających skandal z Hirschonem jako bohaterem głównym, wielu izraelskich obywateli uważało, że Hirschonowi należy się Pokojowa Nagroda Nobla! Szok i oburzenie były powszechne. Gazeta „Maariv", także niegdyś przodująca w oszczerczych wyprawach krzyżowych przeciwko Polsce, napisała: - To tak, jakby ukraść kartofle głodującym dzieciom z getta.

Podsumujmy apetyty: - OPOR żąda od Skarbu Państwa 65-70 miliardów złotych.

- Żydzi minimum 40 miliardów dolarów, ale „w porywach" mówią o 60 miliardach USD.

- Polskie Towarzystwo Ziemiańskie ustami prezesa Kazimierza Moesa domaga się odszkodowań w naturze. Proponują, aby Agencja Nieruchomości Skarbu Państwa przekazała swoje grunty - 2,8 milionów hektarów, z których część wydzierżawia dla prywatnych użytkowników, na cele reprywatyzacji. Skarb Państwa, czyli my wszyscy ubezwłasnowolnieni obywatele „tego kraju" powinniśmy zwrócić również ok. 12 tysięcy domów i pałaców z których większość znajduje się w ruinie. Organizacje byłych właścicieli domagają się zwrotu wszystkiego, co zabrały władze PRL w latach 1944-1962, czyli od reformy rolnej, aż po tzw. ustawę o prawie wodnym, które odebrało im własność akwenów – stawów, jezior. I nie chcą słyszeć o tym, iż Polski i Polaków, szarych tyraków PRL i „Trzeciej RP" po prostu nie stać na taki krwotok miliardów, tudzież zwrot „w naturze" domów, pałaców, parcel, akwenów wodnych. Przeciwnie - argumentowali - ten krwotok spowoduje wprost eksplozję „wzrostu gospodarczego" i „napływ wdzięcznego kapitału"! W tym ostatnim przypadku, byłby to pierwszy w nowożytnych dziejach świata przejaw bezinteresownej wdzięczności kapitalistów. Tę uwagę jednak potraktujmy jako niezobowiązującą impresję zawistnika, którego rodzice nie posiadali ani pałacu, ani dworku, ani akwenu, tylko kilka hektarów kieleckich piasków. Tak czy inaczej, wciąż aktualny jest tytuł nowelki S. Żeromskiego: „Rozdziobią nas kruki wrony". Dodajmy konkretniej, współcześniej: rozdziobią nas Żydzi, Niemcy, Ukraińcy, byli ziemianie, kamienicznicy. Czas uzupełnić temat żydowskich roszczeń dokumentem nie wymagającym żadnych odautorskich komentarzy. To wspomniane studium dr Jerzego Rachowskiego o golgocie reprywatyzacji, powstałe już w 2003 roku - przyczynach jej torpedowania przez m.in. prezydenta „wszystkich magistrów".

Z książki „Kundlizm znów wygrał” – Rozdział I „Rozdziobią nas kruki wrony

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.