Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 października 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

 POLACY  NIE  SA  WINNI -

ASPEKTY POLITYCZNE  POWSTANIA WARSZAWSKIEGO

 Dr. Adam Nogaj
Doktor nauk historycznych specjalizujący się w tematyce wojskowej

 
ROSYJSKA  ZBRODNIA  ZANIECHANIA

Jest błogosławieństwem, że Polacy to robią. Po pięciu, sześciu tygodniach wybrniemy z tego. A po tym Warszawa, stolica, głowa, inteligencja tego byłego 16-17-milionowego narodu Polaków będzie zniszczona. Tego narodu, który od 700 lat blokuje nam wschód i od czasu pierwszej wojny pod Tannenbergiem [Grunwald - red.] leży nam na drodze. A wówczas historycznie polski problem nie będzie już wielkim problemem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą” - powiedział Hitlerowi Heinrich Himmler, Reischführer SS, 1 sierpnia 1944 r. na wieść o wybuchu powstania w Warszawie. Dokładnie ten sam cel, zniszczenia głowy, czyli inteligencji polskiej, przyświecał Stalinowi, kiedy podejmował decyzję o skazaniu Warszawy na śmierć. I to właśnie Stalin rękoma zbrodniarzy niemieckich plan ten zrealizował, po to, by osadzić nad Wisłą swoje kukły, które przez mafijne struktury, terror i ogłupianie, tworzenie

podziałów i konfliktów społecznych przez dziesiątki lat miały strzec interesów Sowietów.

AK  TO  WRÓG

Stosunek Stalina do Polski i powstania warszawskiego był zdecydowanie wrogi. Było ono sprzeczne z rolą, jaką wyznaczył on Polsce po wyzwoleniu. Prawdopodobnie decyzja o zaniechaniu pomocy Warszawie zapadła po jednym z pierwszych spotkań Stalina z premierem Mikołajczykiem, który od 30 czerwca do 9 sierpnia przebywał w Moskwie i prosił o pomoc dla powstania, oraz po konsultacjach Stalina z polskimi komunistami - Bierutem, Bermanem, Osóbką-Morawskim, Wasilewską, Andrzejem Witosem. Decyzje o nieudzielaniu pomocy Warszawie znalazły odzwierciedlenie w publikacji agencji TASS z 12 sierpnia: „Ze strony londyńskich kół ponoszących odpowiedzialność za wydarzenia w Warszawie nie czyniono żadnych prób, aby zawczasu powiadomić i uzgodnić z sowieckim dowództwem wojskowym jakiekolwiek wystąpienia w Warszawie. Wobec powyższego odpowiedzialność za wydarzenia w Warszawie spada wyłącznie na polskie koła emigracyjne w Londynie”. WyraĽniej odmowę podjęcia działań wojskowych zawarł Stalin w depeszy z 16 sierpnia do premiera Mikołajczyka: „Na skutek tego wszystkiego dowództwo sowieckie postanowiło otwarcie odciąć się od warszawskiej awantury, ponieważ nie powinno i nie może ono ponosić jakiejkolwiek odpowiedzialności za sprawę warszawską”.Wyrazem tej samej zbrodniczej polityki  był brak zgody na loty wahadłowe oraz pozorowana pomoc udzielana miastu w drugiej połowie września. 25 września Stefan Jędrychowski, przedstawiciel PKWN w Moskwie, zrelacjonował rozmowę z Mołotowem: „Mołotow powiedział, że rząd sowiecki nadal uważa pomoc w postaci zrzutów za nieefektywną (wyraził nawet opinię, że jest to oszukiwanie walczących i dawanie im złudnych nadziei) (...). Pomoc zaś udzielona przez rząd sowiecki jest jedynie nastwem na  rzecz zachodnich sojuszników, którzy w

tą formę pomocy wierzą”.

NIE UDZIELAĆ POMOCY WARSZAWIE

Stalin uniemożliwiał zachodnim aliantom udzielenie pomocy walczącej Warszawie; wykluczał też wsparcie Armii Spwieckiej dla miasta. Podczas operacji białoruskiej niemiecka 9. Armia poniosła 70-procentowe straty. O tym, że zamierzano zdobyć Warszawę na początku sierpnia, świadczy rozkaz z 27 lipca 1944 r.: „Kwatera Naczelnego Dowództwa rozkazuje: 1. Po opanowaniu Brześcia i Siedlec rozwijać natarcie w ogólnym kierunku na Warszawę z zadaniem opanowania Pragi nie póĽniej niż 5-8 sierpnia i uchwycenia przyczółka na zachodnim brzegu rzeki Narew”,.co spowodowało, że rozkaz ten nie został wykonany i oddziały radzieckie zatrzymały się 18 km na południe i 30 km na wschód od Pragi? Dominuje pogląd, że to przegrana bitwa pancerna w rejonie Radzymina, Okuniewa i Wołomina zadecydowała o zatrzymaniu frontu. Czy aby na pewno? W rejonie Radzymina doszło na przełomie lipca i sierpnia do bitwy pancernej, w której 3. Korpus 2. Armii Pancernej Gwardii poniósł dotkliwe straty, głównie na skutek braku paliwa. Czy straty te uniemożliwiały kontynuowanie bitwy bądĽ uderzenie na Pragę? 2. Armia Pancerna nie utraciła zdolności bojowej. Mówi o tym dokument powstały już po bitwie: „Informacja sztabu 2. Armii Pancernej o jej składzie i wyposażeniu na dzień 4. 08.1944. Ogółem w armii (bez 3. Korpusu Pancernego) czołgów T 34 - 186 (...). Razem czołgów 344. Poza tym w 3. Korpusie Pancernym 50 czołgów”. Było i paliwo. Po tej bitwie część sił 2. Armii Pancernej zamiast na Warszawę została skierowana w przeciwnym kierunku - na Mińsk Mazowiecki. Po przesunięciu części odwodów gen. Vormann dysponował na warszawskim kierunku operacyjnym 172 czołgami - siłami dwukrotnie mniejszymi niż sowieckie. Podejścia z południa do Pragi broniły słaba dywizja i brygada. Na południe od Warszawy stacjonowały też 1. Armia Pancerna gen. Katukowa i 3. Armia Pancerna gen. Rybałki. Ich użycie przełamałoby opór niemiecki. Trzeba było tylko chcieć wyzwolić Warszawę.

Plan taki mieli marszałkowie Rokossowski i Żukow. 8 sierpnia przedstawili Stalinowi zarys operacji warszawskiej: „Meldujemy rozważania o dalszych działaniach wojsk 1. Frontu Białoruskiego i zarysie planu przeprowadzenia operacji warszawskiej. (...) 4. Uwzględniając niezbędny czas na przygotowanie, operację warszawską możemy rozpocząć najwcześniej 25 sierpnia wszystkimi siłami frontu w celu wyjścia na rubież Ciechanów, Płońsk, Wyszogród, Sochaczew, Skierniewice, Tomaszów i zajęcia Warszawy. (...) Prosimy o zatwierdzenie naszych rozważań dotyczących kolejnych operacji zaczepnych 1. Frontu Białoruskiego i naszych kalkulacji czasu na ich przeprowadzenia. (...) Żukow, Rokossowski”.
Opracowany przez marszałków zarys planu operacji zakładał „wykonanie kleszczy” od południa i na północ od Warszawy. Stalin nie zaakceptował tej inicjatywy. Brakowało także planów operacji lokalnej - ratunkowej - dla Warszawy. Mogła być ona podjęta w każdym czasie przez czołowe natarcie na Pragę oraz uchwycenie przyczółka na północnym bądĽ południowym krańcu miasta. Jeżeli się to udało niemal nie dysponującej środkami do przeprawy 1. Armii WP we wrześniu, kiedy siły niemieckie w Warszawie były już olbrzymie, dlaczego taka operacja miałaby się nie udać w pierwszych dniach sierpnia, gdy siły

niemieckie były znacznie skromniejsze?


STALIN  WIEDZIAŁ

Nieprawdziwy był i pozostaje pogląd sugerujący, że dowództwo sowieckie i alianci nie wiedzieli, co się dzieje w Warszawie. Podczas wojny do Polski zrzucono 791 radiostacji oraz 311 odbiorników. W zakładach konspiracyjnych wyprodukowano 200 radiostacji oraz 700 odbiorników. Podczas powstania pracowało sześć radiostacji konspiracyjnych w Warszawie i cztery pod Warszawą. Utrzymywały one łączność z ośrodkami w Stanmore pod Londynem oraz w Bari we Włoszech. Przed powstaniem radiostacje AK nadawały i odbierały przeciętnie 1400 meldunków miesięcznie. Podczas powstania liczba meldunków radiowych wzrosła łącznie do 6600 meldunków (około 100 meldunków dziennie). Istotne wiadomości pochodzące z Polski przekazywano Brytyjczykom. Ci zaś przekazywali je misji wojskowej przy ambasadzie ZSRR w Londynie. W Warszawie znajdowały się też dwie radiostacje podległe wywiadowi radzieckiemu. Jedna, na Żoliborzu, obsługiwana przez radiotelegrafistę z grupy wywiadowczej kpt. Karola Więckowskiego, nadawała meldunki do wyłączenia elektrowni. Druga radiostacja - Siewier, zrzucona wraz z oficerem wywiadu kpt. Kaługinem, została uszkodzona podczas lądowania na spadochronie. Naprawił ją krótkofalowiec Włodzimierz Markowski. W nocy z 3 na 4 sierpnia zaczęła nadawać z Warszawy radiostacja foniczna „Burza”, którą było słychać nawet w Londynie. Od 8 sierpnia rozpoczęła zaś pracę „Błyskawica”, którą można było odbierać także w USA, co potwierdza ówczesny marynarz, dziś zaś krótkofalowiec Piotr Piłat. Jeżeli radiostacje te - informujące o sytuacji w Warszawie - słyszane były w Londynie i Nowym Jorku, to należy przyjąć, że były słyszane 30 km za Wisłą.

OCZY i USZY ROKOSSOWKIEGO

Armia sowiecka miała wystarczające środki rozpoznania. Wywiadem agenturalnym ZSRR zajmował się Zarząd Wydziałów Specjalnych NKWD. Przynajmniej kilku agentów NKWD działało w Polsce. Rozpoznanie wojskowe organizował Zarząd VI Wywiadowczy Sztabu Generalnego, którym kierował gen. mjr Cekurin. Zarząd Rozpoznawczy 1. Frontu Białoruskiego (87 osób, w tym 68 oficerów) dysponował czterema batalionami i sześcioma armijnymi grupami rozpoznania radiowego. Dzięki temu można było zlokalizować siedziby dowództw korpusów, dywizji, batalionów i prowadzić nasłuch meldunków przekazywanych otwartym tekstem przez oddziały niemieckie w Warszawie. Równie istotne było rozpoznanie lotnicze. 1. Front Białoruski miał kilkadziesiąt samolotów rozpoznawczych. Podczas lotów można było fotografować linie obrony, lotniska, stanowiska artylerii, a nawet pojedyncze działa z wysokości od 70 m do 8000 m. Przelot kilku samolotów nad Warszawą był wystarczający dla zlokalizowania pozycji powstańczych oraz sił niemieckich w Warszawie.

Pogląd, który dominował przez 60 lat w nauce, publicystyce i propagandzie, wskazujący na brak możliwości udzielenia przez Armię Sowiecką pomocy Warszawie, jest nieprawdziwy. Tak samo nieprawdziwe jest twierdzenie o rzekomym braku wiadomości z Warszawy oraz braku łączności z dowództwem powstania. Kolejny raz zbrodnicze reżimy, tym razem w sposób wcześniej nie uzgodniony, zrealizowały świadomie i wspólnie plan zagłady Warszawy, wymordowania jej ludności, a przede wszystkim resztek polskiej inteligencji.     

e-mail: jesko44@jotmail.com                                  witryna: www.polskiinternet.com/skoryna

OPUBLIKOWANE W CZASOPIŚMIE „WPROST”

Nowe publikacje o tematyce aferalnej i korupcyjnej: 
ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI - JAKI PREZYDENT, TAKIE PAŃSTWO
KIM NAPRAWDĘ JEST PREZYDENT R.P.???? ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, CZY MOŻE STOLZMAN???
NIEZNANE FAKTY Z ŻYCIA KWAŚNIEWSKIEGO - KOLEJNA AFERA SLD?
"CZY JOLANTA KWAŚNIEWSKA  MA SZANSE  ZOSTAĆ PREZYDENTEM RZECZPOSPOLITEJ???"
czy fundacje "piorą pieniądze?" , zostały tylko krzyż narodu polskiego? - Judaizm, czyli "Jak rozpoznać Żyda".
10 kłamstw Aleksandra Kwaśniewskiego??? - a co na to Unia Europejska ? - podaj dalej...

TAJNE - JAWNE TAJEMNICE PAŃSTWOWE?
Raport o działalności pułkownika Władimira Ałganowa z KGB w sprawach:
Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, Premiera Józefa Oleksego i Leszka Millera, szefa MSWiA oraz Ministra Spraw Zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza, Ministra Skarbu Wiesława Kaczmarka, oraz biznesmena Jana Kulczyka.
Jedwabne tylko dla Żydów? i witryna OBYWATELSKIE NIEPOSŁUSZEŃSTWO  i dodatkowo:

Tym samym dochodzimy do setna sprawy, czy "Raportu o stanie sądownictwa polskiego"

Zapraszamy wszystkich sędziów, prokuratorów, adwokatów, polityków i resztę urzędniczego "badziewia" zamieszanego we wszelkie oszustwa do ogólnopolskiej "czarnej listy Raczkowskiego"... 
miłego towarzystwa wzajemnej  adoracji w ukrywaniu durnowatych kantów... 
wierzcie mi, że prawda zawsze na wierzch wypłynie...., zresztą już ja się o to postaram... 

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich 
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądĽ dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.