Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
18 stycznia 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-12-2011

Ślady materiałów wybuchowych na ciele Zbigniewa Wassermanna

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2011-12-23

„Oni nie wiedzą, co robić. Znaleźli na jego ciele ślady materiałów wybuchowych. Jak się Polska o tym dowie, będzie skandal” –  dowiedziałem się od mojego informatora, pracownika naukowego Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Nie chciał o tym rozmawiać przez telefon. W wolnej Polsce to tabu. Temat niebezpieczny.

5 dni temu wpłynęła do Naczelnej Prokuratury Wojskowej ekspertyza w sprawie sekcji zwłok Zbigniewa Wassermanna – jednej z 96 ofiar katastrofy smoleńskiej. Ani wojskowa prokuratura, ani Zakład Medycyny Sądowej we Wrocławiu, gdzie przeprowadzono badania, nie poinformowały opinii publicznej o wynikach sekcji. Tłumaczono to koniecznością zapoznania się z dokumentami najbliższej rodziny Zbigniewa Wassermanna. Według cytowanych przez media wypowiedzi prokuratura Rzepy z Naczelnej Prokuratury Wojskowej, opinia ma być „obszerna i bardzo szczegółowa”.

http://www.rp.pl/artykul/459542,773965.html

Córka Zbigniewa Wassermanna do dzisiaj nie otrzymała żadnych dokumentów.  Dlaczego od kilku miesięcy milczą w tej sprawie Naczelna Prokuratura Wojskowa i Zakład Medycyny Sądowej we Wrocławiu? Dlaczego nie interesują się tą sprawą media? Kto i co ukrywa w tej sprawie? Postanowiłem to sprawdzić.

DLACZEGO WROCŁAW, A NIE KRAKÓW?

W Krakowie działa jeden z najbardziej znanych i renomowanych Zakładów Medycyny Sądowej w Polsce. Jeden z najstarszych w Europie; ponad 200 lat tradycji. To w Krakowie, przy ulicy Grzegórzeckiej 16 przeprowadzono między innymi badania szczątków premiera Rządu RP i Naczelnego Wodza – gen. Władysława Sikorskiego – ofiary innej, do dzisiaj nie wyjaśnionej, katastrofy lotniczej, w której zginął podobnie jak pod Smoleńskiem przywódca państwa polskiego. Dodam także, że śp. Zbigniew Wassermann pochowany został na cmentarzu w podkrakowskich Bielanach. Sprawdziłem. To ok. 10 km od budynku Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie. Do Wrocławia jest 250 km dalej.

Aby się nie ujawniać zwróciłem się e-mailowo (nie wprost i ze zmiennego IP) do Redaktora Naczelnego Nowego Ekranu, by zapytał szefową krakowskiego Zakładu Medycyny Sądowej profesor Małgorzatę Kłys dlaczego odmówiła przyjęcia do badań ciała Zbigniewa Wassermanna? Z tego, co wiem, rodzina posła z trumną w rękach dosłownie „odbiła się od drzwi” zakładu w Krakowie. Ta rozmowa się odbyła i została nagrana, otrzymałem zwrotnie plik audio.
Nasze władze nie udzieliły – że tak powiem – takiego zezwolenia – odpowiedziała pani profesor. (…) To było poza mną.
Ponadto przekazała, że decyzję podjęły władze Uniwersytetu Jagiellońskiego. Z pewnością wpływ na taki przebieg wydarzeń musiał mieć ktoś jeszcze i zrobił to, co zaskakujące: w ostatniej chwili. Dlaczego bowiem zaraz po ekshumacji trumna z ciałem Wassermanna nie pojechała z podkrakowskiego cmentarza prosto do Wrocławia? Władze Uniwersytetu milczą. My jesteśmy naukowcami. To jest poza nami. Wszystko, co jest wokół takich spraw, jest poza nami – komentuje całą sprawę profesor Kłys.
Ale dlaczego właśnie do Wrocławia, a nie np. do Gdańska, Warszawy, Bydgoszczy, Łodzi itd.?
(…). Ponieważ tam jest pani profesor Barbara Świątek, która się tym zajęła z punktu widzenia konsultanta krajowego w medycynie sądowej – odpowiedziała szefowa krakowskiego zakładu.
Problem jedynie w tym, że Barbara Świątek przez kilka miesięcy po przejęciu sprawy badania ciała Wassermanna nie przychodziła do pracy. Była chora. A bez jej podpisu, wyników badań nie można wysłać do prokuratury. A bez tego prokuratura nie może się zająć na poważnie sprawą Wassermanna. Opóźnienia, brak wyników badań biegłych i splot pewnych zbiegów okoliczności sprawił, że nawet w blogosferze pojawiły się na ten temat interesujące teorie. Okazało się, że to nie był przypadek. Barbara Świątek „miała dziwnym trafem wypadek samochodowy i jest na zwolnieniu lekarskim. Dlaczego dziwnym trafem? Ano dlatego, że do dziwnych zbiegów okoliczności, awarii i wypadków dochodzi podczas próby rozwikłania zagadki z 10 kwietnia 2010 roku zadziwiająco często” – napisał bloger rossonero.
„ANODINA” POLSKIEJ MEDYCYNY SĄDOWEJ…
PRZYPADEK I: MOBBING
Pewien cień na metody pracy pani profesor Barbary Świątek rzuca artykuł „Zbyt dużo pytań. Korupcja i nepotyzm w środowisku akademickim”i sprawa jego autorki dr hab. Zofii Szychowskiej. Również z Wrocławia.
We wspomnianym artykule Szychowska pisze między innymi o tym, że na Akademii Medycznej we Wrocławiu „praca habilitacyjna jest do kupienia za 100 tys. zł., (…)”,że „w Polsce układy rodzinno-towarzysko-zawodowe nabrały, niestety, cech patologicznych. (…) Wiąże się z tym bowiem niebezpieczny brak obiektywizmu w podejmowaniu decyzji nie tylko wobec podwładnych, ale w środowiskach medycznych także wobec pacjentów, a ponadto sprzyja on maskowaniu błędów w sztuce lekarskiej
Kiedy przewodniczącą uczelnianej komisji dyscyplinarnej była prof. Barbara Świątek, dziś kierownik Zakładu Medycyny Sądowej wrocławskiej Akademii Medycznej, nastąpiły: „prześladowania krytycznie myślących pracowników [i] nabrały charakteru policyjnego, z użyciem przemocy,(…)”
W 2001 roku dr hab. Zofia Szychowska stanęła w obronie bezbronnych dzieci i naraziła się tzw. środowisku lekarskiemu z Wrocławia, a przede wszystkim, przewodniczącej od dyscypliny profesor Barbarze Świątek.
Jestem prześladowana dyscyplinarnie od kilku lat za ujawnienie przypadku korupcji, nierzetelności naukowej, niegospodarności oraz łamania dobrych obyczajów w nauce i nieposzanowania praw pacjentów. Stanęłam bowiem w obronie dzieci, niepotrzebnie poddawanych punkcji lędźwiowej, z narażeniem ich zdrowia, a nawet życia, wyłącznie w celach badawczych, dla zaspokojenia czystej ciekawości, w fatalnie zaprojektowanych eksperymentach klinicznych. (podkreślenie Demostenes)
Przeczytajcie to jeszcze raz…
7 lat później Trybunał Konstytucyjny RP uznał, że Zofia Szychowska i każdy lekarz w Polsce ma prawo do krytyki swoich kolegów po fachu. Zapewnia mu to konstytucja a kodeks etyki lekarskiej na który powoływała się profesor Świątek jest niezgodny z Konstytucją.
PRZYPADEK II: ŚMIERĆ STANISŁAWA PYJASA
Okazuje się, że władza pani profesor Barbary Świątek nie tylko w sprawach dyscyplinarnych jest władzą (prawie) absolutną. Doświadczony zespół z Wrocławia we współpracy z naukowcami z innych ośrodków w Polsce wydał skandaliczne (w mainstreamowych mediach: kontrowersyjne) orzeczenie w sprawie przyczyny śmierci Stanisława Pyjasa. 34 lata po znalezieniu zmasakrowanych zwłok studenta, działacza opozycji niepodległościowej, specjaliści z zespołu prof. Świątek stwierdzili, że Pyjas zabił się sam i wykluczyli tym samym udział w zdarzeniu osób trzecich. W wolnej Polsce okazało się po raz kolejny, że towarzysze z SB są niewinni. Zespół biegłych działający pod auspicjami KiZMS AM we Wrocławiu, w Opinii sądowo-lekarskiej z 28 stycznia 2011 orzekł jednoznacznie, że „materiał dowodowy z sądowo-lekarskiego punktu widzenia świadczy o tym, że obrażenia stwierdzone u Stanisława Pyjasa powstały w wyniku upadku z wysokości, do którego doszło w miejscu znalezienia zwłok”. W ocenie biegłych z Wrocławia całość materiału dowodowego sprawy „nie wskazuje na inne okoliczności obrażeń ciała i mechanizmu zgonu Stanisława Pyjasa”. (fragment „Opinii sądowo-lekarskiej” z 28 stycznia 2011 str. 74 i 78).
W wersję biegłych z grupy prof. Świątek nie uwierzył prokurator z IPN i rodzina Stanisława Pyjasa. Prokuratura Okręgowa w Łodzi prowadzi śledztwo w sprawie poświadczenia nieprawdy przez biegłych w opinii sądowo-lekarskiej z 28 stycznia 2011 (sygnatura akt V Ds. 49/11).
PRZYPADEK III. WCZEŚNIAKI Z KATOWIC
Tym kiedyś żyła cała Polska. Pielęgniarki z oddziału dla wcześniaków zorganizowały sobie tzw. sesję zdjęciową. Problem w tym, że z małymi pacjentami, którzy mieścili się nawet w niewielkich kieszeniach ich fartuchów… Jeden z wcześniaków zmarł. Podobno przyczyną śmierci dziecka było krwawienie z żołądka (…). Wciąż nie wiadomo jednak, czy zachowanie kobiet mogło mieć wpływ na śmierć dziecka.
Wkrótce sprawę umorzono. Opinię dotyczącą zagrożenia życia dzieci podpisała także prof. Świątek. „Działanie pielęgniarek nie stanowiło zagrożenia dla życia i zdrowia wcześniaków” – napisali w uzasadnieniu biegli z Instytutu Medycyny Sądowej we Wrocławiu.
Bloger Prayboy właściwie nie komentuje sprawy pielęgniarek z Katowic. Przytacza jedynie opinie matek wcześniaków. Wstrząsające.
Barbara Krawczyk (34 l.) z Bytomia, zamiast patrzeć jak rośnie jej synek, zapala znicze na jego grobie. Maleńki Mateuszek żył zaledwie 80 dni.
- Z jednej strony poczułam ulgę, że nie umarł przez te kobiety. Z drugiej trudno mi uwierzyć, że nie naraziły mojego dziecka na niebezpieczeństwo – podkreśla pani Barbara. – W organizmie Mateuszka znaleziono dwa rodzaje bakterii. Ja musiałam dwa razy dezynfekować ręce, żeby dotknąć mojego synka. One odłączyły go od aparatury i brały do rąk bez rękawiczek – mama Mateuszka z trudem powstrzymuje napływające do oczu łzy.
PRZYPADEK IV: ZNAJOMOŚĆ Z PROKURATOREM… [KAUCZEM]
8 lat temu na pewnych imieninach pani prof. Świątek spotkała się z Andrzejem Kauczem – prokuratorem Prokuratury Krajowej. Wcześniej (w latach 80. ubiegłego wieku) prokurator Kaucz zajmował się oskarżaniem Władysława Frasyniuka i Barbary Labudy w głośnych procesach politycznych. Według świadka opisywanych wydarzeń pani profesor z prokuratorem (oboje na „p”) byli na „ty” i wyglądali na dobrych znajomych. W tamtym czasie (rok 2003) w dziale wydawnictw wrocławskiej Akademii Medycznej była zatrudniona żona Andrzeja Kaucza, Małgorzata Kuniewska-Kaucz. Natomiast w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Akademii Medycznej pracowała szwagierka prokuratora, Barbara Kuniewska. To nie wszystko. Prokurator Kaucz został mianowany przez rektora Akademii Medycznej we Wrocławiu wiceszefem Rady Społecznej Uczelnianego Szpitala Klinicznego nr 1. Nie do końca wiadomo, czy Rada Społeczna oznacza, że pełnił tę funkcję zgodnie z nazwą tzn. społecznie. I już na koniec. Na czele Rady (Społecznej) stał ówczesny sekretarz generalny SLD, były poseł Marek Dyduch. W ostatnich dniach, po zwycięstwie Leszka Millera w wyborach na szefa SLD Dyduch oświadczył, że zamierza wrócić…
„My jeszcze wrócimy…” Pamiętacie może ten cytat? To słowa SB-eków z „Człowieka z żelaza” w reżyserii Andrzeja Wajdy.
PRZYPADEK V: WASSERMANN, SMOLEŃSK I STRACH
Jak wiemy, ciała ofiar, które zginęły pod Smoleńskiem miały zostać zbadane w Moskwie. Do Polski trumny przyjechały zalutowane i zaplombowane. Moskwa zakazała ich otwierania. Przysłała jednak dokumenty sekcyjne sporządzone przez tzw. rosyjskich specjalistów. Natychmiast wzbudziły one wątpliwości. W protokole sekcji Zbigniewa Wassermanna, według jego córki, nie zgadzała się „większość informacji o stanie narządów wewnętrznych posła PiS-u przed i po wypadku samolotu.”
Małgorzata Wassermann wymogła na prowadzącej śledztwo prokuraturze wojskowej decyzję zezwalającą na ekshumację i ponowne badanie zwłok ojca wbrew zaleceniom Moskwy. To jedyny taki przypadek. Pozostali, którzy zginęli w Smoleńsku, zostali pochowani bez badań na terenie RP. Polska świadomie respektowała rosyjski zakaz otwierania zalutowanych trumien na polskim terytorium. Było to złamanie prawa. Prokuratura z urzędu powinna wydać nakaz badań zwłok osób, których zgon był nagły i doszło do niego poza granicami Polski. Według litery prawa brak tej decyzji to wręcz współudział w karalnym procederze zacierania śladów na zwłokach (rozkład tkanek miękkich, obecności związków chemicznych i wybuchowych, etc).
Otwarcie trumny z ciałem Wasermanna to nie był precedens. To trzecia trumna ofiary katastrofy smoleńskiej otwarta na terenie Polski. Jeszcze w kwietniu 2010 pierwszy widział ciało prezydenta RP jego brat Jarosław Kaczyński.
Kilka dni później – o czym mało kto wie – wbrew zaleceniom Rosjan otwarto trumnę Jerzego Szmajdzińskiego z SLD. Na pogrzebie widać było bliskich ofiary ze Smoleńska niosących urnę z jego prochami.
Zapytałem prominentnego właściciela firmy pogrzebowej i krematorium, czy jest możliwe skremowania ciała w zamkniętej, drewnianej na zewnątrz, ale z metalowym wnętrzem, ocynkowanej, trumnie. „W żadnym wypadku – odpowiedział – bo mogłoby dojść do niekontrolowanej eksplozji i poważnych zniszczeń w krematorium.” To jasne. Musieli otworzyć.
Czy Donald Tusk oraz polska prokuratora prosili o specjalną zgodę Rosjan na otwarcie trumny Jerzego Szmajdzińskiego? A jeśli nie?  Jeśli była to „samowolka” namiestnika Priwislanskiego Kraju?  Dlaczego zatem inni bliscy ofiar, którzy od wielu miesięcy domagają się otwarcia trumien: Beata Gosiewska, Stefan Melak oraz Zuzanna Kurtyka, takiej zgody (od polskiej prokuratury) wciąż nie dostają?
Mój informator z Akademii Medycznej z Wrocławia tak tłumaczy zwłokę związaną z podpisaniem (albo i nie) opinii sądowo-lekarskiej z sekcji zwłok Zbigniewa Wassermanna: „Na ciele były śladowe ilości materiałów wybuchowych. Dlatego tak długo nikt nie chciał tego podpisać.” -„Czy Świątek wolała być na chorobowym i mieć święty spokój?” – spytałem go. „Tego nie wiem –odpowiedział. – Zapytaj ją”.
EPILOG (MAM NADZIEJĘ NIE OSTATNI)
Na moją kolejną prośbę Redaktor Naczelny Nowego Ekranu przesłał pytania na podane na stronie internetowej Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu e-maile: medsad@forensic.am.wroc.pl , softer@forensic.am.wroc.pl
Nie dostał odpowiedzi. Następnego dnia Nowy Ekran zadzwonił do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu. Rozmowa była z Agnieszką Szafrańską z sekretariatu. Poprosiła, by pytania wysłać faksem. Redakcja wysłała, mimo, że została poinformowana, że pani profesor Świątek jest do końca roku na urlopie. Przypadek?
Szanowna Pani Profesor,
zgodnie z prawem prasowym zwracam się z następującymi pytaniami dotyczącymi opinii m.in. na temat ekshumowanego ciała Zbigniewa Wassermanna. Proszę o pilną odpowiedź:
1. Czy opinia dotycząca badań ekshumowanych zwłok Zbigniewa Wassermanna jest już gotowa?
2. Czy opinia podważy dotychczasowe ustalenia rosyjskiej komisji MAK?
3. Czy ustalili Państwo coś, czego nie ustaliła komisja MAK?
4. Czy prawdą jest, że na ciele lub ubraniach Zbigniewa Wassermanna stwierdzono cząsteczki lub ślady materiału pirotechnicznego?
5. Czy jesteście Państwo gotowi zgodnie ze sztuką i etyką lekarską przekazać rodzinie Zbigniewa Wassermanna (m.in. Pani Małgorzacie Wassermann) oraz dziennikarzom rzetelną i zgodną z ustaleniami faktycznymi opinię w tej sprawie?
6. Czy Państwo wiecie, że w sprawie Państwa opinii dotyczącej badania ekshumowanych zwłok Stanisława Pyjasa i okoliczności jego śmierci, toczy się śledztwo w sprawie nierzetelności Państwa pracy?
W przypadku nieobecności Kierownika Katedry, proszę o odpowiedź osoby zastępującej.
Przeczuwam, że pani prof. Świątek nie odpowie. Kiedyś moi koledzy po fachu, którzy prowadzili w sprawie związanej z panią Świątek dziennikarskie śledztwo, usłyszeli, że „jakoś tak się składa, że wszystkie osoby, które z nią zaczynają, kończą na ławie oskarżonych”.
  • Redakcja potwierdza
    Dwie rozmowy się odbyły i dwie zostały nagrane.
    Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę co się dzieje: jest pierwszy dowód. Wyciekło. Nie udało się KATom wszystkiego zatuszować. Niby wiedziałem ale jednak to co innego… szok!
    Łażący Łazarz21.12.2011 01:10:50
  • Już był podobny przeciek(?).
    „Trumna ze zwłokami ś.p. Wassermana zawierała różne DNA – obojga płci! Poza tym w tkankach oraz kościach stwierdza się obecność m.in. tlenek etylu, tlenek propylenu, azotan izopropylenu, pył: aluminium, cyrkonu, magnezu oraz octol (materiał wybuchowy) i hydrazyna (paliwo rakietowe). Więcej szczegółów na ten czas nie mogę udzielić. Wynik badań tylko potwierdza… Octol to mieszanka 75% HMX & 25% TNT, używana w inteligentnych pociskach zdalnie sterowanych, o małych gabarytach. Niewielka masa octolu daje wielką prędkość i moc detonacji i jest najsilniejszym środkiem wybuchowym o niewielkich rozmiarach i wadze. Znany jest i stosowany także we wschodniej Europie. Jeśli go znaleziono w trumnie to jest dowodem na wybuch. Piszę na podstawie przeprowadzonych badań których byłem uczestnikiem.” http://wpolityce.pl/wydarzenia/15526-czy-kopacz-klamala-zbieznosc-danych-rosyjskich-badan-ciala-zbigniewa-wassermanna-z-wynikami-polskich-jest-sladowa w komentarzach …
    Pitekantropus21.12.2011 01:12:08
  • Dozywocie dla tych kanalii.
    Za zdradę Ojczyzny i Prawdy, za szkodzenie interesowi społecznemu, za działania niekontytucyjne, za działanie na rzecz obcych interesów.
    Demokracja nie wybiera takich ludzi i metod. To samodzierżawie.

Więcej:

SIEDEM TAJEMNICZYCH ŚMIERCI - Tragedia Smoleńska to nie tylko 96 ofiar delegacji do Katynia, to także tajemnicze śmierci osób z tragedią związanych...
Jerzy Buzek - tajny współpracownik służby bezpieczeństwa - (TW) "Karol" - jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego blokuje prawdy o Katastrofie Smoleńskiej.
Prowokacja w rocznicę katastrofy smoleńskiej. W nocy z 8 na 9 kwietnia Rosjanie usunęli tablicę ufundowaną przez bliskich ofiar.
Osobnym lotem po śmierć w Smoleńsku - dokumentacja faktów.
Kaski, pały i barierki symbolami demokracji obchodzonej 10.04.20011r w Rocznicę Zamachu Smoleńskiego na prezydencki samolot.
10.04.10 - PIERWSZY FILM ŚLEDCZY O TRAGEDII SMOLEŃSKIEJ - [HD] - Rok produkcji: 2011
10.04.11 - Rocznica Katastrofy Smoleńskiej - Największa Manifestacja Antyrządowa w Historii Polski !!! 
Pomnik Ofiar - Uwaga! 16 stycznia (niedziela) o 12.30 w kościele św. Rocha w Białymstoku odbędzie się uroczysta msza św. po której nastąpi poświęcenie pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej.
Raport MAK w sprawie katastrofy smoleńskiej... my nie będziemy się ośmieszać...
Zagadka Smoleńskiej mgły związana z zamachem na Prezydenta i najwyższych urzędników RP?
Lista obecności na lotnisku w Smoleńsku. Agent ambasador Tomasz Turowski  
Przypominamy 10.12.2010 kolejna rocznica - manipulacja „Newsweeka” w sprawie zamachu na polska elitę władzy pod Smoleńskiem?
SMOLEŃSK - tajemniczych zgonów ciąg dalszy...
Zawalczą o gwarancje skutecznego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.
KRZYŻ SMOLEŃSKI RAUS - Komorowski pokazuje swoją prawdziwą twarz ?
NARODOWA AKCJA - 10. 10.2010r ZBUDUJEMY TRAGICZNIE ZMARŁYM POMNIK SMOLEŃSKI - kamień do kamienia...
SOCJOTECHNIKA WOKÓŁ KRZYŻA SMOLEŃSKIEGO
Żenujący spektakl z tablicą rządową - zamiast pomnika mającego upamiętniać ofiary katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem, odsłonięto ochłap PO - tablice na ścianie prawego skrzydła Pałacu Prezydenckiego.
List otwarty rosyjskich dysydentów po katastrofie smoleńskiej zaniepokojonych przebiegiem śledztwa.
PODMIANY DOKUMENTÓW WS. KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ
CUI BONO? - czyli kto na smoleńskiej tragedii skorzysta...
TRAGEDIA W SMOLEŃSKU - Hipoteza fałszywych nadajników NDB
CZYŻBY POLSKA ZNALAZŁA SPOSÓB NA GLOBALISTÓW?- i zapłaciła straszną cenę [pod Smoleńskiem]
KATASTROFA W SMOLEŃSKU PREZYDENT RP LECH KACZYŃSKI NIE ŻYJE - KOLEJNE OFIARY KATYNIA
To mógł być zamach. Największe wątpliwości. Zbiór materiałów i hipotez związanych z katastrofą prezydenckiego samolotu w Smoleńsku. Filip Stankiewicz

Sprawy tematyczne poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

 

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Rajon
23-12-2014 / 14:07
Sławomir Staszak pisze:W tym przypadku nie ma znanezcia" rel="nofollow">fowxvw.com">znanezcia czy p. Krzysztofowi chodziło o dochf3d czy zysk. Najważniejsze jest to, co się kryje za słowem godziwy .Ja rozumiem je tak:Jeśli przymiotnik niegodziwy oznacza: haniebny, nieuczciwy, niehonorowy- i może być przypisany tylko człowiekowi- to przez godziwy powinniśmy rozumieć: uczciwy, honorowy, szlachetny- rf3wnież mając na myśli człowieka, bo tylko ludzie takie cechy mogą posiadać. Godziwy dochf3d brzmi dla mnie tak samo negatywnie jak godziwy zysk Pan Krzysztof Młody miał zapewne na myśli godziwy jako odpowiedni, wystarczający, bez zabarwienia roszczeniowego. Ja po prostu nie nadaję temu słowu takiego znanezcia" rel="nofollow">fowxvw.com">znanezcia. Nigdy nie mf3wię w ten sposf3b- byłoby to mylące, zwłaszcza w dobie szalejącego socjalizmu.To samo z pytaniem p. Krzysztofa: Jestem ciekaw Pańskiej opinii o teorii godziwy zysk występuje w przypadku wygrana-wygrana Tu też wypadałoby, aby autor pytania uściślił o co chodzi, bo:1. Jeśli zawrę dobrowolnie umowę z kasynem, obstawiając w ruletkę kolor czarny i niestety nie trafiając, to niewątpliwie będzie to moja przegrana.1:0 dla kasyna, czyli wygrana- przegrana. I będę z tej umowy niezmiernie niezadowolony. Być może nawet będę wymyślał sobie od głupcf3w. Finansowo będzie to oczywista porażka.Jednak zawarłem umowę dobrowolnie, nikt mnie do tego nie zmusił, podjąłem ryzyko , bo tego chciałem, i jestem zadowolony z tego, że nikt mi takiej transakcji zawrzeć nie zabronił, mimo że być może będę żałował, że zagrałem. W tym sensie będzie to niewątpliwie remis, czyli wygrana- wygrana.Tyle w skrf3cie, ale wiadomo o co chodzi.Pozdrawiam serdecznieSławomir Staszak
~Jane
19-12-2014 / 22:06
Sławomir Staszak pisze:Pan Krzysztof Młody napisał: Dla mnie gwzoidy zysk to taki,ktf3ry pozwala przynajmniej utrzymać rodzinę Niestety jest to rozumowanie komunistyczne.Przede wszystkim to nie zysk jest gwzoidy, tak jak o krześle nie można powiedzieć, że jest uczciwe czy szlachetne. Nawet krzesło elektryczne nie jest ani godziwe ani niegodziwe. Czypistolet, z ktf3rego bandyta zabija człowieka jest niegodziwy?- Czy zysk ma duszę i po właściwym (godziwym) się wytworzeniu idzie do nieba?- Jak żyję o takim zysku nie słyszałem. Prawda jest taka, że gwzoidy lub niegodziwy może być tylko człowiek.Godziwy człowiek postepuje uczciwie, szlachetnie i jako taki nie wytwarza godziwego zysku, tylko godziwie wytwarzazysk.Z godziwie wytworzonym zyskiem mamy do czynienia wtedy, gdy przy jego wypracowywaniu nie zostały naruszone przykazania: Nie zabijaj , Nie kradnij , Nie pożądaj rzeczy bliźniego swego .Jeśli więc pisze Pan, że gwzoidy zysk to taki,ktf3ry pozwala przynajmniej utrzymać rodzinę , to co będzie w sytuacji, gdy sam Pan nie będzie w stanie wytworzyć takiego zysku?- Zmusi Pan innych, aby Panu pomogli go osiągnąć?-Wymusiłby Pan na innych odpowiedni dla siebie zysk?- Nie wiem jak dla Pana, ale dla mnie to kradzież klasyczna. Rf3wnie dobrze mf3głbym wejść do sklepu i zażądaćsprzedaży samochodu po cenie o 30% niższej, bo na wyższą np. nie jestem w stanie zarobić.Krf3tko o umowach:Kupiłem towar za 100 zł i sprzedałem za 150 zł. Zawarłem więc dwie umowy i wypracowałem zysk. Jeśli umowa została zawarta przez wszystkie strony zgodnie i dobrowolnie, a powyższe przykazania Dekalogu nie zostały w związku z tą umową naruszone, zysk został wypracowany godziwie. Przy rozważaniu o tym, czy określony zysk powstał w sposf3b gwzoidy czy niegodziwy, wogf3le nie bierzemy pod uwagę jego wysokości tylko sposf3b jego powstania.
~PiStolet
26-12-2011 / 18:06
Jak bendzie rewolucja i wygramy to zmienimy prawa i bendzie tak rze jak togowiec spowoduje rze ktoś z rodziny bendzie zabity jak śp. Olewnik to jemu w rodzinie tesz sie kogoś zabije i bendzie SPRAWIEDLIWOŚĆ!