Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
3 kwietnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 04-07-2014

Opis przestępczego działania sędziów SO i SA w sprawie przeciwko Dyrektorowi Wojskowego Biura Emerytalnego w Warszawie. 

Jan Dytrych 

dot. Sądu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie oraz sędziów Sądu Apelacyjnego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie.

Chronologiczny opis sprawy:

- Decyzją z dnia 11 marca 1992 r. Wojskowe Biuro Emerytalne w Warszawie (dalej jako WBE), z urzędu (bez mojego wniosku), ustaliło mi prawo do emerytury wojskowej i wysokość świadczenia.

- W dniu 17 sierpnia 1999 r. Zastępca Dyrektora WBE okazał mi zaświadczenie o wysokości uposażenia i innych należności dla celów zaopatrzenia emerytalnego, wystawione w dniu 4 marca 1991 r. przez Komendanta Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Łączności w Zegrzu, na podstawie którego WBE ustaliło mi prawo do emerytury wojskowej i wysokość świadczenia. Stwierdziłem, że informacje podane w zaświadczeniu są nieprawdziwe w części dotyczącej daty zwolnienia mnie z zawodowej służby wojskowej oraz składnika uposażenia (dodatku specjalnego) należnego i wypłaconego mi na ostatnio zajmowanym stanowisku służbowym, stanowiącego podstawę świadczenia emerytalnego.

W związku z ujawnionymi okolicznościami faktycznymi mającymi wpływ na dotychczas wydane w mojej sprawie decyzje emerytalne, wystąpiłem o prawidłowe ustalenie mi prawa do emerytury wojskowej i wysokości świadczenia.

Zastępca Dyrektora WBE odmówił uwzględnienia wniosku stwierdzając, że nie ma uprawnień do weryfikacji zaświadczenia wystawionego przez jednostkę wojskową i musi je respektować. Nadmienił, że dotychczas wydane decyzje emerytalne uprawomocniły się i obowiązujące prawo nie pozwala Dyrektorowi WBE na unieważnienie tych decyzji. Stwierdził, że prawomocne decyzje emerytalne można zmienić tylko w postępowaniu sądowym. Pouczył mnie o przysługujących środkach prawnych (wystąpić do Ministerstwa Obrony Narodowej o skorygowanie wadliwego zaświadczenia, odwołać się do Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie od aktualnej decyzji emerytalnej).

- W dniu 25 października 1999 r. wystąpiłem do Ministerstwa Obrony Narodowej o skorygowanie wadliwego zaświadczenia, sprawa zakończyła się w dniu 28 lutego 2000 r. odmowną decyzją Ministra Obrony Narodowej którą zaskarżyłem, niestety nieskutecznie. Nieskutecznie gdyż sądy, Naczelny i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oraz Sąd Okręgowy i Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, w sposób przestępczy uchylają się od merytorycznego skontrolowania decyzji Ministra Obrony Narodowej z dnia 28 lutego 2000 r.

- W dniu 3 lutego 2000 r. WBE wydało kolejną decyzję emerytalną (decyzję o zmianie dotychczasowego świadczenia z powodu osiągania przeze mnie przychodów z pracy) od której złożyłem odwołanie (zarzuciłem WBE ustalenie wysokości mojego świadczenia emerytalnego w sposób zaniżony – niezgodny z przepisami ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych).

Zastępca Dyrektora WBE przyjął odwołanie lecz go nie rozpoznał, samodzielnie zmienił adresata – skierował odwołanie do Sądu Wojewódzkiego – Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie.

Odwołanie zostało ostatecznie „rozpatrzone” w dniu 16 czerwca 2004 r. i oddalone przestępczym wyrokiem sygn. akt III AUa 1254/02 wydanym przez sędziów Sądu Apelacyjnego – Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie pod Przewodnictwem sędziego SA Magdaleny Kostro-Wesołowskiej w dniu 30 czerwca 2004 r. (wydanie wyroku po 14 dniach od zamknięcia rozprawy świadczy, że Sąd rozpoznawał sprawę, m.in. przeprowadził dowód z moich akt osobowych będących w dyspozycji Ministerstwa Obrony Narodowej, bez mojego udziału). W pisemnym uzasadnieniu wyroku wielokrotnie poświadczono nieprawdę m.in., że w wydanym w dniu 4 marca 1991 r. rozkazie dziennym dowódca jednostki ogłosił że wręczył mi skierowanie do Wojskowej Komendy Uzupełnień, że podstawę wymiaru mojego świadczenia emerytalnego WBE ustaliło na podstawie przepisów ustawy z dnia 16 grudnia 1972 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych i „podstawę świadczenia stanowiło miesięczne uposażenie zasadnicze wraz z dodatkami i premią oraz nagrodą roczną, należne żołnierzowi stosownie do przepisów o uposażeniu żołnierzy na ostatnio zajmowanym stanowisku służbowym i równowartość świadczeń w naturze”).

Przewodniczący sędzia SA Magdalena Kostro-Wesołowska pouczyła mnie, że wydany wyrok jest prawomocny - nie przysługuje skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego albowiem przedmiot sprawy nie przekracza 10.000,00 zł.

- W dniu 23 września 2004 r. doręczono mi ww. wyrok wraz z pisemnym uzasadnieniem (sporządzanie pisemnego uzasadnienia wyroku trwało prawie 3 miesiące bo sędzia SA Magdalena Kostro-Wesołowska nie mogła logicznie zinterpretować jego treści i jej nie zinterpretowała).

- W dniu 5 października 2004 r. do Sądu Apelacyjnego – Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie złożyłem skargę o wznowienie postępowania w sprawie sygn. akt III AUa 1254/02 z powodu nieważności wynikającej z okoliczności iż w toku postępowania doszło do rażącego naruszenia prawa (naruszenia art. 148, 224, 233 k.p.c.) m.in. byłem pozbawiony możliwości działania, przestępczego sugerowania że na rozprawie przeprowadzono dowód z akt osobowych i nie można uznać mojej argumentacji, że za dzień zwolnienia z zawodowej służby wojskowej winien być uznany dzień 11 stycznia 1991 r. bądź że należy uznać iż do chwili obecnej nie zostałem zwolniony z zawodowej służby wojskowej.

- W dniu 6 października 2004 r. Sąd Apelacyjny - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie Wydział III w składzie: Przewodniczący sędzia SA Genowefa Glińska (sędzia Genowefa Glińska jest Przewodniczącą Wydziału III i nadaje bieg sprawom, wyznacza sędziów), sędziowie SA Irena Raczkowska (sędzia Irena Raczkowska jest Sędzią Wizytatorem i w imieniu Prezesa Sądu Apelacyjnego rozpatruje skargi na działanie sędziów) i Grażyna Korycińska, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym postanowił uznać się niewłaściwy i skargę o wznowienie postępowania przekazał do rozpoznania według właściwości Sądowi Okręgowemu-Sądowi Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie.

- W dniu 16 czerwca 2005 r. Sąd Okręgowy-Sąd Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie w składzie: Przewodniczący sędzia SO Renata Gdowska, ławnicy Ewa Szymkiewicz, Joanna Szymańska, oddalił skargę o wznowienia postępowania. W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził m.in., że z akt sprawy wynika iż „Jan Dytrych był obecny na rozprawach w Sądzie Apelacyjnym i w żaden sposób nie został pozbawiony możliwości działania”.

Apelacją zaskarżyłem powyższy wyrok, wnosząc o jego uchylenie i ponowne rozpoznanie sprawy przez rzetelny i właściwy Sąd. W uzasadnieniu zarzuciłem m.in., że naruszono moje prawa zagwarantowane w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i w Konstytucji RP albowiem Sąd Okręgowy w Warszawie bezprawnie dokonał oceny pracy Sądu II instancji (Sąd Okręgowy nie jest właściwy do oceny działania Sądu Apelacyjnego).

- W dniu 7 września 2006 r. Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie Wydział III w składzie: Przewodniczący sędzia SA Maria Gleixner-Dyk, sędziowie SA Genowefa Glińska, Grażyna Kornas, oddalił apelację. W uzasadnieniu Sąd stwierdził m.in., że „Sprawa wnioskodawcy została rozpoznana przez właściwy i niezawisły sąd w oparciu o obowiązujące przepisy prawa, a niezadowolenie skarżącego z jego rozstrzygnięcia nie oznacza, że jego prawa człowieka zostały naruszone’).

Z powyższego uzasadnienia wynika kuriozalny wniosek, że gdybym wyraził zadowolenie z wydanego rozstrzygnięcia oznaczałoby to, że moje prawa człowieka zostały naruszone.

Podkreślenia wymaga, że Sąd Apelacyjny w Warszawie w dniu 7 września 2006 r. rozpoznał sprawę pomimo nie rozpoznania, złożonego przeze mnie na rozprawie wniosku o wyłączenie od rozpoznania niniejszej sprawy wszystkich sędziów Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

- W dniu 19 grudnia 2008 r. do Dyrektora WBE wystąpiłem o ponowne i zgodne z obowiązującym prawem przeliczenie emerytury i przelanie w ustawowym terminie wraz z ustawowymi odsetkami należnych mi kwot na konto bankowe. Podniosłem, iż z przedmiotowym wnioskiem występuję ponownie ponieważ poprzedni Dyrektor WBE niesłusznie pozbawił mnie praw słusznie nabytych w czasie obowiązywania ustawy z dnia 16 grudnia 1972 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych, na podstawie której nabyłem prawo aby podstawę emerytury stanowiło uposażenie (w tym dodatek specjalny) wypłacone mi na ostatnio zajmowanym stanowisku służbowym oraz prawo do waloryzacji emerytury w takim samym stopniu i terminie w jakim następuje wzrost uposażenia zasadniczego żołnierzy zawodowych pozostających w służbie i zajmujących analogiczne stanowiska (potwierdza to m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 września 1995 r. sygn. akt II URN 38/95). Wskazałem, że poprzedni Dyrektor WBE ustalił mi prawo do emerytury wojskowej na podstawie zaświadczenia wystawionego w dniu 4 marca 1991 r. przez Komendanta Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Łączności w Zegrzu i nie wiedział, że informacje zamieszczone w zaświadczeniu są nieprawdziwe. Ponadto, do podstawy wymiaru mojej emerytury przyjęto dodatek specjalny średni z ostatnich 12-stu miesięcy służby podczas gdy w myśl obowiązującej 1992 r. ustawy emerytalnej podstawę wymiaru emerytury stanowiło uposażenie, w tym dodatek specjalny, należny-wypłacony żołnierzowi na ostatnio zajmowanym stanowisku służbowym.

- W dniu 6 stycznia 2009 r. Dyrektor WBE wydał dwie decyzje: o odmowie ponownego ustalenia wysokości świadczenia emerytalnego i wypłaty odsetek oraz o odmowie wydania decyzji o stwierdzeniu nieważności decyzji wydanych po 1 stycznia 1999 r. („zapomniał”, że kwestionuję wszystkie decyzje wydane w sprawie a nie tylko wydane po 1 stycznia 1999 r.). Decyzje zaskarżyłem, wniosłem odwołanie, do Sądu Okręgowego w Warszawie XIV Wydział Ubezpieczeń Społecznych i sprawa została zarejestrowana pod sygn. akt XIV U 1201/09.

- W dniu 8 marca 2011 r. do Sądu Apelacyjnego w Warszawie wniosłem o stwierdzenie, że w postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Warszawie w sprawie o sygn. akt VIV U 1201/09 nastąpiła przewlekłość postępowania. Wniosłem o wydanie Sądowi Okręgowemu zalecenia niezwłocznego rozpoznania odwołania.

- W dniu 6 maja 2011 r. Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie Wydział III w składzie: Przewodniczący sędzia SA Grażyna Kornas, sędziowie SA Witold Okniński, Krystyna Sitkowska (sędzia Krystyna Sitkowska jest Wiceprezesem Sądu Apelacyjnego w Warszawie) postanowił oddalić skargę. W uzasadnieniu Sąd stwierdził m.in., że „nie jest celowe wydanie Sądowi Okręgowemu zalecenia niezwłocznego rozpoznania odwołania, gdyż Sąd I instancji niewątpliwie ma świadomość powinności merytorycznego i pilnego zakończenia sprawy, a już w żadnym wypadku zalecenie to nie może dotyczyć rozstrzygnięcia zasadności wniosku w pojęciu i odczuciu skarżącego, czyli w przekonaniu, iż wniosek o ponowne ustalenie wysokości świadczenia i wypłatę świadczenia jest słuszny (zasadny) i powinien być uwzględniony przez Sąd Okręgowy”.

- W dniu 9 maja 2012 r. do Sądu Apelacyjnego w Warszawie wniosłem kolejną skargę, o stwierdzenie, że w postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Warszawie w sprawie o sygn. akt VIV U 1201/09 nastąpiła przewlekłość postępowania. Sądowi Okręgowemu zarzucałem brak należytej staranności procesowej, nie podjęcie wszelkich kroków w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i w rezultacie nie zakończenie postępowania.

- W dniu 18 czerwca 2012 r. Sąd Apelacyjny-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie Wydział III w składzie: Przewodniczący sędzia SA Genowefa Glińska sędziowie SA Irena Raczkowska, Ewa Jankowska (sędzia Ewa Jankowska jest Zastępcą Przewodniczącej Wydziału III Genowefy Glińskiej), postanowił oddalić skargę.

W uzasadnieniu Sąd stwierdził m.in., że „Za niezasadny uznać należy zarzut braku należytej staranności, czy nie podjęcia wszelkich czynności koniecznych do zakończenia sprawy, skoro postępowanie skarżącego, składającego wnioski o wyłączenie sędziego od rozpoznania sprawy, czy skargi na przewlekłość postępowania, uniemożliwia sądowi sprawne procesowanie i w miarę szybkie zakończenie sprawy”.

Podkreślenia wymaga, że Sąd Apelacyjny nie oceniał czy składane przeze mnie wnioski o wyłączenie sędziego SO Renaty Gdowskiej były zasadne (sędzia Renata Gdowska w dniu 16 czerwca 2005 r. była Przewodniczącym składu który bezprawnie dokonał oceny pracy Sądu Apelacyjnego w Warszawie i poświadczył nieprawdę w wydanym wyroku).

- W dniu 12 października 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie XIV Wydział Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący SSO Renata Gdowska, oddalił odwołanie od dwóch decyzji WBE z dnia 6 stycznia 2009 r. W uzasadnieniu Sąd m.in. poświadczył nieprawdę, że:

1. „W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że Jan Dytrych nabył prawo do wojskowej emerytury od dnia 1 kwietnia 1992 r. na podstawie przepisów ustawy z dnia 16 grudnia 1972 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin”.

2. „W ocenie Sądu podstawy do ponownego ustalenia wysokości emerytury wnioskodawcy nie zachodzą. Wniosek ubezpieczonego nie zawiera bowiem żadnych nowych okoliczności faktycznych lub ujawnionych nowych dowodów mających wpływ na wydane decyzje, a których to okoliczności organ emerytalny nie znał wydając zaskarżone decyzje”.

3. „Wnioskodawca złożył również odwołanie od decyzji odmawiającej stwierdzenia nieważności decyzji waloryzacyjnych wydanych po 1 stycznia 1999 r.”.

- W dniu 30 listopada 2012 r. do Sądu Apelacyjnego w Warszawie za pośrednictwem Sądu Okręgowego w Warszawie XIV Wydział Ubezpieczeń Społecznych wniosłem apelację. Sąd Okręgowy w Warszawie zwlekał z przekazaniem sprawy do Sądu Apelacyjnego w związku z czym sprawa została zarejestrowana dopiero w 2013 r. pod sygn. akt AUa 203/13.

- W dniu 29 grudnia 2013 r. do Prokuratora Generalnego Pana Andrzeja Seremeta wystąpiłem o przystąpienie do postępowania apelacyjnego w sprawie sygn. akt III AUa 203/13 w celu zapobiegnięciu popełnienia kolejnego przestępstwa „ukręcenia łba sprawie”. Prokurator Generalny prawdopodobnie nie otrzymał mojego wystąpienia albowiem w dniu 25 lutego 2014 r. Zastępca Dyrektora Postępowania Sądowego Prokuratury Generalnej prokurator Anita Woźniak-Rzążewska poinformowała mnie o podjętym działaniu „Pan Dariusz Korneluk Prokurator Apelacyjny w Warszawie uprzejmie przekazuję zgodnie z właściwością kserokopię pisma Pana Jana Dytrycha z dnia 29 grudnia 2013 r. w części dotyczącej zawisłego przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie postępowania o sygn. akt III AUa 203/13 – w celu rozważenia, czy zachodzą przesłanki do zgłoszenia w nim udziału prokuratora oraz zawiadomienia zainteresowanego o zajętym stanowisku”.

- W dniu 18 lutego 2014 r. na rozprawie przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie w sprawie sygn. akt III AUa 203/13 wniosłem o wyłączenie sędziego SA Magdaleny Kostro- Wesołowskiej. W uzasadnieniu stwierdziłem, że niniejszy proces jest skargą na wydany przez Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrok z dnia 30 czerwca 2004 r. sygn. akt III AUa 1254/02 a sprawę prowadziła sędzia SA Magdalena Kostro-Wesołowska.

- W dniu 19 lutego 2014 r. sędzia Magdalena Kostro-Wesołowska złożyła oświadczenie „iż nie zachodzi żadna z przesłanek o jakich mowa w art. 48 i art. 49 k.p.c., stanowiących podstawę do wyłączenia sędziego od orzekania w niniejszej sprawie”.

- W dniu 28 lutego 2014 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie III Wydział Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący sędzia SA Aleksandra Tobiasz-Skrzypek, sędzia SA Renata Szelhaus, sędzia SO del. Anna Michalik, oddalił wniosek o wyłączenie sędziego Sądu Apelacyjnego Magdaleny Kostro-Wesołowskiej. W uzasadnieniu Sąd stwierdził m.in. „Sąd Apelacyjny podkreśla, iż przedmiotowy proces został zainicjowany wniesieniem środka zaskarżenia od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 12 października 2012 r., a nie jak twierdzi odwołujący wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 30 czerwca 2004 r. (sygn. akt III AUa 1254.02), zatem argument Jana Dytrycha uzasadniający wyłączenie sędziego Sądu Apelacyjnego Magdaleny Kostro-Wesołowskiej nie znajduje potwierdzenia w okolicznościach niniejszej sprawy”.

- W dniu 9 maja 2014 r. prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie Anna Ćwiklińska-Nowak pismem Ap II PC 6/14 poinformowała mnie m.in., że „Analizując wskazane akta Sądu Apelacyjnego w Warszawie nr III AUa 203/13 zauważam, że zarzuty skierowanej przez Pana apelacji dot. decyzji organów rentowych, były wielokrotnie kontrolowane zarówno przez sądy administracyjne w trybie ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi jak i przez sądy powszechne (wydziały pracy). Okoliczności te wskazują na brak podstaw do przystąpienia prokuratora do postępowania apelacyjnego nr III AUa 203/13 na podstawie art. 60 § 1 kpc. Zasady i tryb udziału prokuratora w postępowaniach poza karnych były Panu przedstawiane wielokrotnie w kierowanych pismach zarówno przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie jak i przez Prokuraturę Generalną”.

Podkreślenia wymaga, że prokurator Anna Ćwiklińska-Nowak nie kontrolowała czy „zarzuty skierowanej przez Pana apelacji dot. decyzji organów rentowych, były wielokrotnie kontrolowane zarówno przez sądy administracyjne w trybie ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi jak i przez sądy powszechne (wydziały pracy)” lecz powołała fałszywe wyjaśnienia organów rentowych z „analizowanych akt Sądu Apelacyjnego w Warszawie nr III AUa 203/13”.

Szczególnego podkreślenia wymaga, że to samo uczynili ww. sędziowie Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Właśnie te fałszywe wyjaśnienia organów rentowych spowodowały wydłużenie procesu - stracony czas i pieniądze (sprawa zainicjowana w dniu 17 sierpnia 1999 r. trwa do dnia dzisiejszego).

„Sędziowie i prokuratorzy zapomnieli, że przyzwolenie na kłamstwo oskarżonych w „wyjaśnieniach” jako element prawa do obrony, jest po prostu nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne, gdyż może prowadzić do uniewinniania przestępców. Jeśli oskarżony kłamie, a sędzia uzna to za prawdę i na tej podstawie wyda wyrok uniewinniający, to wynik takiego procesu jest zaprzeczeniem jego podstawowego celu, jakim jest wydanie sprawiedliwego wyroku. Przecież nie można się zgodzić, by prawo służyło jego zaprzeczeniu. Nie można prawem sankcjonować kłamstwa, i to przed sądem”.

W mojej ocenie nie przystąpienie prokuratora do postępowania apelacyjnego jest przyzwoleniem na przeprowadzenie fikcyjnej rozprawy w dniu 7 lipca 2014 r. o godz. 11:45 sala 4 w sprawie o sygn. akt III AUa 203/13 – przyzwoleniem na sankcjonowanie kłamstwa. Uważam, że rozprawa na której „stawiennictwo nieobowiązkowe” jest ustawiona, sędzia SA Magdalena Kostro-Wesołowska będzie sędzią we własnej sprawie - złoży wybiórcze sprawozdanie z przebiegu postępowania a sędzia Przewodniczący (najprawdopodobniej Przewodnicząca Wydziału III Genowefa Glińska lub Zastępca Przewodniczącej Wydziału III Ewa Jankowska) będzie dyktować do protokołu tylko to co pasuje do oddalenia apelacji, pominie moje wnioski i dowody.

Jan Dytrych

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Jan Dytrych
20-11-2016 / 17:25
Do komentarza "kasia" z dnia 16-05-2015 / 17:02 Dziwię się, że "oficer starszy" nie znając mnie ani mojej sprawy pisze w sposób obrażający (stwierdził, że nie mam bladego pojęcia o przepisach prawa, jestem pieniaczem i napisałem głupoty), w dodatku boi się podać swojego nazwiska i imienia podaje, że nazywa się "kasia". Nadmieniam, że znam prawo i wiem co mi grozi za "pomawianie" sędziów i prokuratorów w tym Prokuratora Generalnego. Ponieważ napisałem prawdę nie bałem się podać swojego nazwiska i imienia. Na uwagę zasługuje, że wymienieni w moim piśmie z dnia 04.07.2014 r. sędziowie w dalszym ciągu orzekają w sposób przestępczy - pomimo "dobrej zmiany" sposób działania sędziów i prokuratorów nie uległ zmianie. Zachęcam "oficera starszego" do podania swojego nazwiska i imienia oraz do konwersacji ze mną.
~kasia
16-05-2015 / 17:02
To skandal, nie masz Pan bladego pojęcia o przepisach prawa, jesteś Pan zwykłym pieniaczem, któremu się wydaje, że zaistnieje, bo będzie pisał dużo i wszędzie. Trzeba było w ostatnim dniu służby włożyć palce między drzwi, żebyś Pan nie chwycił za pióro i nie wypisywał tych głupot. Pozdrawiam, oficer starszy.
~Jan Dytrych
16-07-2014 / 23:57
Odpowiedz do sabra Proponuję ostrożniejsze ocenianie innych ludzi. Nadmieniam, że nie mogłem odpowiedzieć wcześniej gdyż dopiero teraz zapoznałem się z komentarzem (z powodu generalnego remontu mieszkania nie mam dostępu do internetu). Odpowiadam, że nigdy nie służyłem w Afganistanie, Iraku czy Serbii. Nigdy ni mordowałem ludności cywilnej. Nigdy nie zhańbiłem munduru żołnierza polskiego, wręcz przeciwnie do końca służby wojskowej pełniłem funkcję Przewodniczącego Sądu Honorowego dla Oficerów Młodszych. W wojsku pełniłem funkcje dydaktyczno-wychowawcze i za walkę z kłamstwem z amoralnym systemem kształcenia i wychowania , za krytykowanie przełożonych byłem dyskryminowany, pomijany w awansowaniu, obciążany dodatkowymi zadaniami aż straciłem zdrowie i zostałem zwolniony ze służby wojskowej z powody choroby związanej ze służbą wojskową. Uważam, że przez 51 lat uczciwej służby i pracy (28 lat służby wojskowej i 23 lata pracy jako nauczyciel) w Polsce coś pożytecznego zrobiłem (starałem się i nadal staram nauczyć i wychować żołnierzy,dzieci , młodzież na uczciwych, prawdomównych Polaków. Informuję Waćpana, że nie chcę specjalnego traktowania, chcę tylko odzyskać to co mi się słusznie należy. Nie chcę dodatkowego dodatku lecz chcę, żeby w podstawie mojego niskiego świadczenia emerytalno-rentowego uwzględniono dodatek jaki faktycznie został mi wypłacony w wojsku na ostatnio zajmowanym stanowisku służbowym czyli w miesiącu styczniu 1991 r. (taki dodatek uwzględniono wszystkim byłym żołnierzom zawodowym a w moim przypadku uwzględniono dodatek wzięty z "sufitu" - niższy o 200 zł niż wypłacony). Nadmieniam, że również uważam iż "misja" jest w istocie udziałem w "walkach napastniczo-okupacyjnych" i nigdy bym się nie zgodził na udział w 'misji".
~sabra
08-07-2014 / 23:14
A za co Waćpan chcesz ten dodatek? Za zabijanie matek i dzieci w Afganistanie, Iraku czy Serbii? Za mordowanie ludności cywilnej w krajach okupowanych, za hańbienie munduru żołnierza polskiego w obronie amerykańskich interesów naftowych? Co pożytecznego dla Polski zrobiłeś w czasie tej "służby" wojskowej, jaki dochód narodowy wytworzyłeś? O ile więcej chcesz forsy z naszych podatków wyszarpać niż dostaje sprzątaczka za 40 lat morderczej harówki, o ile więcej niż położna, która pomogła w narodzinach tysięcy Polaków? No przyznaj się, ile chcesz, za niszczenie cudzego życia w walkach napastniczo-okupacyjnych na obcych ziemiach?! Ile za kłamstwo, że mord to "misja" ?!
~dd73
06-07-2014 / 19:02
na tych osłow sądowych najlepsza jest telewizja , wtedy zaczynają normalnie myśleć i pragną być uczciwi
~szczała
04-07-2014 / 15:38
to dlatego nawet senat Z00 organizował P0siedzenie aby zatuszować udział świętości www.youtube.com/watch?v=l6TMutAosRQ w sprawie fałszerstw i zabójstwa na Aleksandrze Salomonie - za ścianą. Jest P0dejrzenie , że lokal prof Dutka był za mały a za ścianą 2x większy!!
~templariusz
04-07-2014 / 15:34
dziekan okręgowej rady adw. Wrocław wkręcony w sprawę zabójstwa i fałszerstwa za ścianą - Aleksandra Salomona. www.salonprofesoradudka.pl/f435.html
~jerozolita
04-07-2014 / 15:25
a za ścianą zamordowanego Aleksandra Salomona www.salonprofesoradudka.pl/f434.html