Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 października 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 03-07-2011

Zarzuty niekompetencji i nieetycznego postępowania adwokatów Remigiusza Fabiańskiego z Łomży i Marka Gruszki z Raciborza - z cyklu jak unikać adwokatów oszukujących klientów.  

Co zrobić, jak usługa zlecona adwokatowi zostanie przez niego zlekceważona, zaniedbana, nie dokończona? Jak każdy usługodawca adwokat odpowiada za wykonanie swoich usług.

I nie pozwólmy zwalać winy na sądy i sędziego –  bo tak zachowuje się niekompetentny adwokat albo oszust w todze udający adwokata lub radcę prawnego.
Wiadomo, jak hydraulik zawali, cieknie woda na złączu, odpływ zatkany, to musi naprawić instalacje, podobnie stolarz  musi poprawić skrzywienie schodów wynikłe z wysychania drewna, a elektryk doprowadzić przewód do pomieszczenia w którym zrobił instalacje, ale zaniedbał zasilania... a zerwane płytki, malowanie i wynikłe z tego szkody musi naprawić swoim kosztem.

Z togowcami jest inaczej. To czy jest zwykłym oszustem poznajemy zaraz przy pierwszym spotkaniu, gdy np. życzy sobie za „zapoznanie się z aktami” 1000zł i nie wystawia nam pokwitowania za kasę, lub gdy togowiec zabiera nam 5tys. zł i wysyła substytuta na rozprawy, który nic nie może powiedzieć w naszej sprawie. Znamy przypadki   wyłudzania   bez pokwitowania nawet 20.000zł i sprawy nie bronić. Znane są sytuacje, że po skasowaniu pieniędzy  nawet jednego pisma procesowego nie jest w stanie napisać...
Czyli ich metodą pracy jest spieprzyć sprawę i nie ponieść odpowiedzialności - tak jak adwokat raciborski Marek Gruszka, który wręcz z czarującym uśmiechem oświadczył : po to jestem adwokatem żeby nic nie robić a brać dużą kasę...
Wprawdzie podobnie jak lekarze togowcy mają obowiązek ubezpieczyć się od odpowiedzialności za błędy i wyrządzone szkody, ale udowodnić błąd adwokata, czy lekarza, gdy sędzią ma być „kolega po fachu” jest bardzo trudno .Wszak każdemu błędy się zdarzają, w końcu człowiek przecież jest omylny – wiadomo dzisiaj ja obronię ciebie, jutro ty mnie... ale wiadomo też, że aby przyznać się do błędu trzeba mieć żołnierską odwagę, a do tego togowcom bardzo daleko...    
Jednak, jak to się mówi, trafiła kosa na kamień i postanowiliśmy rozliczyć nieetycznych adwokatów ku przestrodze innych.

Łomżyński adwokat Remigiusz Fabiański z kancelarii przy ul. Dwornej 18 został przez stronę wynajęty to obsługi prawnej prostej sprawy: zniesienie współwłasności i podziału fizycznego gospodarstwa pomiędzy trójkę współwłaścicieli. Normalnie robi sie taki podział u notariusza - zwłaszcza że gospodarstwo składało się z 12 osobnych działek. W tym sądowym podziale jednak nic nie było normalnego, co wstępnie zostało nagłośnione w artykule: Łomża - czyli jak pozbyć się rodzinnego majątku przy współudziale sędziego Edyty Piorunek .
Nie trudno się domyśleć, że na skutek działania adwokata R. Fabiańskiego rodzinny majątek dostał się w obce ręce za przysłowiowe grosze.
W uzasadnieniu swej stronniczej decyzji sędziowie Sądu Okręgowego w Łomży: Włodzimierz Wójcicki, Janusz Wyszyński i Eugeniusz Dąbrowski  potwierdzili niekompetencje lub stronniczość adwokata Fabiańskiego polegającą m.in. na:
- Nie zaskarżeniu postanowienia częściowego zniesienia współwłasności - jest to ewidentny przekręt sądowy, procedura prawna nie przewiduje takiego postępowania aby w czasie  trwania podziału już komuś coś przyznawać na własność przed dokonaniem całości podziału.
- Brak zaskarżenia ewidentnie zaniżonej wyceny działek przez biegłego, konsekwencją czego współudziałowcy ponieśli stratę min. 100tyś złotych.  
- Gorzej niż źle, nieproceduralnie napisana apelacja.
Do sądowych zarzutów niekompetencji adwokata łomżyńskiego R. Fabiańskiego możemy dorzucić kolejną – adwokat ewidentnie „sprzedał stronę” . Jak tylko sprawą na wniosek poszkodowanych zajęli się dziennikarze AFER PRAWA to szybko spieprzył, pomimo że za swoją niewykonaną do końca usługę wziął  5 tys. zł i zawalił więcej niż można usprawiedliwiając się nast. cyt: W związku z wysuwaniem nieuzasadnionych wątpliwości co do rzetelności przy wykonywanych przeze mnie obowiązków pomocnika Pani w sprawie przed Sądem Okręgowym w Łomży – wypowiadam udzielone mi pełnomocnictwo.

Chcąc nie chcąc, na dobry początek adwokat został wezwany do zwrotu kasy za niewykonanie usługi, a kolejnym elementem naszych działań będą roszczenia odszkodowawcze za poniesione straty.

W takiej sytuacji strona  dążąc do pozytywnego zakończenia sprawy w Sądzie Okręgowym  uczestniczka postępowania postanowiła wziąć adwokata znanego, z pokoleniowej rodziny adwokackiej, czyli Marka Gruszkę mającego kancelarię w Raciborzu. Trzeba przyznać, że M. Gruszka potrafi bajerować i wyciągać kasę – wziął 5tys.zł, oczywiście że nie dał żadnego pokwitowania i żadnego pisma procesowego nie był w stanie spłodzić pomimo swego postawnego wspaniałego wyglądu. Jak już na początku wspomnieliśmy , gdyż sam to oświadczył, że  dlatego  jest adwokatem, żeby nic nie robić a brać dużą kasę... no i  tak zrobił – na sprawę przysłał substytuta, w efekcie czego uczestniczka sama musiała sie bronić. Logiczne, że po to wynajmuje się profesjonalistę żeby być właściwie reprezentowanym w sądzie – nie wykonanie prawidłowo usługi, do której adwokat zobowiązał się daje podstawę do zwrotu nienależnie pobranego wynagrodzenia oraz roszczeń odszkodowawczych. Tym samym, adwokat Marek Gruszka został wezwany do zwrotu kasy.

Celem wymuszenia  rzetelnej   pracy i dyscypliny nie tylko od  togowców  jest potrzebne przypomnienie, że  na kasę należy uczciwie zarabiać, a nie sprzedawać czy olewać klientów. Mamy już przygotowane skargi do Sądu Adwokackiego. na ich niewłaściwe wykonanie usługi i nieetyczne postępowanie .
Ta publikacja jest ostatnim ostrzeżeniem i zobowiązaniem do negocjacji przedsądowej dotyczącej roszczeń odszkodowawczych. Adresy kontaktowe osób poszkodowanych są dla adwokatów znane.  Informujemy też, że sprawy sądowe będą na bieżąco publikowane co na pewno nie wpłynie pozytywnie na ich opinię, a więc i dochody.  

Tematy  w dziale dla inteligentnych:  
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników  

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~tropiciel
09-07-2011 / 12:02
Złożyłem skargę na adwokata strony przeciwnej w postępowaniu o dział spadku do NRA, że składał wnioski niezgodne z prawem. Odpisano mi, że adwokat reprezentował stronę, wykazał się skutecznością, gdyż sądy obu instancji jego wnioski przyjęły. Najlepsze w piśmie przedstawiciela NRA jest sformułowanie, że nie wie jakie mam wykształcenie, ale co mnie upoważnia do oceny profesjonalnego pełnomocnika. Na marginesie ten adwokat w końcu jest członkiem komisji dyscyplinarnej ORA. M.in. żądał zaliczenia do darowizn premii gwarancyjnej z książeczki mieszkaniowej, a jak powszechnie wiadomo pożytków nie zalicza się do darowizn. Jest na to artykuł w KC. Najlepsze jest to, że sędzia stwierdziła, że jeżeli premia jest z pieniędzy rodziców, to jest to darowizna. Dopiero po dwóch latach, bo tyle trwała sprawa nauczyła się, że premia gwarancyjna jest pożytkiem. Adwokat złożył co najmniej 3 propozycje działu spadku. Piszę co najmniej, bo jeszcze je modyfikował. Żądał m.in. zaliczenia do darowizn wartości całego mojego mieszkania, zakup którego w części został pokryty z premii gwarancyjnej i jeszcze raz samą premię gwarancyjną. Żądał zaliczenia książeczki mieszkaniowej do darowizn, a jak każdy człowiek rozumny wie, że wpłacane kwoty przez kilkanaście lat były kwotami drobnymi, w danych stosunkach rodzinnych przyjęte. Wpłaty pochodziły również od babć, ciotek, wujków, itd. Mógł się przecież zapytać swojej matki, która jest adwokatem. Następne ciekawostki. Adwokat strony przeciwnej żądał zaliczenia do długów spadkowych koszty pochówku i wystawienia nagrobka. Dług ten został już spłacony w wyniku decyzji urzędu skarbowego o ustaleniu podatku od spadków i darowizn. Informowałem o tym sędzię. Nie przyjmowała do wiadomości. Teraz jeszcze ciekawsze sposób obliczenie tego długu. Nie odliczono zasiłku pogrzebowego i nie podzielono kosztów na pół, gdyż nie było rozdzielności majątkowej, tzn. koszt pochówku został pokryty w połowie z pieniędzy spadkodawcy. Koszt wystawienia nagrobka nie jest obecnie długiem spadkowym. Jeżeli strona żąda zaliczenia, to liczy się koszt skromnego, a zaliczono koszt 3 razy droższego, już spłaconego w wyniku pomniejszenia masy spadkowej przez urząd skarbowy. Z wyceną nieruchomości adwokat też miał problem. Zaniżał 2 razy wartość mieszkania. Pierwsza opinia biegłego potwierdziła moją wycenę (nieznaczne różnice), ale adwokat skrytykował, powołał się na nieaktualne rozporządzenie. Sędzia powołała kolejnego biegłego. Kolejny biegły wycenił prawie tak samo. Suma wartości nieruchomości niewiele się różniła. Łącznie koszty biegłych ok. 2300 zł. Adwokat zażądał powołania kolejnego, trzeciego biegłego, bo opinia drugiego też mu się nie podobała. Sędzia tym razem zażądała zaliczki. Okazało się, że jak trzeba zapłacić zaliczkę, to trzeci biegły nie jest potrzebny. Adwokat zażądał zaliczenia do długów spadkowych koszt OC samochodu. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu napisał, że nie należy OC do długów spadkowych, ale i tak spadkobiercy (zstępni) otrzymali za dużo. Adwokat po prawie dwóch latach żąda zaliczenia do długów spadkowych koszty utrzymania nieruchomości. Tamta strona tylko i wyłącznie sama korzysta z tych nieruchomości. W sposób dorozumiały zawarta została umowa quad usum. Jeżeli nastąpiło zawarcie umowy w sposób dorozumiały, (w KC jest przepis, art. 60 i orzecznictwo SN jeszcze z lat 70-tych), to kto użytkuje sam nieruchomości pokrywa również koszt ich utrzymania. Ponadto nie zostałem powiadomiony w ramach zwykłego zarządu jakie sumy, na jakie konto mam wpłacać. Opłaty za mieszkanie są świadczeniami okresowymi, i ulegają przedawnieniu po 3 latach. Ale sąd tego nie chciał uwzględnić. Powoływanie się na orzecznictwo sądu najwyższego odnośnie rozliczenia się z osiągniętych korzyści, w wyniku użytkowania z wyłączeniem pozostałych współwłaścicieli też nie zostało uwzględnione. Co do zaliczenia darowizn, to na podstawie kodeksu rodzinnego opiekuńczego współmałżonek spadkodawcy nie ma prawa żądać zaliczenia darowizn, bo nie może czuć się pokrzywdzony, gdyż nie dokonuje się darowizn z majątku wspólnego. Żeby tego dokonać musi być rozdzielność majątkowa pomiędzy małżonkami. Darowizny między małżonkami dokonywane są z majątku odrębnego. Darowizna z majątku wspólnego następuje za zgodą obu małżonków. Nie występowałem o nabycie spadku ani o dział spadku, a sądy obu instancji traktowały mnie jakbym nie miał prawa do spadku, i że jestem niedobry, bo nie pozwoliłem zabrać sobie wszystkiego. Ale, żeby zabrać mi więcej, włożono na mnie niezawinione koszty biegłych. Tak wygląda sprawiedliwość w Polsce. Adwokat przyczynia się wzrostu kosztów, to strona bez adwokata za to płaci. Złożyłem skargę do RPO na sąd i adwokata. Złożyłem również wniosek, by RPO wystąpił o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Otrzymałem wyjaśnienia przepisów, które można znaleźć w Internecie. Nie było żadnego odniesienia do niezgodności z prawem. Poradzono mi jedynie, że jeżeli chcę wystąpić o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, to są od tego radcy prawni i adwokaci. Tzn. poniosłem szkodę (straciłem połowę spadku), to jeszcze mam wydać na adwokata, czy radcę prawnego. SN uwzględnia jedynie 0,03% takich skarg. Intryguje mnie jedna sprawa, jak zdają egzaminy podczas studiów prawniczych absolwenci prawa, potem na aplikacjach. Jakich porad udzielają, jeżeli przychodzi klient i chce tak zrobić dział spadku, żeby dzieciom nic nie dać. A jakich porad udzielają, gdy przychodzą klienci strony przeciwnej z gotowym wnioskiem innego adwokata, zawierający mnóstwo wyżej opisanych błędów. Ja nie korzystałem z adwokata. Opierałem się na komentarzach naukowych i orzecznictwie SN. Z powyższego wynika, że komentarze autorytetów prawniczych w Polsce nie mają znaczenia przed Sądem. Z jakich komentarzy uczą się sędziowie i adwokaci. Oto jest pytanie.
~gość
07-07-2011 / 19:53
I bardzo dobrze. Trzeba to takze ujawniac, niech ludzie wiedzą kogo unikać. Adwokacka hiena nie zasługuje na ochronę.
~max
07-07-2011 / 16:47
ja tez zostalam skrzywdzona przez nieuczciwego adwokata z Krakowa Anna Czosnowska na rozprawie przed WSA nie umiała wykrzesac sllowa, kasacje napisala na poziomie szkoly podstawowej,co stwierdzilo 3 sedziow NSAw W-wie na rozprawe nawet nie wyslala aplikanta,a jeszcze odgrazala SIE ZE bym nie pisala do ORA bo to sa jej wychowankowie,to i tak nie zostanie ukarana, pobrala nie male pieniadze.Ze sprawa zapoznany jest Rzecznik Praw Obywatelskich teraz bede rzadać odszkodowania przez sadem, i wyeliminowania jej z wykonywania zawodu
~gosc
06-07-2011 / 18:40
PALESTRA, jak to brzmi dumnie. Powinni dodać złodziejska
~pokrzywdzony
06-07-2011 / 17:54
Pani Jolanto z Warszawy - nie wiem czy to będzie chociaż małe pocieszenie dla Pani, ale tak jak Pani została skrzywdzona przez Artura Łatę podobnie, a może jeszcze bardziej została skrzywdzona nasza rodzina przez "cwaniaka" adwokata Piotra Skrzydelskiego z Warszawy.Ten adwokat również nie zasługuje na miano człowieka. O zgrozo tacy ludzie powinni być wykluczeni z zawodu. Tak jak Pani pisze - los jest w wielu przypadkach jest sprawiedliwy i źli ludzie dostaną z powrotem porcję zła, którą sami stworzyli.
~odcisk
06-07-2011 / 16:09
Z własnego doświadczenia.______ Prokurator umorzył postępowanie w sprawie zabójstwa człowieka z uwagi na brak znamion czynu zabronionego Jako pokrzywdzony zwracam się do adwokata aby w sposób fachowy zaskarżył to postanowienie. Adwokat czyta pierwszą stronę postanowienia i nagle szybko odwraca na drugą stronę żeby zobaczyć, który to prokurator jest taki praworządny. Adwokat wyrażnie uśmiechają się mówi, że napisze zażalenie, ale drogo to będzie kosztować, bo 2000,00 zł. Zgoda odpowiadam. Wówczas adwokat, czyli wykwalifikowany prawnik oświadcza, że w siedem dni to on nie zdąży napisać.
~Jolanta z Warszawy
06-07-2011 / 13:54
Ja również zostałam oszukana i bardzo skrzywdzona przez znanego Mec. Artura Łatę , jest to osoba publiczna ,występuje w TVN w serialu p.t. „Anna Maria Wesołowska „ jako prokurator ,ten pan Artur ŁATA zgodził się bronić mojego męża Zenona w sprawie karnej. W aferze w która został wplątany mój mąż, tyko z pomówienia , zwykłego przestępcy recydywisty jakiegoś niby „świadka koronnego” bez udokumentowania jakichkolwiek innych dowodów winy męża .Na początku nasza współpraca z Panem Mec. A. Łatą przebiegała dość optymistycznie i nic nie wskazywało na to że jest to zwykły sprzedawczyk i oszust , człowiek pozbawiony wszelkich zasad etyki zawodu adwokata , po prostu zwykła „hiena cmentarna” żerującą i żyjąca z tragedii ludzkich … a ja tak bardzo mu wierzyłam , ufałam byłam przekonana ze trafiłam na prawdziwego uczciwego obrońcę człowieka ,byłam przekonana że Pan takim właśnie jest … do dziś brzmią mi w uszach Pana słowa .które wywarły na mnie oraz na osoby z którymi byłam ogromne wrażenie cyt” Pani Jolanto damy rade …przyrzekam Pani uczciwie sumienie i solennie z bronić Pani męża ze wszystkich sił, Pani mąż na pewno wyjdzie na wolność pierwszy …. na Pani męża nie ma nic” …przyrzeczenie to dostałam w obecności świadków ,gdyż na spotkania z panem Menesem zawsze przychodziłam z osobami towarzyszącymi, nigdy nie byłam sama . Kwotę jaka zażyczył sobie pan mecenas za obronę to, aż 20.000zl (dwadzieścia tysięcy złotych ) Byłam przerażona i załamana oraz zrozpaczona , nie maiłam pojęcia jak zdobyć tak dużą gotówkę ,jednak pan mecenas w swej łaskawości zaproponował że może to być w ratach lecz pierwsza rata musi być w wysokości 10.000 zł i wpłacana w trzy dni , bo inaczej nie ruszy sprawy. A kolejne jak najszybciej, Moja rodzina i przyjaciele przyszli mi z pomocą , wiedzach o niewinności mojego męża ,widząc moja straszna rozpacz , strach o mojego niewinnego męża przebywającego w więzieniu , wplatanego w cos z czym nie miał nigdy nic wspólnego .Wreszcie po wielkich trudach i cierpieniach udało nam się zdobyć dla pana Mec. Artura Łaty 10.000 zł i wszyscy byliśmy spokojni , szczękliwi i zadowoleni ze mój mąż ma wspaniałego uczciwego z prawdziwego zdarzenia obrońcę, który nie rzuca slow na wiatr – a mój mąż Zenon zaraz wróci do domu. Następne pieniądze na kolejne raty zostały zebrane znów wielkim trudem , wyrzeczeniem z wielu spraw całej rodziny nic się wtedy nie liczyło tylko jak najszybciej ratować niewinnego męża z więzienia ,zaciągając pożyczki z Banku oraz od znajomych , po prostu wszędzie, wierząc w skuteczność i obietnice pana mecenasa Artura Laty. .Niestety po otrzymaniu ostatniej raty pan mecenas Artur Łata natychmiast przestał interesować się sprawa ,nie chodził na rozprawy męża, nie chodził na widzenia do męża i załatwiał mi widzeń .ja nie wiedziałam gdzie przebywa mój mąż i w jakim jest obecnie wiezieniu a było ich naprawdę wiele…. Wozili mojego męża po różnych strasznych więzieniach ,ot tak dla zabawy ,aby się przyznał do zarzucanych mu czynów, taka taktyka na zmiękczenie niewinego czlowieka nigdy wcześniej nie karanego. Niedopuszczalne jest to że nie był pan nawet na najważniejszej decydującej rozprawie gdy był słuchany „świadek koronny” tylko pn obciążał męża, na tak ważna rozprawę wysłał swojego „substyta” który był obrońca oskarżonego w tej samej sprawie , A od tego przesłuchania tak wiele zależało gdyby Pan dotrzymał DANEGO słowa i był na tej decydującej rozprawie to mój maź byłby na WOLNOŚĆI kłamał pan w żywe oczy oszukiwał nie odbierał moich telefonów PO PROSTU nie robił NIC !!!. NAWET SZKODZIL!!!! będąc obrońcą mojego męża pan Mec ,Artur Łata brał widzenie do innego oskarżonego w tej samej sprawie przestępcy (co jest niezgodne z zasadami etyki adwokata) na to wszystko mam dowody ….nieuczciwość ,chciwość pazerność brak zasad etyki zwodu adwokata ,u Pana Artura Łaty doprowadziły moja rodzinę do tragedii, koszmaru w którym trwam do dziś ,a nawet do skazania mojego niewinnego męża tylko z pomówienia recydywisty bandyty - na 10 lat więzienia, Do dnia dzisiejszego nie mogę doprosić się od pana Artura Łaty pokwitowania za pobrane pieniądze na obronę mojego męża . pomimo pisemnych i ustnych próśb o pokwitowanie . Tyle Pan obiecywał pięknych słów używał a tak naprawdę nic pan nie zrobił , wręcz zaszkodził, wiedział pan doskonale ze jestem bez pracy ze mój maż jest jedynym żywicielem mojej rodziny ze mam bardzo chorego syna ,a pomimo to Skrzywdził nas Pan okropnie z premedytacja PYTAM DLACZEGO ???- wierzę ze moja krzywda uczyniona przez Pana wróci do Pana z podwójnym uderzeniem i życzę panu tego z całego serca TAK MI DOPOMÓŻ BÓG , mówi się ze dobro powraca lecz zło uczynione innemu niewinnemu człowiekowi powraca dwukrotnie .Na czyimś nieszczęściu nikt nie zbuduje szczęścia ,będzie to tylko pozorne i na chwile panie Mecenasie Arturze Łata. Ja z całego serca życzę panu aby zalazł się ktoś w stosunku do pana zachował się tak jak pan zachował się w stosunku do mnie i mojej rodziny !!!!! Zniszczył Pan wszystko w co wierzyłam ,zniszczył pan moja rodzinę .,dzięki pana nieuczciwej pracy zostałam z ogromnymi kredytami w Banku długami u przyjaciół z chorym synem a wszystko to po to ze Pan OBIECYWAL UCZCIWOŚĆ sumienność i lojalność W OBRONIE MOJEGO męża a OKAZAL SIĘ pan PANIE Mec. Artur ŁATA ZWYKLYM OSZUSTEM i SPRZEDAWCZYKIEM - NIGDY PANU TEGO NIE WYBACZĘ!!!!. złamał Pan wszystkie zady ETYKI ZAWODU ADWOKATA POWINIEN PAN ZOSTAC WYRZUCONY Z PALESTRY
~alfonsopier
06-07-2011 / 00:11
Na wstępie do aplikanta - jak mi nie pasują agencje towarzyskie do do nich nie chodzę - jak ci nie pasują artykuły to ich nie czytaj. Co do adwokatów to im uczciwszy tym biedniejszy. W lublinie znany adwokat notabene obecny dziekan wraz z kolesiem Kokoszyńskim w jedenej kancelarii prowadzili sprawę kupującego dom Jerzego Pietrzyka i Kozioła który dom nie swój sprzedawał. Tak matali tak kombinowali że kupujący pomimo wpłaty olbrzymiej zaliczki domu nie kupił a zwrotu kasy nie dostał a na dodatek ponieważ zamieszkiwał w zadatkowanym domu wraz z rodziną to jeszcze obciążono go kosztami jak za wynajem. I tak pan Jerzy Pietrzyk poszedł z torbami a ćwok mec. sendecki i kokoszyński obnosili się wśród kolegów adwokatów że orżneli klienta na kilkaset tysięcy zł. Tak więc ogólnie adwokaci to po prostu krwiopijce i nie jest dla nich ważne czy sprawę wygrają czy nie - najważniejsze żeby klienta orznąć z kasy a i mająek jego przy okazji pochłonąć. Smród śmierdzących nie pranych latami tóg adwokatów, sędziów, i prokuratorów.
~aplikant
05-07-2011 / 19:21
większość tych artykułów piszą straszni ignoranci
~agent
05-07-2011 / 10:32
Polecam stronę " mafia urzednicza Paweł Rey" artykuły i filmy wstrząsające bezprawiem